Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

środa, 5 października 2022

"The Changeling" Kenzaburō Ōe - Zapełniając pustkę

Kenzaburō Ōe

The Changeling

Tytuł oryginału: Torikae ko (Chenjiringu)
Tłumaczenie: Deborah B. Boehm
Wydawnictwo: Atlantic Books
Liczba stron: 381
 
 
 


Ludzka psychika to konstrukt niesłychanie zawiły i skomplikowany, który – mimo iż poświęcono mu nielichą ilość badań i studiów – wciąż skrywa przed nami liczne tajemnice i trudne do rozwikłania zagadki. O tym jak nieprzewidywalne bywają meandry człowieczego umysłu przypominają nam niezrozumiałe czy irracjonalne (z naszego punktu widzenia) decyzje bliskich nam osób, które – jak nam się tylko wydaje – znamy bardzo dobrze. Przepaść, jaka rozwiera się pod naszymi stopami na skutek szokującego działania kogoś, z kim łączy nas uczuciowa więź, nierzadko popycha nas do prób uzasadnienia owych niewytłumaczalnych czynów. Przypisując im motyw, racjonalizujemy je i wypychamy obcość, która już zaczyna się mościć pod naszym progiem. Tyle, że poszukiwania bodźców skłaniających ludzi do robienia rzeczy skrajnych czy nieodwracalnych, mogą wiązać się z koniecznością zajrzenia w te zakamarki pamięci, które wolelibyśmy przemilczeć. Czegóż to jednak nie robi się w imię miłości czy przyjaźni, o czym pięknie pisze japoński noblista Kenzaburō Ōe (ur. 1935), autor powieści The Changeling.

W chwili rozpoczęcia utworu, w życiu Kogito Choko następuje wstrząs. Bohater, dobiegający sześćdziesiątki, uznany i ceniony literat, jest w trakcie odsłuchiwania kaset, przygotowanych dla niego specjalnie przez Goro Hanawę, szwagra, a zarazem bardzo bliskiego przyjaciela od najmłodszych lat. Goro, obsypywany nagrodami reżyser o nieco prowokacyjnym sposobie bycia, który pociąga za sobą nieustanne zainteresowanie prasy, kolorowych magazynów i plotkarskich portali, od pewnego czasu komunikuje się z mężem swojej młodszej siostry głównie za pomocą zapisywanych na taśmie monologów. Ich przedmiotem są dygresje związane z obecnymi projektami, przemyślenia dotyczące ówczesnego świata, intymne zwierzenia oraz zaznane wspólnie z Kogito przygody. W najnowszym nagraniu Goro żegna się ze swoim przyjacielem, zastrzegając jednak, że nie oznacza to zaprzestania komunikowania się z nim – niedługo po odsłuchaniu tej wiadomości i udaniu się na spoczynek, Kogito zostaje zbudzony przez swoją żonę Chikashi, która właśnie otrzymuje telefon, że Goro popełnił samobójstwo skacząc z wieżowca. Już po pogrzebie Kogito wchodzi w posiadanie pozostałych kaset, które zarejestrował dla niego Goro – zatapiając się w ich odsłuchiwaniu, niemal zrywając kontakt ze światem zewnętrznym, Kogito usiłuje oswoić się z myślą o śmierci szwagra, starając się zarazem wyjaśnić impuls, który popchnął Goro do odebrania sobie życia. Zanurzenie się w tej jednokierunkowej rozmowie staje się dla Kogito pretekstem do odmalowania rozległej reminiscencji, za sprawą której odtwarzane są wszelkie, mniej lub bardziej ważkie momenty i chwile przeżyte wspólnie z Goro – to dryfowanie po wodach przeszłości z awatarem zmarłego przyjaciela u boku okazuje się dla Kogito sposobnością, by analitycznie spojrzeć na swój dotychczasowy byt.

