Już od jakiegoś czasu miałem w planach lekturę książki „Skąd ten bunt? Nowe światowe rewolucje” („Why It's Kicking Off Everywhere: The New Global Revolutions” 2012) pióra Paula Masona, współczesnego (ur. 1960) brytyjskiego dziennikarza i redaktora medialnego (nie mylić z jego rówieśnikiem Paulem Jonathanem Masonem znanym z tego, że jest jednym z największych spaślaków na świecie). Wybrałem wydanie Wydawnictwa Krytyki Politycznej z 2013 w miękkiej oprawie, do którego świetny wstęp napisał Edwin Bendyk, zaś tłumaczenie zawdzięczamy Michałowi Sutowskiemu.
Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 14 września 2025
wtorek, 5 sierpnia 2025
Jacek Dehnel „Matka Makryna” - tajemnice wiary mej... DNF
Książka Jacka Dehnela „Matka Makryna” chodziła za mną od dawna. Drukowaną otrzymałem w pakiecie od Instytutu Książki, lecz zwlekałem z lekturą nie dlatego, że gruba, a dlatego, iż blurb na okładce solidnego wydania hardcover zdradzał tyle, iż zaspokajał całą moją ciekawość.
piątek, 25 lipca 2025
Aleksander Makowski, Paweł Reszka i Michał Majewski „Zawód: szpieg. Rozmowy z Aleksandrem Makowskim”
Przyznam się ze wstydem, iż książka „Zawód: szpieg. Rozmowy z Aleksandrem Makowskim”, będąca wywiadem rzeką przeprowadzonym z wymienionym w tytule oficerem polskich służb przez Pawła Reszkę i Michała Majewskiego, zdrowo się u mnie przeleżała. Z tego co pamiętam, trafiła do mnie w jednym z pakietów (nagród) z Instytutu Książki. Wciąż brak mi czasu nawet na planowane lektury, więc wylądowała w jednej z toreb z tym, co na później. A później to o niej zapomniałem. Na szczęście podczas porządków w garażu zwróciła moją uwagę. Na szczęście.
sobota, 12 lipca 2025
Marcin Ogdowski „Z Afganistanu.pl - alfabet polskiej misji” czyli codzienność wojny ♥♥♥
Niedawno opisywałem Wam moje bardzo pozytywne czytelnicze wrażenia z książki Åsne Seierstad „Historie afgańskie”, dzięki której możemy poznać najnowsze dzieje Afganistanu oczami jego mieszkańców obojga płci. Teraz postanowiłem sięgnąć po dzieło Marcina Ogdowskiego „Z Afganistanu.pl - alfabet polskiej misji”. Tytuł taki sobie, ale wybrałem audiobooka, któremu głosu użyczył Krzysztof Banaszyk i zacząłem słuchać.
czwartek, 3 lipca 2025
Kamil Janicki „Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa” - must read ♥♥♥
„Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa”… Nie przepadam za takimi długimi tytułami. Rozumiem jednak, że Kamil Janicki, współczesny polski pisarz i publicysta (ur. 1987), nie miał innego wyjścia, gdyż tytuł jednowyrazowy, bez rozwinięcia, zniknąłby w serii podobnych, które się ukazały i nikogo by do lektury nie zachęcił. Sięgając po to dzieło nie wiedziałem w zasadzie czego się spodziewać; wybrałem formę audio, której głosu użyczył Bartosz Głogowski, i zacząłem słuchać.
Od razu „zaliczę” temat audiobooka jako takiego, Lektor, choć mniej znany, daje radę i forma książki czytanej jest równorzędną dla literek. Co zaś do treści…
sobota, 28 czerwca 2025
Sylwia Czubkowska „Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę.” ♥♥♥
„Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę.” Książka o tym długim tytule, pióra Sylwii Czubkowskiej, współczesnej dziennikarki, odleżała się u mnie nieco w czytelniczej kolejce, ale w końcu sobie o niej przypomniałem. Wybrałem wydanie audio z głosem Wojciecha Stagenalskiego. Od razu to zaznaczam, gdyż po wielu spotkaniach Dyskusyjnego Klubu Książki w Rawie Mazowieckiej, do którego należę, przekonałem się, że nośnik ma znaczenie. I nie chodzi tu tylko o umiejętności lektora. Czasami wersja audio „lepiej wchodzi” niż druk, a czasami odwrotnie, i trudno z góry orzec, jak będzie w danym przypadku.
czwartek, 26 czerwca 2025
Åsne Seierstad „Historie afgańskie” - historia od podszewki ♥♥♥
„Historie afgańskie” – kiedy mnie to w końcu przestanie prześladować?! Autorka, Åsne Seierstad, w posłowiu uzasadnia, dlaczego nadała swej książce taki, a nie inny, tytuł - „Afghanerne ”, czyli „Afgańczycy”. Ale Polak zawsze wie lepiej. Nic dziwnego, skoro wie lepiej nawet niż Mickiewicz, co było jego ojczyzną – przecież nie Litwa, tylko Polska, to tym bardziej wie, jaki tytuł jest lepszy dla książki „zwykłego” autora, który pewnie nawet nie wie co to takiego „wieszcz”. Gdy przeglądam tytuły na goodreads, gdzie w jedną chwilkę można porównać dziesiątki, a nawet setki, wydań tego samego dzieła, widzę, iż żadna chyba nacja tak często i tak dowolnie nie zmienia tytułów importowanych dzieł literackich, jak nasza. Nieodmiennie zadziwia mnie ta buta moich rodaków, którzy zawsze wszystko wiedzą lepiej, i dziwią mnie ich ciągłe skargi, że nikt nas nie lubi nie wiadomo dlaczego. Wszystko wiedzą lepiej, a tego jednego nie wiedzą…
środa, 4 czerwca 2025
Andrzej Chwalba i Wojciech Harpula „Polska-Rosja. Historia obsesji, obsesja historii” ♥♥
Powiedziałbym,
że historia jest nie tylko edukująca, ale bardziej zaskakująca i
fascynująca niż fikcja. Oczywiście, jeśli jest opowiedziana
przynajmniej w miarę poprawnie. Kiedy więc znajomy pochwalił
dzieło Andrzeja Chwalby (profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego,
historyka i eseisty) oraz Wojciecha Harpuli (dziennikarza i
publicysty) „Polska-Rosja. Historia obsesji, obsesja historii”
wiedziałem, że muszę się nim zainteresować. Wybrałem wersję
audio z głosami Grzegorza Borowskiego i Wojciecha Stagenalskiego.
