wtorek, 25 lutego 2020

Azazel, czyli pierwsze spotkanie z Borisem Akuninem







Boris Akunin

oryg. Борис Акунин
(prawdziwe nazwisko Григорий Шалвович Чхартишвили)

Azazel

tytuł oryginału: Азазель
cykl: Przygody Erasta Fandorina, #1
tłumaczenie: Jerzy Czech
czyta: Krzysztof Gosztyła
Świat Książki 2009
ISBN: 9788324725151


Sięgając po powieść Azazel otwierającą cykl o przygodach Erasta Fandorina, moskiewskiego policjanta, kompletnie nie wiedziałem, czego się spodziewać poza tym, że opinie czytelników są raczej pozytywne. Kompletnie też nieznany był mi autor, czyli Boris Akunin, pisarz rosyjski pochodzenia gruzińskiego zajmujący się również tłumaczeniami z języka japońskiego.




poniedziałek, 24 lutego 2020

Gabriela Adameşteanu "Stracony poranek" - Aby język giętki

Stracony poranek

Gabriela Adameşteanu

Tytuł oryginału: Dimineaţă pierdută
Tłumaczenie: Tomasz Klimkowski 
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Liczba stron: 492




 

Nasza polska noblistka na kartach jednej ze swoich powieści pisze: (…) To, co się nie porusza, stoi w miejscu. To, co stoi w miejscu, rozpada się [1]. Bezruch to apatia, bezwład i bierność, a stąd już tylko krok do pogodzenia się z rychłym opuszczeniem ziemskiego padołu. Wydaje się, że o potrzebie czy wręcz konieczności nieustannego przemieszczania się doskonale wie Vica Delcă, jedna z bohaterek powieści Stracony poranek autorstwa Gabrieli Adameşteanu (ur. 1942), rumuńskiej pisarki, dziennikarki, tłumaczki i literaturoznawczyni.

niedziela, 23 lutego 2020

Buszujący w zbożu Salingera, czyli skąd te zachwyty?



Jerome David Salinger

Buszujący w zbożu

tytuł oryginału: Catcher in the rye
tłumacz: Maria Skibniewska
Wydawnictwo Iskry 1998
liczba stron: 256
ISBN: 83-207-1536-9


Lekturą lutego 2020 Dyskusyjnego Klubu Książki w Rawie Mazowieckiej była kultowa książka pióra amerykańskiego „autora jednej powieści” Jerome Davida Salingera pod tytułem, który kojarzy każdy interesujący się literaturą – Buszujący w zbożu.



sobota, 22 lutego 2020

Kij w szprychy 2 – czy książki elektroniczne są ekologiczne?







Od razu, żeby nie było – posiadam i używam czytnik e-booków, nawet powiedziałbym, że z wyższej półki, i bardzo często korzystam z audiobooków. Doceniam niepowtarzalne odczucia książki drukowanej na papierze, ale i zalety wspomnianych form elektronicznych. Kiedy jednak słyszę argumenty, że książki w formie elektronicznej są bardziej ekologiczne niż papier, to mam wielkie wątpliwości.



piątek, 21 lutego 2020

Simone de Beauvoir "Starość" - O zmierzchu człowieczego żywota

Starość

Simone de Beauvoir

Tytuł oryginału: La Vieillesse
Tłumaczenie: Zofia Styszyńska
Wydawnictwo: Czarna Owca
Liczba stron: 656
 
 
 
 
Starość to ten etap życia, do którego mało komu jest śpieszno. Tyle, że niechęć czy lęk nie są żadnymi sposobami opóźnienia tego, co nieuchronne – nikt, kto przedwcześnie nie umrze, nie jest w stanie uniknąć sędziwego wieku i związanych z nim niedogodności. Człowiek współczesny niezbyt chętnie myśli o tym, co czeka go w przyszłości, oddając się chwili bieżącej, sycąc zmysły pięknem i przyjemnościami. Apoteoza ciała sprawia, że młodość jawi się jako rzecz wysoce pożądana – wymyślane są kolejne sposoby jej zachowania. Z kolei starość kojarzona jest raczej z brzydotą, zniedołężnieniem i słabością, z racji czego w kulturze popularnej jest na ogół traktowana niczym temat tabu. Jak jednak zmieniał się stosunek człowieka do tego schyłkowego okresu ziemskiej wędrówki? Czy ludzka cywilizacja zawsze postrzegała go z trwogą przemieszaną z niechęcią? Próby podjęcia odpowiedzi na to niełatwe pytanie podjęła się Simone de Beauvoir (1908 – 1986), francuska pisarka, filozofka i feministka, autorka eseju Starość.

