Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Z Miotłą. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Z Miotłą. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 stycznia 2020

Halina Pawlowská "Dzięki za każdy nowy ranek" - O bolączkach młodości

Dzięki za każdy nowy ranek

Halina Pawlowská

Tytuł oryginału: Díky za každé nové ráno
Tłumaczenie: Dorota Kania
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Z miotłą
Liczba stron: 136






Młodość, nomen omen, to literacki motyw stary niczym same słowo pisane. Sposób postrzegania rzeczywistości oraz odbioru płynących z otoczenia bodźców, stopniowe (nierzadko bolesne) odkrywanie prawideł rządzących światem, ogrom naiwności sukcesywnie wypalanej bezwzględnością empirii, szalejące burze hormonalne, wszystko to stanowi temat na tyle wdzięczny, że chętnie sięga po niego niejeden pisarz czy pisarka. Siłą rzeczy trudno jest dopisać nowe rozdziały w tym tak mocno eksploatowanym zagadnieniu, ale niekiedy wcale nie trzeba silić się na oryginalność, by uraczyć czytelnika strawną lekturę – odrobina humoru i szczypta refleksji mogą okazać się w pełni wystarczające, czego dowodem jest książka Dzięki za każdy nowy ranek autorstwa czeskiej artystki, Haliny Pawlowskiej (ur. 1955).

piątek, 16 sierpnia 2019

Maryse Condé "Ja, Tituba, czarownica z Salem" - Czarownica z Barbadosu

Ja, Tituba, czarownica z Salem

Maryse Condé

Tytuł oryginału: Moi, Tituba sorcičre
Tłumaczenie: Krystyna Arustowicz
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Z miotłą
Liczba stron: 284





Odmienność, w jakiejkolwiek formie, od zarania dziejów wzbudza nieufność w ludzkich skupiskach. Jednostki w zbyt dużym stopniu wyróżniające się na tle ogółu, czy to w pozytywnym czy w negatywnym sensie, spotykają się z podejrzliwością, która w stosownych warunkach bardzo łatwo przekształca się we wrogość. Z racji tego, że inność jest kwestią często przejawiają się w stosunkach międzyludzkich, jest to motyw, po który często sięga też literatura. Niedawno przeczytanym przeze mnie przykładem książki, w której podjęto tę tematykę jest powieść Ja, Tituba, czarownica z Salem, autorstwa Maryse Condé (ur. 1937), francuskiej pisarki pochodzącej z Gwadelupe.

piątek, 2 sierpnia 2019

Jaclyn Moriarty "Mam łóżko z racuchów" - O wykuwaniu własnego losu

Mam łóżko z racuchów

Jaclyn Moriarty

Tytuł oryginału: I have a bed made of buttermilk pancakes
Tłumaczenie: Elżbieta Zychowicz
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Z miotłą
Liczba stron: 552








Idea sekretu zasadza się na tym, by jak najmniejsza liczba osób wiedziała o kwestii, która nie powinna ujrzeć światła dziennego. W miarę wzrostu grona dopuszczonych do tajemnicy rośnie ryzyko, że sekret zamieni się w informację, która szybko stanie się wiadomością powszechnie dostępną. O tym, jak nie puszczać pary z ust doskonale zdają sobie sprawę członkowie rodziny Zingów będący bohaterami powieści Mam łóżko z racuchów pióra australijskiej pisarki Jaclyn Moriarty (1968).

poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Alona Kimchi "Płacząca Zuzanna" - Pępowinowa pętla

Płacząca Zuzanna

Alona Kimchi

Tytuł oryginału: סוזנה הבוכיה
Tłumaczenie: Leszek Kwiatkowski
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Z miotłą
Liczba stron: 403







Miłości, miłości, ach miłości, czymże właściwie jesteś, jak poznać Twe oblicze, jak dowiedzieć się, kiedy człowiek wpada w Twe sidła? I jak zareagować na podłe kalumnie, kiedy ktoś bezpardonowo stwierdza, że miłość to (…) rzecz najstraszliwsza, najmniej znacząca, najbardziej złudna, zwodnicza i samolubna ze wszystkiego, co kiedykolwiek stworzył Bóg [1]? Wydaje się, że próby odszukania odpowiedzi na wyżej wymienione pytania są próżne, jałowe i z góry skazane na porażkę, ale zawsze przecież można posłużyć się cudzymi doświadczeniami i dowiedzieć się, co też w materii tak szerokiej i wciąż niezgłębionej jak ludzkie emocje, mają do powiedzenia inni – w takim przypadku pomocą służy literatura. Dla przykładu, gdybyśmy chcieli poznać jeden z odcieni więzi, jaka może łączyć matkę i córkę, warto sięgnąć po powieść Płacząca Zuzanna, prozatorski debiut izraelskiej pisarki Alony Kimchi (ur. 1966).
 

