Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biblioteka Pisarzy Czeskich i Słowackich. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biblioteka Pisarzy Czeskich i Słowackich. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 grudnia 2015

Życiowe rozdroża, czyli słów kilka o powieści "Krawędź"

Krawędź

Václav Řezáč

Tytuł oryginału: Rozhráni
Tłumaczenie: Maria Erhardtowa
Wydawnictwo: Śląsk
Seria: Biblioteka Pisarzy Czeskich i Słowackich
Liczba stron: 430





Wydaje się, że usiąść i pisać to rzecz zupełnie łatwa, dopóki człowiek naprawdę nie usiądzie i nie spróbuje zabrać się do pracy. Wtedy nad papierem, czekającym na słowa, z których wyrasta życie, martwieją ręce, a myśli rozsypują się i kruszą [1]. Prawdopodobnie każdy, kto kiedykolwiek usiłował przelać swoje myśli na papier i uformować z nich literacką bryłę, w mniejszym bądź większym stopniu zgodzi się z powyższym sformułowaniem, które pochodzi z powieści Krawędź, autorstwa czeskiego artysty Václava Řezáča. Nie ma wątpliwości, że kreowanie nowej rzeczywistości, budowanie świata od podstaw i zapełnianie go bohaterami, których losy zazębiają się z opisywanymi wydarzeniami tworząc razem spójną i interesującą całość, to rzecz wymagająca i trudna, ba, to wręcz wyzwanie, z którym musi zmierzyć się każdy, kto pragnie zasłużyć na zaszczytne miano literata. Ta sztuka z pewnością udała się Václavowi Řezáčowi, bowiem jego dzieło Krawędź śmiało można określić mianem oryginalnego konstruktu, z którym obcowanie sprowadza się do czystej przyjemności.
 

piątek, 9 października 2015

Pomiędzy wrażliwością a nieugiętością, czyli "Wariacje na najniższej strunie"

Wariacje na najniższej strunie

Ladislav Fuks

Tytuł oryginału: Variace pro temnou strunu
Tłumaczenie: Maria Erhardtowa
Wydawnictwo: Śląsk
Seria: Biblioteka Pisarzy Czeskich i Słowackich
Liczba stron: 395





Napisanie powieści, w której świat przedstawiony oglądany jest oczami dziecka, jest sztuką, która wymaga sporych umiejętności. Słowny kreator musi wiarygodnie oddać bardzo wiele cech, charakterystycznych dla narracji dorastającego człowieka – w snutej historii powinna pobrzmiewać naiwność, wynikająca z prostego faktu, że świat to w ogromnej mierze przestrzeń zagadkowa, nie poznana, a więc niepełna. Sieci zależności przyczynowo-skutkowych zarysowują się bardzo mgliście, albo są w ogóle niewidoczne, w związku z tym wiele rzeczy i kwestii, dla osób dorosłych – oczywistych i w pełni logicznych – dla dziecka stanowi zupełne novum. Mechanizmy, według których funkcjonuje rzeczywistość, są dopiero odkrywane, a otoczenie, na pozór działające zgodnie z prostymi schematami, stopniowo ujawnia coraz wyższy stopień zawiłości. Istotnym i jednocześnie trudnym do odtworzenia czynnikiem jest także zaprezentowanie świeżości spojrzenia dziecka na świat – nieustanna ciekawość, zainteresowanie, fascynacja tym, co nowe, co enigmatyczne, co obce. Wydaje się, że książka zatytułowana Wariacje na najniższej strunie autorstwa Ladislava Fuksa, spełnia wszelkie warunki, które pozwalają uznać ją za interesujący portret dziecka stopniowo przedzierzgającego się w osobnika dorosłego, coraz bardziej świadomego faktu, że życie to jednak proces skomplikowany, a podejmowane wybory i decyzje nie zawsze są jednoznaczne i najlepsze.
 

piątek, 28 sierpnia 2015

Kwestia odpowiedzialności, czyli "Krakatit"

Krakatit

Karel Čapek

Tytuł oryginału: Krakatit
Tłumaczenie: Emilia Witwicka
Wydawnictwo: Śląsk
Seria: Biblioteka Pisarzy Czeskich i Słowackich
Liczba stron: 316
 
 
 
