Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

piątek, 30 września 2022

"Deszczowe ptaki" Clarissa Goenawan - Rzecz o ulotności i stracie

Deszczowe ptaki

Clarissa Goenawan

Tytuł oryginału: Rainbirds
Tłumaczenie: Ewa Kleszcz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 374
 
 



 
 
Nagła i gwałtowna śmierć bliskiej nam osoby, szczególnie gdy stoją za nią inni, wywołuje płomień szoku i niedowierzania, który ugaszony może zostać przez poznanie okoliczności zgonu. Skołatany umysł domaga się odpowiedzi na pytania kto i dlaczego pozbawił życia, kogoś będącego ważką składową naszej egzystencji. Poszukiwania informacji mogą jednak okazać się równie mozolne, co bolesne i kłopotliwe, bowiem ujawniające tę część egzystencji, która w imię świętego spokoju spychana jest na margines świadomości. Przekonuje się o tym Ren Ishida, bohater powieści Deszczowe ptaki autorstwa Clarissy Goenawan (rocznik 1988), urodzonej w Malezji singapurskiej pisarki.

piątek, 23 września 2022

"Sensei i miłość" Hiromi Kawakami - O wychodzeniu ze skorupy samotności

Sensei i miłość

Hiromi Kawakami

Tytuł oryginału: Sensei no kaban
Tłumaczenie: Anna Zalewska
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa 
Liczba stron: 240
 
 



Miłość to zagadnienie na tyle skomplikowane, a przy tym niezgłębione, iż w zasadzie trudno mówić o recepcie na udane przybliżenie tej materii. Wydaje się, że żadna próba podjęcia tego fenomenu w karby słów nie będzie wyczerpująca – zawsze pozostanie jakaś luka, która sprawi, iż dzieło będzie niepełne i niekompletne. Skoro z założenia nie sposób wyczerpująco przedstawić miłosnej tematyki to niegłupim rozwiązaniem jest postawienie na prostotę i pogodzenie się z tym, iż opiszemy jedynie wyimek całości – można odnieść wrażenie, że taką właśnie ścieżką rozumowania kroczy Hiromi Kawakami (ur. 1958), japońska pisarka, eseistka i krytyczka literacka, autorka powieści Sensei i miłość.

piątek, 16 września 2022

"Quicksand" Jun'ichirō Tanizaki - W kręgach kłamstwa i zazdrości

Quicksand

Jun'ichirō Tanizaki

Tytuł oryginału: Manji
Tłumaczenie: Howard Hibbett
Wydawnictwo: Vintage Classics
Liczba stron: 172
 
 



 
 
Kłamstwo jako kuszące, tymczasowe rozwiązanie, które zastosowane zostaje doraźnie, pod wpływem impulsu, za sprawą okoliczności. Kłamstwo, które wsącza się w nasze relacje z ludźmi i stopniowo je zatruwa. Kłamstwo, pozornie rachityczne i nieznaczące, które jednak wymusza kolejne wykręty i krętactwa. Kłamstwo, które wkrótce okazuje się niebezpiecznym labiryntem – w jego trzewiach zaczynają gubić się nawet jego konstruktorzy. Kłamstwo – rzecz mogąca uchodzić za fascynującą o tyle, o ile jego toksyczne wydzieliny nie oddziałują na nas bezpośrednio, o czym przekonują się bohaterowie powieści Quicksand, japońskiego mistrza pióra Jun'ichirō Tanizakiego (1886 – 1965).

piątek, 9 września 2022

"Złote czasy" Wang Xiaobo - O latach płynących jak woda

Złote czasy

Wang Xiaobo

Tytuł oryginału: Huángjīn shídài
Tłumaczenie: Katarzyna Sarek
Wydawnictwo: PIW
Seria: Proza Dalekiego Wschodu 
Liczba stron: 280
 
 



Czy kamień wypolerowany naszym tyłkiem jest ładniejszy od tego, którego rzeźbi jedynie erozja? Wydaje się, że na pierwszy rzut oka różnica jest niemal niedostrzegalna, a skoro tak, to po cóż siadać na głazie i ronić gorzkie łzy nad swym żywotem? Nie może być przecież tak, że nasz pobyt na ziemskim padole sprowadza się jeno do bólu, cierpienia i zgrzytania zębów. Sztuką nie jest jęczenie, sztuką jest natomiast dostrzeżenie tych pięknych i jakże ulotnych momentów w naszej egzystencji – a o tym, że warto je cenić i pielęgnować przypomina nam choćby Wang Xiaobo, autor powieści Złote czasy.

wtorek, 6 września 2022

Książki i ekologia – jak szkoła (nie)uczy ekologii



Z każdym kolejnym dniem coraz bardziej słowo ekologia kojarzy mi się z rozwinięciem hasła cybernetyka, które pojawiło się w jednej z komunistycznych encyklopedii wydanych bodajże w latach pięćdziesiątych:

pseudonauka burżuazyjna stworzona w celu ogłupienia mas pracujących

Związki z socjalizmem są jednak dużo poważniejsze, niż to skojarzenie. W obu przypadkach, i demokracji socjalistycznej, i ekologii, cele i hasła brzmią świetnie, a wykonanie… lepiej nie mówić.