Tytuł mówi wiele i nie będę tutaj streszczać treści, ale
podsumowując w krótkich słowach można stwierdzić, że to
dociekliwa analiza, na tyle obszerna, na ile to możliwe w jednym
kompaktowym opracowaniu, elementów splatających dzieje Polski i
Rosji oraz przyczyny powstania wciąż aktualnych i potężnych
resentymentów między tymi dwoma krajami i narodami.
Dzieło ma formę rozmowy, wywiadu, i słucha się tego
prześwietnie. Co prawda bardziej podobał mi się zrealizowany w
podobnej konwencji wspaniały cykl „Tajna
Historia Polski”
zrealizowany przez Olgę
Braniecką pod
flagą
Programu
1
Polskiego Radia, gdyż mniej było w nim gdybania, lecz i tak rozmowę
„Polska-Rosja. Historia obsesji, obsesja historii” zaliczam do
dzieł must read dla każdego, kto chce poznać istotę „rosyjskiej
duszy”, zarówno w wymiarze indywidualnym, jak państwowym i
narodowym.
Nawet dla odbiorcy interesującego się historią, Rosją i
polityką, ta pozycja na pewno będzie cenną lekturą, a dla tych,
którzy źródła „wiedzy” ograniczyli do podręczników
szkolnych, lub do wykładów nauczycieli, którzy tak samo odwalali
propagandę PRL, jak teraz odwalają obecną linie programową,
będzie wręcz szokująca. Jakkolwiek autorzy używają eufemizmów
na pewne fakty i wobec pewnych postaci historycznych, jednak nie
zmienia to mojej wysokiej oceny. Na przykład Stanisław August, moim
zdaniem, był agentem, zresztą nie tylko Rosji. Udowadnianie, że
nim nie był, przypomina mi kuriozalną sytuację polskiej
rzeczywiści – państwa, w którym nie ma ani jednego złodzieja.
Przykładowo ktoś kto ukradł samochód, póki nie został skazany,
nie może być nazywany złodziejem i wygra każdy proces przeciwko
osobie, która go tak publicznie nazwała. Przed skazaniem jest
bowiem kolejno podejrzewanym, potem podejrzanym lub obwinionym, a na
koniec oskarżonym. Po wyroku zaś jest skazanym, a po odbyciu wyroku
osobą po odbyciu kary pozbawienia wolności. Nigdy (sic!) nie można
go bezkarnie nazwać złodziejem! Explicite – w Polce nie ma ani
jednego złodzieja! Zulu Gula. Podobnie jest zresztą w sprawie
jednego z naszych byłych prezydentów, który niby nie był nigdy
agentem, ale który przegrywa procesy z osobami, które go tak
publicznie nazywają. Zresztą nie chodzi nawet o to, czy ktoś był
agentem jako takim. Rosja, i nie tylko, od wieków stosuje agentów
wpływu sterujących „pożytecznymi idiotami” i jeśli jakaś
postać historyczna zachowuje się jak taki idiota lub agent, to nie
wiem, która wersja historii jest gorsza – ta, w której jest
agentem, czy ta, w której jest idiotą.
Jak wspomniałem, nie zgadzam się z pewnymi tezami Chwalby
(Harpula w zasadzie podrzuca tematy), ale to nie znaczy, że nie
oceniam wysoko jego wiedzy i opracowania, o którym mowa. Jak mówi
jeden z moich ulubionych cytatów – „Jest tyle historii, ilu jest
ludzi”. W sumie i o tym też opowiada „Polska-Rosja. Historia
obsesji, obsesja historii”. Jeśli się tego nie zrozumie, nigdy
nie wyciągnie się wniosków z przeszłości. Chodzi o to, byśmy
zrozumieli różne perspektywy, zrozumieli związki między
wydarzeniami i mechanizmy historii. A to właśnie jedna z książek,
które to umożliwiają.
P. S. Ukraina wciąż walczy nie tylko o swoją wolność, a my, choćby w pewnym stopniu, możemy pomóc jej obrońcom i obrończyniom, w tym także naszym chłopakom na wojnie. Każde wsparcie i każda wpłata się liczy! Można wspierać na różne sposoby, ale trzeba coś robić. Tutaj zrzutka na naszych medyków pola walki działających na froncie pomagam.pl/dfa8df
piątek, 8 grudnia 2023
Joanna Krakowska „Odmieńcza rewolucja. Performans na cudzej ziemi”
Joanna Krakowska
Odmieńcza rewolucja
Performans na cudzej ziemi
format: ebookPublished: January 1, 2020 by Wydawnictwo Karakter i Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie
ISBN: 9788366147652
Lekturą listopada 2023 Dyskusyjnego Klubu Książki w Rawie Mazowieckiej było dzieło „Odmieńcza rewolucja. Performans na cudzej ziemi” pióra Joanny Krakowskiej, anglistki, specjalistki z zakresu historii i teorii teatru oraz teorii aktorstwa, autorki docenianych opracowań własnych i tłumaczeń tekstów m.in takich autorów jak Ariel Dorfman, Richard Schechner i Susan Sontag. Jak się okazało, dla naszego klubu ta pozycja była niemal wyzwaniem ponad siły, gdyż choć jest to dzieło niezwykle interesujące i wartościowe, wymykające się prostym ocenom i podsumowaniom, to jest i wymagające od czytelnika więcej niż przeciętna lektura. No to po kolei...
