Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DKK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DKK. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 stycznia 2026

Cecylia Kukuczka „Listy z pionowego świata. Wspomnienia żony himalaisty”.


Lekturą stycznia 2026 w Dyskusyjnym Klubie Książki w Rawie Mazowieckiej była książka Cecylii Kukuczki „Listy z pionowego świata” z podtytułem „Wspomnienia żony himalaisty”. Od razu powiem, że książka mi się nie spodobała. Po pierwsze – tekstu pochodzącego od autorki jest w nim mało. Większość powierzchni stron wydania zajmują listy Jerzego Kukuczki do żony, grafiki, zdjęcia, i „to puste”. Po drugie styl narracji jest, delikatnie mówiąc, ubogi, a wiarygodność autorki żadna. Szczególnie widać to na konkretach, jak na przykład we fragmencie o dużym globusie, który akurat został uwidoczniony na jednej z zamieszczonych w wydaniu fotografii, i którego prawdziwe rozmiary widać aż za dobrze. Uważnie czytając widać też sprzeczności w wypowiedziach autorki, szczególnie na temat jej szczęścia(?) w pożyciu ze sławnym himalaistą. Zestawienie stwierdzenia „Lubię to co robię” z „...umknęło mi życie” nie wymaga komentarza.


niedziela, 26 października 2025

Dorota Masłowska „Kochanie, zabiłam nasze koty” - świetna propozycja dla DKK


Lekturą października 2025 w Dyskusyjnym Klubie Książki w Rawie Mazowieckiej była książka Doroty Masłowskiej „Kochanie, zabiłam nasze koty”. Zwróćcie uwagę na słowo „książka”. Produkt ten jest reklamowany i sprzedawany jako powieść. Polecam autorce, wydawcy i dystrybutorom, lekturę słowników ze szczególnym uwzględnieniem haseł „powieść” i „fabuła”. Gdyby sprzedawca samochodów chciał sprzedać trabanta kombi jako limuzynę, coupe czy roadstera, nazwalibyśmy to pewnie oszustwem. Jak to jest, że w branży, która powinna się kojarzyć z czymś prezentującym wyższe i bardziej wysublimowane wartości niż branże sprzedaży kiełbas, opon i samochodów, standardy są najniższe ze wszystkich? Nawet w branży kiełbasianej sprzedaż parówek za cenę i pod nazwą myśliwskiej zostałaby nazwana po imieniu. Jak do tych prymitywnych i przyziemnych biznesów ma się literatura i przemysł wydawniczy o wyższych podobno ambicjach moralnych i duchowych? Ja do wyzwania DKK wybrałem wersję audio z głosem Katarzyny Dąbrowskiej, która ukazała się nakładem oficyny Noir sur Blanc. Okazało się, że mogło to mieć znaczenie, lecz o tym później.


wtorek, 30 września 2025

Katarzyna Kobylarczyk „Pył z landrynek. Hiszpańskie fiesty” - gorąca dyskusja w DKK



Lekturą września 2025 roku w Dyskusyjnym Klubie Książki w Rawie Mazowieckiej był „Pył z landrynek. Hiszpańskie fiesty” pióra Katarzyny Kobylarczyk, współczesnej (ur. 1980) rodzimej pisarki i reporterki.

sobota, 21 czerwca 2025

Piotr Milewski „Planeta K. Pięć lat w japońskiej korporacji” - praca w Japonii od kuchni ♥♥


Lekturą czerwca 2025 w Dyskusyjnym Klubie Książki w Rawie Mazowieckiej była książka współczesnego polskiego podróżnika, fotografa i pisarza (niekoniecznie w tej kolejności) Piotra Milewskiego zatytułowana „Planeta K. Pięć lat w japońskiej korporacji”. Autor opisuje w niej wrażenia z pięciu lat pobytu w Japonii, w czasie których pracował w jednej z tamtejszych firm.

Milewski, jako jeden z nielicznych współczesnych rodzimych pisarzy, zasłużył na słowa uznania nie tylko za świetny styl; spokojny, rzeczowy i bez wysztucznionych literackich wodotrysków, ale za podstawy literackiego rzemiosła – brak nie tylko błędów stylistycznych, gramatycznych czy składniowych, ale nawet literówek i innych tekstowych chochlików. No – może jedna interpunkcja się trafiła. Na tle innych autorów, tłumaczy i wydań, to bardzo przyjemna czytelnicza odmiana.