Weźmy pierwszy dzień szkoły, bo to z tej okazji piszę. Za moich czasów korzystało się z podręczników odkupionych od starszych roczników, a nowe dokupywało sporadycznie, gdy nie było innego wyjścia. Teraz dzieciaki co roku potrzebują kompletu nowych podręczników. Od poprzedniego roku w świecie nic się nie zmieniło, nawet polski rząd i prezydent, a w szkole co? Matematyka się odmieniła?

Już dawno psychologowie i socjologowie udowodnili, że młodzieży nie wykieruje się na ludzi wciskaniem im ideologicznych bajeczek. Dzieciaki, nawet te najmłodsze, są bystrymi obserwatorami i choć może nie wszystko głośno komentują (zwłaszcza te starsze), to myślą i swoje wiedzą.

I jak szkoła chce uczyć młodych ekologii - co roku wciskając im nowy komplet podręczników i wyrzucając stary na śmietnik?

Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie.

Finanse to osobny temat. Każdy naród, każde państwo, tak jak i przyroda, mają określoną pulę środków do wykorzystania. Jak się je zmarnotrawi na głupoty, zabraknie gdzie indziej.


Wasz Andrew

sobota, 3 września 2022

Krzysztof Pluta i Edyta Żemła „Wir. Na linii ognia” - perfekcjonista z kraju bylejakości

Wir. Na linii ognia okładka audiobooka


Krzysztof Pluta
Edyta Żemła

Wir. Na linii ognia (2019)

audiobook
czyta: Andrzej Hausner
długość nagrania 7 godz. 31 min
wydawnictwo: Znak Horyzont 2021


Kiedy sięgałem po audiobook Wir. Na linii ognia miałem nieśmiałą nadzieję na coś w stylu polskiej wersji Helikoptera w ogniu Marka Bowdena (Black Hawk Down: A Story of Modern War). Nieśmiałą, gdyż większość moich doświadczeń ze współczesnymi rodzimymi autorami podejmującymi tematy wojska od epoki Gierka do dziś to w zasadzie pasmo czytelniczych porażek, których nie chcę nawet wspominać. O tej pozycji nie wiedziałem zaś kompletnie niczego – nie czytałem notki wydawnictwa, nie czytałem recenzji, nie rozumiałem tytułu. Sprawdziłem tylko oceny na goodreads.com – były niezłe – więc zaryzykowałem. Okazało się, że Wir to nie było to, co sugeruje okładka i tytuł kompletnie niezrozumiały dla kogoś, kto książki nie czytał (po raz kolejny brawo marketingowcy!). To było prawdziwe odkrycie i przeżycie!

piątek, 2 września 2022

"Letter to My Mother" Georges Simenon - Gorzkie pojednanie

Georges Simenon

Letter to My Mother

Tytuł oryginału: Lettre à ma mère
Tłumaczenie: Ralph Manheim
Wydawnictwo: Penguin Books
Seria: Penguin Modern
Liczba stron: 60
 
 
 
Śmierć to proces nieodwracalny. To kres człowieczej wędrówki. To bezpowrotnie utracona szansa bezpośredniej komunikacji i właśnie świadomość tego, że zmarły nie podejmie już z nami żadnej dyskusji, nierzadko okazuje się katalizatorem do szeregu dygresji, poświęconych naszej relacji. To spojrzenie na wspólną przeszłość naznaczone poczuciem straty bywa znacznie dojrzalsze i wielowymiarowe, o czym przypomina nam choćby Georges Simenon (1903 – 1989), belgijski pisarz tworzący w języku francuskim, autor autobiograficznego eseju Letter to My Mother.

wtorek, 30 sierpnia 2022

Szczepan Twardoch „Król” - sierpniowa lektura DKK

Król okładka audiobook Szczepana Twardocha


Szczepan Twardoch

Król

audiobook
czyta Maciej Stuhr
długość nagrania 14 godz. 5 min
Wydawnictwo Literackie 2016
ISBN: 9788308062500


Lekturą przewidzianą na sierpniowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki w Rawie Mazowieckiej była powieść Król pióra Szczepana Twardocha. Było to moje drugie podejście pod prozę tego pisarza, po Morfinie, też zresztą omawianej w naszym DKK i ocenionej jako bardzo interesująca. Ja wybrałem wydanie w formie audiobooka, pozostali klubowicze i klubowiczki tradycyjne, drukowane na papierze*.



poniedziałek, 29 sierpnia 2022

"Ostępy nocy" Djuna Barnes - Nowatorstwo na granicy kakofonii

Djuna Barnes

Ostępy nocy

Tytuł oryginału: Nightwood
Tłumaczenie: Marcin Szuster
Wydawnictwo: Ossolineum
Seria: Z Kraju i ze Świata
Liczba stron: 158
Format: .epub