W czym był problem skoro, jak już dałem do zrozumienia, książka sprawiła mi niezwykłą, głównie poznawczo, czytelniczą ucztę? Pierwsza częśc dzieła stanowi wprowadzenie do tematu, rys historyczny tego, co za sprawą performansu działo się w sztuce, głównie w teatrze, na Manhattanie od lat sześćdziesiątych, ale nie tylko w sztuce, gdyż performans, jak się okazało, to nie jedynie gatunek sztuki, ale zarazem, a może nawet przede wszystkim, rodzaj strategii społecznej, który zagarnia na swój użytek cudze przestrzenie, przekraczając granice oddzielające od siebie nie tylko rodzaje sztuki, gatunki, konwencje i teoretyczne podziały między nimi, ale mieszając sztukę z polityką, życiem i rzeczywistością, żonglując nimi i wywierając wpływ na jedne składniki tego miksu z wykorzystaniem innych. Ta partia dzieła ma charakter nasuwający nieodparcie skojarzenie z jakąś pracą stricte naukową, z odpowiadającym temu stylem, który dla części czytelników może być początkowo trudny w odbiorze, gdyż siłą rzeczy odbiega on znacznie od tego, do czego przyzwyczaja nas beletrystyka. Jeśli ponadto czytelnikowi obca jest sama tematyka, a przy terminach takich jak queer, kamp czy off-off-Broadway musi sięgać do słownika, to jest jasne, że trzeba na tę lekturę przeznaczyć więcej czasu i zaangażowania niż na kolejny tom „Wiedźmina” czy Harlequina.
W miarę lektury, trudno wyznaczyć granicę, gdyż dzieje się to stopniowo i chyba dla każdego czytelnika nieco w innym tempie, ten początkowo dość suchy wykład zaczyna wciągać i nagle stwierdzamy, że to pełna życia opowieść nie tylko o pewnym procesie społecznym, pewnych prądach w sztuce, ale i o konkretnych, interesujących ludziach. Okazuje się, że jest to zarazem świetne studium relacji między sztuką, ekonomią i polityką oraz władzą. Pięknie jest pokazana odmieńczość jako próbnik stopnia autorytarnych tendencji władzy - nie tylko tych ujawnionych, choć nie rozpoznanych, ale przede wszystkim tych skrywanych pod hasłami demokracji i wolności, czekającymi na „lepsze” czasy.
Fascynujący jest choćby wątek AIDS pokazany od strony komletnie nieznanej szerszemu ogółowi, podobnie jak niezwykle celna analiza związków pomiędzy władzą a sztuką ze szczególnym podkreśleniem różnic między jej formami zaangażowanymi i komercyjnymi, popularnymi, pomiędzy mainstreamem i wszelkiego rodzaju outsiderami. Odmieńczość wszelkiego rodzaju i stosunek do niej władzy oraz społeczeństwa ukazuje się nam jako najlepszy miernik faktycznej wolności i czujnik alarmowy podatności społeczeństwa na wprowadzenie elementów totalitaryzmu oraz aspiracji władzy do wprowadzania takiej formy rządów.
Mógłbym tak jeszcze długo, gdyż jak każde wybitne dzieło „Odmieńcza rewolucja” okazuje się, poza perfekcyjnym opracowaniem głównego tematu, kopalnią interesujących i ważnych wątków wybiegających poza ścisłe rozumienie tego, czego spodziewamy się po wstępie oraz tytule. Znajdziemy w niej również mnóstwo ciekawych informacji, które sprowokują nas do własnych refleksji i przemyśleń, niekoniecznie takich, których autorka mogłaby się spodziewać. Naprawdę - jeśli szukacie lektury, która poza zawartą w niej wiedzą, oderwie Was od miałkości świata przedstawianego w mainstreamowych mediach i wmawianego nam jako realna rzeczywistość, która na powrót wyostrzy Wasze oczy, uszy i przede wszystkim krytyczne myślenie wobec napływającego zewsząd morza nadmiarowej informacji, to jest to dzieło dla Was. W dodatku, mam wrażenie i taką nadzieję, jej działanie będzie trwało jeszcze długo po zakończeniu lektury
Wasz Andrew
P. S. Ukraina wciąż walczy nie tylko o swoją wolność, a my, choćby w pewnym stopniu, możemy pomóc jej obrońcom i obrończyniom, w tym także naszym chłopakom na wojnie. Każde wsparcie i każda wpłata się liczy! Można wspierać na różne sposoby, ale trzeba coś robić. Tutaj zrzutka na naszych medyków pola walki działających na froncie pomagam.pl/dfa8df
piątek, 23 czerwca 2023
Catherine Merridale „Wojna Iwana. Armia Czerwona 1939-1945” - mocno krytycznie
Catherine Merridale
Wojna Iwana
Armia Czerwona 1939-1945
Original title:
Ivan's War. The Red Army 1939-45
First published January 1, 2005
This edition
Ivan's War. The Red Army 1939-45
First published January 1, 2005
This edition
tłumaczenie:
Piotr Chojnacki
Katarzyna Bażyńska-Chojnacka
Wydanie I - dodruk format hardcover 472 pages
Wydanie I - dodruk format hardcover 472 pages
Published February 19, 2013 by Dom Wydawniczy Rebis
ISBN 9788373019171
Zachęcony recenzją Ambrose sięgnąłem po dość monumentalne dzieło współczesnej brytyjskiej pisarki oraz historyczki Catherine Merridale specjalizującej się głównie w tematyce rosyjskiej i zatytułowane „Wojna Iwana. Armia Czerwona 1939-1945”. Niestety, nie znalazłem w nim wielu powodów do zachwytu.