czwartek, 20 lutego 2020

Rzeźnik, czyli John Lutz po raz drugi



John Lutz

Rzeźnik

tytuł oryginału: In for the Kill
tłumacz: Magda Witkowska
cykl: Frank Quinn (tom 2)
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: 2015-02-05
liczba stron: 432
ISBN: 9788379611690



Ponieważ pierwsze spotkanie z Frankiem Quinnem (powieść Mrok), nowojorskim policjantem i protagonistą cyklu powieściowego Frank Quinn pióra Johna Lutza, amerykańskiego twórcy kryminałów, sensacji i thrillerów, uznałem za udane, więc siłą rzeczy musiałem sięgnąć po drugą książkę serii, czyli Rzeźnika. Nieraz wyśmienitym nawet pozycjom zdarza się czekać w tej sytuacji dość, albo nawet bardzo długo, ale ten cykl wydawniczy ma na grzbiecie każdego tomu wypisany bardzo czytelną i rzucającą się w oczy czcionką tytuł oraz nazwisko autora, a ponieważ poszczególne tomy są dość grube, więc grzbiety szerokie i z daleka kuszą na bibliotecznej półce. Tak więc jakoś wychodzi, że ile razy zajdę do biblioteki, to Lutz też ląduje w plecaku.




wtorek, 18 lutego 2020

Kij w szprychy 1 – węgiel, smog i sprawa Polska




Mainstream wmawia nam, że smog w Polsce pochodzi z pieców w domach opalanych węglem i lansuje tezę, iż Polska jest głównym trucicielem oraz przyczyną zmian klimatycznych w Europie, a może i nawet na świecie. Czy nie jest to aby dowód na odmóżdżenie lub zakłamanie, nie wiem co gorsze, mediów w naszym kraju?


Najpierw przykład jednostkowy – Kraków. O tragicznej jakości powietrza w grodzie Kraka słyszał chyba każdy Polak, podobnie jak o jego przyczynie – smogu z pieców domowych opalanych węglem. Czy aby nie jest z tym smogiem trochę tak, jak ze Smokiem (Wawelskim), czyli nie jest to aby legenda, inaczej bujda na resorach?




poniedziałek, 17 lutego 2020

Kazuki Sakuraba "Czerwone dziewczyny. Legenda rodu Akakuchibów" - Największą sztuką jest zacząć coś, a potem z powodzeniem to kontynuować

Czerwone dziewczyny. Legenda rodu Akakuchibów

Kazuki Sakuraba

Tytuł oryginału: Akakuchibake no Densetsu
Tłumaczenie (z j. ang.): Łukasz Małecki
Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron: 416
 
 
 
 
Serce wali ci jak oszalałe, ale wysiłek się opłacił. Nie, dalej już nie możemy wejść. Zresztą jesteśmy już wystarczająco wysoko. Weź jeszcze jeden głęboki wdech, by uspokoić oddech. A teraz spójrz w górę. Zgadza się, na szczycie wzniesienia znajduje się piękna rezydencja w kolorze czerwonych zwiędłych liści. Budynek lata świetności ma już za sobą, widać zresztą, że zgarbił się nieco i pochylił pod ciężarem upływającego czasu, ale wciąż fascynuje i zadziwia swoją nieszablonową architekturą. W jego murach skrywa się historia rodu Akakuchibów, jednej najpotężniejszych rodzin w górzystym i wietrznym regionie San’in, w którym aktualnie się znajdujemy. Jeśli ciekawią cię perypetie tej oryginalnej familii, to sięgnij po powieść japońskiej pisarki Kazuki Sakuraby (ur. 1971), pt. Czerwone dziewczyny. Legenda rodu Akakuchibów.