poniedziałek, 18 marca 2019

Elina Hirvonen "Przypomnij sobie" - Cienie przeszłości

Przypomnij sobie

Elina Hirvonen

Tytuł oryginału: Että hän muistaisi saman
Tłumaczenie: Iwona Kiuru
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 184
 
 
 
 
Czas leczy rany to krótkie zdanie, które mieni się mocno polarnym charakterem. Z jednej strony sentencja wydaje się kwintesencją prostej ludowej mądrości, z drugiej zaś maksyma wydziela nieprzyjemny fetor banału. Dosłowne potraktowanie powiedzenia może okazać się równie trudne co rozczarowujące, bowiem negatywne doświadczenia nie należą do rzeczy, o których łatwo zapomnieć. Ale aby mijający czas mógł zaprezentować swoje lecznice własności niezbędne jest przepracowanie doznanych krzywd – tylko konfrontacja z tym, co bolesne i nieprzyjemne może przynieść ukojenie, o czym przekonują się choćby bohaterowie powieści Przypomnij sobie, autorstwa fińskiej pisarki Eliny Hirvonen (ur. 1975).

czwartek, 14 marca 2019

Ana María Matute "Bezludny raj" - Wszystkie dzieci odchodzą

Bezludny raj

Ana María Matute

Tytuł oryginału: Paraíso inhabitado
Tłumaczenie: Wojciech Charchalis
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 376
 
 
 
 
Miłość rodzicielska może być niczym kołdra, otulająca i chroniąca nas od chłodu, jaki niesie ze sobą otaczająca nas rzeczywistość. Ciepłe uczucia mogą przez długi okres czasu utrzymywać nas w błogiej nieświadomości na temat tego, jak złośliwa i nieprzewidywalna może być fortuna. Atencja i troska bliskich nam osób wiążą się również z poczuciem bezpieczeństwa oraz podświadomym przekonaniem, że posiadamy oparcie, które dodaje otuchy w chwilach zwątpienia. Jak jednak radzą sobie dzieci, które nie doświadczają tego typu emocji? Interesującą lekturą, w której ukazano losy latorośli skazanej na obojętność i nieczułość jest powieść Bezludny raj autorstwa hiszpańskiej pisarki Any Maríi Matute (1925 – 2014).

poniedziałek, 18 lutego 2019

Melania Mazzucco "Tak ukochana" - Zagubiona i wybocowana

Tak ukochana

Melania Mazzucco

Tytuł oryginału: Lei cosí amata
Tłumaczenie: Monika Woźniak
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 584
 
 
 
 
W życiu niejednego człowieka przychodzą chwile, kiedy bytowanie w ludzkiej gromadzie wydaje się być czymś nieznośnym, przykrym wręcz niemożliwym. Konieczność przestrzegania szeregu reguł i zasad, staranne unikanie tematów tabu, postępowanie wedle powszechnie przyjętej etykiety mogą niekiedy wzmagać w nas sprzeciw, który manifestujemy w różnym sposób. Z reguły owa negacja nie jest permanentna i po krótszym bądź dłuższym czasie, ponownie wracamy na społeczne łono. Są jednak osobnicy, których egzystencja sprowadza się do ciągłego kontestowania tego, co ustalone i uchodzące za ład czy normalny stan rzeczy – takie nieprzerwane bycie w kontrze, w opozycji nie jest ani łatwe, ani przyjemne, o czym możemy przekonać się dzięki fabularyzowanej biografii Annemarie Schwarzenbach (1908 – 1942) zatytułowanej Tak ukochana, pióra Melanii Mazzucco.

poniedziałek, 28 stycznia 2019

Melania Mazzucco "Taki piękny dzień" - Uwikłani

Taki piękny dzień

Melania Mazzucco

Tytuł oryginału: Un giorno perfetto
Tłumaczenie: Joanna Wachowiak-Finlaison
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 520
 
 
 
 
Wielki, tak ukochany Rzym, budził się do nagiej rzeczywistości poranka, cały z ulic, placów, kościołów, taki, jaki ukazywał się pasażerom pierwszych autobusów, pijanym snem, i nocnym markom, pijanym muzyką, wychodzącym z dyskotek – miasto po bitwie, które wyłania się z przyboru nocy. Niebo było szare, przygnębiające, zachmurzone. Spełniały się zapowiedzi. To będzie brzydki dzień [1], ale wbrew nie sprzyjającej aurze, może być do świetna sposobność do tego, by zanurzyć się w trzewiach Wiecznego Miasta i spojrzeć na stolicę Italii z punktu widzenia jej mieszkańców. Wystarczy zaufać prozatorskim umiejętnościom włoskiej pisarki Melanii Mazzucco (ur. 1966) i sięgnąć po jej powieść o przekornym tytule Taki piękny dzień.

piątek, 25 stycznia 2019

Majgull Axelsson "Droga do piekła" - O budowniczych slumsów

Droga do piekła

Majgull Axelsson

Tytuł oryginału: Långt borta från Nifelheim
Tłumaczenie: Halina Thylwe
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 392
 