Och, przebrzydła zmoro hermetyczności, jakże szkaradne potrafi być Twoje oblicze, szczególnie dla kogoś, kto natyka się na Cię niespodzianie, bez należytego przygotowania, bez żadnego ostrzeżenia, bez nerwów napiętych niczym postronki, bez czujności myśliwego baczącego na najmniejszy ruch zwiastujący potencjalną zdobycz, bez klucza, za pomocą którego można by nadkruszyć Twój warowny mur. Straszysz swoim obliczem, tych, którzy oczekują tego, co piękne, przy czym piękno zwierałoby się w schludności i klarowności – bo przecież tak lubimy to, co logiczne i ułożone. A tymczasem Ty raczysz nas wzorami porażającymi swoją złożonością, których poziom komplikacji naznacza je w naszych oczach nieczytelnością – Twoja niedostępność sprawia, że wszystko zamienia się w kakofonię chaosu, która dręczy nasze zmysły. Jakże więc możesz boczyć się o te kalumnie, którymi tak chętnie Cię obrzucamy? Prozo nieczytelna – chciałabyś być błogosławiona, tyle, że my, mały lud, chętniej widzimy Cię jako przeklętą. Twoja twórczyni, Djuna Barnes (1892 – 1982) pewnie o tym doskonale wiedziała, ale i tak postanowiła zagrać nam na nosie, podrzucając pod próg naszych czytelniczych domostw coś, co kiedyś oburzało, a dzisiaj głównie paraliżuje swoją niedostępnością. Coś, co nazwane zostało Ostępy nocy.

niedziela, 28 sierpnia 2022

Sven Hassel „Legion potępieńców” - książka głupia i szkodliwa

Legion potępieńców Sven Hassel okładka


Sven Hassel

Legion potępieńców

tytuł oryg. Legion of the Damned (1953)
tłumaczenie: Janusz W. Garztecki
Instytut Wydawniczy Erica Warszawa 2010
ISBN: 9788389700841
paperback

Sven Hassel vel Sven Hazel vel Villy Arbing (właśc. ven Pedersen ur 1917 zm. 2012 w Barcelonie) był Duńczykiem, który w czasie drugiej wojny walczył w szeregach armii niemieckiej, a po wojnie został autorem powieści (anty)wojennych. Sięgając po pierwszą z jego książek, według autora najbardziej, bo w 90% autobiograficzną, miałem nadzieję na coś podobnego do prześwietnych wojennych pozycji wspomnieniowych takich jak Sołdat (Воспоминания о войне) - Nikolaya N. Nikulina (Никола́й Никола́евич Нику́лин) czy Przez wojenną zawieruchę (Ржевская мясорубка. Время отваги. Задача – выжить!) Borisa Gorbaczewskiego (Борис Горбачевский), tyle że pisanego z perspektywy z drugiej strony barykady.


niedziela, 21 sierpnia 2022

Andrzej Bobkowski „Szkice piórkiem” - dzieło mało znane, a wyjątkowe

Szkice Piórkiem okładka wyd. CiS 2014


Andrzej Bobkowski

Szkice piórkiem

audiobook (audycja radiowa)
czyta: Adam Ferency
producent: Program 2 Polskiego Radia

Dzięki uprzejmości znajomego uzyskałem dostęp do nagrania książki czytanej Szkice piórkiem autorstwa Andrzeja Bobkowskiego w interpretacji Adama Ferency emitowanego swego czasu (bodajże w 2012) przez Program 2 Polskiego Radia. Dzieło wydało mi się wyjątkowo godne uwagi, więc niezwłocznie się wziąłem za jego słuchanie.


sobota, 20 sierpnia 2022

„Długa droga do domu” - jak to w Sadrze było



Długa droga do domu

The Long Road Home

National Geographic, USA 2017,
reż. Phil Abraham,
wyk. Jon Beavers, Jason Ritter, Sarah Wayne Callies, Kate Bosworth i inni

W roku 2017 miał swoją premierę miniserial (8 odcinków) o wydarzeniach Czarnej niedzieli 4 kwietnia 2004.