niedziela, 28 maja 2023
„Wagnerowcy. Psy wojny Putina” Grzegorz Kuczyński - odczarowanie tematu
Grzegorz Kuczyński
Wagnerowcy
Psy wojny Putina
Published January 21, 2023 by Bellonaformat:
audiobook
czyta: Kamil Kantor
Grupa Wagnera – co to jest każdy wie. A może nie wie nikt, a przynajmniej mało kto? Książka Grzegorza Kuczyńskiego to kawał dobrego reportażu z elementami historii, polityki i dziennikarstwa śledczego. Wprowadza nas w to, czym naprawdę są formacje kojarzone z Dmitrijem Utkinem "Wagnerem”, jak, dlaczego i po co powstały. Nie ogranicza się tylko do kojarzącej się nam z rosyjskimi najemnikami wojny na Ukrainie, ale szeroko wyjaśnia to, co naprawdę zbudowało „markę” wagnerowców, czyli działania w Afryce i Ameryce Południowej. Odczarowanie tego tematu było bardzo na czasie i autor swym opracowaniem wstrzelił się jak w dziesiątkę.
wtorek, 16 maja 2023
„Gułag” Anne Applebaum - refleksje po lekturze
Anne Applebaum
Anne Elizabeth Applebaum-SikorskaGułag
Gulag: A History
tłumaczenie:Jakub Urbański
czytają:
Janka Świtoń
Ksawery Jasieński
„Gułag” to dość monumentalne dzieło Anne Applebaum z 2003, które w 2004 przyniosło jej Nagrodę Pulitzera w kategorii General Nonfiction/BOOKS, DRAMA & MUSIC. Dzięki uprzejmości znajomego miałem możliwość odsłuchania tej książki w tłumaczeniu Jakuba Urbańskiego w formie audiobooka, któremu głosów użyczyli Janka Świtoń i Ksawery Jasieński. Niestety, nie wiem niczego o wydawcy, gdyż we wstępie nagrano tylko powyższe dane, a nośnik był cyfrowy. Lektorzy, czego można się było spodziewać, bo to znane i sprawdzone nazwiska, stanęli na wysokości zadania.
niedziela, 14 maja 2023
Frédéric Martel „Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie”
Frédéric Martel
Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie
tytuł oryg.Sodoma: Enquête au coeur du Vatican (2019)
to wydanie:tłumaczenie:
Anastazja Dwulit
Elżbieta Derelkowska
Jagna Wisz
format: audiobook
czyta: Adam Bauman
wydanie:
Agora S.A. 2019
ISBN: 9788326828225
Lekturą kwietnia 2023 w moim, czyli rawskim, Dyskusyjnym Klubie Książki była głośna książka Frédérica Martela, francuskiego człowieka wielu talentów i wielkiej energii - prawnika, politologa, filozofa, socjologa, nauczyciela akademickiego, dziennikarza i pisarza, doktora nauk społecznych, urzędnika państwowego, dyplomaty, no i oczywiście autora książek tłumaczonych na wiele języków świata. Tytuł „Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie” nie był dla mnie szczególnie pociągający, gdyż o rozbieżnościach między wizerunkiem propagandowym wielkich religii, a rzeczywistym stanem ich kapłanów, w szczególności stojących wysoko w hierarchii, od dawna mam swoje zdanie, więc nie spodziewałem się tutaj żadnego objawienia. Obawiałem się raczej jakiegoś gniota obliczonego na tanią sensację, na wygrywanie poczytności poprzez podgrzewanie antykościelnych i antyklerykalnych nastrojów wywoływanych na całym świecie przez wciąż nowe i nowe wpadki kleru, który niezmiennie się zachowuje, jakby nigdy się niczego z przeszłości nie chciał nauczyć i miał gdzieś nie tylko uczciwość, prawość i dobro, nie tylko głoszone przez siebie hasła, nie tylko dobro samego Kościoła i chrześcijaństwa, ale nawet swoje własne w dłuższej perspektywie czasowej. Zresztą, jeśli ktoś wierzy, że władca państwa czy polityk wysokiej rangi może mieć czyste ręce, to… takie litościwe niedomówienie. A przecież Watykan to nie tylko centrum wiary, ale i stolica państwa, więc…
piątek, 24 marca 2023
„Świetlana droga. Obóz koncentracyjny w Doniecku” Stanisława Asiejewa - trochę z innej strony
Stanisław Asiejew
(Stanislav Aseyev, Станіслав Асєєв)Świetlana droga. Obóz koncentracyjny w Doniecku
tytuł oryginału:«Світлий шлях»: історія одного концтабору
pierwsze wydanie: 2020
tłumaczenie i posłowie: Marcin Gaczkowski
wydawnictwo: Kolegium Europy Wschodniej 2022
format: paperback
liczba stron: 208
ISBN: 9788378933052
pierwsze wydanie: 2020
tłumaczenie i posłowie: Marcin Gaczkowski
wydawnictwo: Kolegium Europy Wschodniej 2022
format: paperback
liczba stron: 208
ISBN: 9788378933052
Zachęcony recenzją Ambrose na naszym blogu i ja sięgnąłem po wspomnieniową książkę „Świetlana droga. Obóz koncentracyjny w Doniecku” pióra ukraińskiego pisarza i dziennikarza Stanisława Asiejewa. Od zajęcia Donbasu przez Rosję (oficjalnie przez miejscowych separatystów) relacjonował on tlącą się wojnę między Rosją a Ukrainą, która później miała w pełni rozgorzeć w 2022. W 20017 roku został bezprawnie uprowadzony i pozbawiony wolności. Uwolnienia doczekał się w 2019 (warto podkreślić, że w ramach wymiany jeńców między Rosją a Ukrainą, co dobitnie pokazuje, kto w rzeczywistości był stroną konfliktów w Donbasie i na Krymie). Książka opisuje jego wspomnienia z tego okresu, gdy był bezprawnie więziony, w tym między innymi z pobytu w Izolacji, tajnym więzieniu wojskowym przy ul. Świetlanej Drogi 3 w Doniecku, które jak i wiele innych miejsc odosobnienia w ruskim mirze spełnia wszystkie warunki do określenia go mianem obozu koncentracyjnego.
czwartek, 23 marca 2023
„Okręt” Lothar-Günthera Buchheima czy Wolfganga Petersena?