Z samej swej istoty wszelkie reportaże z Kraju Kwitnącej Wiśni, z krainy odległej i mało znanej, są dla Europejczyków bardzo interesujące, więc i dla nas też. Piotr Milewski nie musiał więc koloryzować i ubarwiać swej opowieści; chwała mu za to, że się od tego powstrzymał, przez co jego dzieło dodatkowo zyskało na wiarygodności. Powstrzymał się też, wbrew obecnej modzie, od koncentrowania się na „atrakcjach”, a po prostu opisał swe codzienne życie w tym jakże niecodziennym dla nas, trudnym do wyobrażenia, środowisku. Atrakcje same się zdarzyły, gdyż trafiły się w czasie jego pobytu i trzęsienia ziemi, i kryzys, który wywarł na japońskiej rzeczywistości jeszcze większy wpływ, niż największe nawet katastrofy z Fukushimą włącznie.

Jakkolwiek „Planeta K” w swoim gatunku jest dziełem doskonałym, kompletnym, w którym trudno nawet sobie wyobrazić coś, co można by poprawić czy ulepszyć, to czytając je należy sobie zdawać sprawę, że prawdopodobnie realia korporacji, które autor opisuje, nie są do końca reprezentatywne dla całej Japonii, zwłaszcza zaś skostniałość jego pracodawcy w zakresie procesów decyzyjnych, polityki personalnej i innych aspektów. Z drugiej strony rzeczowe opisanie stanu faktycznego, bez dorabiania interpretacji po fakcie i po czasie, daje nam świetny, prawdziwy obraz. Każdy rozumie, że żadnej kraj i żaden naród nie jest do końca jednorodny.

Lektura sprawiła mi wielką czytelniczą i poznawczą frajdę, między innymi właśnie brakiem szukania poklasku, tego tak powszechnego, a usilnie skrywanego parcia na bestseller, na zaskoczenie na siłę odbiorcy, na zaszokowanie czytelnika. I nie były to tylko moje odczucia – już dawno żadna lektura nie uzyskała takich ocen w naszym klubie:


0 - nie podobała się

0 – była OK

1 – podobała się

6 – bardzo się podobała

1 – była rewelacyjna


P. S. Ukraina wciąż walczy nie tylko o swoją wolność, a my, choćby w pewnym stopniu, możemy pomóc jej obrońcom i obrończyniom, w tym także naszym chłopakom na wojnie. Każde wsparcie i każda wpłata się liczy! Można wspierać na różne sposoby, ale trzeba coś robić. Tutaj zrzutka na naszych medyków pola walki działających na froncie pomagam.pl/dfa8df

środa, 28 maja 2025

Artur Klinau „Mińsk, Przewodnik po Mieście Słońca” - DNF 👎


Lekturą maja 2025 roku Dyskusyjnego Klubu Książki w Rawie Mazowieckiej była książka Artura Klinau, białoruskiego pisarza, architekta, malarza, performera i scenarzysty filmowego, zatytułowana „Mińsk, Przewodnik po Mieście Słońca”. Sądząc po tytule, miałem nadzieję na literaturę faktu, a ta, w przeciwieństwie do innych gatunków, znacznie częściej przynosiła nam dobre niż złe doznania czytelnicze. Niestety omyliłem się.

Książka okazała się esejem o wyraźnym rysie autobiograficznym. W założeniach, jak czytamy w blurbie, jest „poetycką wizją odrealnionego świata idei”, a według samego autora „ma być to pierwszy krok do zbudowania mitologii Mińska”. To ostatnie brzmi dla mnie mocno narcystycznie i grafomańsko, co niestety potwierdziła treść „dzieła”.