Tego dnia na przedmieściach Bagdadu, Sadr City, rebelianci Muktady Al-Sadra atakują pluton Pierwszego Oddziału Kawalerii z Fort Hood w Teksasie wykonujący tam misję stabilizacyjną i składający się głównie z młodych oraz niedoświadczonych żołnierzy pozbawionych wsparcia ciężkiego sprzętu. Zaskoczenie jest kompletne, gdyż od roku w okolicy nie było żadnych walk ani nawet incydentu zbrojnego. Podpułkownik Gary Volesky, dowodzący bazą wojskową Camp War Eagle w Sadr City, znany dotąd z tego, iż żaden żołnierz nie stracił życia pod jego rozkazami, musi przy pomocy ograniczonych sił, którymi dysponuje, zorganizować akcję ewakuacyjną dla otoczonego oddziału. W wyniku walk życie traci kilku Amerykanów, kilkudziesięciu zostaje rannych, a straty po stronie Irakijczyków idą w dziesiątki zabitych.


piątek, 19 sierpnia 2022

"Wspomnienia przyszłości" Siri Hustvedt - Czułe spojrzenie na swoje młodsze ja

Wspomnienia przyszłości

Siri Hustvedt

Tytuł oryginału: Memories of the Future
Tłumaczenie: Jerzy Kozłowski
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 322
Format: .epub
 





Pisanie jako lament, pisanie jako choroba, pisanie jako egzorcyzm, pisanie jako zemsta [1]. Pisanie jako próba przeciwstawienia się destrukcyjnej działalności czasu. Czasu, który płynie w sobie tylko znanym kierunku, który nie ogląda się na ludzkie próby pochwycenia go w ramy formułek i definicji, który poprzez swój uparty i nieustanny ruch przed siebie, deformuje i zaburza to, co pozostaje gdzieś w oddali. To właśnie przeszłość, i to nasza, czyli ta najbardziej bezpośrednia i pozornie najlepiej znana, doskonale uzmysławia nam, jak bezlitosny jest czas – oto bowiem to, co przeżyliśmy, czego doświadczyliśmy, z perspektywy mijających lat, staje się coraz bardziej niewyraźne i zamazane. Wiele wspomnień umyka, znajome twarze tracą ostrość, hołubione obrazy zostają pozbawione swych konturów. Walką z tą dezintegracją, zanikaniem, anihilacją może być pisanie – przelanie na papier swoich wrażeń pozwala stworzyć punkty zaczepienia, z których łatwiej jest wyruszyć w podróż po tym, co dawno zostało za nami, o czym bardzo ciekawie pisze Siri Hustvedt (ur. 1955), amerykańska poetka i prozaiczka, autorka powieści Wspomnienia przyszłości.

czwartek, 18 sierpnia 2022

„Cień bestii” Cody McFadyen - postawcie na tym †

Cień bestii wydanie drukiem


Cody McFadyen

Cień bestii

tytuł oryg. Shadow Man
seria Smoky Barrett #1
tłumaczenie: Joanna Grabarek
czyta Anna Dereszowska
wydawca: Storytel

Oceny książek na goodreads.com są z reguły dość wiarygodnym wskaźnikiem, czy warto się brać za daną pozycję, czy też lepiej ją omijać. Niestety – czasami to zawodzi, a tym razem po prostu była to katastrofa!

Cień bestii (nie będę się już po raz kolejny rozwodził nad żałosną twórczością specjalistów od tytułów wydań przeznaczonych na polski rynek) otwiera serię powieściową Smoky Barrett opowiadającą o przygodach agentki specjalnej FBI o takim właśnie nazwisku. Gdyby popełniła to jakaś pisarka specjalizująca się w romansach czy erotyce, byłoby to może jakąś okolicznością łagodzącą, ale niestety – spłodził toto Cody McFadyen, autor z Teksasu specjalizujący się podobno w kryminałach i thrillerach. Dziękuję za taką specjalizację! No – ale po kolei.


wtorek, 16 sierpnia 2022

Breaking Bad - rubel za wejście, za wyjście dwa



Breaking Bad (2008)

serial prod. USA AMC
reż. Vince Gilligan

No i się skończyło! Za mną wszystkie pięć sezonów, 62 odcinki.

Rzecz zaczyna się niepozornie i tak jakoś country. W Albuquerque (półmilionowa stolica stanu Nowy Meksyk, ale w realiach USA postrzegana jako otoczona pustynią prowincja), mieszka sobie nauczyciel chemii Walter White (gra Bryan Cranston). Kiedyś świetnie się zapowiadał jako genialny naukowiec, ale w życiu mu nie wyszło. I tak by sobie powoli zmierzał ku temu, ku czemu wszyscy nieuchronnie zmierzamy, dorabiając w myjni samochodowej na utrzymanie żony w ciąży (Skyler - Anna Gunn), niepełnosprawnego syna (Walter Jr. „Flynn” - RJ Mitte) i spłacanie hipoteki na podmiejskim domku, gdyby nie rak. Pewnego niepięknego dnia dowiaduje się, iż ma obcego w płucach i pozostało mu kilka miesięcy życia. Pragnąc zapewnić rodzinie środki na utrzymanie się po jego śmierci, wpada na pomysł rozpoczęcia produkcji metamfetaminy. Serial obejmuje wydarzenia z mniej więcej dwóch lat od tego momentu, ale co się dalej wydarzy nie będę zdradzał. Fabuła jest bardzo przemyślnie skonstruowana i po mistrzowsku rozplanowana. Wciąga powoli i z każdym odcinkiem mocniej. Coś, co po pierwszym odcinku było trudne do oceny, z czasem coraz mocniej widza interesuje i jest coraz bardziej doceniane. Po pewnym czasie naprawdę się w tym serialu rozsmakowałem. Po pewnym czasie – to bardzo dobrze określa maestrię twórców serialu. Stworzyli coś, czego się nie połyka, ale smakuje, z każdym kolejnym odcinkiem odkrywając nowe nuty, nowe wartości i coraz bardziej się uzależniając.


czwartek, 11 sierpnia 2022

to się nazywa autokrytycyzm



Przyszłość pokaże, czy nie lepiej by było dla spokoju świata, gdybyśmy, ani Rousseau, ani ja, nie urodzili się wcale.