 
 
Samotność to dotkliwie odczuwany brak drugiego człowieka. To nieobecność kogoś, przed kim moglibyśmy się otworzyć, z kim moglibyśmy podzielić się trapiącymi nas problemami. To poczucie wyobcowania i odcięcia od innych, które śmiało można uznać za jedną ze współczesnych chorób cywilizacyjnych – kult ja oraz bardzo silna koncentracja na własnych potrzebach skutkują spłyceniem międzyludzkich więzów, które stają się niepełne, krótkotrwałe i efemeryczne. Długotrwałe odosobnienie sprawia, że człowiek sam dla siebie staje się słuchaczem – ale czy rozmowa z własną osobą może pomóc ukoić ducha okaleczonego traumatycznymi doświadczeniami? Tego typu próżne usiłowania podejmuje bohaterka Drogi do piekła, utworu pióra szwedzkiej pisarki, Majgul Axelsson, autorki m.in. Pępowiny.

piątek, 15 czerwca 2018

Petra Hůlová "Czas Czerwonych Gór " - O różnych postaciach klęski

Czas Czerwonych Gór

Petra Hůlová

Tytuł oryginału: Paměť mojí babičce
Tłumaczenie: Dorota Dobrew
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 154
 
 
 
 
Rzeczywistość to konstrukt szalenie skomplikowany, którego złożoność wykracza daleko poza zdolności pojmowania jednostki. Jej bezmiar poraża i paraliżuje, stąd tylko niewielu odważa się wypłynąć żaglowcem swojej ciekawości na tak niespokojne i bezkresne wody rozważań nad tą materią. Ale nawet niewielki wycinek otoczenia, w którym przyszło nam egzystować, co rusz zadziwia i zaskakuje swoją wielowarstwowością – o tym jak wielka jest przestrzeń, w jakiej bytujemy najlepiej świadczy cząstkowość obrazu, jaką jesteśmy w stanie uzyskać, niezależnie od tego, jak długo kontemplujemy nasze otoczenie. A najlepszym dowodem na niekompletność i fragmentaryczność spojrzenia jest porównanie ze sobą różnych punktów widzenia, co bardzo umiejętnie czyni czeska pisarka Petra Hůlová, autorka książki Czas Czerwonych Gór.

wtorek, 10 kwietnia 2018

Yōko Ogawa "Muzeum ciszy" - Pomiędzy pasją, a obsesją

Muzeum ciszy

Yōko Ogawa

Tytuł oryginału: Chinmoku Hakubutsukan
Tłumaczenie: Anna Horikoshi
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Z miotłą
Liczba stron: 296
 
 
 
 
Po śmierci danej osoby, w przestrzeni w której dotychczas ona egzystowała, powoli, acz nieubłaganie zalęga się pustka. Zniknięciu, odejściu, towarzyszy też cisza, która boleśnie uświadamia nam, że człowiek jest istotą podlegającą bezwzględnym prawom entropii – nasza bytność na ziemskim padole jest ściśle określona i limitowana, a kiedy już następuje jej kres, tym, co po nas pozostaje są wspomnienia oraz materialne przedmioty, którymi otaczaliśmy się za życia. Ale czy rzeczy fizyczne mogą być nośnikami pamięci o ludziach? A jeśli tak, to co by się stało, gdyby zebrać całą ich kolekcję? Gdyby zbudować galerię złożoną z gratów, których właściciele umarli, czy ich duch zacząłby unosić się w pomieszczeniu, gdzie zostały one stłoczone? Odpowiedzi na niektóre z tych pytań odnaleźć możemy w utworze Muzeum ciszy, pióra japońskiej pisarki Yōko Ogawa, która polskiemu czytelnikowi jest już znana za sprawą Miłości na marginesie.

piątek, 9 lutego 2018

Yōko Ogawa "Miłość na marginesie" - Poza światem słów

Miłość na marginesie

Yōko Ogawa

Tytuł oryginału: Yohaku no ai
Tłumaczenie: Anna Horikoshi
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Z miotłą
Liczba stron: 272
 
 
 
Słuch, czyli zmysł umożliwiający nam percepcję fal dźwiękowych, to cudownie skomplikowana aparatura, chociaż przyznać trzeba, że na co dzień rzadko poświęcamy jej uwagę. Małżowina, przewód słuchowy, błona bębenkowa, młoteczek, kowadełko, strzemiączko, okienko owalne czy ucho wewnętrzne to terminy pozostające poza orbitą naszym zainteresowań, z którymi zapoznajemy się bliżej dopiero wtedy, gdy pojawia się problem z naszymi uszami. Literatura, podobnie jak codzienne życie, równie rzadko zajmuje się słuchem, chociaż jak to z książkami bywa, można znaleźć pośród nich pozycje traktujące nawet o tak nietypowym zagadnieniu. Dobrym przykładem jest powieść Miłość na marginesie, autorstwa japońskiej pisarki Yōko Ogawa.