Przyznam się, że dobrnąłem do 14 strony i dalej nie dałem rady. Na 8-ej już zauważyłem, ze autor odlatuje, gdyż „betonowa piramida” akapit dalej staje się „kamienną piramidą”. Potem było tylko coraz gorzej. Na stronach zaś od 12-ej do 14-ej trafiłem na taki stek bzdur, że aż mi się w głowie nie mieściło, że coś podobnego można wydać drukiem. Te pseudofilozoficzne majaczenia na temat prawosławia, wolności w Rosji w por ównaniu do reszty świata, itd. rozłożyły mnie na łopatki. Może są strawne dla kogoś, kto trenuje szybkie czytanie i wyłapuje tylko hasłowe informacje, bez sprzeczności między nimi, nie zastanawiając się przy tym nad tym, czy ma to cokolwiek wspólnego z rzeczywistością. Może też dla kogoś, kto nie interesuje się historią, socjologią i w ogóle nie ma o niczym pojęcia, wobec czego może przyjąć wszystko i nic nie będzie w nim krzyczało – Co za bzdury!

Głosowanie w klubie pokazało, że „dzieło” obstawiło dolną połowę skali ocen, które się przedstawiają następująco:

♦ nie podobała się - 5 (w tym DNF - 3)
♦ OK - 2
♦ podobała się - 2
♦ bardzo się podobała - 0
♦ była rewelacyjna - 0

Jest tyle książek genialnych, o dobrych nie wspominając, że życia nie starczy by je poznać. Szkoda czasu na to „dzieło”.


P. S. Ukraina wciąż walczy nie tylko o swoją wolność, a my, choćby w pewnym stopniu, możemy pomóc jej obrońcom i obrończyniom, w tym także naszym chłopakom na wojnie. Każde wsparcie i każda wpłata się liczy! Można wspierać na różne sposoby, ale trzeba coś robić. Tutaj zrzutka na naszych medyków pola walki działających na froncie pomagam.pl/dfa8df


poniedziałek, 5 maja 2025

Maciej Siembieda „Gambit” - jak zepsuć rewelacyjny temat 😡

 


Lekturą kwietnia 2025 roku Dyskusyjnego Klubu Książki w Rawie Mazowieckiej była „oparta na faktach” powieść Macieja Siembiedy „Gambit”. Dyskusja na temat wrażeń z lektury sprowadziła się głównie do wytykania błędów wszelkiej maści, od braków warsztatu pisarskiego poczynając, a na realizmie kończąc, przy czym padały i takie określenia jak grafomański wybryk czy karykatura rzeczywistości. Pozytywne i niezdecydowane głosy koncentrowały się nieśmiało na tym, że dla części czytelników była to nowa, interesująca tematyka.


Głosy w klubie rozłożyły się następująco: nikt nie był zachwycony, książka nikomu się bardzo nie podobała, trzem osobom się podobała, dwie uznały ją za OK, a cztery były zdecydowanie na nie.


W moim odczuciu „dzieło” Siembiedy jest nie tylko słabe, ale wręcz złe i szkodliwe. Konkretne mniej lub bardziej żenujące wpadki można wymieniać długo (zajęło to większość klubowego spotkania), więc skoncentruję się na tym, co mi najbardziej w „Gambicie” przeszkadzało.


Powieść Siembiedy wpisuje się jak mało która w moje powiedzenie, że „Czterej pancerni” też byli oparci na faktach. Tylko, że o ile dzieło Janusza Przymanowskiego czyta się z przyjemnością, a serial telewizyjny kochają niezliczone pokolenia rodaków, to „Gambit” znajduje się na przeciwnym końcu skali ocen i mam nadzieję, że nigdy nie zostanie sfilmowany. Napisać książkę opartą na faktach, z których mogła powstać fascynująca opowieść, a która brzmi aż do przesady fałszywie i nierealnie, to naprawdę jest coś…


Szkodliwość książki polega na tym przede wszystkim, że gdyby jej wierzyć, to działalność AK zawierała się głównie w romansowaniu, chodzeniu po kawiarniach i jedzeniu ciastek. W założeniu fabuły też jest kardynalny błąd, gdyż autor nie zauważył specyfiki układu Polacy-Niemcy, który sprawiał, iż te dwa narody były niemal hermetyczne względem siebie, co uniemożliwiało wzajemną infiltrację. Praktycznie jedyną drogą dla Polaków by dotrzeć do Niemców było pozyskanie kogoś z nich i odwrotnie. Niemieckim szpiegiem w polskich szeregach najczęściej był Polak, a polskim w niemieckich Niemiec.


