Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

piątek, 31 lipca 2026

"Chińczycy trzymają nas mocno" Sylwia Czubkowska - O chińskim zagrożeniu w Europie Środkowo-Wschodniej

Sylwia Czubkowska

Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę

Wydawnictwo: Znak Literanova 
Liczba stron: 313
Format: .epub


 
  

Na naszych oczach spełnia się przepowiednia Napoleona, który miał ostrzegać, że „kiedy Chiny są obudzą, świat zadrży”. Wszystko wskazuje na to, że nie tylko się obudziły, ale właśnie mocno się przeciągają po długim i mocno dla nich koszmarnym śnie. A to ich przeciąganie się dotyka kawałka Europy, w którym przyszło nam żyć [1]. Na ile owo ocknięcie się może być dla nas groźne oraz, co nie mniej ważkie, dlaczego oczy chińskiego smoka zwrócone są na tę mniej zamożną i zaawansowaną technologicznie część Europy, czyli Europę Środkowo-Wschodnią, ciekawie pisze Sylwia Czubkowska, polska dziennikarka, autorka książki Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę.

Reportaż pióra Sylwii Czubkowskiej stawia sobie za cel uzmysłowienie polskim czytelnikom i czytelniczkom, że żyjąc w globalnej wiosce, w której doszło do takich wydarzeń jak globalny kryzys finansowy (2008), pandemia Covid-19 (2019) czy rosyjska agresja na Ukrainę (2022), chcąc tego, czy nie, jesteśmy składową geopolitycznej gry, jaką toczą między sobą światowe mocarstwa, walcząc o wpływy oraz interesy. Jednym z kluczowych graczy jest właśnie Chińska Republika Ludowa, która pod rządami Komunistycznej Partii Chin uparcie dąży do przywrócenia należnej jej (we własnym mniemaniu) pozycji na międzynarodowej arenie. Jednym z elementów tej walki o odzyskanie prestiżu jest próba ustanowienia gospodarczej hegemonii pod każdą szerokością geograficzną, w tym także we wspomnianej Europie Środkowo-Wschodniej, specyficznym regionie, obejmującym państwa położone pomiędzy bogatą Europą Zachodnią a nieprzewidywalną Rosją, do których zalicza się Polskę, Czechy, Słowację, Węgry, kraje bałtyckie, Bałkany, Ukrainę i Białoruś: (…) między Warszawą a Zagrzebiem rozciąga się szerokie pole do ekspansji technologiczno-gospodarczo-politycznej i właśnie się zderza z globalnymi ambicjami Chińskiej Republiki Ludowej [2]. Sylwia Czubkowska wyrusza w podróż po owym regionie Europy, przytaczając z niego historie, (…) które wspólnie tłumaczą, dlaczego na chińską ekspansję powinniśmy patrzeć nie jak na egzotyczne wydarzenia z drugiego końca świata, lecz jak na naszą własną rzeczywistość [3].

