Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.
poniedziałek, 13 października 2025
"Kryptonim Pingwin" Andriej Kurkow - Zaglądając pod podszewkę szaroburej rzeczywistości
piątek, 6 grudnia 2024
"Szare pszczoły" Andrij Kurkow - O mieszkańcach wojny
Szare pszczoły
Andriej Kurkow
piątek, 18 października 2024
"Jimi Hendrix we Lwowie" Andriej Kurkow - O postradzieckich hipisach, kagebistach i znachorach
Jimi Hendrix we Lwowie
Andriej Kurkow
poniedziałek, 7 października 2024
"Tango śmierci" Jurij Wynnyczuk - Pocztówka z polskiego Lwowa
Tango śmierci
Jurij Wynnyczuk
poniedziałek, 30 września 2024
"Córeczka" Tamara Duda - O początkach donbaskiego "separatyzmu"
Córeczka
Tamara Duda
środa, 25 września 2024
"Za plecami" Haśka Szyjan - Zbuntowana Penelopa
Za plecami
Haśka Szyjan
piątek, 24 marca 2023
„Świetlana droga. Obóz koncentracyjny w Doniecku” Stanisława Asiejewa - trochę z innej strony
Stanisław Asiejew
(Stanislav Aseyev, Станіслав Асєєв)Świetlana droga. Obóz koncentracyjny w Doniecku
tytuł oryginału:pierwsze wydanie: 2020
tłumaczenie i posłowie: Marcin Gaczkowski
wydawnictwo: Kolegium Europy Wschodniej 2022
format: paperback
liczba stron: 208
ISBN: 9788378933052
środa, 22 marca 2023
"Przemieszczenie" Margaryta Jakowenko - O trudach dorastania na obczyźnie
Przemieszczenie
Margaryta Jakowenko
wtorek, 21 lutego 2023
Miron Dolot - „Zabić głodem. Sowieckie ludobójstwo na Ukrainie”
Miron Dolot
Zabić głodem
Sowieckie ludobójstwo na Ukrainie
Execution by Hunger: The Hidden Holocaust
first published September 25, 1985
this edition:
format: 256 pages, paperback
published
November 17, 2014 by Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
tłumaczenie: Barbara Gutowska-Nowak
ISBN: 9788323338130
poniedziałek, 23 stycznia 2023
"Żółty książę" Wasyl Barka - Jeszcze jeden rozdział stalinowskiego terroru
Wasyl Barka
Żółty książę
Za sprawą powieści Czarny obelisk autorstwa niemieckiego pisarza Ericha Marii Remarque, do Józefa Stalina na stałe przylgnęły słowa, że: Jedna śmierć to tragedia, milion – to statystyka. Dziś nie sposób ustalić, czy ów rewolucjonista bolszewicki sprawujący dyktatorską władzę w Związku Socjalistycznym Republik Radzieckich w latach 1922 – 1953, faktycznie wyrzekł tego typu zdanie, ale pewne jest, że w okresie jego panowania panował masowy, państwowy terror, który pochłonął życie ponad 20 milionów ludzi. Jednym z rozdziałów wielkiej księgi tragedii i krzywd, pisanej latami przez Stalina jest Hołodomor, klęska głodu wywołana na terenie Ukraińskiej SRR przez komunistyczne władze Związku Sowieckiego w latach 1932 – 1933 jako odpowiedź na sprzeciw ludności wiejskiej wobec kolektywizacji rolnictwa i ściągania obowiązkowych, nieodpłatnych dostaw płodów rolnych w ilościach przekraczających realne możliwości produkcyjne wsi. Według różnych szacunków, katastrofa do której doprowadzono z rozkazu samego Stalina, pochłonęła od 3 do nawet 12 milionów ofiar. Ofiar, które wbrew staraniom radzieckich oficjeli i dygnitarzy, nigdy nie zostały zapomniane, i które upamiętnił m.in. Wasyl Barka (1908 – 2003), amerykański prozaik ukraińskiego pochodzenia, poeta, tłumacz i literaturoznawca, autor powieści Żółty książę.