Najgorsze jednak, co całkowicie odbierało mi przyjemność z lektury, było to, że z powodu nierealności wykreowanych postaci i interakcji między nimi, dialogów i tła, nie mogłem się w wyobraźni przenieść w świat przedstawiony. Autor też chyba nie mógł, gdyż jest nawet taka scena, gdy jeden z bohaterów opowiada o swoim stajennym i zamiast powiedzieć „nasz” (mojej rodziny) mówi „stajenny Ostrowskich”.


Nie upiększają też powieści zapędy Siembiedy w kierunku pseudoartyzmu literackiego i jego pseudomądrości jak ta, że „w Monachium ludziom o małym wzroście odzywają się chore ambicje” (tak jakby Francuzi i inni mieli inaczej).


W trakcie lektury „Gambitu” przypominała mi się literatura faktu o podobnej tematyce, jak na przykład genialny „Reportaż z tamtych dni” Cezarego Chlebowskiego, którą czytało się z zapartym tchem, niczym najlepszą powieść. Dwa światy, dwa przeciwne bieguny skali ocen.


Na zakończenie muszę Maciejowi Siembiedzie przyznać, że trzyma poziom. Kiedyś czytałem inną jego powieść „Katharsis” i też dałem jej jak najgorszą ocenę (LOL).


P. S. Ukraina wciąż walczy nie tylko o swoją wolność, a my, choćby w pewnym stopniu, możemy pomóc jej obrońcom i obrończyniom, w tym także naszym chłopakom na wojnie. Każde wsparcie i każda wpłata się liczy! Można wspierać na różne sposoby, ale trzeba coś robić. Tutaj zrzutka na naszych medyków pola walki działających na froncie pomagam.pl/dfa8df

wtorek, 26 marca 2024

Julian Hardy „Jazda na rydwanie” - literacka jazda bez trzymanki



Julian Hardy

Jazda na rydwanie

ISBN 978-83-947860-2-1


Lekturą marca 2024 w Dyskusyjnym Klubie Książki w Rawie Mazowieckiej była powieść Juliana Hardego „Jazda na rydwanie”, którą autor sprezentował klubowi w ilości egzemplarzy wystarczającej dla wszystkich naszych klubowiczów. Tytuł w połączeniu z grafiką na okładce tego wydania, które otrzymaliśmy, wzbudził we mnie pewne obawy, przeczucie czytelniczej porażki, ale śmiało zacząłem czytać.


wtorek, 19 grudnia 2023

w DKK Giovanni Boccaccio i 2x„Dekameron”



Giovanni Boccaccio

Dekameron

tłumaczenie: Edward Boyé
1th edition:
Format: 839 pages, Hardcover
Published November 4, 2015 by Wydawnictwo MG ISBN: 9788377793435(ISBN10: 8377793431)
2nd edition:
Dekameron. Lektura z opracowaniem. Specjalna czcionka ułatwiająca szybkie czytanie
opracowała: Katarzyna Duda-Kaptur
Format: 152 pages, Paperback
Published January 1, 2015 by Greg ISBN: 9788375172218 (ISBN10: 8375172219)


Lekturą grudnia 2023 roku roku w Dyskusyjnym Klubie Książki w @mbprawa było dzieło, którego autorem jest włoski pisarz Giovanni Boccaccio (1313-1375) uznawany za twórcę nowożytnej nowelistyki, zatytułowane „Dekameron”.

piątek, 8 grudnia 2023

Joanna Krakowska „Odmieńcza rewolucja. Performans na cudzej ziemi”



Joanna Krakowska

Odmieńcza rewolucja

Performans na cudzej ziemi

format: ebook
Published: January 1, 2020 by Wydawnictwo Karakter i Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie
ISBN: 9788366147652


Lekturą listopada 2023 Dyskusyjnego Klubu Książki w Rawie Mazowieckiej było dzieło „Odmieńcza rewolucja. Performans na cudzej ziemi” pióra Joanny Krakowskiej, anglistki, specjalistki z zakresu historii i teorii teatru oraz teorii aktorstwa, autorki docenianych opracowań własnych i tłumaczeń tekstów m.in takich autorów jak Ariel Dorfman, Richard Schechner i Susan Sontag. Jak się okazało, dla naszego klubu ta pozycja była niemal wyzwaniem ponad siły, gdyż choć jest to dzieło niezwykle interesujące i wartościowe, wymykające się prostym ocenom i podsumowaniom, to jest i wymagające od czytelnika więcej niż przeciętna lektura. No to po kolei...

