piątek, 16 lutego 2018

Iris Murdoch "Dzwon" - Na uboczu, a wciąż na świeczniku

Dzwon

Iris Murdoch

Tytuł oryginału: Bell
Tłumaczenie: Krystyna Tarnowska
Wydawnictwo: PIW
Liczba stron: 331
 
 
 
 
Dzwon to instrument, który wiąże się z bardzo bogatą symboliką. Jako, że jego odgłos był wezwaniem do modłów, jest on przypomnieniem o konieczności bycia posłusznym wobec Boga i jego praw. To także echo boskiej wszechmocy i władzy. Dzwon obwieszcza ważkie nowiny, zarówno te będące zapowiedzą wielkiego szczęścia jak i zwiastunem klęski, tragedii. Wreszcie dzwon odzwierciedla człowiecze serce oraz potęgę wielkiego uczucia, jakim darzymy bliźniego. Dzwon to także tytuł powieści Iris Murdoch, w której wspomniany instrument odgrywa niepoślednią rolę.

poniedziałek, 12 lutego 2018

Iris Murdoch "Czas aniołów" - A co, jeśli Boga nie ma?

Czas aniołów

Iris Murdoch

Tytuł oryginału: The Time of the Angels
Tłumaczenie: Agnieszka Glinczanka
Wydawnictwo: PIW
Liczba stron: 225
 
 
 
 
Bóg umarł! Bóg nie żyje! Myśmy go zabili! Jakże się pocieszymy, mordercy nad mordercami? Najświętsze i najmożniejsze, co świat dotąd posiadał, krwią spłynęło pod naszymi nożami – kto zetrze z nas tę krew? Jakaż woda obmyć by nas mogła? Jakież uroczystości pokutne, jakież igrzyska święte będziem musieli wynaleźć? Nie jestże wielkość tego czynu za wielka dla nas? Czyż nie musimy sami stać się bogami, by tylko zdawać się jego godnymi? [1]. I wreszcie, czy śmierć Boga równoznaczna jest ze śmiercią moralności? A jeśli tak, to kto wtedy winien przejąć Jego rolę?  Nie sposób odnaleźć odpowiedzi na wszystkie wymienione pytania, ale przynajmniej nad częścią z nich, w swoim utworze zatytułowanym Czas aniołów, pochyliła się Iris Murdoch (1919 – 1999), angielsko-irlandzka pisarka i filozof.

piątek, 9 lutego 2018

Yōko Ogawa "Miłość na marginesie" - Poza światem słów

Miłość na marginesie

Yōko Ogawa

Tytuł oryginału: Yohaku no ai
Tłumaczenie: Anna Horikoshi
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 272
 
 
 
 
Słuch, czyli zmysł umożliwiający nam percepcję fal dźwiękowych, to cudownie skomplikowana aparatura, chociaż przyznać trzeba, że na co dzień rzadko poświęcamy jej uwagę. Małżowina, przewód słuchowy, błona bębenkowa, młoteczek, kowadełko, strzemiączko, okienko owalne czy ucho wewnętrzne to terminy pozostające poza orbitą naszym zainteresowań, z którymi zapoznajemy się bliżej dopiero wtedy, gdy pojawia się problem z naszymi uszami. Literatura, podobnie jak codzienne życie, równie rzadko zajmuje się słuchem, chociaż jak to z książkami bywa, można znaleźć pośród nich pozycje traktujące nawet o tak nietypowym zagadnieniu. Dobrym przykładem jest powieść Miłość na marginesie, autorstwa japońskiej pisarki Yōko Ogawa.

piątek, 2 lutego 2018

Natsuo Kirino "Ostateczne wyjście" - Poza krawędzią

Ostateczne wyjście

Natsuo Kirino

Tytuł oryginału: OUT
Tłumaczenie (z j. ang.): Marek Fedyszak
Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 584
 
 
 
 
Wielu z nas żywi przekonanie, że doskonale znamy samych siebie – wydaje się nam, że wiemy, na ile nas stać oraz jakie są nasze limity. Kiedy jednak przewrotny los skonfrontuje nas z sytuacją krańcową, ekstremalną, daleko wykraczającą poza ramy szarej i powtarzalnej codzienności, szybko uświadamiamy sobie, że w naszej psychice znajdują się pokłady, do których nigdy jeszcze nie dotarliśmy. Obcość wypełza na światło dzienne, rozlewając się po naszej duszy, budząc strach i trwogę, bowiem ze zgrozą uzmysławiamy sobie, że kiedy już przekroczymy pewną granicę, nie potrafimy racjonalnie wyjaśnić swojego postępowania, ani w pełni zrozumieć bodźców, które pchnęły nas do zrobienia rzeczy nieodwracalnych, ostatecznych. W takim właśnie położeniu znajdują się bohaterki powieści Ostateczne wyjście, pióra Natsuo Kirino (ur. 1951), japońskiej pisarki, specjalizującej się w dziełach, w których przeplatają się wątki kryminalne oraz obyczajowe.

sobota, 27 stycznia 2018

Totalne zaskoczenie, czyli Metro 2035 Glukhovskiego




Dmitry Glukhovsky

oryg. Дмитрий Алексеевич Глуховский

Metro 2035

tytuł oryginału: Метро 2035
tłumaczenie: Paweł Podmiotko
cykl: Metro (tom 3)
seria: Uniwersum Metro 2033
wydawnictwo: Insignis 2015
liczba stron: 540

wersja audio:
czyta: Krzysztof Gosztyła
wydawnictwo: Insignis 2017
rozmiar pliku: 1,1 GB
czas: 21 godz. 15 min



