Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura węgierska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura węgierska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 marca 2021

Réka Mán-Várhegyi "Magnetyczna góra" - Węgry, socjologia i postmodernizm

Réka Mán-Várhegyi

Magnetyczna góra

Tytuł oryginału: Mágneshegy
Tłumaczenie: Elżbieta Sobolewska
Wydawnictwo: Biuro Literackie
Seria: Proza 
Liczba stron: 344
 

 

 

Proszę Państwa, tak jak mam to w zwyczaju, na początek pragnąłbym się podzielić refleksją, która stanowiłaby mniej lub bardziej płynne przejście do omawianej dzisiaj książki. I tak w moim skromnym odczuciu niewątpliwym osiągnięciem postmodernizmu w dziedzinie literatury jest coś, co prywatnie nazywam powieścią mozaikową. To utwór, w którym poruszony zostaje szereg ważkich tematów, a którego fabuła nie jest zredukowana do rachitycznego ciągu kilku prostych zdarzeń jawnie pełniących rolę rusztowania dla wspomnianej nadbudowy refleksyjnej, nie będący przy tym potężną cegłą ociekającą rozwlekłymi dywagacjami – ów efekt (zwięzłość formy i obfitość treści) można uzyskać za pomocą kilku sztuczek sprowadzających się do majstrowania przy konstrukcji dzieła i zrywania z obowiązującymi wzorcami i standardami. W moim mniemaniu dobrym przykładem takiej powieści jest Magnetyczna góra autorstwa węgierskiej pisarki Réki Mán-Várhegyi (1979).

wtorek, 29 października 2019

Sándor Márai "Sindbad powraca do domu" - Zapis odchodzącego świata

Sindbad powraca do domu

Sándor Márai

Tytuł oryginału: Szindbád hazamegy
Tłumaczenie: Teresa Worowska
Wydawnictwo: Czytelnik
Seria: Nike
Liczba stron: 204







Człowiek,  który  jest  dla  nas  mentorem  bądź  autorytetem  może  liczyć  na  nasz  podziw  oraz  szacunek.  Uczucia  te  wyrażamy na  różne  sposoby,  które  zależą  zarówno  od  naszej  inwencji,  ale  i  działalności,  jaką  na  co  dzień  się  zajmujemy.  Tym  samym  osobnicy,  którzy  cieszą  się  poważaniem  pisarzy  nierzadko  mogą  liczyć  na  unieśmiertelnienie  poprzez  przeniesienie  swojej  sylwetki  na  książkowe  karty.  Takie  wyróżnienie  spotkało  m.in.  Gyulę  Krúdyego  (1878    1933),  węgierskiego  literata  i  publicystę,  którego  na  łamach  swojego  dzieła  pt.  Sindbad  powraca  do  domu  sportretował  jego  krajan  Sándor  Márai  (1900    1989).

wtorek, 17 kwietnia 2018

Magda Szabó "Piłat" - Międzypokoleniowa cisza

Piłat

Magda Szabó

Tytuł oryginału: Pilátus
Tłumaczenie: Olga Wybranowska
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Seria: Klub Interesującej Książki
Liczba stron: 275
 
 
 
Człowiek to szalenie skomplikowana istota, na której rozwój wpływ ma cały szereg czynników. W kształtowaniu się osobowości niepoślednią rolę odgrywa pula genowa, jaką dany osobnik został obdarzony, ale nie mniej istotne są warunki, w których przyszło mu się wychowywać. W równie sporym stopniu charakter człowieka wykuwany jest przez czas, który niesie ze sobą szereg doświadczeń – zarówno traumatycznych momentów jak i chwil radości oraz szczęścia. Wszystko to sprawia, że dana jednostka to istota niepowtarzalna i wyjątkowa. Tyle, że ceną za ten indywidualizm bardzo często bywają problemy w próbach komunikacji z drugim człowiekiem. O tym jak trudny może być kontakt pomiędzy kobietami z różnych pokoleń przekonuje nas choćby Magda Szabó, węgierska pisarka (1917 – 2007), autorka powieści Piłat.

piątek, 30 marca 2018

Dezső Kosztolányi "Ptaszyna" - Igraszki starych kanap

Ptaszyna

Dezső Kosztolányi

Tytuł oryginału: Pacsirta
Tłumaczenie: Andrzej Sieroszewski
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Nowy Kanon
Liczba stron: 200
 
 
 
