piątek, 31 lipca 2020

Yōko Ogawa "Ukochane równanie profesora" - O miłości do liczb i do ludzi

Yōko Ogawa

Ukochane równanie profesora

Tytuł oryginału: Hakase no aishita sūshiki
Tłumaczenie: Anna Horikoshi
Wydawnictwo: Tajfuny
Liczba stron240




Ileż to razy naszym losem targają kapryśne wichry przypadku – swoim zachowaniem zaskakują nas ludzie, niespodzianki sprawiają nam okoliczności, których nie uwzględnialiśmy w swoich kalkulacjach, wreszcie nierzadko w sytuacjach ekstremalnych szokują nas własne reakcje i odruchy. Cóż zatem dziwnego, że pociechy i ucieczki od tego wszechwładnego rachunku prawdopodobieństwa szukamy właśnie w liczbach? Przecież ludzkość nie od dziś nurza się w rojeniach o wzorach na tyle uniwersalnych, że w ich karby uda się pochwycić istotę otaczającego nas świata. Ale czy zestawiane ze sobą cyfry są remedium na każdą bolączkę, z jaką się borykamy? Ciekawą wizję liczb używanych jako pomostu do kontaktu z otoczeniem prezentuje Yōko Ogawa (ur. 1962), japońska autorka wydanej na łamach oficyny Tajfuny powieści Ukochane równanie profesora.

czwartek, 30 lipca 2020

Lepsze jutro?




Bogaci będą wybierać geny dla swoich dzieci, biedni nie będą tego robić. W trzecim millennium przepaść między bogatymi a biednymi może tak bardzo się pogłębić, że jeszcze przed jego końcem powstaną nie tylko dwie klasy ludzi, ale dwa gatunki albo całe Galapagos pełne rozmaitych gatunków ludzi. Naukowcy będą mogli uchronić je przed krzyżowaniem, wywołując za pomocą inżynierii genetycznej chemiczną niezgodność tak, aby jajo jednego z nich odrzucało plemnik drugiego.



Jonathan Weiner Czas, miłość, pamięć. Wielki biolog i jego poszukiwanie genezy zachowań

wtorek, 28 lipca 2020

czy pobudki są ważne?


...wykonuję detektywistyczną robotę, bo ją lubię. Jest ciekawa i pozwala mi utrzymywać mózg w dobrej formie, dzięki temu czuję się mądrzejszy od tych idiotów, dla których pracuję. Na tym polega moje przywiązanie do prawdy, sprawiedliwości i ojczyzny. Postępuję słusznie z niesłusznych pobudek, ale chodzi o to, że prawdzie i sprawiedliwości staje się zadość. Jeśli chcesz postępować słusznie ze słusznych pobudek, proszę bardzo, ale nie spodziewaj się, że będę podzielał twój idealizm.

Nelson DeMille Nadejście nocy

poniedziałek, 27 lipca 2020

Min Jin Lee "Pachinko" - O japońskich Koreańczykach

Min Jin Lee

Pachinko

Tytuł oryginału: Pachinko
Tłumaczenie: Urszula Gardner
Wydawnictwo: Czarna Owca
Liczba stron576




Człowiek jest kowalem własnego losu to slogan, w który można wierzyć dopóty, dopóki ów przewrotny i figlarny los nie postawi nas w sytuacji uzmysławiającej nam naszą bezsilność. Bowiem plany i przygotowania w połączeniu z uporem, determinacją i samozaparciem to jedno, a przypadek lubujący się wtrącać w najmniej oczekiwanych momentach, to coś zupełnie innego. O tym, że są chwile, gdy człowiek pozostaje bezradny i może tylko biernie przyglądać się zachodzącym wydarzeniom, które nagle wyrywają się spod jakiejkolwiek kontroli, ciekawie pisze Min Jin Lee (ur. 1968), amerykańska pisarka koreańskiego pochodzenia, autorka książki Pachinko.

niedziela, 26 lipca 2020

Przerażający i fascynujący - Jonathan Weiner - Czas, miłość, pamięć. Wielki biolog i jego poszukiwanie genezy zachowań



