Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

poniedziałek, 3 sierpnia 2026

"Tokyo Express" Seichō Matsumoto - Nieszczęśliwa miłość czy kryminalna zagadka?

Seichō Matsumoto

Tokyo Express

Tytuł oryginału: Ten to Sen (点と線)
Tłumaczenie: Jesse Kirkwood
Wydawnictwo: Penguin Books
SeriaPenguin Modern Classics
Liczba stron160
Format: papier
 

 
Wyobraźnia to potężne narzędzie, jakim obdarzony jest człowiek. Za jego pomocą możliwe jest powoływanie do istnienia całych światów, cechującym się bogactwem i złożonością. Umysł ludzki staje się przestrzenią, w którą wkracza duch kreacji. Tyle, że imaginacja ma też swoją mroczną stronę – za jej sprawą możliwe jest planowanie czegoś zupełnie przeciwnego, tj. aktów destrukcji, zniszczenia. Intelekt zaprzęgnięty do tego typu aktywności, koncentruje się na metodach eliminacji elementów uznawanych za niepożądane, przy pozostawieniu jak najmniejszej ilości śladów. O tym, jak wymyślne formy potrafi przyjmować tego typu działalność ciekawie pisze Seichō Matsumoto (1909 – 1992), japoński autor powieści detektywistycznych, twórca książki Tokyo Express.

Akcja utworu rozpoczyna się pewnego styczniowego dnia pod koniec lat 50-tych XX wieku. Na plaży w Zatoce Hakata, w regionie Fukuoki, odnalezione zostają ciała dwójki młodych i atrakcyjnych ludzi – kobiety i mężczyzny. Wezwani funkcjonariusze policji oraz lekarz sądowy szybko wydają wyrok, wedle którego ofiary, nieszczęśliwi kochankowie, dokonują wspólnego samobójstwa poprzez wypicie soku z cyjankiem. Feralny incydent jest zaskakująco wygodny dla Ministerstwa X, w którym denat, Kenichi Sayama, zatrudniony był jako asystent kierownika działu – w jednostce trwa potężny skandal korupcyjny, w którego centrum zdawał się znajdować właśnie Kenichi Sayama. Jego śmierć to cios dla agentów Drugiego Wydziału Śledczego Tokijskiej Policji Metropolitalnej, zajmujących się przestępczością gospodarczą, bowiem Sayama uznawany jest za kluczową postać, niezbędną do wyjaśnienia skandalu oraz odkrycia panujących mechanizmów i schematów łapówkarskich. Można odnieść wrażenie, że sprawa jest „czysta” – przyparty do muru Sayama, wierny i oddany pracownik, odbiera sobie życie, by nie narażać na szwank dobrego imienia swojego przełożonego. Jakież potężne uczucie musiało wiązać go przy tym z partnerką, która postanawia opuścić ziemski padół razem z nim!

Jednak dla doświadczonego detektywa Jūtarō Torigai, gliniarza z Fukuoki z wieloletnim stażem, nie wszystko jest oczywiste. Wkrótce po odkryciu zwłok i wstępnych poszukiwaniach mających na celu ustalenie tożsamości ofiar, na światło dzienne wychodzi szczegół, który nie daje mężczyźnie spokoju. Swoim spostrzeżeniem dzieli się z Kiichim Miharą, młodym i energicznym śledczym ze wspomnianego Drugiego Wydziału, który przyjeżdża na Wyspę Kiusiu, by także zająć się zgonem Sayamy. Mihara, ze wsparciem Torigai, decyduje się kontynuować sprawę, mimo braku przesłanek, świadczących o udziale osób trzecich.

Tokyo Express to powieściowy debiut Seichō Matsumoto z 1958 roku i porównując owe dzieło choćby z czytanym przeze mnie niedawno powieścią Inspector Imanishi Investigates (ukazała się ona 3 lata później) widać pewne zalążki stylu charakterystyczne dla pisarstwa Japończyka, które jednak dopiero się konstytuują. Jūtarō Torigai to postać, która żywo kojarzy się z inspektorem Imanishim. To również śledczy o wieloletnim stażu, który mocno przywiązany jest do uprawianego zawodu – wykonuje go z pasją, poświęceniem i oddaniem, na czym cierpią niekiedy rodzinne relacje. Torigai jest przy tym nieco znużony życiem, przytłoczony rutyną, zaś otrzymywane zarobki nie sprzyjają wystawnemu życiu, co w połączeniu z niespecjalnym dbaniem o etykietę i niedbałością ocierającą się o niechlujność, skutkuje obrazem prowincjonalnego policjanta, który osiągniętą pozycję zawdzięcza ciężkiej pracy, uporowi i drobiazgowości. Imanishi zdaje się być rozwinięciem Torigaia, przy czym jest to rozwinięcie o tyle ciekawsze, że w przypadku Imanishiego poznajemy znacznie więcej szczegółów z jego życia prywatnego, jego spojrzenie na otaczającą go rzeczywistość czy refleksje orbitujące wokół współczesności. Jeszcze słabiej pod kątem osobowościowym nakreślony zostaje Kiichi Mihara, który jest głównym bohaterem utworu –  Seichō Matsumoto jest bardzo powściągliwy jeśli chodzi o codzienność Mihary, przybliżając jedynie te aspekty jego egzystencji, które dotyczą pracy w policji. Z tego też względu, tło społeczno-obyczajowe jest w Tokyo Express bardzo szczątkowe, ledwie zarysowane (a to właśnie ten element stanowił ogromny atut Inspector Imanishi Investigates).