Napoleon Bonaparte do Louisa Stanislasa de Girardin nad grobem Jeana-Jacquesa Rousseau

środa, 10 sierpnia 2022

"Cytryna" Motojirō Kajii - O drobnym zakłócaniu rutyny i urokach z tego płynących

Motojirō Kajii

Cytryna

Tytuł oryginału: Remon
Tłumaczenie: Anna Karpiuk
Wydawnictwo: Tajfuny
Seria: Tajfuny Mini
Liczba stron: 78
Format: .epub


Zdarza się, że kiedy nasz żywot wstąpi raz na ścieżkę niepowodzeń, to długo nie możemy się z niej wyplątać. Jedno nieszczęście przyciąga kolejne, pech zdaje się nas nie opuszczać, a jakby tego było mało, kapryśna co rusz podkłada nam nogę. Walka wydaje się bezcelowa i może faktycznie tak jest? Bywa, że lepiej chwilowo odpuścić, otulić się płaszczykiem spleenu i zaszyć się w cieniu, z którego możemy nieniepokojeni przez wszelakiej maści uciążliwców oddać się skrupulatnej obserwacji rzeczywistości. I wówczas, gdy pozwolimy biec rzeczywistości swoimi torami, samemu stojąc nieco na uboczu, okazuje się, że pod podszewką tego, co pozornie szare, nudne i monotonne, skrywają się małe cuda, których kontemplacja przynosi ukojenie i spokój, umożliwiając choćby na krótko zapomnieć o trapiących nas problemach. Pięknie uświadamia nam to Motojirō Kajii (1901 – 1932), przedwcześnie zmarły na gruźlicę japoński pisarz z okresu Shōwa, autor nieco ponad dwudziestu opowiadań, jednej noweli i kilku niedokończonych szkiców. Polski czytelnik może zapoznać się z częścią dorobku artysty dzięki zbiorowi Cytryna wydanemu w ramach serii Tajfuny Mini.

wtorek, 9 sierpnia 2022

jeśli też tak macie, to chyba nadchodzi starość ;)



Współczesny świat ma inny zapach, moja wrażliwość do niego nie pasuje. Jestem skazany na wymarcie, jestem przedstawicielem ginącej kultury. Mój świat odchodzi w zapomnienie - właściwie już go nie ma, istnieje tylko w mojej pamięci. Istnieją jego relikty, kiedy życie było prawdziwe i piękne, kiedy miało smak...

Tomasz Budzyński, lider grupy "Armia"

niedziela, 7 sierpnia 2022

słowo na niedzielę - „masowe wtargnięcie”



Dziś cytat ciekawostka - o brytyjskim zwyczaju masowego wtargnięcia pokazującym jedną z mało znanych, choć niezliczonych różnic między mentalnością i realiami Brytyjczyków, a Amerykanami.

...większość waszych szlaków wytyczyły władze na obszarach należących do państwa albo na prywatnym terenie za zgodą właściciela. U nas ludzie mają prawo iść przez tereny prywatne, bo przez setki lat chłopi chadzali tamtędy po wodę albo pędzili bydło na pastwiska czy na targ. Historyczne prawo do przemieszczania się sprawia, że właściciele nie mogą tego zabraniać. Istnieje nawet grupa, która organizuje coroczne przemarsze wszystkimi szlakami pieszymi w Wielkiej Brytanii, żeby społeczeństwo nie straciło tego prawa. Nazywają to „masowym wtargnięciem”. – Hm. U nas mnóstwo ludzi by się wkurzyło. – Stany Zjednoczone są młode w porównaniu z Wielką Brytanią. Co kraj, to obyczaj – podsumował.