Co zrozumiałe, dominującą tematyką The Changeling jest śmierć. Odejście Goro raz jeszcze uzmysławia Kogito jak kruchą i nietrwałą istotą jest człowiek, jak niewiele trzeba, by ludzie stali się zaledwie wspomnieniem. Świadomość tego faktu działa o tyle przygnębiająco, że zniknięcie przyjaciela katalizuje cały szereg rozważań dotyczących tych, którzy wcześniej zostawili Kogito. Terminalnie chory ojciec umierający od ran postrzałowych w absurdalnie patetycznych okolicznościach tuż po ogłoszeniu kapitulacji Cesarstwa Japonii w 1945 roku; profesor Musumi będący nie tylko nauczycielem, ale i mentorem; wreszcie jeszcze jeden bardzo bliski przyjaciel, tj. kompozytor Takamura – lista ważnych dla Kogito osób opuszczających ziemski padół, w miarę upływu lat, uporczywie się wydłuża, skazując protagonistę na coraz większe osamotnienie. Zgon Goro okazuje się być kroplą przelewającą czarę goryczy, kroplą, skłaniającą Kogito do przejścia przez bolesne katharsis, które zostaje bardzo pieczołowicie opisane – wydaje się, że w tym tkwi właśnie największa wartości książki, tj. w bardzo przekonującym portrecie człowieka pogrążonego w żałobie, który doświadcza różnych jej stadiów. Począwszy od zamknięcia się w sobie, odizolowania się i zasklepienia się w swym cierpieniu, poprzez zrozumienie efemeryczności i delikatności naszych istnień połączonych z niechybnością zgonu, aż po oczyszczające odkrycie tego, jak wyjątkowe, a przez to cenne jest ludzie życie oraz wszelkie chwile radości i szczęścia, które przytrafiają się w trakcie naszej doczesnej wędrówki.

Owe rozmyślania poświęcone Goro Hanawie stają się stymulatorem do pochylenia się nad mechanizmami, jakie rządzą funkcjonowaniem człowieczej pamięci. Kogito na własnym przykładzie dowiaduje się, jak selektywne czy wybiórcze bywają nasze wspominki, jak często występujące w nich luki łatane są naszymi projekcjami – w tym kontekście The Changeling jest zaskakująco zbieżny ze Wspomnieniami przyszłości, znakomitą powieścią autorstwa amerykańskiej pisarki Siri Hustvedt. U Kenzaburō Ōe zagadnienie pamięci zostaje wzbogacone o jeszcze jeden aspekt. Mianowicie Japończyk pokazuje jak zgubne efekty przynoszą usiłowania wyparcia czy zepchnięcia na dno naszej podświadomości zdarzeń trudnych, traumatycznych, które w niemałym stopniu kształtują naszą późniejszą osobowość – przemilczenie wstrząsających epizodów może skutecznie uniemożliwić rozpoznanie i przezwyciężenie ich toksycznego wpływu na naszą egzystencję. Warto także odnotować, że do wątku traumy odnosi się bezpośrednio tytuł powieści – zarówno japońskie Torikaeko (取り替え子), jak i angielskie The Changeling oznaczają odmieńca czy też podrzutka, jakiego demony pozostawiają po porwaniu danego dziecka. Chikashi, żona Kogito a zarazem siostra Goro, w trakcie lektury książki obrazkowej dla dzieci Outside Over There Maurice’a Sendaka, uzmysławia sobie, że w metaforycznym sensie młody Goro zostaje uprowadzony przez dręczące go zmory, które na jego miejscu umieszczają podrzutka.

The Changeling, co znamienne dla prozy Kenzaburō Ōe, naznaczony jest licznymi dygresjami. Trzecioosobowa narracja płynie niespiesznie, wręcz leniwie, meandrując i zbaczając w najróżniejsze rejony. Dywagacje, jakim poświęca się Kogito orbitują wobec szerokiej gamy zagadnień, do których należą m.in. powojenna historia wychodzącej z cieniu militaryzmu Japonii, wybrane prace Grety Kahlo, japoński nacjonalizm i jego oddziaływanie na współczesnej oblicze Kraju Kwitnącej Wiśni, sztuka rozumiana jako nieustanny dialog z poprzednikami czy podziwianymi artystami oraz inspiracja czerpana z ich dzieł, stykanie z językiem obcym, który może w pewnym stopniu kształtować i zmieniać nasz sposób posługiwania się językiem ojczystym, itd. Z ważnych motywów, które regularnie pojawiają się u Ōe należy zaznaczyć, że zasygnalizowany zostaje problem opieki nad dorosłą osobą niepełnosprawną (syn Kogito, Akari, na skutek urodzenia się z przepukliną mózgową, jest niepełnosprawny zarówno mentalnie jak i fizycznie), choć nie jest on tak mocno rozwinięty jako choćby w Death by Water. Ważką kwestią poruszoną przez japońskiego noblistę jest także rola kobiety w mocno konserwatywnym i patriarchalnym społeczeństwie japońskim – poprzez wykorzystanie epizodu związanego z planowaną aborcją, Kenzaburō Ōe przedstawia smutną prawdę, że kobieta nadal bardzo często pozostaje bezwolną zakładniczką swojego ciała, o którym decydują inni (w największej mierze są to mężczyźni). Problematyka aborcji jest o tyle ciekawa, że podczas gdy w naszym kraju sukcesywnie ogranicza się kobietom dostęp do jej legalnego przeprowadzenia, to w The Changeling (podobnie zresztą jak w Death by Water), jedna z drugoplanowych postaci jest do zabiegu przerwania ciąży nakłaniania za pomocą całej palety środków pośredniego przymusu – warto mieć na uwadze fakt, że obie postawy to dwie strony tego samego medalu, tj. uprzedmiotowienia kobiety i zredukowania jej do cielesnej skorupy, którą można rozporządzać w imię wyższej konieczności czy racji.

