Jakiś czas temu w poście Rozterki z Oplem w tle pisałem o przyczynach, dla których tak mądre z pozoru zachowania, jak promowanie wyrobów własnego przemysłu, nie bardzo mają w Polsce sens. Dziś pragnę poruszyć temat na pierwszy rzut oka odrębny, a jednak z tamtym powiązany.
Jakiś czas temu, po trzech i pół roku użytkownia, padł mój ulubiony telefon komórkowy Samsung Solid GT-B2710. Byłem z niego niezwykle zadowolony, ale szczerze mówiąc oczekiwałem, że taki pancerny model wykaże się dłuższą żywotnością, tym bardziej, że nie był wystawiany na żadne żywioły ani poddawany morderczym testom, do których ponoć był stworzony. Wręcz odwrotnie – dbałem o niego bardziej, niż przeciętny użytkownik o normalny aparat.