Jonathan Weiner

Czas, miłość, pamięć. Wielki biolog i jego poszukiwanie genezy zachowań

tytuł oryginału: Time, Love, Memory: A Great Biologist and His Quest for the Origins of Behavior
tłumaczenie: Zofia Łomnicka
wydawnictwo: Prószyński i S-ka 2006
liczba stron: 296
ISBN: 8374693444



Sięgając po popularnonaukową książkę Jonathana Weinera Czas, miłość, pamięć. Wielki biolog i jego poszukiwanie genezy zachowań i czytając ją równolegle z powieścią Gubernator pióra trzykrotnego laureata Nagrody Pulitzera Roberta Penn Warrena nie zdawałem sobie sprawy, że w rzeczywistości czytam dzieła dwóch gości od Pulitzerów, bowiem Weiner też jest laureatem tej nagrody (z 1995 za The Beak of the Finch: A Story of Evolution in Our Time). Nie zdawałem sobie sprawy między innymi dlatego, że styl opowieści o wielkim biologu nie powala na kolana ani jasnością przekazu, ani łatwością odbioru czy czytelnością, o walorach artystycznych zaś lepiej w ogóle nie wspominać.



czwartek, 23 lipca 2020

oderwani od życia?


Spo­tka­ny w Jaśle po­eta i tłumacz So­kra­te­sa Lu­dwik Emi­no­wicz za­py­tał go, co wi­dział w Niem­czech. Był rok 1911, Ste­in­haus od­parł:
– Niem­cy przyjdą tu.


wtorek, 21 lipca 2020

Wszystko mogło być inaczej, czyli Gubernator Roberta Penna Warrena



Robert Penn Warren

Gubernator

tytuł oryginału: All the King's Men
tłumacz: Bronisław Zieliński

czyta: Józef Duriasz
Nagranie Zakładu Wydawnictw i Nagrań Polskiego Związku Niewidomych, Warszawa 1985


Dzięki uprzejmości znajomego w ręce wpadł mi na chwilę Gubernator Roberta Penna Warrena, cenionego amerykańskiego pisarza, w postaci książki czytanej nagranej przez Zakład Wydawnictw i Nagrań Polskiego Związku Niewidomych w Warszawie w roku 1985 w interpretacji Józefa Duriasza i na podstawie wydania drukiem Państwowego Instytutu Wydawniczego z roku 1962. Powieść po raz pierwszy ukazała się w USA w 1946, więc nowość to to absolutnie w momencie polskiego wydania nie była, ani tym bardziej teraz nie jest, ale wiedziałem, że za tę książkę Warren dostał w 1947 jedną z trzech nagród Pulitzera, które zdobył, a trzeba tutaj zauważyć, że to wyróżnienie uważam za bardziej miarodajne w kwestii książek wartych poznania niż literacki Nobel. Oczywiście, obie nagrody nie są przydzielane na zasadzie obiektywnego wartościowania dzieł literackich, bo jest to niemożliwe, ale Noble w dziedzinie literatury zbyt często pachną w dużo większym stopniu niż Pulitzer spolegliwością wobec mody, poprawności politycznej i innymi kryteriami nie mającymi wiele wspólnego z rzetelną oceną wartości literackiej dzieł.


poniedziałek, 20 lipca 2020

Aimée Beekman "Katarynka" - Ani śmiesznie, ani błyskotliwie o przyszłości

Aimée Beekman

Katarynka

Tytuł oryginału: Väntorel
Tłumaczenie z j. rosyjskiego: Witold Dąbrowski
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Seria: Klub Interesującej Książki
Liczba stron: 230