W czym był problem skoro, jak już dałem do zrozumienia, książka sprawiła mi niezwykłą, głównie poznawczo, czytelniczą ucztę? Pierwsza częśc dzieła stanowi wprowadzenie do tematu, rys historyczny tego, co za sprawą performansu działo się w sztuce, głównie w teatrze, na Manhattanie od lat sześćdziesiątych, ale nie tylko w sztuce, gdyż performans, jak się okazało, to nie jedynie gatunek sztuki, ale zarazem, a może nawet przede wszystkim, rodzaj strategii społecznej, który zagarnia na swój użytek cudze przestrzenie, przekraczając granice oddzielające od siebie nie tylko rodzaje sztuki, gatunki, konwencje i teoretyczne podziały między nimi, ale mieszając sztukę z polityką, życiem i rzeczywistością, żonglując nimi i wywierając wpływ na jedne składniki tego miksu z wykorzystaniem innych. Ta partia dzieła ma charakter nasuwający nieodparcie skojarzenie z jakąś pracą stricte naukową, z odpowiadającym temu stylem, który dla części czytelników może być początkowo trudny w odbiorze, gdyż siłą rzeczy odbiega on znacznie od tego, do czego przyzwyczaja nas beletrystyka. Jeśli ponadto czytelnikowi obca jest sama tematyka, a przy terminach takich jak queer, kamp czy off-off-Broadway musi sięgać do słownika, to jest jasne, że trzeba na tę lekturę przeznaczyć więcej czasu i zaangażowania niż na kolejny tom „Wiedźmina” czy Harlequina.

W miarę lektury, trudno wyznaczyć granicę, gdyż dzieje się to stopniowo i chyba dla każdego czytelnika nieco w innym tempie, ten początkowo dość suchy wykład zaczyna wciągać i nagle stwierdzamy, że to pełna życia opowieść nie tylko o pewnym procesie społecznym, pewnych prądach w sztuce, ale i o konkretnych, interesujących ludziach. Okazuje się, że jest to zarazem świetne studium relacji między sztuką, ekonomią i polityką oraz władzą. Pięknie jest pokazana odmieńczość jako próbnik stopnia autorytarnych tendencji władzy - nie tylko tych ujawnionych, choć nie rozpoznanych, ale przede wszystkim tych skrywanych pod hasłami demokracji i wolności, czekającymi na „lepsze” czasy.

Fascynujący jest choćby wątek AIDS pokazany od strony komletnie nieznanej szerszemu ogółowi, podobnie jak niezwykle celna analiza związków pomiędzy władzą a sztuką ze szczególnym podkreśleniem różnic między jej formami zaangażowanymi i komercyjnymi, popularnymi, pomiędzy mainstreamem i wszelkiego rodzaju outsiderami. Odmieńczość wszelkiego rodzaju i stosunek do niej władzy oraz społeczeństwa ukazuje się nam jako najlepszy miernik faktycznej wolności i czujnik alarmowy podatności społeczeństwa na wprowadzenie elementów totalitaryzmu oraz aspiracji władzy do wprowadzania takiej formy rządów.

Mógłbym tak jeszcze długo, gdyż jak każde wybitne dzieło „Odmieńcza rewolucja” okazuje się, poza perfekcyjnym opracowaniem głównego tematu, kopalnią interesujących i ważnych wątków wybiegających poza ścisłe rozumienie tego, czego spodziewamy się po wstępie oraz tytule. Znajdziemy w niej również mnóstwo ciekawych informacji, które sprowokują nas do własnych refleksji i przemyśleń, niekoniecznie takich, których autorka mogłaby się spodziewać. Naprawdę - jeśli szukacie lektury, która poza zawartą w niej wiedzą, oderwie Was od miałkości świata przedstawianego w mainstreamowych mediach i wmawianego nam jako realna rzeczywistość, która na powrót wyostrzy Wasze oczy, uszy i przede wszystkim krytyczne myślenie wobec napływającego zewsząd morza nadmiarowej informacji, to jest to dzieło dla Was. W dodatku, mam wrażenie i taką nadzieję, jej działanie będzie trwało jeszcze długo po zakończeniu lektury 


