Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

poniedziałek, 6 lipca 2026

"Wyspa zaginionych drzew" Elif Şafak - Miłosna historia w cieniu bratobójczego konfliktu

Elif Şafak

Wyspa zaginionych drzew

Tytuł oryginału: The island of missing trees 
Tłumaczenie: Natalia Wiśniewska
Wydawnictwo: Poznańskie
Liczba stron: 480
Formatpapier

 
 
  

Pokusa, by odciąć własne dzieci od trudnej i bolesnej przeszłości, jaka stała się naszym udziałem, bywa ogromna. W imię nieobciążania potomstwa zaznanymi krzywdami, nieprzyjemnymi wspomnieniami czy traumatycznymi doświadczeniami, chciałoby się wychować istotę, będącą niczym biała kartka, którą zapisywać się będzie jedynie pozytywnymi przeżyciami. Tyle, że w praktyce takie izolowanie od tego, co minęło, jest niemal niewykonalne, a przy tym okrutne i egoistyczne – nie mamy bowiem prawa pozbawiać kogokolwiek możności poznania i prób zrozumienia własnych przodków, podejmowanych przez nich decyzji, dokonywanych przez nich wyborów, szczególnie, gdy niosą one za sobą konsekwencje dosięgające przyszłe pokolenia. Przypomina nam o tym Elif Şafak (ur. 1971), turecko-brytyjska powieściopisarka, felietonistka, nauczycielka akademicka i feministka, autorka powieści Wyspa zaginionych drzew.

Urodzoną i wychowaną w Londynie 16-letnią Adę Kazantzakis poznajemy, gdy znajduje się w życiowym dołku. Dziewczyna z trudem odnajduje się w nowej rzeczywistości naznaczonej pustką po niespodziewanej śmierci matki. Poczucie osamotnienia i porzucenia wzmaga fakt, że ojciec Kostas, botanik i ekolog, także nie radzi sobie najlepiej, uciekając w świat swojej pracy. To samotne dryfowanie dwójki ludzi po oceanie rozpaczy przerywa pojawienie się niespodziewanego gościa – do Londynu przybywa Meryem, siostra zmarłej Defne. Kobieta to pierwsza krewna z ojczyzny rodziców, Cypru, jaką poznaje Ada. Mimo początkowej niechęci i nieufności, to właśnie ciotka staje się osobą, dzięki której dziewczyna dowiaduje się o tragicznych okolicznościach miłości Kostasa i Dafne, Greka i Turczynki w rozdartej grecko-tureckim konfliktem etnicznym Nikozji.

Akcja utworu poprowadzona jest dwutorowo. Oprócz toczącej się współcześnie fabuły, koncentrującej się wokół perypetii Ady, jej szkolnych problemów, rozterek towarzyszących dojrzewaniu i zawiązującej się relacji z ciotką, jesteśmy świadkami wydarzeń, jakie rozgrywają się na Cyprze w latach 70-tych XX wieku. Miłość Kostasa i Dafne kwitnie w cieniu niepokojów i burz, bowiem w wyniku zamachu stanu (i obalenia prezydenta Makariosa), przeprowadzonego 15 lipca 1974 przez popieranych przez juntę czarnych pułkowników, greckich nacjonalistów (dążących do przyłączenia Cypru do Grecji) i dokonanej, w odpowiedzi na te działania, tureckiej inwazji na północną część Cypru, dochodzi do podziału wyspy na kontrolowaną przez Turków północ i pozostające pod rządami Greków południe.

Zawiłe losy Cypru, wyspy, u wybrzeży której (…) spotykają się trzy kontynenty (…) [1], to zdecydowanie najmocniejsza część dzieła. Elif Şafak z wyczuciem, podpartym solidną faktografią, kreśli zmieniające się realia Cypru, który od 1925 do 1960 roku zalicza się do grona brytyjskich kolonii, zaś od 16 sierpnia 1960, od momentu proklamacji niepodległej Republiki Cypru, staje się samodzielnym państwem, które jednak od początku istnienia targane jest wewnętrznymi tarciami i sporami: Ostatnio ciężko było wysłuchać czegokolwiek, czego nie przerwano by wiadomościami z ostatniej chwili o ataku terrorystycznym, do którego doszło gdzieś na wyspie, albo raportem na temat eskalującego napięcia politycznego (…) [2]. Şafak odmalowuje nastrój grozy, zagrożenia i niepewności, jakie sieją greckie nacjonalistyczne organizacje EOKA (aktywna w latach 1955 – 1959, walcząca z brytyjską okupacją) oraz jej ideologiczna spadkobierczyni EOKA 2 (działająca w latach 1971 – 1974, dążąca do przyłączenia Cypru do Grecji), których głównym narzędziem funkcjonowania jest terror, skierowany przeciwko wszystkim, uznanym za wrogów sprawy: W samym tylko listopadzie, który nazwano czarnym listopadem, doszło do czterystu szesnastu ataków terrorystycznych. Bomby, wymiana ognia, zasadzki, egzekucje wykonywane z bliskiej odległości… Ofiarami padali Brytyjczycy, Turcy i Grecy, którzy nie zgadzali się z celami albo metodami EOKA [3]. Nieco mniej uwagi poświęcone zostaje tureckim organizacjom nacjonalistycznym i paramilitarnym, zmierzających do Taksimu, czyli podziału wyspy na część turecką i grecką, ale faktem jest, że Şafak uzmysławia, że to właśnie radykałowie z jednej i drugiej strony polityczno-etnicznego sporu podgrzewają atmosferą, doprowadzając do wybuchu wrogości i nienawiści, w wyniku czego bliscy do niedawna sobie ludzie (sąsiedzi, przyjaciele), przedzierzgają się w śmiertelnych wrogów. W takich niesprzyjających okolicznościach, zrozumiałym jest, że Kostas oraz Dafne muszą ukrywać się ze swoim uczuciem, nie mogąc liczyć na aprobatę własnych rodzin.