Lothar-Günther Buchheim
Okręt
Original title:
Das Boot
(First published January 1, 1973 )
seria: Das Boot #1
tłumaczenie: Adam Kaska
czyta: Andrzej Piszczatowski
seria: Das Boot #1
tłumaczenie: Adam Kaska
czyta: Andrzej Piszczatowski
This edition format: audiobook
Published:
2004 by Zakład Nagrań i Wydawnictw Związku Niewidomych w Warszawie
(na podstawie wydania drukiem Wydawnictwa MON 1987)
Co pewien czas któraś z telewizji przypomina film Wolfganga Petersena „Okręt ”z 1981 roku, który opowiada o losach jednej z niemieckich łodzi podwodnych działających podczas II wojny na Atlantyku i nadal budzi żywy odzew wśród widzów oraz wciąż utrzymuje wysokie noty w rankingach. Po obejrzeniu go po raz kolejny, co prawda już tylko kątem oka i siedząc przy komputerze, postanowiłem poznać jego powieściowy pierwowzór o tym samym co film tytule.
Narratorem pierwszoosobowym i protagonistą książki jest porucznik Werner, niemiecki korespondent wojenny, który zamustrował na pokład U-96, jednego z owianych wśród aliantów złą, a wśród Niemców dobrą, sławą okrętów podwodnych typu VIIc przeznaczonego do działań na Atlantyku. Dzieło o pokaźnej objętości to zapis wydarzeń podczas jednego, kilkutygodniowego rejsu bojowego. „Okręt” jest powieścią o niewątpliwych wartościach literackich, ale nie wiadomo, czy przekaz historyczny nie jest jeszcze ważniejszy, bowiem z każdej sceny tchnie niepowtarzalną autentycznością, głębią i celnością obserwacji, co zawdzięczamy faktowi, iż Lothar-Günther fikcję literacką zbudował na swych własnych wspomnieniach z przeżyć w składzie załogi właśnie takiego jak powieściowy U-boota. Może nawet nie zbudował, a odwrotnie – rzeczywiste wspomnienia ubrał w szaty fikcji literackiej; powody stają się oczywiste po przeczytaniu książki.
No i dochodzimy do kardynalnego pytania, które pojawia się zawsze przy temacie powieści, która doczekała się ekranizacji – Co lepsze? Odpowiem z pozoru idiotycznie – jako film lepszy jest film, jako powieść oczywiście książka. Tylko pozornie jest to banał, bowiem w tym wyjątkowym wypadku spore różnice między drukowanym pierwowzorem a ekranizacją są uzasadnione. Książka jest dużo bardziej realistyczna; chodzi o to, że pokazuje, iż aktywna (atak lub obrona) walka na niemieckich łodziach podwodnych, po załamaniu się fali pierwszych sukcesów podwodnej ofensywy przeciwko Wielkiej Brytanii, po usprawnieniu systemu alianckich konwojów, uzyskaniu przez aliantów przewagi w powietrzu i wprowadzeniu do walki nowych systemów broni oraz uzbrojenia obrony przeciwpodwodnej, stanowiła tylko ułamek czasu trwania rejsu bojowego. Znacznie dłużej trwało bierne unikanie wielogodzinnych ataków niszczycieli i samolotów. I to jednak było nadal małą cząstką rejsu. Prawie cały rejs to skryte przemieszczanie się trwające całymi tygodniami; nuda, nuda, nuda. A w czasie tej bezczynności wszystkie problemy wynikające z zamknięcia grupy ludzi w ciasnych pomieszczeniach izolowanych od świata zewnętrznego, od cyklu dnia i nocy, od łączności z resztą ludzkości, w napięciu, strachu i ciągłym zagrożeniu. Ten realizm nie ułatwia lektury, w której dużą część stanowi gonitwa myśli głównego bohatera tym bardziej chaotyczna, gwałtowna i mniej racjonalna, im większy strach, im dłuższa bezsenność, im większe wyczerpanie. Filmu skonstruowanego w ten sposób, a więc realistycznie oddającego rzeczywistość wojny podwodnej tego okresu, nie dałoby się oglądać. Fakt, że w filmie nad okresami biernego trwania przeważa akcja jest, mimo odejścia od realności, jedynym wyjściem. Niestety, nieuniknioną konsekwencją jest pozbawienie filmu głębi psychologicznej, która jest wielkim atutem powieści, a za tym idą i inne treści, które w filmie się nie pojawiły, bo nie mogły. Jedną z ciekawszych jest na przykład wyjaśnienie paradoksu polegającego na tym, że choć straty wśród załóg niemieckich okrętów podwodnych w tym okresie wojny zaczynały być zastraszające, chętnych do załóg U-bootów raczej nie brakowało; było wielu, którzy wybierali to, zamiast służby w innych formacjach.
Reasumując – zarówno film, jak i powieść, są warte poznania. Choć książka stawia przed odbiorcą dużo większe wyzwania, daje też w zamian dużo więcej.
Wspomnę jeszcze, że aby poznać powieść wybrałem formę audiobooka. Obecnie łatwiej jest o książkę czytaną w interpretacji Leszka Wojtaszaka, ja jednak skusiłem się na starszą wersję, której głosu użyczył Andrzej Piszczatowski i byłem w pełni usatysfakcjonowany.