Tej wielości podejmowanych tematów towarzyszy swoboda w operowaniu czasem. Strumień wydarzeń bieżących poprzecinany jest licznymi retrospekcjami, które nie zawsze zostają wyraźnie zasygnalizowane, w rezultacie czego, czytelnicy i czytelniczki muszą zachować czujność, by nie zaplątać się w gąszczu przeszłości i teraźniejszości. Ten specyficzny styl, mogący nastręczyć niemałych trudności odbiorcom, sprawia wrażenie celowego i przemyślanego, bowiem pozwala Kenzaburō Ōe podkreślić, jak wiele faktów z naszego życia pozostaje ze sobą mocno, wręcz nierozerwalnie, powiązanych, nawet jeśli dzieli je bardzo odległa perspektywa czasowa, także wtedy gdy sami nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Uwzględniając te wszystkie składowe, jakie japoński noblista używa do skomponowania swojej powieści, The Changeling okazuje się lekturą wymagającą i trudną, a zarazem niezwykle frapującą.  Kenzaburō Ōe, podobnie jak w wielu innych swoich dziełach, posługuje się figurą Kogito Choko, tj. swego alter ego, by zmierzyć się z niełatwymi (a zarazem uniwersalnymi) doświadczeniami, jakie zsyła na niego kapryśna fortuna. Tym razem wątkiem wiodącym jest radzenie sobie ze stratą bliskich przyjaciół, z zapełnianiem pustki, jaka po nich pozostaje. Piękna powieść, która miejmy nadzieję doczeka się polskiego przekładu.


P.S. Ukraińcy nadal mężnie bronią się przed rosyjskim najeźdźcą, tyle, że każdy dzień walk nierozerwalnie wiąże się z ludzką tragedią – ginie ludność cywilna, umierają żołnierze. Wojnę należy jak najszybciej zakończyć, a najlepszą ku temu sposobnością jest wspieranie Ukraińców na wszelkie dostępne sposoby. Warta poparcia akcja facebookowa „Tam gdzie pomoc nie dociera” Fundacji Asymetryści. Można wspierać darami rzeczowymi i wpłatami na konto (dane na facebooku) lub wsparciem https://zrzutka.pl/hn6r99

 
Ambrose

2 komentarze:

  1. Książka wydaje się bardzo interesująca i też chciałabym, żeby została przetłumaczona :) Czytałam tego autora tylko "Sprawę osobistą" i zrobiła na mnie duże wrażenie. Podobne tematy: pamięci, wypierania trudnej przeszłości w warunkach powojennej Japonii, choć pewnie w całkiem inny sposób, porusza też Ishiguro w swoich dwóch książkach: "Pejzażu w kolorze sepii" i "Malarzu świata ułudy".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedawno PIW wznowił "Sprawę osobistą" (w nowym tłumaczeniu tytuł brzmi "Doświadczenie osobiste") i mam nadzieję, że jest to zapowiedź dalszego wydawania twórczości Kenzaburō Ōe. "The Changeling" to wg mnie bardzo złożona i ciekawa proza i byłoby miło, gdyby ukazał się polski przekład - pod kątem prezentowanych treści oraz z racji zastosowanej formy, to bardzo podobnie prezentuje się "Futbol ery Man'en".

      A twórczość Kazuo Ishiguro liznąłem i będę ją musiał kontynuować - "Malarza świata ułudy" czytałem, ale "Pejzażu w kolorze sepii" już nie.

      Usuń

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)