Na przykładzie Ady oraz jej rodziców, nie mniej interesująco odmalowano codzienność przedstawicieli pierwszego oraz drugiego pokolenia migrantów. Şafak sygnalizuje, że wielu przybyszy jest niejako naznaczonych piętnem inności – nawet, jeśli proces asymilacji i przystosowania do egzystencji w nowym środowisku przebiega bez większych kłopotów, to na psychice pozostają ślady bytności w zupełnie odmiennej rzeczywistości, ślady, których nie sposób się pozbyć: Imigranci w pierwszym pokoleniu to wyjątkowy gatunek. Często ubierają się na beżowo, szaro albo brązowo. W kolory, które nie rzucają się w oczy. Barwy, które szepczą, a nigdy krzyczą. W ich manierach dostrzega się pewną skłonność do oficjalności, jakby chcieli, aby traktowano ich z godnością. Poruszają się z pewną niezgrabnością, nie całkiem swobodni w otaczającej ich rzeczywistości. Jednocześnie dozgonnie wdzięczni za szansę, którą dał im los, i przerażeni tym,  co im odebrał, zawsze niedopasowani, odseparowani od innych jakimś niebywałym doświadczeniem, niczym osoby, które przeżyły wypadek samochodowy [4]. Z kolei sytuacja dziewczyny (choć specyficzna i szczególna, bowiem bohaterka zostaje odcięta od przeszłości swoich przodków, nie mając kontaktu z żadnym członkiem rodziny) podkreśla fakt, że dzieci przybyszy prędzej bądź później mogą zmagać się z kryzysem tożsamości, związanym z równoległą egzystencję w różnych kontekstach kulturowych (starej i nowej ojczyzny).

Ciekawym zabiegiem, na jaki decyduje się autorka, jest ukazanie zawiązującej się więzi między Kostasem i Dafne z perspektywy drzewa figowego, którego sadzonka dociera do Londynu wraz z przybyciem owej dwójki. Relacjonowanie zdarzeń z punktu widzenia rośliny staje się pretekstem do wyrażania wielu przemyśleń i refleksji orbitujących wokół środowiska naturalnego. W większości są to gorzkie wyrzuty uzmysławiające szkodliwe i nieodpowiedzialne działania, do jakich posuwa się człowiek, czy to w imię finansowych zysków czy też przez bezmyślność i krótkowzroczność, choć nie brak też sporej liczby ciekawostek oraz informacji dotyczących flory.

Jedynym aspektem lektury, który nie przypadł mi do gustu, jest styl, jakim operuje autorka. Podobnie jak choćby w przypadku powieści 10 minut i 38 sekund na tym dziwnym świecie, w Wyspie zaginionych drzew co pewien czas natykamy się na mielizny banału i miałkości, które psują radość płynącą z obcowania z książką. Szablonowe postacie, maksymy rodem z poradników pozytywnego myślenia czy pozornie nierozwiązywalne problemy, na które szybko znajduje się remedium – te bolączki najlepiej podsumowuje zresztą sama Şafak słowami Ady: W potrzebie dorosłych, aby opowiadać różne historie, było coś dziecinnego. Naiwnie wierzyli, że za pomocą inspirującej anegdoty – odpowiedniej fabuły zaprezentowanej w odpowiednim czasie – mogą poprawić dzieciom humor, zmotywować je do wielkich osiągnięć i zwyczajnie zmienić ich rzeczywistość. Nie było sensu tłumaczyć, że życie jest bardziej skomplikowane, a słowa mniej magiczne, niż im się wydaje [5].

W rezultacie, wypadkową wspomnianych składowych pozostaje solidna lektura, która przypomina, że nie da się egzystować w zupełnym oderwaniu od naszych korzeni, że w tym ujęciu człowiek nigdy nie będzie czystą tablicą (tabula rasa), którą można dowolnie zapisać. Chęć poznania środowiska, z jakiego wywodzą się nasi przodkowie to immanentna potrzeba, której nikogo nie wolno pozbawiać. Zarazem Elif Şafak przybliża tragiczne karty współczesnej historii Cypru, pozwalając zrozumieć dramat, jaki rozegrał się na wyspie, dramatu, w wyniku którego kraj ów nadal pozostaje podzielony.


 

P. S. Ukraina wciąż walczy nie tylko o swoją wolność, a my, choćby w pewnym stopniu, możemy pomóc jej obrońcom i obrończyniom, w tym także naszym chłopakom na wojnie. Każde wsparcie i każda wpłata się liczy! Można wspierać na różne sposoby, ale trzeba coś robić. Tutaj zrzutki na naszych medyków pola walki działających na froncie: https://pomagam.pl/b4t636 albo https://pomagam.pl/medycy_ukrainie

 
 
Ambrose

 ------------------------------------

[1] Elif Şafak, Wyspa zaginionych drzew, przeł. Natalia Wiśniewska, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2022, s. 9
[2] Tamże, s. 138
[3] Tamże, s. 165
[4] Tamże, s. 39
[5] Tamże, s. 458

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)