Masa oraz energia to wielkości fizyczne, które są ze sobą powiązane w sposób nierozerwalny niczym yin i yang – pochodzące z antycznej filozofii chińskiej dwie pierwotne, przeciwstawne, lecz uzupełniające się siły, wypełniające cały Wszechświat. Masa, czyli objawianie się materii poprzez zjawisko bezwładności może w szczególnych warunkach przybrać formę kwantów promieniowania, z drugiej zaś strony energia posiada bezwładność. Idąc dalej, dowiedziono (a zrobił to nie byle kto, bo sam Albert Einstein), że gdyby masę dowolnej substancji całkowicie i zupełnie przekonwertować w energię, to ilość powstałej energii byłaby dana wzorem:
E = m×c2
gdzie: E – energia, m – masa spoczynkowa ciała, c – prędkość światła, wynosząca 300 000 km/s.
Powyższe równanie, często określane mianem wzoru Einsteina, zostało sformułowane w 1905 roku i niemal z miejsca odbiło się głośnym echem po całym świecie. Na rewelację żywo zareagowały nie tylko środowiska naukowe, ale również artystyczne. Z szybkich kalkulacji wynika, że ciało o masie spoczynkowej równej 1 g, skrywa w sobie … 90 teradżuli (9×1013 J) energii! Dla porównania Słońce w ciągu jednej sekundy emituje 4×1026 dżuli energii. Potencjał, nad którego wyzwoleniem głowił się nie jeden uczony (ludzkość do dziś nie jest go w stanie w pełni wykorzystać – we współczesnych elektrowniach atomowych stosowane jest zjawisko rozpadu promieniotwórczego, gdzie energia pochodzi z rozpadu wiązań i stanowi niewielki ułamek tej, jaka zostałaby wyzwolona przy całkowitej anihilacji), błyskawicznie zaczął oddziaływać także na literaturę, o czym można przekonać się na podstawie lektury dzieła Krakatit, autorstwa czeskiego pisarza Karela Čapka.

piątek, 19 czerwca 2015

Ślepa wszechmoc, czyli "Fabryka Absolutu"

Fabryka Absolutu

Karel Čapek

Tytuł oryginału: Továrna na absolutno
Tłumaczenie: Paweł Hulka-Laskowski
Wydawnictwo: Śląsk
Seria: Biblioteka Pisarzy Czeskich i Słowackich
Liczba stron: 192






Kiedy człowiek staje do konfrontacji ze Wszechświatem, gdy uzmysławia sobie bezmiar Kosmosu, kiedy uświadamia sobie w pełni własną małość, wreszcie gdy odkrywa jak złożonym mechanizmem jest rzeczywistość w której bytuje, podświadomie pojawia się myśl, że za tą całą maszynerią, funkcjonującą nieprzerwanie i bezbłędnie mimo ogromnego stopnia komplikacji, musi stać jakaś siła sprawcza, istota napędzająca wszystkie tryby. W odmętach umysłu, w którym przecież wciąż nosimy cechy naszych przodków – atawistyczne lęki, zwierzęce popędy czy tendencje do upraszczania obserwowanych zjawisk – pojawia się błysk idei, że musi istnieć Absolut, owo koło zamachowe stojące za bytem wszystkiego, co nas otacza. Galopujący postęp technologiczny, rozwój techniki oraz nauki sprawia jednak, że idee Boga-Stworzyciela czy koncepcje panteistyczne są eliminowane z przestrzeni publicznej. Natura odsłania przed ciekawskim człowiekiem kolejne kwestie, które jeszcze do niedawna były nierozwiązywalnymi zagadkami, następne zagadnienia doczekują się racjonalnych tłumaczeń i nie wymagają już odwołań do treści nadprzyrodzonych. Człowiek staje się coraz bardziej racjonalny i chętnie zrywa z korzeniami religii, która jeszcze kilka wieków wcześniej stanowiła nieodzowną część ludzkiego żywota. Coraz nowocześniejszy świat bardzo mocno spycha Boga na margines świadomości, ale co by się stało, gdyby okazało się, że istnienie boskiego pierwiastka zostało wykazane i udowodnione w sposób jak najbardziej naukowy, w dodatku pewny i niezaprzeczalny? Wspaniałą wizję, zgodnie z którą do XXI-wiecznej rzeczywistości wkrada się panteistyczny Absolut, zaprezentował Karel Čapek w swoim dziele zatytułowanym Fabryka Absolutu. Czeski literat i pionier fantastyki naukowej, którego miałem okazję poznać niedawno za sprawą książki Inwazja jaszczurów, ponownie oczarował mnie swoją bogatą wyobraźnią idącą w parze z wyrafinowanym poczuciem humoru.