Wasz Andrew
* niemiecki reżyser i scenarzysta (1941-2022)
P. S. Ukraina wciąż walczy nie tylko o swoją wolność, a my, choćby w pewnym stopniu, możemy pomóc jej obrońcom i obrończyniom, w tym także naszym chłopakom na wojnie. Każde wsparcie i każda wpłata się liczy! Można wspierać na różne sposoby, ale trzeba coś robić. Tutaj zrzutka na naszych medyków pola walki działających na froncie https://zrzutka.pl/nc3hm5
wtorek, 21 marca 2023
Paweł Wakuła „Pan Pasek i skarby ziemi rawskiej” - perełka wiedzy, dysonanse wychowawcze
Pan Pasek i skarby ziemi rawskiej
Paweł Wakuła
ilustracje: Małgorzata Flis
kategoria wiekowa 7+
Wydawnictwo Literatura 2022
hardcover
96 stron
ISBN: 978-83-8208-114-5
Lekturą Dyskusyjnego Klubu Książki w Rawie Mazowieckiej przewidzianą na marzec 2023 była… książka dla dzieci „Pan Pasek i skarby ziemi rawskiej” Pawła Wakuły, współczesnego rysownika-humorysty, pisarza i miłośnika historii. Głównym bohaterem książeczki jest Piotrek, bardzo młody łodzianin, zesłany na wakacje do nudnej Rawy Mazowieckiej. Okazuje się, że jednak nie aż tak beznadziejnej, oczym się przekonuje od momentu spotkania z Panem Paskiem.
poniedziałek, 20 marca 2023
Pacyfik (2010) - epicko, realistycznie i poruszająco
Pacyfik
(The Pacific)
produkcja: Steven Spielberg, Tom Hanks i Gary Goetzman we współpracy z HBO, DreamWorks, Playtone i Seven NetworkCoś mnie naszło i postanowiłem sobie przypomnieć miniserial „Pacyfik”, dziesięcioodcinkowe epickie dzieło powstałe w kooperacji amerykańsko-australijskiej, które ujrzało światło dzienne w 2010 roku.
czwartek, 2 marca 2023
Paweł Smoleński „Oczy zasypane piaskiem”
Paweł Smoleński
Oczy zasypane piaskiem
First published February 14, 2014This edition
264 pages, Hardcover
Published February 14, 2014 by Czarne
ISBN 9788375367003
Lekturą Dyskusyjnego Klubu Książki w Rawie Mazowieckiej, zaplanowaną na luty 2023, był zbiór reportaży współczesnego polskiego pisarza Pawła Smoleńskiego „Oczy zasypane piaskiem” opatrzony podtytułem „Notatki z Palestyny”. To ostatnie może nie jest zbyt celne, gdyż dzieło dotyczy po równi Izraela i Izraelczyków, co Palestyny i Palestyńczyków oraz współczesnych wzajemnych relacji wspomnianych narodów z uwzględnieniem historii, która je tak, a nie inaczej, ukształtowała. Szkoda, że pytania o przyszłość pozostają otwarte, a wielkich powodów do optymizmu raczej nie widać.
wtorek, 21 lutego 2023
Miron Dolot - „Zabić głodem. Sowieckie ludobójstwo na Ukrainie”
Miron Dolot
Zabić głodem
Sowieckie ludobójstwo na Ukrainie
original title
Execution by Hunger: The Hidden Holocaust
first published September 25, 1985
this edition:
format: 256 pages, paperback
published
November 17, 2014 by Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
tłumaczenie: Barbara Gutowska-Nowak
ISBN: 9788323338130
Execution by Hunger: The Hidden Holocaust
first published September 25, 1985
this edition:
format: 256 pages, paperback
published
November 17, 2014 by Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
tłumaczenie: Barbara Gutowska-Nowak
ISBN: 9788323338130
Simon Starow (1916-1998), pseudonim literacki Miron Dolot, był synem ukraińskiego rolnika. Można powiedzieć, że dorastał wraz z rosyjskim komunizmem, a potem przeżył jako nastolatek Wielki głód na Ukrainie (Hołodomor, Голодомор) – wywołaną sztucznie przez komunistyczne władze ZSRR klęskę głodu w latach 1932–1933, która szczególnie dotknęła wieś ukraińską. W czasie wojny trafił do niewoli niemieckiej, potem do zachodniej strefy okupacyjnej, a po wojnie wyemigrował do USA, gdzie został profesorem języków słowiańskich i pisarzem najbardziej znanym ze swych prac dotyczących historii Ukrainy.
„Zabić głodem. Sowieckie ludobójstwo na Ukrainie” to świadectwo. Świadectwo zbrodni popełnionej przez komunistyczną Rosję, która nie ma odpowiednika w historii świata. To też przejmujące przypomnienie tragedii narodu ukraińskiego skazanego przez Stalina na śmierć głodową. Zamiarem Stalina było bowiem zlikwidowanie wszystkich samodzielnych chłopów ukraińskich, gdyż uważał, że oni właśnie są kręgosłupem ukraińskiej tożsamości narodowej, ostoją tradycji i ukraińskiego umiłowania wolności. Poza tym Ukraina nie tylko była solą w oku Rosji stalinowskiej, ale jest nią i obecnie. Zawsze można stłamszonym, zubożałym Rosjanom jakoś pokrętnie wytłumaczyć, dlaczego na przykład w Polsce dzieje się ludziom lepiej, bo Polacy zawsze byli obcy, ale Ukraińcy byli „swoi”, więc jak wytłumaczyć, że jest im lepiej i że nie chcą iść rosyjską drogą?
Choć dzieło ma formę wspomnień dziecka, a później nastolatka, tworzy spójny i wyrazisty obraz z opracowaniami historycznymi, jak choćby ze świetnym „Czerwonym głodem” (Red Famine: Stalin's War on Ukraine:1921-1933) Anne Applebaum czy też tak znanymi arcydziełami jak „Archipelag Gułag” Sołżenicyna. Ze względu na subiektywną formę, na perspektywę ofiary znajdującej się w samym sercu horroru z piekła rodem, lektura jest przejmująca, a koszt emocjonalny jej poznania spory. Jednak, podobnie jak i oba wspomniane wyżej dzieła, stanowi jeden z kluczy do poznania przyczyn i faktycznego stanu dzisiejszej Rosji, Ukrainy oraz ich wzajemnych stosunków. To jedna z lektur absolutnie must read dla każdego, kto chce wiedzieć i rozumieć.