Niszczycielska działalność czasu przejawia się na niemal każdej płaszczyźnie człowieczego żywota. W zasadzie nic, co jest dziełem ludzkim, nie jest w stanie oprzeć się destrukcji – niemal wszystko wraz z biegiem lat sczeźnie, skruszeje, pęknie, złuszczy się bądź utleni. Czas bywa także okrutny dla literackich płodów – dana książka w chwili wydania może cieszyć się ogromnym zainteresowaniem zaakcentowanym wyróżnieniami bądź przychylnością krytyki, ale dopiero mijające dziesięciolecia stanowią prawdziwą formę weryfikacji jej wartości. Przykładem dzieła, które powoli odchodzi w czytelniczy niebyt mimo uhonorowania literacką nagrodą oraz opublikowania na łamach całkiem popularnej serii jest Katarynka autorstwa estońskiej pisarki Aimée Beekman (ur. 1933) – ten utwór z 1970 roku, w Polsce wydany 1978 w ramach Klubu Interesującej Książki, będący zdobywcą nagrody im. Juhana Smuula, dzisiaj bardziej niż z ponadczasową literaturą kojarzy się z literacką skamieliną.

niedziela, 19 lipca 2020

Słowo na niedzielę – z mądrości Radia Maryja



Ostatnio usłyszałem w Radio Maryja piękne słowa:

Bóg niczego nie zabiera
Bóg tylko daje.


Tak się śmiesznie złożyło, że słuchałem go razem z osobą, która po udarze przestała chodzić. Samo mi się tak jakoś skomentowało:

Ciesz się, bo Bóg nie zabrał ci władzy w nogach.
On ci tylko dał udar.



Wasz Andrew

sobota, 18 lipca 2020

Nie wierz nikomu


Większość ludzi poszukuje wiary. Wiara zwalnia od bólu myślenia, roztrząsania możliwych konsekwencji i dylematów moralnych, ułatwia podejmowanie decyzji. Ceną za to jest zniewolenie, na które się godzimy, gdy inny człowiek obleczony w autorytet instytucji (religijnej, państwowej czy innej) lub naszej własnej wiary mówi nam, co mamy robić. Człowiek, któremu zawierzamy, iż jest godny tej wiary, że nie kieruje się motywami odmiennymi od deklarowanych, któremu wierzymy, iż jest dobry. Dziś chciałem Wam przybliżyć pewien przykład pokazujący, że KAŻDY komu zawierzymy, wcześniej czy później może okazać się kłamcą i zobaczymy to jasno, o ile tylko będziemy mieli odwagę patrzeć. Pewnie się zdziwicie, ale tym razem nie będzie o religii, a o... Polsce.




czwartek, 16 lipca 2020

środa, 15 lipca 2020

Salwa Bakr "Złoty rydwan" - O egipskich kobietach

Salwa Bakr

Złoty rydwan

Tytuł oryginału: al-'Araba al-dhahabiyya la Tas'ad ila-l-Sama
Tłumaczenie: Izabela Szybilska-Fiedorowicz
Wydawnictwo: Smak Słowa
Seria: Z Przyprawami
Liczba stron: 256


Jedną z najpiękniejszych i najpotężniejszych zdolności człowieka jest umiejętność posługiwania się wyobraźnią i poniekąd związana z nią możność snucia marzeń. Dzięki fantazjom ludzie wyrywają się, choćby na chwilę, z oków twardej i nierzadko brutalnej rzeczywistości, wzbijając się ponad codzienne troski i znój. Tym samym nasze umysłowe projekcie niejednokrotnie pozwalają nam przetrwać trudne momenty w naszej egzystencji, kiedy to fortuna odwraca od nas swoje łaskawe spojrzenie. O tym jak ważne są marzenia w życiu tych, którzy pozbawieni zostają nadziei na lepsze jutro, bardzo ciekawie pisze Salwa Bakr (ur. 1949), egipska powieściopisarka i krytyczka literacka, autorka powieści Złoty rydwan.

niedziela, 12 lipca 2020

Po wyborach - czy to dobrze, czy to źle?







No i jesteśmy po wyborach. Jedni zadowoleni, inni wręcz przeciwnie. Czy to dobrze, że wygrał, kto wygrał? Proponuję lekturę tej przypowieści, którą można ciągnąć w nieskończoność i którą na pewno wielu z Was już poznało. Zawiera się w niej pewna głęboka mądrość i pokora, które warto sobie przyswoić:



sobota, 11 lipca 2020

kto zgadnie, co będzie dalej?


