Wole Soyinka
Interpretatorzy
Możność zdobywania wykształcenia poza granicami ojczyzny to znakomita okazja, by podszlifować umiejętność władania językiem obcym, zetknąć się z odmienną kulturą czy poznać inne podejścia do interesujących nas zagadnień. Zdobywane w ten sposób doświadczenie staje się naszym bagażem, z którym wracamy do rodzimego kraju, i który zamierzamy jak najlepiej spożytkować. Wszelako plany takie na ogół czynimy jeszcze przed wyjazdem, zaś wyjazd ów to nierzadko zupełnie inna perspektywa, z jakiej zaczynamy oglądać ziemię swoich przodków. W rezultacie powrót bywa dość rozczarowującym przeżyciem, bowiem niekiedy okazuje się, że o ile my faktycznie staliśmy się kimś innym (z reguły wydaje nam się, że kimś lepszym), o tyle nasze państwo dręczą te same problemy, rodacy nadal tkwią w tych samych myślowych schematach, zaś nasze skromne siły nie są w stanie zmienić tego stanu rzeczy. Przekonują się o tym choćby bohaterowie powieści Interpretatorzy pióra nigeryjskiego zdobywcy Literackiej Nagrody Nobla, Wole Soyinki (ur. 1934).