Rozstanie, choćby niezbyt długie, to dla ludzi pozostających w silnym i intensywnym związku uczuciowym okres trudny, przepełniony tęsknotą i oczekiwaniem na ponowne spotkanie. Ale kiedy opadną już pierwsze emocje – tryskające fontannami lawy wulkany smutku oraz porywiste wichry samotności – dość niespodziewanie człowiek uzmysławia sobie, że oto pojawia się okazja, by na dotychczasową relację spojrzeć z nieco odmiennej perspektywy. A z dystansu, który nieoczekiwanie wyrasta pomiędzy nami, a umiłowaną osobą, to, co do tej pory uważaliśmy za pewne i niepodważalne, może zacząć jawić się w zupełnie odmiennych barwach. Takie refleksje nasuwają się w trakcie lektury powieści Ptaszyna, pióra Dezső Kosztolányi, węgierskiego literata, poety i dziennikarza.

piątek, 14 lipca 2017

Géza Ottlik "Szkoła na granicy" - W trybach karności

Szkoła na granicy

Géza Ottlik

Tytuł oryginału: Iskola a határon
Tłumaczenie: Tadeusz Olszański
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Nowy Kanon
Liczba stron: 480
 
 
 
 
Pajęczyna powiązań spajająca pojedynczą ludzką istotę ze społecznością, w której przyszło jej egzystować jest równie subtelna, co potężna. Człowieczy żywot to ciąg nieustannych relacji, które w mniejszym bądź większym stopniu zostają zadzierzgnięte z otoczeniem. Te interakcje nie zawsze są dobrowolne, nierzadko są one wynikową konieczności i przymusu. W końcu środowiska, w które trafiamy nie muszą być przyjazne, ba, wrogość czy przemoc to rzeczy towarzyszące niejednemu osobnikowi. Cóż jednak czynić, kiedy już znajdziemy się w sidłach nieżyczliwego i nieprzychylnego towarzystwa? Do wyboru pozostają bierność i poddanie się przygniatającej woli większości, co jednak może wiązać się z upokorzeniem. Inną ewentualnością jest walka – opór, brak akceptacji narzucanych reguł, próba przeciwstawienia się utartym schematom. Opcja druga pozwala na zachowanie niezależności, chociaż jest zdecydowanie trudniejsza – boleśnie przekonują się o tym bohaterowie książki Szkoła na granicy, autorstwa węgierskiego prozaika Gézy Ottlika.

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Sándor Márai "Pokój na Itace" - W pogoni za legendą

Pokój na Itace

Sándor Márai

Tytuł oryginału: Béke Ithakában
Tłumaczenie: Irena Makarewicz
Wydawnictwo: Czytelnik
Seria: Nike
Liczba stron: 392
 
 
 
Prawda obiektywna, w żargonie prawniczym zwana też prawdą materialną, czyli wiedza zgodna ze stanem faktycznym to swoisty Święty Graal. Bardzo rzadko zdarza się bowiem, by fakty były nagie, tzn. nieskażone subiektywnymi wrażeniami i emocjami innych. Historię na ogół poznajemy przez pryzmat opowieści innych, które przecież nigdy nie są w pełni bezstronne. Oprócz tego ulegają one zniekształceniu przez postępującą entropię, której wyrazem jest upływający czas, zacierający rzeczywisty przebieg danego incydentu. O tym jak postępuje taki proces wypaczania możemy przekonać się dzięki lekturze książki Pokój na Itace, autorstwa Sándora Máraiego, węgierskiego mistrza pióra.

poniedziałek, 23 stycznia 2017

György Spiró "Iksowie" - Wielka profanacja

Iksowie

György Spiró

Tytuł oryginału: Az Ikszek
Tłumaczenie: Mieczysław Dobrowolny
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Liczba stron: 704
 
 
 