Craig Alanson SpecOps

sobota, 6 sierpnia 2022

prawda o modzie



...wandalizm mody i złego gustu jest niebezpieczniejszy od wandalizmu barbarzyńców, gdyż działa bardziej metodycznie...

piątek, 5 sierpnia 2022

"Lato, gdy mama miała zielone oczy" Tatiana Țîbuleac - Kojące implikacje przebaczenia

Tatiana Țîbuleac

Lato, gdy mama miała zielone oczy

Tytuł oryginału: Vara în care mama a avut ochii verzi
Tłumaczenie: Dominik Małecki
Wydawnictwo: Książkowe Klimaty
Liczba stron: 200
Format: .epub
 
 
Ogniki furii igrają pod Twoją skórą. Nieznośnie swędzą, doprowadzając Cię do białej gorączki. Wszechogarniający gniew szuka ujścia. Działasz odruchowo, bez namysłu. Upust swoim negatywnym emocjom dajesz poprzez wyżywanie się na tych, którzy akurat znajdują się w polu rażenia. Pada na najbliższych, bo dobrze znasz ich słabe punkty. Wiesz, gdzie uderzyć tak, żeby zabolało. Ale czy takie bezmyślne ranienie członków własnej rodziny ma jakikolwiek sens? Czy z perspektywy minionych lat, takie zachowanie nie będzie dla Ciebie źródłem wyrzutów sumienia, bolesnym niczym jątrząca się rana? Jak jednak tkwiąc zanurzonym po uszy w "teraz" zorientować się, że wkrótce będzie przecież "jutro", które nie zjawi się od tak, niczym grom z jasnego nieba, a będzie przedłużeniem i konsekwencją bieżących wydarzeń? Czas to trudna do przepłynięcia rzeka, w której łatwo utonąć – boleśnie przekonuje się o tym Aleksy, protagonista książki Lato, gdy mama miała zielone oczy autorstwa mołdawsko-rumuńskiej pisarki Tatiany Țîbuleac.

wtorek, 2 sierpnia 2022

Zachowaj czystość



Ostatnio miałem do załatwienia sprawę w jednym z Wojewódzkich Szpitali w samym centrum naszego pięknego kraju. Pech chciał, że musiałem skorzystać z WC. Uprzejma pani woźna dała mi klucz do przybytku dla pacjentów, którego drzwi ozdobiono wielką tablicą z napisem ZACHOWAJ CZYSTOŚĆ. Otworzyłem i nawet nieźle było. Kafelki, bajerki. Może nie najnowsze, ale czysto i w ogóle. Tylko jak zachować tę czystość, gdy brak i papieru toaletowego, i ręczników papierowych, i wszystkiego z wyjątkiem wody? Na szczęście jestem Polakiem z krwi i kości, więc byłem przygotowany. Ale co by powiedział obcokrajowiec, jakiś Skandynaw albo inny Japoniec? XXI wiek, środek miasta wojewódzkiego w środku kraju w środku Europy...

Kiedy krytykujemy wyrwane obrazki z życia innych narodów, może zastanówmy się, jak my tak naprawdę wyglądamy w ich oczach. Tym bardziej, że takie sytuacje jak powyższa nadal są aż nazbyt częste w naszym kraju.



Wasz Andrew

niedziela, 31 lipca 2022

„Pozytronowy detektyw” Isaac Asimov - stare, ale jare



Isaac Asimov

Pozytronowy detektyw

tytuł oryg. The Caves of Steel (1953)
cykl Roboty (Robot series) #3
Greater Foundation Universe Series #3
tłumaczenie: Julian Stawiński
audiobook
czyta: Mako new
wydanie prywatne by Mako_new
nagranie prywatne dla znajomych i znajomych znajomych wydawcy
według wydania drukiem wydawnictwa Prima, Warszawa 1993, ISBN 83-85855-19-X

sobota, 30 lipca 2022

„Napoleon i jego epoka. Tom 1. Bóg wojny (1769-1804)” Roger Peyre - dzieło i archaiczne, i aktualne



Roger Peyre

Napoleon i jego epoka

Tom 1. Bóg wojny (1769-1804)

tytuł oryginału: Napoleon 1er Et Son Temps (1888? [1] )
tłumaczenie: Władysław Bukowiński
audiobook
czyta: Roch Siemianowski
długość nagrania: 17 godzin 6 minut
wydawnictwo: Łukasz Tomys Publ. 2021
ISBN: 9788382333558


poniedziałek, 25 lipca 2022

"Star" Yukio Mishima - Krynica sztuczności

Yukio Mishima

Star

Tytuł oryginału: Sutā
Tłumaczenie: Sam Bett
Wydawnictwo: Penguin Books
Liczba stron: 56
Format: .epub
 
 
 
 
Nerwowo kręcisz głową, rozglądasz się, wiercisz się i co rusz rzucasz ukradkowe spojrzenia. Ale gdzie byś się nie obrzejał(a), wszędzie to samo – blichtr i fasadowość, pompatyczność i wtórność, pozerstwo i koturnowość. Zęby szczerzące się w uśmiechu (ach ta ich śnieżność, białość, która oślepia, szkoda, że brak w nich szczerości). Fałszywe pochwały. Słowa przesiąknięte wyrachowaniem. Gesty obliczone na efekt. Sztuczność nad sztucznościami i wszystko sztuczność. Czy w morzu tej tandety można jeszcze odnaleźć coś autentycznego, co zachowało swą naturalność? W noweli Star pióra Yukio Mishimy (1925 – 1970) jednymi z nielicznych rzeczy, które ocaliły w sobie kojącą bezpretensjonalność są brzydota i śmierć.