Wasz Andrew

P. S. Ukraina wciąż walczy nie tylko o swoją wolność, a my, choćby w pewnym stopniu, możemy pomóc jej obrońcom i obrończyniom, w tym także naszym chłopakom na wojnie. Każde wsparcie i każda wpłata się liczy! Można wspierać na różne sposoby, ale trzeba coś robić. Tutaj zrzutka na naszych medyków pola walki działających na froncie pomagam.pl/dfa8df

sobota, 24 czerwca 2023

„Podróże konika morskiego” Petr Šabach - smutek prześwitujący przez humor



Petr Šabach

Podróże konika morskiego

tytuł oryg.
Putování mořského koně
First published January 1, 1993
This edition:
tłumacz: Julia Różewicz
Format 156 pages, Hardcover
Published January 1, 2012 by Wydawnictwo Afera
ISBN: 9788393212026


Lekturą czerwca 2023 w Dyskusyjnym Klubie Książki w Rawie Mazowieckiej była książeczka (mała, ale solidnie wydana) pod intrygującym tytułem „Podróże konika morskiego”. Autorem dziełka jest Petr Šabach (1951-2017) czeski pisarz znany z humorystycznych powieści i opowiadań.


poniedziałek, 29 maja 2023

„Farciara” Dorota Wachnicka - czytelnicza porażka w DKK



Dorota Wachnicka

Farciara

Publisher‏:
G+J Gruner+Jahr Polska
Format:
256 pages, Paperback
ISBN: 9788377781913


Lekturą 150-tego spotkania mojego, czyli Rawskiego Dyskusyjnego Klubu Książki miał być bodajże pierwszy w historii klubu romans. Padło na „Farciarę” – debiut powieściowy Doroty Wachnickiej.


niedziela, 14 maja 2023

Frédéric Martel „Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie”



Frédéric Martel

Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie

tytuł oryg.

Sodoma: Enquête au coeur du Vatican (2019)

to wydanie:
tłumaczenie:
Anastazja Dwulit
Elżbieta Derelkowska
Jagna Wisz
format: audiobook
czyta: Adam Bauman
wydanie:
Agora S.A. 2019
ISBN: 9788326828225


Lekturą kwietnia 2023 w moim, czyli rawskim, Dyskusyjnym Klubie Książki była głośna książka Frédérica Martela, francuskiego człowieka wielu talentów i wielkiej energii - prawnika, politologa, filozofa, socjologa, nauczyciela akademickiego, dziennikarza i pisarza, doktora nauk społecznych, urzędnika państwowego, dyplomaty, no i oczywiście autora książek tłumaczonych na wiele języków świata. Tytuł „Sodoma. Hipokryzja i władza w Watykanie” nie był dla mnie szczególnie pociągający, gdyż o rozbieżnościach między wizerunkiem propagandowym wielkich religii, a rzeczywistym stanem ich kapłanów, w szczególności stojących wysoko w hierarchii, od dawna mam swoje zdanie, więc nie spodziewałem się tutaj żadnego objawienia. Obawiałem się raczej jakiegoś gniota obliczonego na tanią sensację, na wygrywanie poczytności poprzez podgrzewanie antykościelnych i antyklerykalnych nastrojów wywoływanych na całym świecie przez wciąż nowe i nowe wpadki kleru, który niezmiennie się zachowuje, jakby nigdy się niczego z przeszłości nie chciał nauczyć i miał gdzieś nie tylko uczciwość, prawość i dobro, nie tylko głoszone przez siebie hasła, nie tylko dobro samego Kościoła i chrześcijaństwa, ale nawet swoje własne w dłuższej perspektywie czasowej. Zresztą, jeśli ktoś wierzy, że władca państwa czy polityk wysokiej rangi może mieć czyste ręce, to… takie litościwe niedomówienie. A przecież Watykan to nie tylko centrum wiary, ale i stolica państwa, więc…


wtorek, 21 marca 2023

Paweł Wakuła „Pan Pasek i skarby ziemi rawskiej” - perełka wiedzy, dysonanse wychowawcze



Pan Pasek i skarby ziemi rawskiej
Paweł Wakuła
ilustracje: Małgorzata Flis
kategoria wiekowa 7+
Wydawnictwo Literatura 2022
hardcover
96 stron
ISBN: 978-83-8208-114-5