...sukces kapitalizmu w wydaniu chińskich komunistów jest złowróżbnym znakiem tego, że małżeństwo kapitalizmu z demokracją zmierza do rozwodu


Slavoj Žižek Żądanie niemożliwego

piątek, 10 lipca 2020

Takashi Nagai "Listy do dzieci" - Japoński Hiob z Nagasaki

Takashi Nagai

Listy do dzieci

Tytuł oryginału: Kono Ko o Nokoshite
Tłumaczenie z j. ang.: Krzysztof Bednarek
Wydawnictwo: Wydawnictwo Księży Marianów PROMIC
Liczba stron222




Człowiek to istotna śmiertelna, w związku z czym każdy krok na naszej życiowej drodze sukcesywnie przybliża nas do opuszczenia ziemskiego padołu. Tyle, że na co dzień świadomość nieuchronności śmierci jest raczej nikła – fakt ów spychany jest ona ma margines, dzięki czemu w trakcie egzystencji snujemy plany i zamierzenia, bezwiednie zakładając, że skoro naszym udziałem staje się dzisiaj, to podobnie będzie i z jutrem. Jak jednak zmienia się postrzeganie chwili bieżącej przez tych, którzy dobrze wiedzą, kiedy przyjdzie im umrzeć? Propozycją spojrzenia na ostatnie lata człowieka w pełni zdającego sobie sprawę z rychłego zgonu jest utwór Takashiego Nagaiego (1908 – 1951), zatytułowany Listy do dzieci.

czwartek, 9 lipca 2020

drugie dno manifestowania indywidualizmu i przynależności do mniejszości


Jest skrajną ironią historii, że radykalny indywidualizm służy za ideologiczne uzasadnienie nieograniczonej władzy czegoś, czego zdecydowana większość jednostek doświadcza jako wszechobecnej anonimowej siły, która poza wszelką demokratyczną kontrolą publiczną rządzi ich życiem.


Slavoj Žižek Żądanie niemożliwego

wtorek, 7 lipca 2020

Brandon Sanderson - Słowa światłości

Słowa światłości Brandon Sanderson audiobook okładka



Brandon Sanderson

Słowa światłości

tytuł oryginału: Words of Radiance
cykl: Archiwum burzowego światła (tom 2)
(The Stormlight Archive #2)
tłumaczenie: Anna Studniarek
czyta: Wojciech Żołądkowicz
czas słuchania: 50 godzin 18 minut
wydawnictwo: Heraclon International
za wydaniem papierowym wydawnictwa Mag
ISBN: 9788365864390

Droga królów, pierwsza księga cyklu powieściowego Archiwum Burzowego Światła pióra amerykańskiego współczesnego pisarza specjalizującego się w fantastyce przeznaczonej dla młodzieży i nauczyciela twórczego pisania Brandona Sandersona, choć dała mi wiele frajdy z odsłuchania jej wersji audio, nie doczekała się z mojej strony recenzji. Wypada więc to nadrobić recenzją Słów światłości, drugiej części cyklu, tym bardziej, że okazała się równie dobra, a może i lepsza.

niedziela, 5 lipca 2020

Antypisiory – nowy gatunek, czyli dlaczego w końcu pójdę na wybory



Kiedy nastały pisiory, nie zapałałem do nich żadnym cieplejszym uczuciem. Moi stali czytelnicy wiedzą, że udział w powszechnych wyborach, w których głosujemy co najwyżej na ludzi, o których tak naprawdę niczego nie wiemy, a najczęściej tylko na partie, jest dla mnie bezsensowny. Nawet w wyborach lokalnych, gdzie możemy głosować na osoby, o których myślimy, że je znamy, może się okazać po wyborach wielkim zawodem, gdy się przekonamy, że jednak nam się tylko wydawało, iż kogoś znamy. Inna strona medalu to fakt, że wolne powszechne wybory są oparte na karkołomnym założeniu, jakoby większość ludzi nie zachowywała się jak idioci. Być może koncepcja takich wyborów, równych i powszechnych, korespondowała przez chwilę z naukowym poglądem na rzeczywistość, bo był taki krótki okres, gdy zachwycano się świeżo odkrytą zbiorową mądrością, ale w nauce zaraz wszystko odwróciło się o sto osiemdziesiąt stopni, gdy odkryto siłę wielokroć potężniejszą – zbiorową głupotę. Tak więc, żeby nie przynudzać, wybory do parlamentu olewałem programowo, a wybory na prezydenta również dlatego, iż tylko człowiek bardzo naiwny może sądzić, że kandydaci są osobami niezależnymi, reprezentującymi tylko siebie i swoje poglądy, że nie ciągną się za nimi nie tylko niewidzialne sznurki, niczym u żywych marionetek, ale wręcz smycze.