Szarganie narodowych świętości to sprawa ryzykowna, która może doprowadzić zuchwałego, albo wręcz szalonego śmiałka na krawędź niebytu. Kontestowanie czy choćby domniemanie o poddawaniu w wątpliwość narodowych mitów, odbieranie czci bohaterom poprzez ukazywanie ich ludzkiego, niewolnego od wad i słabostek oblicza, spotyka się na ogół z szeroką krytyką, poczuciem krzywdy i niesprawiedliwości, które skutkują histeryczną agresją. Boleśnie przekonał się o tym choćby György Spiró (ur. 1946), węgierski prozaik, dramaturg, eseista, tłumacz i dyrektor teatrów, autor wydanej w 1981 roku powieści Iksowie, traktującej o Wojciechu Bogusławskim i tytułowym Towarzystwie Iksów. Kiedy jeden z polskich recenzentów dopatrzył się w dziele treści antypolskich, co udało mu się nawet poprzeć wyrwanymi z kontekstu fragmentami, przeciwko osobie György Spiró rozpętano potężną nagonkę, w efekcie której artyście odebrano stypendium na archiwalne badania w Polsce oraz zablokowano polskie wydanie Iksów. Otoczka skandalu okazała się zaskakująco skuteczna – utwór pogrążał się stopniowo w zapomnieniu i niejako zniknął ze świadomości polskich czytelników. Z Iksami mogliśmy się zetknąć w rodzimym języku dopiero w 2013 roku – znając burzliwe losy książki jej lektura niejako z automatu skażona jest pytaniem o to, czy cenzura tej pozycji w okresie PRL-u była w jakimkolwiek stopniu uzasadniona.

piątek, 4 listopada 2016

Sándor Márai "Pierwsza miłość", czyli zakazany owoc

Pierwsza miłość

Sándor Márai

Tytuł oryginału: Bebi, vagy az elso szelesem
Tłumaczenie: Feliks Netz
Wydawnictwo: Czytelnik
Seria: Nike
Liczba stron: 308
 
 
 
Miłość to pojęcie, które bardzo trudno jest spętać w karby słów. To uczucie, którego sens i znaczenie jest ulotne niczym dym, wymykające się prostym definicjom, równie skutecznie opierające się wyszukanym formułom i frazom. Wszelakiej maści odcienie emocji traktowanych jako przejawy miłości, bardzo różny sposób jej postrzegania oraz niekonsekwencja określaniu jej przymiotów sprawiają, że miłość od dawna jest przedmiotem wielu badań i analiz. Miłość jest także wdzięcznym tematem literackich tekstów, chociaż jest to zagadnienie zdradzieckie i śliskie – bardzo łatwo jest popaść w banał, sprowadzić całe dzieło do steku sloganów czy też zbyt mocno skoncentrować się wyłącznie na jednym aspekcie tej skomplikowanej materii, plącząc się przy tym niemiłosiernie w swoich przemyśleniach i refleksjach. Tych wszystkich meandrów oraz groźnych piargów w swojej debiutanckiej powieści Pierwsza miłość, uniknął Sándor Márai, wybitny węgierski pisarz, z którego prozą zetknąłem się już dzięki interesującej lekturze dzieła Pokrzepiciel.

piątek, 16 września 2016

Ekshibicjonizm postmodernisty - "Niesztuka" P. Esterházy

Niesztuka

Péter Esterházy

Tytuł oryginału: Semmi muveszet
Tłumaczenie: Elżbieta Sobolewska
Wydawnictwo: Czytelnik
Seria: Nike
Liczba stron: 240
 
 
 
Przeszłość to chwila, która bezpowrotnie odeszła, i którą przywrócić może jedynie wspomnienie. Tyle, że obraz tego, co minęło nigdy nie będzie jego dokładnym odwzorowaniem, wierną kopią, lustrzanym odbiciem. Przeżyte momenty, zebrane doświadczenia, nagie fakty uzupełniające naszą wiedzę o danym wydarzeniu spełniają funkcję pryzmatu, na którym następuje jego rozszczepienie – uzyskane wiązki, pojedyncze strumienie nie jest łatwo ze sobą powiązać, bowiem nasza pamięć pracuje wybiórczo, wzmacniając przekaz jednego z fragmentów, prowadząc jednocześnie do wyblaknięcia innego. Z tego względu błąkanie się po ścieżkach wspomnień (szczególnie cudzych) jest zajęciem zarówno zajmującym jak i interesującym, bowiem jest to znakomita sposobność, by podejrzeć jak pracuje nasz bądź cudzy aparat recepcyjny, rejestrujący to, co dzieje się wokół nas. Bardzo dobrym przykładem jest powieść Niesztuka autorstwa uznanego węgierskiego prozaika i eseisty Pétera Esterházy’ego.