poniedziałek, 16 stycznia 2023
"Świetlana droga. Obóz koncentracyjny w Doniecku" Stanisław Asiejew - Brzemię ocalonego
Stanisław Asiejew
Świetlana droga. Obóz koncentracyjny w Doniecku
W Przesłaniu Pana Cogito Zbigniew Herbert uczy nas:
(…)ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo
(…) [1]
Zejście do podziemi, do kazamatów stworzonych ludzką ręką, kierowaną najprymitywniejszymi i najbardziej brutalnymi instynktami to doświadczenie traumatyczne, wyniszczające, destrukcyjne. Człowiek, skonfrontowany ze słabością i ułomnością moralną bliźniego ubranymi w zinstytucjonalizowane tortury naznaczone sadyzmem i perwersją, ma prawo zwątpić w niejeden aspekt cywilizacji, w szlachetne idee humanitaryzmu, w samo człowieczeństwo czy w sens istnienia. A gdy piekielne kręgi przekracza istota potrafiąca władać piórem, to na jej barkach – oprócz przeżytego cierpienia – złożony zostaje jeszcze jeden ciężar, jakim jest powinność opisania zaznanego zła. Wciąż niezagojone rany trzeba na nowo otworzyć, by raz jeszcze zanurzyć się w bagnie gehenny – zrodzone tym sposobem świadectwo to wyraz szacunku, dla tych, którzy wciąż są zniewoleni. Nadto to przypomnienie dla nas, żyjących w cieple i spokoju, że pokój nie jest wartością trwałą, że nieustannie należy o niego walczyć, że świat wciąż pełen jest osobników, którzy chcieliby innym narzucić swoje wizje, wszelki opór dławiąc tępą siłą. Brzemię, jakie niesie ocalony jest ogromne, dlatego doceniajmy tych, którzy mają odwagę się z nim zmagać. A że nie jest to łatwa walka, możemy przekonać się sięgając po książkę Świetlana Droga. Obóz koncentracyjny w Doniecku autorstwa Stanisława Asiejewa (ur. 1989), ukraińskiego dziennikarza i pisarza.
poniedziałek, 9 stycznia 2023
"Ten sam kurz drog" Wasyl Słapczuk - O prawdzie będącej wędrowaniem
Wasyl Słapczuk
Ten sam kurz drog
Droga powinna zostać pokonana. Trzeba osiągnąć metę, a nie tylko do niej się zbliżyć. Gdy wielbłąd mimo naszych starań ugrzązł w błocie, czyż nie jest wszystko jedno, czy jesteśmy daleko czy blisko od celu? Tymczasem większość ludzi nawet nie odwiązuje swojego wielbłąda, żeby ruszyć do celu [1]. W umyśle kołacze się pytanie. Cóż jest ważniejsze: kres podróży i to, co nas tam czeka czy też droga tam prowadząca? Czyż samo podjęcie decyzji, by ruszyć przed siebie w poszukiwaniu rzeczy pożądanych, upragnionych czy budzących ciekawość, nie nadaje naszemu żywotu kojącego poczucia sensu? A może samo wędrowanie jest aktywnością na tyle zajmującą i pobudzającą do autorefleksji, że staje się celem samym w sobie? O jednoznaczne odpowiedzi trudno, ale jedno wydaje się być pewne – przemierzając świat z otwartym umysłem, wiele intrygujących przeżyć może stać się naszym udziałem. Przekonuje się o tym Natan, bohater powieści Ten sam kurz drogi pióra Wasyla Słapczuka (ur. 1961), ukraińskiego pisarza, poety i krytyka literackiego, uczestnika radzieckiej interwencji w Afganistanie w 1981 roku.