Tokyo Express to przede wszystkim koncentracja na kryminalnej zagadce  i bardzo pieczołowitym ukazaniu działań prowadzących do jej rozwiązania. Podobnie jak w Inspector Imanishi Investigates Seichō Matsumoto pokazuje jak żmudnym i niewdzięcznym zajęciem bywa gromadzenie materiału dowodowego, który jest nieodzowny, by potwierdzić nawet najbardziej błyskotliwe teorie i znakomite przeczucia. Japończyk uzmysławia, że pomyślnie zakończone śledztwo to nierzadko wypadkowa stosownej dawki wytrwałości, spostrzegawczości, ale i szczęścia. Bez uśmiechu fortuny, mozolnej pracy oraz akceptacji faktu, że w trakcie prowadzenia sprawy trafiają się fałszywe tropy i ślepe zaułki, zmuszające do podjęcia całego przedsięwzięcia niemal od początku, trudno jest osiągnąć sukces, który jest krótkotrwałym błyskiem radości i satysfakcji po tygodniach, miesiącach czy nawet latach wysiłku. 

Zaletą dzieła Matsumoto jest również realizm i zadbanie o detale – w fabułę wplecione zostają autentyczne rozkłady jazdy pociągów, które odgrywają niebagatelną rolę w misternie skonstruowanej intrydze. Nie mniejszym atutem jest język, jakim operuje Japończyk – na kartach powieści porozsiewane są sentencje o pięknej, malowniczej tonacji przypominające słowne pejzaże: Uwolniona od ich obecności, chłostana podmuchami wiatru zatoka Kashii, oświetlona bladym światłem poranka, odzyskała spokój [1]; Wiał zimny wiatr, a szyldy przed sklepami łopotały żałośnie. Gwiazdy błyszczały wyraziście na tle czarnego nieba [2]. Owe wstawki znakomicie budują nastrój, a zarazem wprowadzają nieco mroczną i naznaczoną melancholią atmosferę.

W rezultacie Tokyo Express to tylko i aż solidny kryminał, ze starannie nakreśloną warstwą detektywistyczną. Sednem książki pozostaje prowadzone śledztwo i nie ma tu zbyt wiele miejsca na inne kwestie (pod tym kątem powieść jest znacznie uboższa niż bardzo ciekawa Inspector Imanishi Investigates). Japończyk skupia się na tym, by ukazać meandry rozwiązywanej sprawy i ten wątek poprowadzony zostaje bardzo rzetelnie.  Seichō Matsumoto stawia przy tym na realizm, unikając wartkiej akcji, wymyślnej przemocy, strzelanin czy brutalności. Kluczem do sukcesu Mihary jest konsekwencja, determinacja i cierpliwość, stąd aktywność głównego bohatera przywodzi bardziej na myśl rozgrywkę szachów czy go – o wiele ważniejsze od sprawności fizycznej, siły czy refleksu są spryt oraz bystry i otwarty umysł. 


 

P. S. Ukraina wciąż walczy nie tylko o swoją wolność, a my, choćby w pewnym stopniu, możemy pomóc jej obrońcom i obrończyniom, w tym także naszym chłopakom na wojnie. Każde wsparcie i każda wpłata się liczy! Można wspierać na różne sposoby, ale trzeba coś robić. Tutaj zrzutki na naszych medyków pola walki działających na froncie: https://pomagam.pl/b4t636 albo https://pomagam.pl/medycy_ukrainie

 
 
Ambrose

 ------------------------------------

[1] Seichō Matsumoto, Tokyo Express, przeł. Jesse Kirkwood, Penguin Books, Londyn 2023, s. 13
[2] Tamże, s. 38

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)