No cóż, przyznam się od razu, po powieść „Mała Syberia” współczesnego (ur. 1971) fińskiego autora Antti Tuomainena sięgnąłem skuszony entuzjastycznym przyjęciem, z jakim się spotkała zarówno w Finlandii, jak i w świecie. Nie czytałem blurba, nie robiłem researchu o autorze… Wybrałem wydanie by Albatros, w formie audio z głosem Filipa Kosiora i w tłumaczeniu Bożeny Kojro.
Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.
czwartek, 15 stycznia 2026
Antti Tuomainen „Mała Syberia” - mroźnie, kryminalnie i sensacyjnie
No cóż, przyznam się od razu, po powieść „Mała Syberia” współczesnego (ur. 1971) fińskiego autora Antti Tuomainena sięgnąłem skuszony entuzjastycznym przyjęciem, z jakim się spotkała zarówno w Finlandii, jak i w świecie. Nie czytałem blurba, nie robiłem researchu o autorze… Wybrałem wydanie by Albatros, w formie audio z głosem Filipa Kosiora i w tłumaczeniu Bożeny Kojro.
poniedziałek, 12 stycznia 2026
"Prawdziwa powieść" Minae Mizumura - O kaprysach fortuny i kuciu własnego losu
Minae Mizumura
Prawdziwa powieść
Tytuł oryginału: Honkaku Shōsetsu
Tłumaczenie: Anna Zielińska-Elliott
Wydawnictwo: Tajfuny
Liczba stron: 744
Format: papier
Niezbadane są wyroki kapryśnej Fortuny, która bywa dla ludzi złośliwa i okrutna, potrafiąc jak nikt inny uzmysłowić człowiekowi jego małość, jego śmieszność związaną z przeświadczeniem, że o wszystkim, co dla nas ważkie i istotne można samodzielnie decydować, że z odpowiednią dozą uporu i determinacji, można zrealizować swoje zamierzenia i cele. Ale w swej przewrotności i nieprzewidywalności, Tyche (pod takim imieniem czcili ją starożytni Grecy) potrafi zdobyć się również na niewyobrażalną szczodrość, która jest dosłownie łaską z nieba – tyle, że dany od losu prezent też trzeba umieć wykorzystać, o czym przypomina nam Minae Mizumura (1951), japońska pisarka, autorka książki Prawdziwa powieść.
piątek, 9 stycznia 2026
"Rytm Harlemu" Colson Whitehead - Harlemowskie noce i dnie
Colson Whitehead
Rytm Harlemu
Tytuł oryginału: Harlem Shuffle
Tłumaczenie: Rafał Lisowski
Wydawnictwo: Albatros
Cykl: Ray Carney
Liczba stron: 335
Format: .epub
W cukierni biały gliniarz spędził więcej czasu niż w poprzednich miejscach. Carney pamiętał, jak Pepper zabrał go na polowanie na Miami Joego. Przypomniał sobie te wszystkie przykrywki i kryjówki, które bandzior odkrył przed nim podczas poszukiwań zdrajcy. Wtedy przed Carneyem nagle objawiły się miejsca, których nigdy wcześniej nie widział, niczym jaskinie odsłonięte podczas odpływu, prowadzące ku mrocznym celom. Były tam od zawsze, zapewniały ukryte trasy do podziemnego świata. Tym razem runda z Munsonem zaprowadziła Carneya do miejsc, które widywał codziennie, mijał od dziecka, i odsłoniła je przed nim jako przykrywki. Ich drzwi były wejściami do innych miast… nie, różnymi wejściami do jednego rozległego tajemnego miasta. Zawsze będącego blisko, przylegającego do wszystkiego, co znajome, leżącego tuż pod powierzchnią. Jeśli wiedziało się, gdzie spojrzeć [1]. Cóż skrywają w sobie te mroczne zakamarki, na co dzień pozostające niewidoczne dla mniej wprawnego oka? Kim są ludzie, którzy je zamieszkują? W jakim rytmie toczy się tamtejszy byt? I wreszcie, czy możliwe jest egzystowanie w obu rzeczywistościach, płynne przeskakiwanie z jednej do drugiej? Ciekawych refleksji w tej materii dostarcza Colson Whitehead (ur. 1969), amerykański pisarz, laureat wielu nagród (na jego koncie znajdują się Pulitzer, National Book Award i Nagroda im. Arthura C. Clarke’a), autor powieści Rytm Harlemu.