sobota, 6 września 2014

Sandor Márai "Pokrzepiciel" - Płonie ogień jak serca gorący

Pokrzepiciel

Sandor Márai

Tytuł oryginału: Erősítő
Tłumaczenie: Irena Makarewicz
Wydawnictwo: Czytelnik

Seria: Nike

Liczba stron: 248






Nieodłącznym elementem ludzkiej natury jest niechęć wobec tych, których zachowanie diametralnie różni się od przyjętych wzorców. Dla wielu osobników ogromnie istotne jest, by reszta społeczności posiadała ten sam, albo przynajmniej bardzo zbliżony światopogląd, wyznawała te same wartości, działa podług tych samych zasad. Człowiek zatem, już od zarania dziejów wtłacza swojego bliźniego w ciasne ramy schematów, które zawczasu dla niego przygotował – miłość do pobratymca trwa dopóty, dopóki ten godzi się pozostawać w tym więzieniu. Podobną drogą podążał kościół katolicki, który obserwując postępujący rozkład chrześcijańskiej jedności, przyznał sobie monopol na jedyną i słuszną wiarę. Początkowo starał się on krzewić swoje wyznanie za pomocą dyskusji i perswazji, ale kiedy eksplikacje słowne nie przynosiły oczekiwanych rezultatów, a kolejne zastępy katarów, waldensów oraz innych odszczepieńców wzrastały w siłę, konieczne okazało się przeniesienie środka ciężkości przytaczanych argumentów w stronę rozwiązań siłowych. W ten oto sposób, krok po kroku, narodziła się instytucja Świętej Inkwizycji, której funkcjonowanie, za sprawą swojego dzieła zatytułowanego Pokrzepicie, postarał się zobrazować i przybliżyć Sándor Márai.

niedziela, 8 grudnia 2013

"Makra, czyli cena przegranej" Ákos Kertész - Cena odmienności

Okładka książki Makra, czyli cena przegranej 

Makra, czyli cena przegranej

Ákos Kertész

Tytuł oryginału: Makra
Tłumaczenie: Tadeusz Olszański
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Seria: Współczesna Proza Światowa
Liczba stron: 234
 
 
 
 
Życie w tak dużej zbiorowości, jaką jest społeczeństwo wymaga od jednostki nieustannego podejmowania kompromisów. Pragnąc pozostać częścią wspólnoty, człowiek zmuszony jest przestrzegać określonych zasad, liczyć się z konwenansami, co w niektórych przypadkach oznacza po prostu tłumienie własnej natury, ścisłą samodyscyplinę oraz nieustanne baczenie na własne zachowanie. Stąd też obok prawowitych obywateli, którzy spokojnie i przykładnie budują ludzką mozaikę istnień, pojawiają się wszelakiej maści dziwacy, odmieńcy, odszczepieńcy, którzy nadane określenia, często pejoratywne, mające na celu podkreślić obcość i nieumiejętność harmonijnego współżycia, zawdzięczają faktowi, że nieustannie brną pod prąd, odrzucając utarte wzorce, bowiem zwyczajnie nie mieszczą się w ciasnych ścianach norm i obyczajów. Takie natury często prowadzą egzystencję burzliwą, która w jednych przypadkach objawia się jako ciąg piekielnie ekscytujących przeżyć, w innych zaś przyjmuje postać niekończącego się łańcucha udręk i cierpień.

poniedziałek, 2 września 2013

László Németh "Odraza" - Potęga samotności

Okładka książki Odraza 

Odraza

László Németh 

Tytuł oryginału: Iszony 
Tłumaczenie: Camilli Mondral
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Seria: Kolekcja Literatury Węgierskiej 
Liczba stron: 428




 
 
Sierpień to bardzo przyjemny miesiąc. Słońce radośnie praży na niebie, noce są jeszcze ciepłe i tylko z rzadka trafiające się chłodniejsze dni przypominają o nieuchronnym nadejściu jesieni. Sierpień to także ostatni okres wakacyjnego leniuchowania dla uczniów oraz dla tych studentów, którzy będą musieli skonfrontować swoją wiedzę we wrześniowej sesji poprawkowej. Dla mnie niestety sierpień to tylko kolejny miesiąc pracy. By jednak zburzyć ten monotonny obraz i odetchnąć nieco od trudów codziennej rutyny, właśnie w sierpniu postanowiłem wykorzystać część przysługującego mi urlopu. Sierpień to dobry okres na relaks – ostatnie dni tego miesiąca często uchodzą za koniec sezonu letniego, dlatego w wielu kurortach, hotelach, czy innych placówkach wypoczynkowych można liczyć na posezonowe obniżki. Na jedną z takich okazji udało mi się natrafić surfując po wzburzonych falach sieci i w ten oto cudowny sposób ostatnie kilka dnia sierpnia spędziłem na Węgrzech.