Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura rumuńska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura rumuńska. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 sierpnia 2022

"Lato, gdy mama miała zielone oczy" Tatiana Țîbuleac - Kojące implikacje przebaczenia

Tatiana Țîbuleac

Lato, gdy mama miała zielone oczy

Tytuł oryginału: Vara în care mama a avut ochii verzi
Tłumaczenie: Dominik Małecki
Wydawnictwo: Książkowe Klimaty
Liczba stron: 200
Format: .epub
 
 
Ogniki furii igrają pod Twoją skórą. Nieznośnie swędzą, doprowadzając Cię do białej gorączki. Wszechogarniający gniew szuka ujścia. Działasz odruchowo, bez namysłu. Upust swoim negatywnym emocjom dajesz poprzez wyżywanie się na tych, którzy akurat znajdują się w polu rażenia. Pada na najbliższych, bo dobrze znasz ich słabe punkty. Wiesz, gdzie uderzyć tak, żeby zabolało. Ale czy takie bezmyślne ranienie członków własnej rodziny ma jakikolwiek sens? Czy z perspektywy minionych lat, takie zachowanie nie będzie dla Ciebie źródłem wyrzutów sumienia, bolesnym niczym jątrząca się rana? Jak jednak tkwiąc zanurzonym po uszy w "teraz" zorientować się, że wkrótce będzie przecież "jutro", które nie zjawi się od tak, niczym grom z jasnego nieba, a będzie przedłużeniem i konsekwencją bieżących wydarzeń? Czas to trudna do przepłynięcia rzeka, w której łatwo utonąć – boleśnie przekonuje się o tym Aleksy, protagonista książki Lato, gdy mama miała zielone oczy autorstwa mołdawsko-rumuńskiej pisarki Tatiany Țîbuleac.

poniedziałek, 24 lutego 2020

Gabriela Adameşteanu "Stracony poranek" - Aby język giętki

Stracony poranek

Gabriela Adameşteanu

Tytuł oryginału: Dimineaţă pierdută
Tłumaczenie: Tomasz Klimkowski 
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Liczba stron: 492




 

Nasza polska noblistka na kartach jednej ze swoich powieści pisze: (…) To, co się nie porusza, stoi w miejscu. To, co stoi w miejscu, rozpada się [1]. Bezruch to apatia, bezwład i bierność, a stąd już tylko krok do pogodzenia się z rychłym opuszczeniem ziemskiego padołu. Wydaje się, że o potrzebie czy wręcz konieczności nieustannego przemieszczania się doskonale wie Vica Delcă, jedna z bohaterek powieści Stracony poranek autorstwa Gabrieli Adameşteanu (ur. 1942), rumuńskiej pisarki, dziennikarki, tłumaczki i literaturoznawczyni.
 

piątek, 7 września 2018

Constantin Cubleşan "Trawa" - Urywki o bólu istnienia

Trawa

Constantin Cubleşan

Tytuł oryginału: Iarba cerului
Tłumaczenie: Janina i Mihai Cotelnic
Wydawnictwo: Iskry
Liczba stron: 136
 
 
 
Fantastyka • Przygoda to literacka seria książek z gatunku science fiction warszawskiego wydawnictwa Iskry, którą polscy czytelnicy mogli cieszyć się od połowy lat 60. do początku lat 90. XX wieku. W jej ramach wydano ponad 120 tytułów autorstwa zarówno polskich jak i zagranicznych pisarzy. Nie brakowało w niej nazwisk głośnych, wielkich i kultowych, takich jak choćby bracia Strugaccy, Stanisław Lem, Ray Bradbury, Isaac Asimov, Arthur C. Clarke, John Wydham, Bohdan Petecki, Robert Silverberg, Ursula K. Le Guin, Frank Herbert, Brian W. Aldiss, Janusz Zajdel, Roger Zelazny, Kirył Bułyczow, itd., itp. Ale polscy redaktorzy nie bali się też stawiana na twórców ówcześnie słabo znanych, czego najlepszym przykładem jest powieść Trawa, pióra Constantina Cubleșana (ur. 1939), rumuńskiego prozaika, dramaturga, poety i krytyka literackiego.