środa, 7 stycznia 2026
"The Body Artist" Don DeLillo - Pulsar straty
Don DeLillo
The Body Artist
Wydawnictwo: Scribner
Liczba stron: 128
Format: papier
Mkniemy przez życie, przeciskając się przez kolejne pasaże doświadczeń. Nasze ciało, potężna maszyneria, działania której wciąż nie jesteśmy w stanie zgłębić, mimo iż towarzyszy nam od zarania cywilizacji, bacznie odbiera docierające do nas z otoczenia bodźce, przepuszczając je przez szereg wysoce zindywidualizowanych filtrów i zamienia je na wrażenia. Jedne impulsy są słabe, niemal niedostrzegalne, rejestrowane gdzieś na marginesach świadomości, ale są też sygnały potężne, rozbłyskujące niczym pulsary, pozostawiające w naszej psychice trwały ślad. Takim mocnym impulsem, który może wykoleić nas ze ścieżek rutyny i pchnąć do wędrówki w nieznane rejony naszego własnego umysłu jest z pewnością nagła strata bliskiej nam osoby, o czym przekonuje nas Don DeLillo (1936), amerykański pisarz, dramaturg i eseista, obok Thomasa Pynchona i Johna Bartha, czołowy przedstawiciel amerykańskiego postmodernizmu, autor noweli The Body Artist.
wtorek, 6 stycznia 2026
Krzysztof Piskorski „Czworo i Bies” - wyciszany wariant literatury katastroficznej i postapo
Po audiobook „Czworo i Bies” według Krzysztofa Piskorskiego i z głosem Marcina Bosaka sięgałem z mieszanymi uczuciami. Skojarzenia z powieścią Przymanowskiego z jednej strony, fakt, że nie wydano wersji drukiem (ani tradycyjnym, ani elektronicznym) z drugiej. No, ale zacząłem słuchać i zaraz Wam opowiem, co z tego wynikło. A wynikło…
niedziela, 4 stycznia 2026
„Fałszywy trop” („Kurt Wallander” #5 ch.o.#6) - mroczno, kryminalnie i społecznie
W ramach uzupełniania moich czytelniczych luk w cyklu powieściowym „Kurt Wallander”, pióra nieżyjącego już niestety (1948-2015) szwedzkiego mistrza mroczniejszej odmiany kryminału społecznego Henninga Mankella, sięgnąłem teraz po „Fałszywy trop”. Powieść jest piątą w cyklu i zarazem szóstym tomem w kolejności wydarzeń rozgrywających się w świecie wyobrażonym. Wybrałem wydanie audio by Biblioteka Akustyczna z głosem Leszka Filipowicza i na podstawie tłumaczenia niezawodnej Haliny Thylwe.
sobota, 3 stycznia 2026
Adrian Bednarek „W matni strachu” („Zapomniany” #2) - trochę za dużo stylu „American Psycho”
No i nadszedł czas na drugą część dyptyku pióra współczesnego polskiego autora Adriana Bednarka „Zapomniany” zatytułowaną „W matni strachu”. Pierwsza powieść cyklu, „Zapomniany”, oryginalny thriller kryminalny, mimo pewnych zastrzeżeń, bardzo mi się podobała, więc do drugiej podszedłem z dość dużymi oczekiwaniami. Ponownie wybrałem wydanie audio, i ponownie z głosem Filipa Kosiora.
piątek, 2 stycznia 2026
"Poza królestwo" Yaa Gyasi - O ciężarze wyimaginowanych przewin
Yaa Gyasi
Poza królestwo
Tytuł oryginału: Transcendent Kingdom
Tłumaczenie: Hanna Pustuła-Lewicka
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 344
Format: papier
Trudne i bolesne przeżycia mogą wyryć trwałe ślady na naszej psychice. Doświadczenia ekstremalne, daleko wykraczające poza spektrum dostępne innym ludziom, nie są możliwe do wymazania, usunięcia, zapomnienia, stąd w ogromnej mierze determinują one nasze dalsze losy. O tym, jaki to będzie wpływ, najczęściej decyduje fakt, w jaki sposób podejdziemy do tego, co tak nam niemiłe, zatrważające czy przykre, przy czym nie sposób mówić tu o postępowaniu zero-jedynkowym. Próby walki z traumami, ich przepracowania i oswojenia, szczególnie w pojedynkę, to balansowanie na cienkiej linie, rozciągniętej pomiędzy bagnem strapienia, chęci rozdrapywania ran (jako formy kary) i obwiniania siebie, a wartkim strumieniem szaleńczego, straceńczego i autodestrukcyjnego zapału do działania, by w mniejszym lub większym stopniu poprawić źle funkcjonującą rzeczywistość, jaka nas otacza, odkupując tym samym (na ogół wmawiane sobie) popełnione błędy. O tym, że zachowanie balansu – umożliwiającego z jednej strony spojrzenie na przeszłość bez grymasu cierpienia, z drugiej zaś pozwalającego na funkcjonowanie w codziennym życiu, bez ciągłej konieczności odpokutowywania swoich (nierzadko wyimaginowanych) przewin – jest ogromnym wyzwaniem, przypomina nam Yaa Gyasi (ur. 1989), ghańsko-amerykańska pisarka, autorka powieści Poza królestwo.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)