Lekturą Dyskusyjnego Klubu Książki w Rawie Mazowieckiej przewidzianą na marzec 2023 była… książka dla dzieci „Pan Pasek i skarby ziemi rawskiej” Pawła Wakuły, współczesnego rysownika-humorysty, pisarza i miłośnika historii. Głównym bohaterem książeczki jest Piotrek, bardzo młody łodzianin, zesłany na wakacje do nudnej Rawy Mazowieckiej. Okazuje się, że jednak nie aż tak beznadziejnej, oczym się przekonuje od momentu spotkania z Panem Paskiem.


niedziela, 29 stycznia 2023

„Stramer” Mikołaja Łozińskiego - kolejna wariacja nostalgii za żydowskim przedwojniem



Stramer

Mikołaj Łoziński

440 pages, Hardcover
First published October 16, 2019
Format: 440 pages, Hardcover
Published: October 16, 2019 by Wydawnictwo Literackie
ISBN 9788308069462


Lekturą stycznia 2023 w Rawskim Dyskusyjnym Klubie Książki był „Stramer” Mikołaja Łozińskiego. Dla miłośników szufladkowania - powieść tę określiłbym jako obyczajówkę, minisagę w klimatach międzywojennego polskiego żydostwa. W klubie książka dostała dobre notki - 8 z 13 klubowiczek i klubowiczów stwierdziło, że im się podobała (3/5), 2, że im sie bardzo podobała (4/5) i 2, że była rewelacyjna (5/5). Mnie nie zachwyciła, choć była OK (2/5). Co najciekawsze, klubowicze dający najwyższe oceny jednocześnie stwierdzili, że tak naprawdę ta książka jest o niczym.

Mocną stroną dzieła jest oczywiście klimat żydowskiego, polskiego międzywojnia, jaki od razu skojarzył mi się z „Królem” Twardocha, który to jednak był dużo lepszy, nawet z tym niepotrzebnym i psującym całość kaszalotem. Innym klubowiczom skojarzył się, ze względu na sagopodobność, ze „Złotym wiekiem” Jana Guillou, jednak Guillou też został oceniony wyżej, gdyż skrytykowano skrótowość powieści Łozińskiego; próba zmieszczenia sagi w jednym tomie wymusiła płytkie potraktowanie postaci, wydarzeń i ogólny niedosyt czytelniczy.

Dla mnie największą wagą Stramera jest kiepskie wprowadzenie bohaterów. Łoziński pokazuje ich wielu jednocześnie, nie podając często niemal niczego poza imieniem i nazwiskiem, niczego co pozwalałby czytelnikowi wejść w skórę postaci. Gdy czytam dobrą książkę, wyobrażam sobie świat przedstawiony tak, jakbym oglądał film, czasami nawet jakbym się do tego świata przeniósł. Podczas lektury „Stramera” to uczucie miałem tylko momentami, gdyż postacie były prawie zawsze tylko imionami, nazwiskami, koligacjami, wykonywanymi zajęciami i odgrywanymi rolami społecznymi. Kreacja postaci i ich wprowadzenie zostało tak położone, że wątpię czy w przypadku audiobooka, gdzie nie można się cofnąć kilka kartek do tyłu, odbiorcy będą się w stanie połapać kto jest kto. 

Reasumując - książka może nie jest zła, ale jest tyle książek naprawdę dobrych, że życia nie starczy, więc należy polować na tej nalepsze, a do tych „Stramer” na pewno nie należy.


Wasz Andrew

P. S. Ukraina wciąż walczy nie tylko o swoją wolność, a my, choćby w pewnym stopniu, możemy pomóc jej obrońcom i obrończyniom, w tym także naszym chłopakom na froncie. Każde wsparcie i każda wpłata się liczy! https://zrzutka.pl/nc3hm5

sobota, 8 października 2022

„Lincoln w Bardo" George'a Saundersa - literacka wydmuszka?



