Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

niedziela, 31 grudnia 2017

Noworoczne życzenia

***
Ostatni dzień roku przynosi refleksje poświęcone mijającym 365 dniom. Podsumowujemy osiągnięcia, rozliczamy się z niepowodzeń i jednocześnie snujemy nowe plany, stawiając sobie kolejne wyzwania oraz oczekiwania. Mamy nadzieję, że wam, drodzy czytelnicy, udało się zrealizować większość postanowień, a z poniesionych porażek wyciągnięcie wnioski, które pozytywnie zaprocentują w przyszłości. Nie przedłużając, składamy najserdeczniejsze noworoczne życzenia - oby Rok 2018 był równie dobry, albo jeszcze lepszy, niż odchodzący rok 2017.


Do siego roku!
Ambrose & Andrew Vystosky

***

sobota, 30 grudnia 2017

Nie strzelaj! - bądź Człowiekiem w Sylwestra!

 Nie bądź rozwydrzonym dzieckiem, którym rządzą infantylne kaprysy - bądź odpowiedzialnym, szanującym nie tylko swoje zachcianki Człowiekiem.

piątek, 29 grudnia 2017

William Faulkner "Dzikie palmy" - Człowiecze "Ja" kontra nieprzebrane masy

Dzikie palmy

William Faulkner

Tytuł oryginału: The Wild Palms
Tłumaczenie: Kalina Wojciechowska
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
Liczba stron: 256
 
 
 
Szczęście, to jedno z tych imponderabiliów, których szczególnie pożądamy. Niemal każdy pragnie odczuwać radość, przyjemność, satysfakcję, spełnienie, ale niewielu potrafi spojrzeć na swój byt z perspektywy, która umożliwiłaby jego ocenę jako coś udanego i wartościowego, co jest jednym z warunków koniecznych do zadowolenia płynącego z własnego życia. Jednocześnie to, czego nie posiadamy, i czego nie potrafimy zdobyć, wzbudza w nas ten rodzaj żalu, który w sprzyjających warunkach może przerodzić się w zazdrość przemieszaną z nienawiścią. O tym, że pielęgnacja małego, prywatnego szczęścia może być rzeczą trudną, wręcz karkołomną, boleśnie przekonują się bohaterowie Dzikich palm, powieści pióra Williama Faulknera, amerykańskiego noblisty.

czwartek, 28 grudnia 2017

Aż nazbyt prawdopodobna apokalipsa, czyli Blackout Marca Elsberga



Marc Elsberg


Blackout. Najczarniejszy scenariusz z możliwych

tytuł oryginału: Blackout
tłumaczenie: Elżbieta Ptaszyńska-Sadowska
wydawnictwo: W.A.B. 2015
liczba stron: 784



Kiedy znajomy podarował mi grubaśne tomisko opatrzone nazwiskiem autora Marc Elsberg*, które nic mi nie mówiło, i tytułem BLACKOUT. Najczarniejszy scenariusz z możliwych, nie czułem się specjalnie prezentem zaintrygowany, tym bardziej, iż darczyńca sam tej powieści nie czytał i jej nie zachwalał. Muszę od razu jednak przyznać, możecie wierzyć lub nie, że gdy pierwszy raz ująłem w dłoń tę imponującą wagą i rozmiarami księgę, niby prąd przeszła mnie myśl – to musi być niezłe! Nie miałem ku temu przekonaniu żadnych podstaw, więc sam przed sobą próbowałem to obrócić w żart – w końcu bardzo grube książki znacznie częściej niż chude okazują się dobre, ale dziwne uczucie pozostało aż do momentu, gdy skończyłem poprzednią lekturę i pełen po równi obaw, co nadziei, zacząłem czytać.




sobota, 23 grudnia 2017

Świąteczne życzenia 2017

Świąteczne życzenia

***
Kiedy w radio ze wzmożoną częstotliwością słyszymy Last Christmas, gdy z ekranu telewizora po raz kolejny szczerzy się do nas Kevin, gdy większość społeczeństwa ogarnia zakupowy szał, tak, że pasaże i galerie handlowe zamieniają się w dżunglę, w której króluje żądza posiadania i agresja, to zyskujemy pewność, że upragnione Święta wreszcie nadeszły. Panujący rozgardiasz może nużyć i męczyć, i jest z pewnością czasochłonny, dlatego tym bardziej nam miło, że udało się Wam, drodzy czytelnicy tego bloga, wygospodarować skromną cząstkę swego jakże cennego czasu, by tutaj zagościć. Zatem, by już nie przedłużać, pragniemy złożyć Wam serdeczne życzenia świąteczne. Niech okażą się one czasem spokoju, wypoczynku i relaksu. Oby udało się Wam zaszyć gdzieś w cichym kącie z ulubioną książką w ręku i zanurzyć się w lekturze. Zdrowia, szczęścia i pomyślności! Tego wszystkiego życzmy!