Książka Sylwii Czubkowskiej z jednej strony wyjaśnia dlaczego Chiny zainteresowane są Europą Środkowo-Wschodnią, z drugiej zaś pokazuje stosowane metody działania (poszerzania swoich wpływów) i wynikające z tego tytułu zagrożenia. W ujęciu Czubkowskiej, atrakcyjność europejskich peryferii zasadza się w tym, że zdecydowanie łatwiej się na nich operuje. W wielu krajach, szczególnie tych nie należących do Unii Europejskiej, brakuje mechanizmów kontrolujących przejrzystość przepływającego kapitału, w rezultacie czego Chinom bardzo łatwo jest wkraczać ze swoją kuszącą ofertą ogromnych inwestycji (na które istnieje nie mniejsze zapotrzebowanie), finansowanych chińskimi kredytami – filozofia Państwa Środka jest zgoła odmienna od Unii Europejskiej, także udzielającej pożyczek na projekty infrastrukturalne, które jednak obwarowane są znacznie większą liczbą klauzul, wymagań czy warunków, jakie należy wcześniej spełnić. Nie mniej ważkie są historyczne traumy i resentymenty, kompleksy wyrosłe na poczuciu krzywdy i niesprawiedliwego traktowania, które stanowią żyzną glebę dla sceptycyzmu i niechęci wobec głębokiej, europejskiej integracji – wyszukiwanie i wyłuskiwanie takich słabych ogniw to chińska specjalność, co pozwala skutecznie torpedować europejską jedność. W przypadku krajów członkowskich Unii, umożliwia to rozgrywanie tej organizacji od środka i jej osłabianie. Podkopywanie pozycji Unii Europejskiej zasadza się również w skutecznym zniechęcaniu do akcesji europejskiej państw, jeszcze do niedawna aspirujących do bycia jej członkiem. Dodatkowo, Europa Środkowo-Wschodnia, to kolejny, po krajach Globalnego Południa (Azji i Afryce), poligon doświadczalny, gdzie ćwiczone oraz doskonalone są techniki i taktyki rozciągania i umacniania chińskich wpływów, które następnie wykorzystuje się w konfrontacjach z bardziej dojrzałymi demokracjami Zachodnimi.

Pozycja Sylwii Czubkowskiej to także uświadomienie faktu, że kapitał – wbrew przyjętemu w krajach liberalnej demokracji mniemaniu – ma narodowość, szczególnie, jeśli jest to kapitał chiński: Zachodowi trudno to zrozumieć, ale w Chinach normą jest założenie, że każdy obywatel – nawet osoba prywatna – może być osobowym źródłem informacji, a nawet więcej: każdy ma obowiązek dzielić się obserwacjami z władzą. Ta sama zasada dotyczy zresztą firm. Państwu podlegają wszystkie – nawet te prywatne, nawet wielkie i silne korporacje. I to nie tylko dlatego, że muszą w nich działać komórki partii komunistycznej, ale ponieważ państwo funkcjonuje w skomplikowanej pajęczynie układów między partyjnymi politykami, lokalnymi decydentami i biznesem [4]. Co więcej, Czubkowska sygnalizuje, że nie wszystkie chińskie inicjatywy gospodarcze nastawione są na szybki czy bardzo wysoki zysk – część z nich to wygodna zasłona dymna dla budowania misternej sieci zależności i podporządkowania (Takich śladów chińskich inwestycji – albo dopiero rozbudzonych na nie nadziei – można od Bałtyku do Morza Czarnego odnaleźć znacznie więcej, niżby wynikało z czystego rachunku ekonomicznego [5]); inne to stopniowe przejmowanie lokalnej infrastruktury (w przypadku projektów, które napotykają problemy z wywiązywaniem się z finansowych zobowiązań, Chiny skłonne są do umorzenia udzielanych pożyczek, tyle, że w zamian przejmują daną inwestycję w wieloletnią dzierżawę); nie brak i pozorowania, za którym skrywa się budowanie pozycji handlowego hegemona (Okazało się, że z wyjątkiem Serbii i Węgier cały chiński program sprowadzał się do niewielkich inwestycji, ewentualnie przejęć, które tylko pogłębiały deficyt handlowy w krajach regionu z Pekinem. Mówiąc wprost: umacniała się ich pozycja jako rynków zbytu [6]). Nie mniej frapująca jest uwaga, że Chiny coraz mocniej uświadamiają sobie wagę środowiska naturalnego (im szybciej kraj się rozwija, tym większe oczekiwania w tym względzie pojawiają się pośród obywateli), co przekłada się na przenoszenie najbardziej brudnych gałęzi przemysłu (a więc ich wynikających z tego zanieczyszczeń) za granicę (sztandarowym przykładem jest chiński kompleks miedziowy w serbskim miasteczku Bor).