piątek, 6 stycznia 2023
"Hymn demokratycznej młodzieży" Serhij Żadan - Oblicza poradzieckiej Ukrainy
Serhij Żadan
Hymn demokratycznej młodzieży
Pewnego, gorzkiego dnia budzisz się, niekoniecznie rano, i uzmysławiasz sobie, że Twoja młodość postanowiła definitywnie się z Tobą pożegnać. Nie lubisz się rozklejać, mierzą Cię łzawe rozstania, szczycisz się tym, że z reguły udaje Ci się zachować fason. Ale ta sytuacja jest wyjątkowa. Owa agresywnie wwiercająca się w mózg świadomość, że oto czas i jego destrukcyjna działalność dotyczą również Ciebie, burzy Twój wewnętrzny spokój. Nie jest to miło uczucie. Starasz się jednak je przezwyciężyć. Wychodzisz ze swojej skorupy i o wiele baczniej niż zazwyczaj przyglądasz się otaczającej Cię rzeczywistości, zyskując coraz większą pewność, że nadeszła pora, by spróbować się do niej dostosować. Zagryzasz więc wargi, zgrzytasz zębami i decydujesz skończyć z rolą wyrzutka, z rolą z którą przez tyle lat byłeś związany i która pozwalała Ci emanować pociągającym blaskiem niepokorności i zadziorności. Tyle, że wszystko ma swój kres. Pora zmądrzeć. Pora się ustatkować. Pora przyjrzeć się, jak z tym procesem radzą sobie inni i w tym właśnie celu sięgasz po Hymn demokratycznej młodzieży pióra ukraińskiego pisarza Serhija Żadana (ur. 1974).
środa, 18 maja 2022
"Miasto ryb" Natalka Babina - O (nie)spokojnej białoruskiej prowincji
Natalka Babina
Miasto ryb
Przed gnębiącymi nas problemami możemy próbować uciekać, ale smutna prawda jest taka, że prędzej czy później nas one dopadną, i to w najmniej oczekiwanych momentach. W dodatku nieustanna świadomość, że coś nas prześladuje, działa deprymująco i niezwykle męczy naszą psychikę. Z tego względu, nawet jeśli wątpimy w swe siły, warto zebrać się w sobie i skonfrontować się z dręczącymi nas demonami. Bardzo dobrze zdaje sobie z tego sprawę Ała Babylowa, bohaterka powieści Miasto ryb autorstwa białorusko-ukraińskiej pisarki Natalki Babiny (ur. 1966).
środa, 11 maja 2022
"Dom dla Doma" Wiktoria Amelina - Pieskie życie w poradzieckiej Ukrainie
Wiktoria Amelina
Dom dla Doma
Psy to zwierzęta na tyle inteligentne, a przy tym oddane i empatyczne, iż niekiedy ogarnia nas marzenie, by nasze ukochane czworonogi mogły podzielić się z nami swoimi wrażeniami za pomocą ludzkiej mowy. Fantazja ta, w przypadku ziszczenia się, jak niemal każde pochopnie wypowiedziane życzenie, szybko mogłaby okazać się dla nas wysoce niewygodna czy problematyczna, bowiem stracilibyśmy wiernego i uważnego słuchacza nie kontestującego naszych wypowiedzi, a moglibyśmy zyskać kolejnego interlokutora, polemizującego z naszym zdaniem. Jak jednak wyglądałaby opowieść psa, który w trakcie całego swojego bytu sumiennie milczał, a dopiero u schyłku swej ziemskiej drogi zdradził się z posiadania umiejętności władania ludzką mową i to właśnie przed nami postanowił się otworzyć? Okazją do wysłuchania takiej psiej relacji jest książka Dom dla Doma pióra ukraińskiej pisarki, Wiktorii Ameliny (ur. 1986).