piątek, 10 listopada 2017

Petru Popescu "Osaczony" - Ostateczne wyjście

Osaczony

Petru Popescu

Tytuł oryginału: Prins
Tłumaczenie: Zbigniew Szuperski
Wydawnictwo: PIW
Seria: Proza Współczesna
Liczba stron: 430
 
 
 
Stan charakteryzujący się ustaniem funkcji życiowych określany jest mianem śmierci. Człowiek pogrąża się w wiecznym śnie, a jego ciało – ziemska skorupa zamieniona w martwą maszynerię – zaczyna podlegać procesom gnilnym. Co jednak dzieje się z ludzkim umysłem – nie wiadomo. Czy ulega on zupełnej dezintegracji, a cała osobowość rozmywa się w mgle niebytu? A może – zgodnie z tym, o czym nauczają religie – człowiek obdarzony jest duszą, czyli nieśmiertelnym pierwiastkiem, który istnieje nawet po naszym zgonie? Kwestia jest o tyle trudna do rozstrzygnięcia, że śmierć to proces nieodwracalny. Jeśli dodać do tego jeszcze nieuchronność oraz nieodwołalność, zrozumiały staje się fakt, że umieranie to akt, którego boi się większość ludzi. Z tego też względu w trakcie naszej codziennej egzystencji na barki naszych myśli nie nakładamy tak ciężkiego brzemienia jak rozważania poświęcone odchodzeniu z tego świata – śmierć, a w przede wszystkim nasza śmierć, szczególnie gdy jesteśmy w kwiecie wieku, to temat, który wegetuje gdzieś na obrzeżach naszej świadomości. Cóż jednak czynić, kiedy do naszych uszu dociera wyrok, wyrok, który wyklucza możliwość pomyłki – choroba terminalna, oznaczająca ściśle określony czas, przez jaki będziemy znajdować się na ziemskim padole? W takiej właśnie ekstremalnej sytuacji postawiony zostaje protagonista powieści Osaczony, pióra Petru Popescu, amerykańskiego pisarza pochodzącego z Rumunii.

niedziela, 5 marca 2017

Norman Manea "Kryjówka" - Jałowe próby ucieczki przed tym, co minęło

Kryjówka

Norman Manea

Tytuł oryginału: Vizuina
Tłumaczenie: Kazimierz Jurczak
Wydawnictwo: Czytelnik
Seria: Nike
Liczba stron: 504
 
 
 
Wody czasu przelewają się nieustannie – strumienie przeszłości i przyszłości zlewają się nieprzerwanie, a gdzieś pomiędzy nimi biegnie cieniutka struga teraźniejszości, w jakiej aktualnie przebywamy. To, co przed nami – nieznane, a to, co za nami – nierzadko zapomniane, często również niechciane i drażliwe. Niestety przed tym, co było, co uczyniliśmy, przed konsekwencjami podjętych wyborów niełatwo jest uciec. Czas miniony i jego rezultaty ścigają nas, a jakiekolwiek próby ucieczki są bezcelowe i z góry skazane na niepowodzenie – nigdy nie uda się nam znaleźć odpowiedniej kryjówki, w której schronilibyśmy się przed demonami przeszłości. Świetnie uzmysławia to wybitny rumuński pisarz Norman Manea (1936) w swojej powieści Kryjówka.

piątek, 29 lipca 2016

Max Blecher "Zabliźnione serca", czyli Sanatorium pod Powozem

Zabliźnione serca

Max Blecher

Tytuł oryginału: Inimi cicatrizate
Tłumaczenie: Tomasz Klimkowski
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Nowy Kanon
Liczba stron: 200
 





