Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura grecka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura grecka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 stycznia 2026

"Kronika pewnego miasta" Pandelis Prévélakis - O codziennym, kreteńskim pocie

Pandelis Prévélakis

Kronika pewnego miasta

Tytuł oryginału: Χρονικό μιας πολιτείας
Tłumaczenie: Janusz Strasburger
Wydawnictwo: Książkowe Klimaty
Seria: Greckie Klimaty
Liczba stron: 102
Format.epub
 
 

Ale ktoś, kto bada sztukę i obyczaje dawnego żywota, bada samo życie, na które składa się trud ludzi oraz ich namiętności. Historia zapisana na kartach podręczników niczym jest w porównaniu z codziennym potem, jakim ociekali ludzie nad narzędziami i materiałami swojej pracy, aby zapewnić świat bogactwem i pięknem. Każdy według własnych możliwości – ten przy warsztacie stolarskim, tamten przy kole lub kowadle, inny młotem, igłą albo szydłem – powiększył dziedzictwo człowieka, przyniósł większy pożytek sobie i bliźnim niż byle zabijaka, który trwoni, nie siejąc, i żyje z cudzego mozołu [1]. Ów trud, powtarzany dniami, miesiącami, latami składa się na powszedniość, która pozornie zwykła, pospolita, a więc z założenia raczej nudna, ukazuje swoje bogactwo i złożoność, jeśli odpowiednio uważnie się jej przyjrzeć, co wcale nie jest łatwe, szczególnie jeśli patrzymy z odległej czasowej perspektywy. Tę trudną sztukę, spoglądania przez mgłę czasu na rzeczy uchodzące za drobiazgi i detale, z jakich składa się nasz byt, z pewnością posiadł i mistrzowsko rozwinął Pandelis Prévélakis (1909 – 1986), grecki pisarz i tłumacz, autor utworu Kronika pewnego miasta.

środa, 3 listopada 2021

"Grecja. Gorzkie pomarańcze" Dionisios Sturis - Opowieść o Grecji i Helladzie

Dionisios Sturis

Grecja. Gorzkie pomarańcze

Wydawnictwo: Poznańskie
Seria: Reporterska
Liczba stron: 316
Fomat: .epub
 
 



Słowo Grecja z jednej strony przywodzi na myśl czasy starożytnych polis, kiedy to narodził się alfabet, powstały pierwsze zbiory praw, rozwinęła się demokracja ateńska oraz uformowała się tożsamość kulturowa Hellenów bazująca na wspólnocie religii, tradycji i języka. Z drugiej zaś, Grecja ze swoim słonecznym klimatem oraz mrowiem wysp oblewanych przez ciepłe wody Morza Śródziemnego kojarzy się jako jedna z atrakcyjniejszych destynacji turystycznych w Europie. Cóż jednak znajduje się pomiędzy tymi dwoma obrazami, z których żaden, co zrozumiałe, nie jest ani pełni, ani kompletny? Całkiem interesującą, choć oczywiście nie wyczerpującą odpowiedź na to pytanie zapewnia lektura książki Grecja. Gorzkie pomarańcze autorstwa Dionisiosa Sturisa (ur. 1983), polsko-greckiego dziennikarza i pisarza.

poniedziałek, 9 listopada 2020

Kallia Papadaki "Dendryty" - O ludzkich płatkach śniegu

Kallia Papadaki

Dendryty

Tytuł oryginału: Dendrites
Tłumaczenie: Ewa T. Szyler
Wydawnictwo: Ezop
Seria: Wyszukane
Liczba stron: 272




Ludzkie istoty są niczym płatki śniegu. Na pierwszy rzut oka identyczne, przy baczniejszym przyjrzeniu ujawniają niemałe różnice: Każdy kryształek to arcydzieło formy, każdy z nich ma niepowtarzalną strukturę [1]. Ta rzekoma jednakowość postulowana jest szczególnie w przypadku ludzi nam obcych, a posiadających pewne wspólne elementy, takie jak choćby język czy kultura. Na własnej skórze, nierzadko boleśnie, bo poprzez stereotypy i uprzedzenia, doświadczają tego migranci, a więc osobnicy, którzy decydują się porzucić ojczystą ziemię i szukać szczęścia na obczyźnie, gdzie – jak się złudnie wydaje – można rozpocząć nowe życie, zrzucając z barków ciężar błędów i grzechów przeszłości. O niełatwym losie marzycieli i desperatów opuszczających rodzime strony ciekawie pisze Kallia Papadaki (1978), scenarzystka i literatka, autorka powieści Dendryty.

piątek, 21 grudnia 2018

Panos Karnezis "Urodziny" - O toksycznych stronach bogactwa

Urodziny

Panos Karnezis

Tytuł oryginału: The Birthday Party
Tłumaczenie: Jacek Laskowicz
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy REBIS
Liczba stron: 320
 
 
 