piątek, 22 lipca 2022

"Łyski liczą do trzech" Olga Hund - O nadmiernej łatwości krzywdzenia obcych

Olga Hund

Łyski liczą do trzech

Wydawnictwo: Czarne
Liczba stron: 145
Format: .epub 
 
 




Kiedy w nasze myślenie na temat innych ludzi wkradają się uprzedzenia to istnieje spore ryzyko, że o danej osobie wyrobimy sobie negatywną opinię, jeszcze zanim zaczniemy ją poznawać. Ze sceptycznym nastawieniem nakrapianym nieufnością nie da się zbudować relacji, która oparta byłaby na podmiotowości. A kiedy bliźnich postrzegamy w kategoriach istot gorszych, niepełnowartościowych i niegodnych zaufania, to w dłuższej perspektywie czasowej nietrudno o nieprzyjemne incydenty, które mogę przerodzić się w tragedie. Przypomina nam o tym polska pisarka Olga Hund (ur. 1986), autorka powieści Łyski liczą do trzech.

czwartek, 21 lipca 2022

Nie zapominajmy o wojnie, bo ona nam o sobie przypomni



Wojna na Ukrainie, wydaje się, znudziła się mediom internetowym. Więcej w nich lansowania się wakacjami, ciuchami, konsumpcją i rozrywkami niż zainteresowania pomocą walczącej Ukrainie. Nasza zbiórka, która dotąd przebiegała wspaniale i pozwoliła razem z pomocą materialną od wspierających darczyńców na wysłanie kilku transportów na pierwszą linię frontu, teraz stanęła w miejscu. A przecież wojna się nie skończyła, nie zmalały ukraińskie straty i cierpienia, kacapów nie zatrzymano. Rosja nie tylko nie przestała grozić Polsce i innym krajom, ale coraz otwarciej formułuje imperialne ambicje obejmujące co najmniej granice z Jałty.

Ukraińcy, ze zrozumiałych względów, dziękując za pomoc pokazują najczęściej nowy, otrzymany sprzęt i wyposażenie, uśmiechniętych żołnierzy i to, jak bardzo ta pomoc jest dla nich ważna, ale nie oszukujmy się – ich straty są poważne, codziennie bohaterscy obrońcy Ukrainy i cywilizacji giną z rąk kacapów, przelewają krew, zostają kalekami. Pomoc państwowa jest skierowana na priorytety, a więc uzbrojenie, amunicję i tak dalej, ale wojna pochłania to wszystko niczym studnia bez dna. W tych upałach szczególnie brakuje wody i żołnierze niejednokrotnie piją wodę z kałuż. Ranni cierpią z braku odpowiedniej pomocy. Dowiezienie na pierwszą linię wody nie jest łatwe – na froncie samochody dostawcze są celem rosyjskich zbrodniarzy i praktycznie są jednorazowe. Są niewymagające energii proste rozwiązania mechaniczne i chemiczne do uzdatniania wody, ale jest ich za mało, podobnie jak medykamentów, dobrej odzieży taktycznej, siatek maskujących i innych rzeczy. Czołgu ani samolotu nie możemy Ukraińcom kupić, ale te drobne, jakże potrzebne i ratujące życie wyposażenie - możemy. Zamiast wydawać pieniądze na coraz to nowe elektroniczne gadżety i kupować tyle zbędnego jedzenia, że potem musimy inwestować w patenty na odchudzanie, wesprzyjmy zbiórkę z której zakupy pojadą bezpośrednio do najbardziej potrzebujących. Gdyby każdy zaplanował sobie pomóc choć raz na miesiąc, byłoby to na pewno ciosem dla Rosji.

Wspieranie uchodźców jest bardzo ważne i nie do przecenienia, ale ograniczając się tylko do niego tej wojny nie wygramy. My – bo to też nasza wojna z wrogiem Polski i całego Zachodu. Żyjmy naszym życiem, korzystając z formalnego pokoju, póki go jeszcze jeszcze mamy, ale nie zapominajmy o wojnie na Ukrainie, bo inaczej ona nam o sobie przypomni i to na naszej ziemi. Nastawmy się na konieczność nie tylko znoszenia uciążliwości wywołanych tą sytuacją, ale i pewnych dobrowolnych, samorzutnych wyrzeczeń aż do Ukraińskiego zwycięstwa. Jeśli Ukraina padnie, to być może nie będziemy już nikogo musieli wspierać i sami będziemy żebrać o pomoc. Teraz czas by każdy mógł wesprzeć naszą zrzutkę, czy to finansowo, czy samemu kupując coś potrzebnego lub przekazując posiadane rzeczy (kontakt na priv). Każda wpłata, nawet kilkadziesiąt złotych, się liczy. Nie dajmy posłuchu ruskim trollom i tym, którym egoizm nie pozwala pomagać, ale resztki przyzwoitości nie pozwalają patrzeć na to, jak inni pomagają, więc tylko przeszkadzają jakby im Putin za to płacił. Już Piłsudski widział konieczność niepodległej Ukrainy jako gwarancji Polskiej niepodległości i trzymania rosyjskiej dziczy z dala od Europy. Nie czekajmy aż wróg zapuka do naszych drzwi – bądźmy patriotami i wspierajmy tych, którzy bohatersko walczą z nim już teraz.