poniedziałek, 2 maja 2022
"Najdłuższe czasy. Ballada miejska" Wołodymyr Rafiejenko - Donbaski realizm magiczny wojną skropiony
Wołodymyr Rafiejenko
Najdłuższe czasy. Ballada miejska
Echo się rozsypuje i zaciera granicę między rzeczywistością, a marzeniem [1]. Niemożliwe zdegradowane zostaje jedynie do stanu umysłu, który przecież może zmienić się za sprawą lada kaprysu. Realność zdejmuje koszulę, pod którą ukazuje się efektowny tatuaż ze stylizowanym na cyrylicę napisem METAFIZYKA*. Gwiazdka służy uściśleniu, że w tym konkretnym znaczeniu chodzi o wysoki poziom abstrakcji. Wszystko niemożebnie się plącze, wikła, by na koniec zacząć spazmatycznie ryczeć. Do kompletu brakuje tylko chórów anielskich czy trąb jerychońskich. Po chwilowym oczekiwaniu okazuje się, że na ani jedne, ani drugie nie ma co liczyć, bo zamówiono je wcześniej na inne widowisko, a zerwanie kontraktu byłoby zbyt kłopotliwe. W tej całej kakofonii nietrudno o pomyłkę, która faktycznie się wydarza. Miasto Z, ukraińska osada z Donieckiego Zagłębia Węglowego (obecnie lepiej znanego pod skrótową nazwą Donbas), pragnie przyłączyć się do Rosji. Tyle, że na skutek nieporozumienia Z staje się częścią ZSRR, a jakby tego było mało, ZSRR wyimaginowanego. Miasto dołącza do bytu wyobrażonego, co implikuje szereg niedogodności dla mieszkańców oraz ludności napływowej. Owe trudności potęgowane są przez fakt, że rozpoczęta w 2014 roku wojna w Donbasie jest już jak najbardziej prawdziwa. Z jednej strony Ukraińcy, z drugiej podjudzani, wspierani (i chyba w dużej mierze wykreowani) przez Federację Rosyjską separatyści. Czy wyjściem z tej krwawej matni może być łaźnia o tajemniczej nazwie Piąty Rzym? W poszukiwaniu odpowiedzi na to pytanie warto sięgnąć po Najdłuższe czasy. Ballada miejska, fascynującą powieść Wołodymyra Rafiejenko (ur. 1969), pochodzącego z Doniecka ukraińskiego poety i pisarza.
poniedziałek, 25 kwietnia 2022
"Internat" Serhij Żadan - Wojenna poetyka absurdu
Serhij Żadan
Internat
Wojna indukuje bardzo specyficzne okoliczności, w których zdanie jednostki przestaje się liczyć. Pragnienia pojedynczego człowieka sprowadzone zostają do poziomu kaprysów, które puszcza się mimo uszu. Niewiele lepiej jest z potrzebami, nawet z tymi najbardziej podstawowymi, do których (jeszcze niedawno) mogłoby się wydawać, że ma się pełne prawo. Bezpieczeństwo, prywatność, wolność słowa, dostęp do ciepłego schronienia czy żywności – wszystko to w oczach rozpętujących konflikt schodzi na dalszy plan i staje się luksusem, towarem deficytowym, który postronny cywil może otrzymać (albo zachować) jedynie dzięki szczęśliwemu splotowi zdarzeń. Cóż jednak, kiedy kapryśna fortuna nam nie sprzyja? Co, gdy statystyka, ta królowa wielkich liczb, raz daje, innym zaś razem odbiera? O tym jak trudno przetrwać, kiedy najbliższe otoczenie zamienia się w kakofonię chaosu bardzo przenikliwie (słowo wspaniale, które samo pcha się pod palce wydaje się tu wielce niestosowne) pisze Serhij Żadan, ukraiński, poeta, tłumacz germanista oraz pisarz, autor powieści Internat.