Po wojnie z użyciem broni atomowej pomiędzy Rosją a USA niedobitki ludności Moskwy schroniły się pod ziemią, w labiryncie stacji i tuneli tamtejszego metra. Artem Czarny, który miał kilka lat, gdy nastąpiła zagłada świata na powierzchni, taki bohater mimo woli, był protagonistą dwóch pierwszych powieści cyklu Metro pióra Dmitriego Glukhovskiego, współczesnego rosyjskiego pisarza, dziennikarza, korespondenta wojennego, felietonisty, radiowca, prezentera telewizyjnego i poligloty. Postać Artema zyskała sympatię szerokich rzesz czytelników, a świat Metra tak się spodobał, że również inni autorzy zaczęli pisać powieści, których akcja rozgrywa się w Uniwersum Metro. Metro 2033 i Metro 2034 ewidentnie przypadły mi do gustu, dlatego sięgając po Metro 2035 byłem pełen obaw. Czy autor utrzyma poziom? Czy to wystarczy? Czy ma jakieś nowe pomysły, czy tylko napisał dla kasy prostą kontynuację? A może zaskoczy? Ale czym? Kolejnym zagrożeniem, niczym w jakimś serialu telewizyjnym, w którym nic się już nie zmienia poza kolejnymi, coraz bardziej wydumanymi sytuacjami mogącymi skończyć się totalną zagładą? Zdobyłem się na odwagę i zacząłem nie czytać, lecz słuchać, gdyż tym razem sięgnąłem po audiobooka.


piątek, 26 stycznia 2018

Joanna Bator "Rok królika" - W pogoni za samym sobą

Rok królika

Joanna Bator

Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 480
 
 
 
 
 
 
Nie mogłam uwierzyć w to, co miałam teraz przed oczami. „Szok! Królik grozy atakuje. Nawiedzony przez duszę zmarłej właścicielki królik masakruje mieszkańców Ząbkowic Śląskich. Wywiad z pierwszymi ofiarami specjalnie dla czytelników naszej gazety”. Królik grozy z ludzką duszą! Wyzębiał się do mnie z tabloidu, który od początku leżał na stoliku, ale akurat na króliku postawiłam wcześniej wielki papierowy kubek z niedobitą kawą [1]. Wyobraźmy sobie, że jesteśmy właśnie na życiowym rozdrożu, staramy się zerwać z tym, przez co przeszliśmy, odrzucając w kąt naszą obecną tożsamość, nie wiedząc jeszcze przy tym, w jakie szaty przystroić nową osobowość. Zastanawiając się, jakimi torami pędzić winno nasze życie, siedząc w dworcowej kawiarni i czekając na podpowiedź opatrzności, natrafiamy przypadkiem na gazetę z krzykliwym tytułem, której absurdalność atakuje nas od pierwszych liter. Przypadek czy przeznaczenie? Przesłanie czy zły omen? I wreszcie, czy bylibyśmy w stanie oprzeć się pokusie, by wyruszyć do Ząbkowic Śląskich i na własne oczy przekonać się, czym do cholery jest królik grozy?

wtorek, 23 stycznia 2018

Dopóki nie zgasną gwiazdy Piotra Patykiewicza




Piotr Patykiewicz

Dopóki nie zgasną gwiazdy

cykl: Dopóki nie zgasną gwiazdy
(tom 1)
wydawnictwo: Sine Qua Non 2015
liczba stron: 400



Lekturą stycznia 2018 roku w Rawskim Dyskusyjnym Klubie Książki była książka Piotra Patykiewicza Dopóki nie zgasną gwiazdy otwierająca cykl powieściowy pod tym samym tytułem. Szata graficzna okładki niezbyt mi się spodobała, choć nie wzbudziła też ewidentnie negatywnych odczuć, z recenzjami się nie zapoznawałem, więc zacząłem czytać nie wiedząc kompletnie czego się spodziewać; czy czegoś odkrywczego, oryginalnego, pisanego w natchnieniu i rokującego na trwałe miejsce w literaturze, czy kolejnego gniota, który dzięki odpowiedniej akcji marketingowej nieźle się sprzedaje, ale przepadnie rychło w morzu innych podobnych produkcji i otchłaniach niepamięci, jak to się stało choćby z większością przedwojennych bestsellerów, które teraz są raczej ciekawostkami literackimi dla nielicznych koneserów masochistów, niż dziełami naprawdę wartymi przeczytania.





poniedziałek, 22 stycznia 2018

Oriana Fallaci "Inszallah" - Symfonia chaosu, symfonia głupoty


Inszallah

Oriana Fallaci

Tytuł oryginału: Insciallah
Tłumaczenie: Joanna Ugniewska
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 800







Świat nie jest zastygłą bryłą, która trwa dumnie w niezmiennej postaci. Ba, rzeczywistość ulega raptownym i zaskakującym przeobrażeniom, które diametralnie redefiniują jej ramy – coś, co jeszcze dziś wydaje się wieczne i solidne, jutro może przekształcić się w marny puch, porażając bezmiarem pozostawionej pustki. Procesem, za sprawą którego entropia (będąca miarą nieuporządkowania układu) rośnie w sposób wręcz wykładniczy, doprowadzając do gwałtownych i pokracznych metamorfoz, sprawiając, że znany nam krajobraz odchodzi w mgnieniu oka jest niewątpliwie wojna. Jej destrukcyjny wpływ równie znakomicie, co dosadnie prezentuje Oriana Fallaci, włoska reporterka oraz korespondentka wojenna, słynąca z ciętego języka, fenomenalnych wywiadów oraz bezkompromisowych esejów, w spuściźnie której odnaleźć można także powieści. Książką unaoczniającą bezsens i okrucieństwo zbrojnych starć jest z pewnością wydany w 1990 roku Inszallah, utwór będący rezultatem doświadczeń i przeżyć Fallaci, do napisania którego autorka przygotowywała się przez sześć lat.