Tym razem nie dołączam zdjęć z udanej dostawy, żołnierzy rozpakowujących otrzymane dary i ściskających nasze kurierki. Tym razem prawdziwe oblicze wojny. Nie ma w nim niczego pięknego.


Wasz Andrew

wtorek, 19 lipca 2022

„Będzie to, co było. Jak totalitaryzm odradza się w Rosji” Masha Gessen



Masha Gessen

Będzie to, co było. Jak totalitaryzm odradza się w Rosji

tytuł oryg. The Future Is History: How Totalitarianism Reclaimed Russia (first published October 3rd 2017)
tłumaczenie: Magdalena Iwińska
Hardcover, 728 pages
Published July 12th 2018 by Prószyński i S-ka 
ISBN: 9788381233040


poniedziałek, 18 lipca 2022

"Otogizōshi. Księga japońskich opowieści" Osamu Dazai - Japońskie baśnie we współczesnych szatach

Osamu Dazai

Otogizōshi. Księga japońskich opowieści

Tytuł oryginału: Otogizōshi
Tłumaczenie: Katarzyna Sonnenberg-Musiał
Wydawnictwo: Akademickie Dialog
Seria: Skarby Orientu
Liczba stron: 97
Format: .epub


Światy tkane ze słów mogą być wybornym schronieniem w sytuacji, gdy otaczająca nas rzeczywistość jest opresyjna i zła. Zanurzenie się w płodach ludzkiej wyobraźni okazuje się wówczas chwilą wytchnienia i odpoczynku – skalany troską i umorusany strachem umysł znajduje ukojenie w mirażach, pozwalających choćby na moment zapomnieć o naszym kiepskim położeniu. Zatem, kiedy za oknem słychać warkot samolotowych silników, które wkrótce mogą przynieść ze sobą krwawe łuny pożarów, wtulmy się mocniej w ojcowskie ramię i posłuchajmy tego, co do przekazania ma nasz rodziciel. Posłuchajmy Osamu Dazaia i jego Otogizōshi. Księgi japońskich opowieści.

niedziela, 17 lipca 2022

Dlaczego Rosjanin musi nam o tym przypominać?



Dzisiejsza odmowa stanięcia w obronie Ukrainy nie różni się niczym od odmowy aliantów, którzy nie stanęli w obronie Czechosłowacji w 1938 roku. Świat musi teraz działać, żeby Polska (ponownie) nie musiała odgrywać roli Polski z roku 1939. 



Od siebie dodam tylko, że dotyczy to po równi państw, co i ludzi.


Wasz Andrew


Taką samą przyszłość Putin planuje dla Ukrainy oraz innych „wrogów Rosji” do których należy i Polska, więc pomagajmy intensywniej Ukraińcom walczącym na pierwszej linii frontu. To nie jest już nawet wojna, ale próba eksterminacji narodu! To jedna wielka zbrodnia i te potwory z Moskwy trzeba zatrzymać. Każde wsparcie i każda wpłata się liczy! zrzutka.pl/adr4dn

sobota, 16 lipca 2022

Gagarin - podstawa to motywacja

 

repost from instagram ukrainian meme force

Jurij Gagarin nie pił, nie palił i trenował przez całe życie żeby spędzić choć 108 minut poza ZSRR.

Taką samą przyszłość Putin planuje dla Ukrainy oraz innych „wrogów Rosji” do których należy i Polska, więc pomagajmy intensywniej Ukraińcom walczącym na pierwszej linii frontu. To nie jest już nawet wojna, ale próba eksterminacji narodu! To jedna wielka zbrodnia i te potwory z Moskwy trzeba zatrzymać. Każde wsparcie i każda wpłata się liczy! zrzutka.pl/adr4dn

czwartek, 14 lipca 2022

dzięki Putinowi



...w 2003 roku stolica Czeczenii otrzymała od Organizacji Narodów Zjednoczonych będący wątpliwym powodem do dumy tytuł „najbardziej zniszczonego miasta na ziemi”


Taką samą przyszłość Putin planuje dla Ukrainy oraz innych „wrogów Rosji” do których należy i Polska, więc pomagajmy intensywniej Ukraińcom walczącym na pierwszej linii frontu. To nie jest już nawet wojna, ale próba eksterminacji narodu! To jedna wielka zbrodnia i te potwory z Moskwy trzeba zatrzymać. Każde wsparcie i każda wpłata się liczy! zrzutka.pl/adr4dn