Strzały na ulicy
Adriano González León
Tytuł oryginału: Pais portatil
Tłumaczenie: Henryk Czesław Śliwiński
Wydawnictwo: Literackie
Seria: Proza Iberoamerykańska
Liczba stron: 245
Ameryka Południowa to potężny
kontynent zamieszkiwany przez blisko 400 milionów ludzi, na którą to liczbę
składa się ludność 13 krajów. Ziemie te odznaczają się zagmatwaną i niełatwą
historią, w której wiele rozdziałów spisano krwią – konkwista hiszpańska,
prześladowanie rdzennych mieszkańców oraz masowe sprowadzanie czarnoskórych
niewolników doprowadziły do stworzenia skomplikowanej mieszanki, na wybuchowość
której w późniejszych wiekach wpłynęły jeszcze imperialistyczne zapędy USA.
Bulgotanie tego etnicznego kotła, na powierzchni którego przewalają się
najróżniejsze polityczne prądy trwa zresztą do dziś – Ameryka Południowa to
kontynent, na którym nieustannie dochodzi do rewolucji i przewrotów. O tym
ciągłym kotłowaniu przypomina choćby tamtejsza literatura, która bardzo często
angażuje się po jednej ze stron konfliktu, próbując przybliżyć czytelnikowi
wyznawany pogląd na sprawę. Dobrym przykładem takiej prozy zaangażowanej jest książka Strzały
na ulicy, autorstwa Adriano Gonzáleza Leóna (1931 – 2008), wenezuelskiego
nowelisty, pisarza i scenarzysty.