sobota, 4 lipca 2020

o eboli, czy może o wszystkich wirusach?



Faktycznie nie wiemy, co robił wirus ebola w przeszłości, i nie wiemy, co zdziała w przyszłości.



słowa Gene Johnsona* przytoczone w powieści Strefa skażenia Richarda Prestona

* Dr Eugene „Gene” Johnson jest amerykańskim wirusologiem specjalizującym się w filowirusach takich jak Ebola i Marburg. Wcześniej zatrudniony w USAMRIID (Instytut Badań Medycznych Armii Stanów Zjednoczonych ds. Chorób Zakaźnych), obecnie jest pracownikiem Centrum Wywiadu Medycznego Sił Zbrojnych. Podczas pracy w USAMRIID Johnson koordynował pierwsze wysiłki w celu identyfikacji wektora wirusa Marburg w jaskini Kitum w Kenii. Brał także udział we wspólnym Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom/USAMRIID w związku z wybuchem Reston Ebola w 1989 r. w pobliżu Waszyngtonu (za Wiki)

piątek, 3 lipca 2020

Naomi Klein "No Logo" - Ometkowany świat

Naomi Klein

No Logo

Tytuł oryginału: No Logo
Tłumaczenie: Hanna Jankowska, Katarzyna Makaruk, Małgorzata Halaba
Wydawnictwo: Świat Literacki
Liczba stron528




Globalizacja to wspólna nazwa szeregu procesów, w wyniku których państwa, społeczeństwa, gospodarki oraz kultury ulegają integracji oraz stają się od siebie coraz mocniej zależne, następstwem czego jest stopniowe powstawanie jednej, ponadnarodowej społeczności egzystującej w globalnej wiosce. Globalizacja, jak każde ważkie ognisko zmian, posiada grono zadeklarowanych przeciwników jak i zwolenników. Jedni mówią o jej zgubnym wpływie, pragnąc ją powstrzymać bądź choćby spowolnić, drudzy wieszczą jej nieuchronność, konieczność i podkreślają płynące z niej korzyści. Ale w tym harmiderze przerzucających się argumentami opcji, nie brak też trzeciej strony, która twierdzi, że sama globalizacja nie jest zjawiskiem złym, zaś tym, co jest szkodliwe jest jej obecny, neoliberalny charakter. Przejawia się to tym, że globalny biznes przynosi korzyści przede wszystkim wielkim korporacjom oraz wąskiej grupie uprzywilejowanych osób, które za nimi stoją, pozostawiając za sobą spaloną ziemię pauperyzacji i zubożenia. Usiłowania, by zmienić tory, jakimi przebiega globalizacja, określane są mianem ruchów alterglobalistycznych, których czołową przedstawicielką jest Naomi Klein (ur. 1970). Ta Kanadyjka o amerykańskich korzeniach to dziennikarka, pisarka, działaczka społeczna oraz autorka książki No Logo, określanej niekiedy manifestem alterglobalizmu.

czwartek, 2 lipca 2020

cena wielkości (państw)


Im większe państwo i liczba jego ludności, tym trudniej jego obywatelom dotrzeć do przywódców, mających się o nich troszczyć. Wówczas ludziom łatwiej przychodzi poświęcanie życia nielicznych dla dobra pozostałych. Łatwiej podejmować decyzje, jakie w innej sytuacji byłyby nie do pomyślenia...

Joelle Charbonneau Samodzielne studia