Wiele osób koncentruje się na Putinie czy Stalinie nie zwracając uwagi na ciągłość procesów historycznych, które ukształtowały dzisiejszą Rosję i choć ci dwaj dyktatorzy pełnią w nim wyjątkową rolę, to nie należy jej przeceniać i łudzić się, że Rosja bez Putina może stać się normalnym krajem, cokolwiek to znaczy.
Warto też podkreślić fascynującą różnicę między Ukraińcami, Rosjanami i na przykład Polakami. Z wszystkich trzech narodów Ukraińcy zostali najbardziej sterroryzowani przez komunizm i doznali największych strat osobowych (straty w wyniku Hołodomoru przewyższają znacznie nawet straty narodu polskiego w następstwie II wojny światowej), a w dodatku ich dzieje jako narodu praktycznie pozbawionego własnej odrębnej historii i państwowości (w porównaniu do wieków samodzielnej Rosji i Polski) nie dają żadnych podstaw do wytłumaczenia fenomenu ukraińskiego umiłowania wolności, którego obecna wojna jest kolejnym przykładem. Ciekawym by było dogłębne poznanie tematu mechanizmów społecznych, które pozwoliły Ukraińcom mimo przeciwności wytworzyć w tak krótkim historycznie czasie tak silne poczucie tożsamości i determinację do walki o niepodległość.
Lektura jest też łakomym kąskiem dla tych, których fascynuje problematyka inteligencji przetrwania w warunkach ekstremalnych, bowiem autor, któremu ojca komuniści zamordowali już w 1919, raczej nie był tym, komu by można prorokować przetrwanie, a jednak przeżył i Hołodomor, i II wojnę.
„Zabić głodem” to dzieło wybitne zarówno jako subiektywne świadectwo, jako wyrzut moralny i przejmujące emocjonalnie studium człowieczeństwa i odczłowieczenia, ale i jako dokument będący niezbędnym elementem do zrozumienia dzisiejszej Rosji i Ukrainy. Zachęcam do zmierzenia się z tą lekturą
Wasz Andrew
sobota, 11 lutego 2023
Praca zbiorowa „Zakończyć pandemię” - teorie antyspiskowe
Zakończyć pandemię. Jak położyć kres pladze infekującej środowisko medyczne
tytuł oryginalny:Ending Plague: A Scholar's Obligation in an Age of Corruption
praca zbiorowa:
Francis W. Ruscetti, , Kent Heckenlively, Judy Mikovits
tłumaczenie: Adam Nowakowskiczyta: Ewa Sobczak
format: audiobook
Published January 1, 2022 by ILLUMINATIO
ISBN 9788383210308
„Zakończyć pandemię” to druga książka Judy Mikovits (po „Pandemii kłamstw” napisanej wspólnie z Kentem Heckenlively ) jaką wziąłem na tapetę. Tym razem autorzy przedstawiają wewnętrzny portret amerykańskiego środowiska naukowego; spostrzeżenia na temat sukcesów i porażek nauki, które mogą otworzyć oczy społeczeństwa. Znajdziecie tu nigdy wcześniej nieujawnione informacje o osobowościach i napięciach, które były trzymane w największym sekrecie i motywowane dbałością o zdrowie publiczne. Sporo też informacji na temat praktyk stosowanych w środowisku naukowo-medycznym w USA, w tym tępienia i wyzyskiwania młodych naukowców, zwłaszcza zaś kobiet, nieuczciwości Big Pharmy i błędów w badaniach naukowych, nadużyć koncernów farmaceutycznych, tłumienia wszelkiego rodzaju opinii niezgodnych z „jedyna prawdą”; tuszowania i naciągania wyników badań oraz odkryć w celu uzyskania jak największych zarobków kosztem ludzkiego zdrowia.
Wielu z góry przekreśla to dzieło przylepiając mu (a pewnie raczej powtarzając, nie poznawszy albo nie zrozumiawszy treści) etykietę teorii spiskowej, którą od wielu lat korporacje farmaceutyczne i ich płatne papugi stosują i do autorki. Problem w tym, że za tezami zawartymi w tej książce stoją nawet nobliści, że wspomnę choćby jedynego dwukrotnego laureata indywidualnej nagrody Nobla Linusa Carla Paulinga. Należy też podkreślić, że wielu z tych, którzy przykleili, głównie Judi, łatkę outsidera i twórców teorii spiskowych, zostało później skazanych, również w procesach karnych, ale raz przypiętej etykietki tego typu praktycznie nie można się już w XXI wieku pozbyć, gdyż to wiek internetu i płatnych trolli. I odwrotnie – łatki geniusza, czy też genialnej metody, nie sposób odkleić, jak choćby w przypadku Egasa Moniza (twórcy mody na lobotomię) i jego nagrody Nobla, a nawet jeśli uda się udowodnić szkodliwość kolejnego cudownego leku (czy procedury), wcześniej przez lata jest on sprzedawany i ignorowane są wszelkie sygnały ostrzegawcze.
Zasadnicze pytanie brzmi – skąd pewność, że jeśli stosujemy ludzkie wirusy na tkankach zwierzęcych do opracowania leków, to wirusy z tkanek zwierzęcych nie znajdą się w gotowym produkcie, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że te wirusy dla zwierząt mogą nie być groźne, więc nie ma wiedzy czy i jak ich szukać podczas ewentualnych procedur kontrolnych. Wspomniany laureat nagrody Nobla obawiał się, że na analogicznej zasadzie szczepionki mogą zostać zanieczyszczone bakteriami pochodzącymi z roślin, co zresztą się potwierdziło.
Dzieło ma kilka warstw, co nie ułatwia lektury, gdyż konstrukcja całości nie wygląda na udaną - warstwy popularnonaukowa, historyczna i osobista są wymieszane, w moim odczuciu bez przemyślanego planu. Dodatkowym utrudnieniem dla osób, które nie czytują literatury czy prasy popularnonaukowej, jest duża ilość tego typu informacji i specyficznego żargonu dotyczącego medycyny i biochemii. Przemieszanie historii i naukowych teorii oraz osobistych perypetii, zwłaszcza Judy Mikovits, i jej żalu, choć uzasadnionego, do tych, którzy niszczyli jej karierę, może zniechęcać do wnikliwego i otwartego podejścia do pozostałych aspektów książki, które stanowią wielką wartość tego opracowania.