 
Starość to okres, kiedy nasza cielesność daje o sobie znać w sposób, jaki najmniej sobie tego życzymy – ciało coraz częściej odmawia nam posłuszeństwa, a zamiast tego zdecydowanie bardziej podatne jest na wszelakiej maści schorzenia i urazy. Te zachwiania w funkcjonowaniu biologicznej maszynerii jednoznacznie uświadamiają nam, że jako ludzkie istoty jesteśmy śmiertelni, czas naszego przebywania na ziemskim padole ma określony limit, a to, co po nas zostanie to jedynie ulotna pamięć, która prawdopodobnie rozpłynie się w mgle niebytu w przeciągu kilku kolejnych pokoleń. Z tego właśnie względu starość to ten etap człowieczej egzystencji, kiedy dokonuje się życiowych bilansów – na jednej szali kładzione są sukcesy, osiągnięcia, momenty chwały, satysfakcji i dumy, na drugiej niezrealizowane plany, dotkliwe porażki, wstydliwe wpadki czy sercowe niepowodzenia, co nierzadko prowadzi do smutnej konstatacji, że nasze życie przybrało zupełnie inne kształty, niż te, o których sobie roiliśmy. Tego typu gorzkie rozczarowania nie omijają nawet największych, o czym w swojej powieści Urodziny stara się przekonać nas Panos Karnezis, pochodzący z Grecji, brytyjski pisarz.

piątek, 22 lipca 2016

Antyczny dramat w nowych szatach - "Filoktet" Sofoklesa

Filoktet

Sofokles

Tytuł oryginału: Φιλοκτήτης
Tłumaczenie: Antoni Libera
Wydawnictwo: PIW
Liczba stron: 124
 
 
 
 
Filoktet to według mitologii greckiej pochodzący z Malii król Tesalii. Osobnik ten znany był jako wyborny łucznik, wsławił się również tym, że zgodził się podpalić stos żałobny Heraklesa, który był zresztą jego bliskim przyjacielem. Filoktet odziedziczył po wielkim herosie jego łuk oraz strzały. W momencie wybuchu wojny trojańskiej, Filoktet, mimo, iż nie wiązała go przysięga, postanowił wesprzeć kampanię królów Myken i Sparty, tj. Agamemnona i Menelaosa, oferując siedem swoich okrętów. W trakcie wyprawy na Troję, podczas jednego z postojów Filoktet został ukąszony przez okrutną nimfę Chryze pod postacią żmii. Według różnych wersji miała to być kara za nieopatrzne zbliżenie się do przybytku Ateny bądź też za zdradzenie miejsca, w którym spoczęły prochy Heraklesa, mimo złożonej obietnicy o dochowaniu tajemnicy. Rana zadana przez węża paskudnie ropiała oraz cuchnęła, uniemożliwiając Filoktetowi udział w walce – ponadto rozpaczliwe krzyki chorego wywołane niespodziewanymi paroksyzmami bólu obniżały morale greckiego wojska, przeszkadzały również kapłanom składać ofiary i odprawiać modły. Rozważywszy wszystkie aspekty sytuacji, dowództwo zdecydowało się pozostawić Filokteta na odludnej i dzikiej wysepce Lemnos, pozwalając mu jedynie na zachowaniu łuku, aby mógł zdobywać pożywienie. Nieprzyjemna misja porzucenia ochotnika, który dobrowolnie zgłosił się do udziału w wojnie i wzmocnił grecką flotę własnymi trierami, przypadła Odyseuszowi. Wypełnienie rozkazu kosztowało Odyseusza szczerą nienawiść, jaką zaczął żywić do niego Filoktet. Po dotarciu pod Troję, Grecy wszczęli długie, trwające 10 lat oblężenie. W tym czasie samotny i opuszczony Filoktet prowadził nędzną egzystencję na Lemnos. Wybawcą, który zamierzał zabrać go z miejsca zesłania okazał się … Odyseusz – porwawszy Helenosa, syna Priama, będącego uznanym wieszczem, Grecy dowiedzieli się, że Troja nie zostanie zdobyta bez udziału Neoptolema, syna Achillesa oraz łucznika Filokteta. W ten oto sposób Odyseusz, człowiek od zadań specjalnych, raz jeszcze musiał przechytrzyć Filokteta, żądnego zemsty i uzbrojonego w śmiercionośny w łuk, sprowadzając go pod Troję. Dramat Sofoklesa rozpoczyna się w momencie, kiedy Odyseusz razem z Neoptolemem oraz grupką marynarzy staje na skalistej wyspie Lemnos, po to by odnaleźć Filokteta i podstępem skłonić go do udziału w wojnie trojańskiej.

piątek, 8 kwietnia 2016

Wsi spokojna, wsi kreteńska!, czyli "Słońce śmierci" Prévélakisa

Słońce śmierci

Pandelis Prévélakis

Tytuł oryginału: O ēlios tu thanatu
Tłumaczenie: Janusz Strasburger
Wydawnictwo: Czytelnik
Seria: Nike
Liczba stron: 322






Jeszcze do niedawna skojarzenia przeciętnego polskiego czytelnika dotyczące literatury greckiej ograniczały się do jednego tytułu – Greka Zorby, pozycji autorstwa Nikosa Kazantzakisa, która na stałe wpisała się do światowego kanonu. Od 2013  roku, dzięki oficynie Książkowe Klimaty i publikowanej na jej łamach serii Greckie Klimaty, miłośnicy lektur z kraju nad Wisłą zyskali sposobność, by lepiej poznać współczesną prozę grecką. Tyle, że Grecy już od dawna gościli na polskim rynku czytelniczym, czego najlepszym przykładem jest powieść Słońce śmierci, pióra Pandelisa Prévélakisa, która ukazała się w 1967 roku na łamach wydawnictwa Czytelnik w ramach serii Nike.