Popuśćmy wodzę fantazji i spróbujmy wyobrazić sobie obraz, który z pewnością mógłby stworzyć szalony malarz, lubujący się w grotesce oraz czerpaniu motywów do swoich płodów z wszelakich epok. Oczom naszym ukazuje się sala. Z początku niewyraźna, zamglona, już po chwili nabiera coraz wyraźniejszych konturów. Sylwetki poszczególnych gości zarysowują się coraz mocniej i szybko konstatujemy, że niemal wszyscy obecni przyjęli pozycje półleżące, co natychmiast przywodzi na myśl jedną ze sławetnych uczt, wyprawianych w okresie Starożytnego Rzymu. Ale, kiedy pejzaż klaruje się na tyle, że możemy pozwolić sobie na jego zbliżenie, ze zdziwieniem zauważamy, że wszyscy osobnicy są ubrani zaskakująco współcześnie, a na ich twarzach zamiast rozpustnych uśmiechów oraz pijackich grymasów, widoczne są bolesne skrzywienia. Ponadto goście sprawiają wrażenie dziwnie sparaliżowanych – ruchy przychodzą im z trudem, a spektrum przyjmowanych postaw jest bardzo wąskie, w zasadzie ograniczające się wyłącznie do leżenia bądź półleżenia. Wyjątkowo wprawny obserwator dostrzega także, że postacie unieruchomione są w gipsowych gorsetach… Co czują ludzi uchwyceni na impresji szalonego artysty? Dlaczego ich ciała zostały uwięzione w tak wymyślny sposób? Jak wygląda ich codzienny byt? Jak już kiedyś wspominałem, literatura często odpowiada na pytania, nad którymi nigdy nawet nie rozważaliśmy. Podobnie jest w przypadku przytoczonej wizji, którą czytelnik ma okazję odszukać na łamach powieści Zabliźnione serca, autorstwa Maxa Blechera.

piątek, 12 lutego 2016

Alexandru Ivasiuc "Woda" - Rumuńskie powojnie

Woda

Alexandru Ivasiuc

Tytuł oryginału: Apa
Tłumaczenie: Fryderyka Wajda
Wydawnictwo: PIW
Seria: Współczesna Proza Światowa
Liczba stron: 421
 
 
 
 
Woda, czyli tlenek wodoru to jeden z prostszych związków chemicznych. W jej skład wchodzą 2 atomy wodoru oraz 1 atom tlenu. Z uwagi na niesparowane elektrony walencyjne, które decydują o nierównomiernym rozłożeniu cząstkowych ładunków elektrycznych, woda ma charakter polarny, czyli jest dipolem. Dwie wolne pary elektronowe odpowiadają także za dość niezwykłe właściwości wody – to dzięki nim cząsteczki tlenku wodoru mogą łączyć się ze sobą poprzez wiązania wodorowe, które odpowiadają m.in. za wysoką temperaturę wrzenia, wysokie napięcie powierzchniowe, wysokie ciepło parowania oraz fakt, że woda osiąga maksimum gęstości w temperaturze 4°C (dalsze oziębianie wody lub jej podgrzewanie powoduje zmniejszanie jej gęstości – dzięki temu w okresie srogich mrozów woda w rzece czy jeziorze zamarza tylko na powierzchni, umożliwiając przetrwanie organizmom egzystującym w głębi wody). Woda to również wdzięczny materiał na metafory – Woda, rozumiana jako żywioł, w którym bytują i pożerają się wzajemnie drapieżne ryby, to tytuł dzieła rumuńskiego literatura, Alexandru Ivasiuca.

piątek, 5 lutego 2016

Alexandru Ivasiuc "Westybul" - Miłosna soczewka

Westybul

Alexandru Ivasiuc

Tytuł oryginału: Vestibul
Tłumaczenie: Danuta Bieńkowska
Wydawnictwo: PIW
Seria: Proza Współczesna
Liczba stron: 272








Westybul (łac. vestibulum) to wystawny przedpokój przy wejściu do rezydencji bądź pałacu, który stanowi połączenie głównego wejścia z resztą pomieszczeń. W Starożytności westybul miał formę korytarza bądź holu, natomiast w barokowych i renesansowych pałacach oraz obecnie, w teatrach, filharmoniach czy innych gmachach użyteczności publicznej, westybul to rozbudowany, ozdobny i dekoracyjny przedsionek, pełniący funkcję reprezentacyjną. Westybul to również tytuł powieści Alexandru Ivasiuca, opublikowanej na łamach serii Proza Współczesna, firmowanej logiem Państwowego Instytutu Wydawniczego.