Ambrose & Andrew Vysotsky
***
 
 

piątek, 22 grudnia 2017

Toni Morrison "Miłość" - Trawieni nienawiścią

Miłość

Toni Morrison

Tytuł oryginału: Love
Tłumaczenie: Krzysztof Zarzecki
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 232
 
 
 
 
Miłosna materia jest szalenie mglista i skomplikowana, o czym najlepiej świadczy fakt, że zagadnienie to, choć stare jak ludzkość, nie zostało w pełni zgłębione, ba, słowo miłość nie doczekało się nawet jednoznacznej i klarownej definicji. Niczym zdradzieckie bagno, ów jeden wyraz sprawia, że tracimy pewny grunt pod nogami –a kiedy brakuje nam oparcia, atakuje nas niepewność oraz nieporadność. Bo miłość to nieznane, to tajemnica, to alogiczność, która wymyka się pojmowaniu – nasze prymitywne postrzeganie świata, które sprowadza się do maksymalnego uproszczania, nie znajduje tu zastosowania. Z tego względu mówienie czy pisanie o tym wzniosłym uczuciu to rodzaj wyzwania, z którym mierzą się tylko najodważniejsi (albo najwięksi ignoranci) – do pierwszego grona można z pewnością zaliczyć Toni Morrison, amerykańską pisarkę, która w roku 1993 została uhonorowana literacką Nagrodą Nobla (w uznaniu za to, że w powieściach charakteryzujących się siłą wizji literackiej i poetyckich wartości, przedstawia najważniejsze problemy amerykańskiej rzeczywistości), autorkę dzieła o przekornym tytule Miłość.

czwartek, 21 grudnia 2017

Sylwester z zombi, czyli Dziewczyna #9 Tami Hoag




Tami Hoag

Dziewczyna #9


tytuł oryginału: The 9th Girl
tłumaczenie: Barbara Budzianowska-Budrecka
cykl: Kovac i Liska (tom 4)
wydawnictwo: HarperCollins 2014
liczba stron: 416



Pierwszy mój kontakt z prozą Tami Hoag miał miejsce bardzo dawno temu, jeszcze w czasach przedblogowych, za przyczyną książki Cienka mroczna linia, która wówczas wywarła na mnie wielkie wrażenie. Pisarka specjalizuje się w kryminałach, romansach i thrillerach, a najczęściej powieściach będących niezwykle udanymi połączeniami tych gatunków. Musi być bystrą obserwatorką, gdyż w jej książkach znajdziemy wiele ciekawych obserwacji amerykańskiego życia społecznego. Być może nietuzinkowy życiorys kobiety, która z niejednego pieca chleb jadła*, również ma na to wpływ, w każdym bądź razie czytelnik jej powieści przenosząc się w czasie i miejscu do świata wyobrażonego nie poprzestaje tylko na tym – ma również okazję poczuć ducha czasu, atmosferę miejsca i klimat społeczności, wśród których umieszczono dramatis personæ i gdzie rozgrywają się ich perypetie.

Jeśli już jesteśmy przy klimatach i atmosferze, to niezwykle urzekł mnie sposób w jaki Hoag przedstawia Luizjanę, Akadię i Cajunów. To nadaje specyficzny sznyt jej prozie i gdy zacząłem czytać Dziewczynę #9 (czwartą powieść z serii Kovac i Liska), w pierwszej chwili doznałem zawodu.


środa, 20 grudnia 2017

Kolejne dawne dobre czasy, czyli Wilk Hłaski




Wilk

Marek Hłasko

wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry 2015
liczba stron: 348



W 2015 roku Iskry opublikowały powieść Wilk, która byłaby debiutem literackim Marka Hłaski, gdyby nie to, że przeleżała w szufladzie około sześćdziesięciu lat. Nie wiadomo dlaczego dziewiętnastoletni wówczas Hłasko nie opublikował Wilka, na którego napisanie w 1954 zawarł umowę z wydawnictwem Iskry, na co otrzymał zaliczkę, z której jak się wydaje nigdy się nie rozliczył, gdyż powieści nie dostarczył. Obecne wydanie książki jest więc niejako realizacją umowy sprzed ponad pół wieku. Odkopany debiut został okrzyknięty sensacją wydawniczą 2015 roku, tak jakby niczego innego wartościowego wówczas nie wydano. Ja do takich rzeczy podchodzę z dużym dystansem, budzą one wręcz moją nieufność, a że twórczości Hłaski dotąd, o ile kojarzę, w ogóle nie próbowałem, więc i do Wilka mi się nie paliło. Wydawało się, iż nasze drogi nigdy się nie przetną, ale jak widać niezbadane są wyroki boskie – Wilk stał się lekturą rawskiego DKK*, więc...