Wreszcie Czubkowska, na przykładzie Litwy, prezentuje, jak traktowane są państwa, które ośmielają się działać w jawnej sprzeczności z chińskim interesem (wilcza dyplomacja, ogromna presja handlowa). Mimo spodziewanych gigantycznych reperkusji, Litwa nie została stłamszona przez chińskiego giganta, co tym samym pokazuje, że możliwa jest suwerenna, zdecydowana postawa, choć wymaga ona politycznej jedności, uporu, jak i wsparcia sojuszników. 

Chińczycy trzymają nas mocno to również reportaż śledczy, ujawniający, do jakich środowisk przenikają chińskie służby oraz jak starannie tworzona jest siatka lobbystów, mniej lub bardziej efektywnie działająca na rzecz chińskich interesów (W orbitę zainteresowań Chin trafiają – czy wręcz są w jej kierunku popychani – ludzie na bardzo różnych stanowiskach i o różnej sile wpływów. Jedni mają dostęp do ucha najważniejszych polityków, inni działają raczej oddolnie, angażując się w biznes albo po prostu kreując nastroje polityczne [7]). Godny uwagi jest fakt, że Czubowska zagląda nie tylko do świata polityki, ale i biznesu czy nauki, ukazując ogrom zależności i powikłań. W tym celu przeprowadza bardzo wnikliwy research, analizując przywoływane następnie umowy, dokumenty jak i liczby (kwoty). Jeszcze cenniejsze są przeprowadzone wywiady i rozmowy, czy to przy okazji uczestnictwa w różnorakich konferencjach czy podczas specjalnie odbytych podróży – interlokutorami autorki są lokalni aktywiści i pracownicy organizacji pozarządowych, naukowcy (nie tylko sinolodzy), obecni i byli politycy oraz dyplomaci, specjaliści oraz eksperci w dziedzinach cyberbezpieczeństwa, bezpieczeństwa oraz dezinformacji. To właśnie wielość przybliżonych punktów widzenia związanych z chińską obecnością w Europie Środkowo-Wschodniej zapewnia bardzo zniuansowane spojrzenie na omawianą problematykę.

Podsumowując publikację Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę, warto raz jeszcze odwołać się do przytoczonej wcześniej odważnej postawy Litwy w konfrontacji dyplomatycznej z Państwem Środka, którą można uznać za przesłanie całej książki – Sylwia Czubkowska z jednej strony zaznacza zagrożenia związane z chińską ekspansją (porównywalną do neokolonializmu), z drugiej zaś podkreśla, że Europa Środkowo-Wschodnia (i ogólnie szeroko rozumiany Zachód), mimo iż w wielu dziedzinach gospodarczych jest mocno uzależniona od Państwa Środka, wciąż nie stoi na straconej pozycji. Kluczem jest świadomość narzędzi, jakimi operują Chińczycy i związana z tym edukacja, zarówno społeczeństwa jak i klasy politycznej, biznesowej oraz naukowej; solidarność, która musi być przedkładana ponad bilateralne umowy z Pekinem oraz baczna kontrola kluczowych sektorów danego państwa.


 

P. S. Ukraina wciąż walczy nie tylko o swoją wolność, a my, choćby w pewnym stopniu, możemy pomóc jej obrońcom i obrończyniom, w tym także naszym chłopakom na wojnie. Każde wsparcie i każda wpłata się liczy! Można wspierać na różne sposoby, ale trzeba coś robić. Tutaj zrzutki na naszych medyków pola walki działających na froncie: https://pomagam.pl/b4t636 albo https://pomagam.pl/medycy_ukrainie

 
 
Ambrose

 ------------------------------------

[1] Sylwia Czubkowska, Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę, Wydawnictwo Znak Literanova, Kraków 2022, s. 4
[2] Tamże, s. 7
[3] Tamże, s. 12
[4] Tamże, s. 37
[5] Tamże, s. 5
[6] Tamże, s. 78
[7] Tamże, s. 62

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)