Zawarta w dziele historia zmian prawnych zainicjowanych w USA, psujących tradycyjne systemy wzajemnej kontroli w nauce, a zwłaszcza w farmacji, i otwierających drogę korupcji w świecie nauki, wyjaśnia, jak to było możliwe, że mechanizm odkrywania wiedzy w branży został zawłaszczony przez ideologię i korupcję w wyniku czego, jak ostrzegają autorzy, naukowcy, zwłaszcza pracujący nad zagadnieniami kluczowymi dla przemysłu farmaceutycznego, zmieniają się w skorumpowanych strażników dogmatów medycznych korzystnych dla wyników finansowych korporacji farmaceutycznych. Coraz większa rola biurokratów w świecie uczonych, zwłaszcza w medycynie, blokująca projekty potencjalnie przełomowe, ale o małej szansie powodzenia, prowadzi do wypaczenia tej dziedziny nauki.
Nauka powinna być stawianiem pytań, budowaniem hipotez i ich weryfikacją, nie powinna być zaś tym, czym staje się w medycynie, w szczególności farmacji, a zwłaszcza w produkcji szczepionek, czyli zbiorem propagandy, cenzury, dogmatów, korupcji i wielkiego biznesu, tajemnic i prawnego gwarantowania bezkarności.
Jeśli ktoś postrzega świat tylko przez pryzmat reklam, propagandy i własnych marzeń o zaufaniu do władzy i autorytetów, to na pewno ta książka może sprawiać dla niego wrażenie teorii spiskowej, gdyż stoi w opozycji do wizji zaangażowanych lekarzy i farmaceutów mających na celu tylko dobro pacjentów. Jednak poznawszy choćby pobieżnie i fragmentarycznie historię medycyny widzimy, że zabobony, a później dogmaty i błędne teorie, trzymały się w niej zawsze mocno, a każdy nowy pozytywny trend był gwałtownie i zaciekle zwalczany, zaś jego orędownicy atakowani wszelkimi możliwymi środkami. Polecam choćby znane opracowanie Jürgena Thorwalda „Stulecie chirurgów” i historię początków aseptyki i antyseptki czy narkozy wziewnej. Wtedy jednak, czyli do XX wieku mniej więcej, powodem zwalczania pozytywnych nowości była głównie głównie małostkowość „autorytetów” oraz kompleksy, ograniczenia i faktyczne braki w inteligencji gwiazd medycyny. Jednak te indywidualne motywy, choć nadal mają się dobrze, obecnie zostały zasłonięte przez pazerność korporacyjną. Przemysł farmaceutyczny oferuje pokusy, którym naprawdę trudno się oprzeć, gdyż są to poziomy korupcji przekraczające budżety niejednego państwa.
No i pozostaje sprawa najważniejsza, której większość społeczeństwa nie jest świadoma. Produkcja szczepionek jest jedynym rodzajem działalności ludzkiej, która stoi całkowicie ponad prawem. Można się sądzić z każdym – z politykiem, prezydentem, lekarzem i szpitalem, ale nie z producentem szczepionek. Doszło do tego najpierw, w latach osiemdziesiątych, w USA, a potem ta zaraza rozprzestrzeniła się na cały świat. A dlaczego stało się to akurat wtedy i w Ameryce? Bo wtedy właśnie suma złożonych pozwów o odszkodowania przerosła planowane dochody ze sprzedaży szczepionek. Gdyby producentów szczepionek nie postawiono ponad prawem, musieliby zamknąć swe firmy.
Czy gdy ktoś domaga się kontroli bezpieczeństwa produktów spożywczych wyszydza się go jako antyspożywczaka? Czemu wystarczy zadać jakiekolwiek pytania w sprawie szczepionek, nie wspominając o krytyce ich jakości, by od razu uzyskać etykietki antyszczepionkowca i oszołoma? Czy nie ma żadnej różnicy między kwestionowaniem idei szczepionek a poddawaniem w wątpliwość ich jakości i bezpieczeństwa?
A teraz wystarczy pomyśleć, co by się stało, gdyby zwykłych producentów nie kontrolowały instytucje nadzoru i system prawny (odszkodowania). Jaka byłaby jakość i bezpieczeństwo towarów? Niektóre korporacje, jak znany producent drukarek, znane są z tego, iż systematycznie łamią przepisy i są gotowe płacić milionowe a nawet miliardowe kary i odszkodowania, gdyż w pogoni za zyskiem są gotowe na wszystko. Jak by się zachowały, gdyby postawiono je ponad prawem, zwolniono z wszelkiej odpowiedzialności i zniesiono wszelką kontrolę? Czy nie jest raczej teorią spiskową wiara, że zwolnieni z wszelkiej odpowiedzialności, pozbawieni wszelkiego nadzoru producenci szczepionek, których dokumentacja stała się tajemnicą niedostępną nawet dla organów wymiaru sprawiedliwości, będą w imię dobra pacjenta stawiać jakość i bezpieczeństwo produktu ponad własnymi zyskami?
Tę książkę, podobnie jak „Pandemię kłamstw”, należy obowiązkowo przeczytać i odrzuciwszy wszelkie wcześniejsze założenia przemyśleć, ale tylko po wcześniejszym poznaniu, chociaż fragmentarycznym, dotychczasowej historii medycyny. By mieć pogląd na mechanizmy w środowisku medycznym polecałbym na początek dwie pozycje – wspomniane „Stulecie chirurgów” (okres indywidualnych strażników dogmatów naukowych w medycynie) i „Opiatową epidemię w USA” Sama Quinonesa (to już epoka korporacyjna).
Wasz Andrew
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