George Saunders

Lincoln w Bardo

tytuł oryg. Lincoln in the Bardo (2017)
tłumaczenie: Michał Kłobukowski
Wydawnictwo Znak, 2018, harcover, 440 stron
ISBN: 9788324055425


Lekturą przewidzianą na temat wrześniowego spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki w Rawie Mazowieckiej było dzieło George’a Saundersa Lincoln w Bardo. Temu współczesnemu (ur. 1958) amerykańskiemu pisarzowi nie chodziło bynajmniej o Bardo w Kotlinie Kłodzkiej, choć to też miasto cudów, ale o krainę jeszcze bardziej magiczną. Nie jest to nawet buddyjskie bardo oznaczające między innymi stan pomiędzy śmiercią a kolejnymi narodzinami, lecz chwila jeszcze bardziej szczególna, mianowicie przejście między momentem śmierci ciała i momentem, gdy dusza wchodzi w Bramę Piotrową by po uzyskaniu wyroku udać się na dół bądź na górę zależnie od wyceny zasług i przewinień życia doczesnego.


wtorek, 30 sierpnia 2022

Szczepan Twardoch „Król” - sierpniowa lektura DKK

Król okładka audiobook Szczepana Twardocha


Szczepan Twardoch

Król

audiobook
czyta Maciej Stuhr
długość nagrania 14 godz. 5 min
Wydawnictwo Literackie 2016
ISBN: 9788308062500


Lekturą przewidzianą na sierpniowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki w Rawie Mazowieckiej była powieść Król pióra Szczepana Twardocha. Było to moje drugie podejście pod prozę tego pisarza, po Morfinie, też zresztą omawianej w naszym DKK i ocenionej jako bardzo interesująca. Ja wybrałem wydanie w formie audiobooka, pozostali klubowicze i klubowiczki tradycyjne, drukowane na papierze*.



wtorek, 21 czerwca 2022

„A ja żem jej powiedziała...” Katarzyna Nosowska - czerwcowa lektura DKK



Katarzyna Nosowska

A ja żem jej powiedziała…

audiobook
czyta autorka
długość nagrania 2 godz. 43 min
Published May 23rd 2018 by Wielka Litera
ISBN: 9788380322622


poniedziałek, 9 maja 2022

Waldemar Bawołek „Pomarli” - dzieło niezwykle dyskusyjne



Waldemar Bawołek

Pomarli

wydawnictwo Czarne 2020
hardcover 206 stron
ISBN: 978-83-8049-972-0


Lekturą przewidzianą na kwiecień 2020 w Dyskusyjnym Klubie Książki w Rawie Mazowieckiej, do którego mam szczęście należeć, był zbiór opowiadań Pomarli Waldemara Bawołka, polskiego współczesnego prozaika (rocznik 1962), którego nazwisko, nie mówiąc o twórczości, było mi dotąd kompletnie obce.

Do dzieła podszedłem bez uprzedzeń – tematu śmierci nie unikam, gdyż jestem świadom własnej śmiertelności. Pamiętając inną naszą DKK książkę – Grochów Andrzeja Stasiuka, również o umieraniu, która była całkiem niezłym czytelniczym doznaniem, miałem i tym razem nadzieję na coś wartościowego.


wtorek, 5 kwietnia 2022

„Informacja zwrotna” Jakub Żulczyk - zawsze będzie jakieś jutro



Jakub Żulczyk

Informacja zwrotna

audiobook
czyta Grzegorz Damięcki
czas trwania: 19h 28m
Świat Książki 2021
ISBN: 9788380319646


Jakub Żulczyk, współczesny polski pisarz, dziennikarz i scenarzysta, był dotąd dla mnie postacią w ogóle nieznaną. No, może znaną ze słyszenia, ale bez żadnych skojarzeń z jakąś określoną dziedziną, gatunkiem czy stylem. Dotąd, czyli do marca 2021, gdyż wszystko odmieniło spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki w Rawie Mazowieckiej, które na ten miesiąc przewidywało zapoznanie się z powieścią Informacja zwrotna wspomnianego autora.


poniedziałek, 7 marca 2022

„Książka o śmieciach” Stanisław Łubieński - powinna być lekturą obowiązkową



Stanisław Łubieński

Książka o śmieciach

wydawca: Agora S.A.
288 stron
ISBN: 9788326832499


Lekturą lutego 2022 roku w Dyskusyjnym Klubie Książki w Rawie Mazowieckiej był zbiorek esejów Stanisława Łubieńskiego, współczesnego (rocznik 1983) polskiego pisarza publicysty i kulturoznawcy. Nazwisko autora było mi dotąd kompletnie obce, a i tytuł, Książka o śmieciach, sami przyznacie, niezbyt zachęcający. Szata graficzna okładki tym bardziej…