W ramach poznawania klasyki kryminału sięgnąłem po drugą już część cyklu powieściowego „Philip Marlowe” pióra amerykańskiego pisarza Raymonda Chandlera, uhonorowanego wyborem na prezydenta Mystery Writers of America (MWA), jednego z mistrzów kanonu noir (czarny kryminał). Marlowe, protagonista tej serii, to amerykański amerykański prywatny detektyw; opowieści o nim wywarły niezatarty wpływ na rozwój fikcji kryminalnej, detektywistycznej i należy je również uznać za prekursorskie w ramach konwencji, które później wyewoluowały w pełnoprawne podgatunki, takie jak kryminał społeczny. Druga odsłona „Marlowe’a” nosi tytuł „Żegnaj, laleczko” (oryg. „Farewell, My Lovely ”), a ja wybrałem wydanie Storyside w formie audio z głosem Przemysława Bluszcza i na podstawie nowego, świetnego tłumaczenia Bartosza Czartoryskiego.
Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.
czwartek, 1 stycznia 2026
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