poniedziałek, 14 marca 2022
"Księga zapomnienia" Wasyl Słapczuk - Zapach żołnierskiego szynela
Wasyl Słapczuk
Księga zapomnienia
Bohater powieści Księga zapomnienia stwierdza z nutą goryczy w głosie: Teraz moje życiowe procesy toczą się w spowolnieniu. Powoli myślę, powoli piszę… Przede mną nic nie wybucha, znajduję się poza walką. Szybki jest jedynie czas. Szybki i bezlitosny jak wybuch [1]. Egzystencja po tak traumatycznym, a zarazem pełnym najintensywniejszych doświadczeń zdarzeniu, jakim jest wojna to dla wielu weteranów nie lada wyzwanie. Powrót na łono społeczeństwa i bytowanie w warunkach pokoju może być dla nich procesem długotrwałym, wymagającym nie mniejszego nakładu sił niż tego, jaki jest konieczny, by przetrwać wojenną zawieruchę. Tę prawdę bardzo ciekawie przybliża nam autor rzeczonej Księgi zapomnienia, tj. Wasyl Słapczuk (ur. 1961), ukraiński pisarz, poeta i krytyk literacki, uczestnik radzieckiej interwencji w Afganistanie w 1981 roku.
środa, 23 czerwca 2021
Natalka Śniadanko "Lubczyk na poddaszu" - Kojące własności ciszy
Natalka Śniadanko
Lubczyk na poddaszu
Bohater powieści Lubczyk na poddaszu autorstwa ukraińskiej pisarki Natalki Śniadanko (ur. 1973) stwierdza, że etapy związku dwójki bliskich sobie ludzi przebiegają wg następującego schematu: (...) czas zakochania, uskrzydlenia, spotykania się, narzeczeństwa, ślubu, miesiąc miodowy, a potem długie i nudne dni powszednie z postępującym, na początku bolesny, a potem uciążliwym przyzwyczajaniem się do siebie [1]. Teza jak teza, chciałoby się na to rzec – z pewnością nietrudno byłoby znaleźć przykłady dowodzące jej nieprawdziwości, ale traktując to zdanie bardziej jako bodziec zachęcający do refleksji w materii międzyludzkich relacji, przyznać trzeba, że niemal zawsze w egzystencji dwójki ludzi przychodzi moment, kiedy obie strony są zmęczone wspólnym życiem. Cóż wtedy czynić i jak zażegnać kryzys, który podstępnie się do nas zakradł?
piątek, 28 sierpnia 2020
Natalka Śniadanko "Ahatanhel" - Tajemnice wszechprowincji
Natalka Śniadanko
Ahatanhel
Wielkie miasta wedle stereotypowej wizji to tygle, w których nieustannie kotłują się idee. Wyniki tego mieszania, kotłowania i wrzenia są różnorakie - twórczy ferment przejawia się w nowoczesnej architekturze, szeroko zakrojonej działalności artystycznej, wysoko rozwiniętej świadomości obywatelskiej oraz mieszkańcach, których cechuje otwartość, ciekawość otaczającego ich świata, tolerancja, poczucie własnej wartości i wyrozumiałość. To właśnie tutaj zachodzi rozwój kulturowy oraz cywilizacyjny, który następnie promieniuje na pozostałe części kraju. Dla kontrastu prowincje nierzadko prezentowane są jako przestrzenie zaściankowe intelektualnie, mentalnie i uczuciowo - to miejsca opresyjne, w których indywidualizm jednostki jest tłamszony w imię uświęconych prawd, utartych wzorców zachowań czy sztywnych zasad moralnych; to regiony, gdzie na co dzień wieje nudą, a jeśli już coś się dzieje, to jest to aktywność do bólu przewidywalna, powszednia, skażona konserwatyzmem i tradycją. Tyle, że jeśli wyjść poza klisze i schematy myślowe to okazuje się, że rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona, a przez to ciekawsza - o tym, że prowincja wcale nie musi być nużąca możemy przekonać się sięgając po książką Ahatanhel autorstwa Natalki Śniadanko (ur. 1973), ukraińskiej poetki, tłumaczki, dziennikarki i pisarki.

















