Chance
W 2016 rozpoczęto emitowanie pierwszego z dwóch sezonów (po 10 odcinków każdy) serialu „Chance” (produkcja Nutmegger, Kem Nunn Stories, Inc., Groundswell Productions oraz Fox 21 Television Studios), który jest luźną adaptacją powieści o tym samym tytule autorstwa Kema Nunna. Główną rolę otrzymał znany z serialu „Dr House” Hugh Laurie; znów gra lekarza, tym razem neuropsychiatrę Eldona Chance’a.
„Dr House’a” oglądałem początkowo z zainteresowaniem, ale potem mnie kompletnie znudził i nie obejrzałem całości, więc do „Chanca” podchodziłem jak pies do jeża, ale w końcu ugryzłem.
Chance jest pełen problemów, zarówno uświadamianych (rodzinnych), jak i nieuświadamianych (z samym sobą) Wszystko to zaczyna wyłazić w praniu, a konkretnie, gdy zdarza się coś, co wybija go z rutyny. Nawiązuje bliższą znajomość z pacjentką, która okazuje się prawdziwą femme fatale uwikłaną w ciemnie sprawki.
W serialu wszystko, zwłaszcza na początku, dzieje się powoli, więc pierwszych kilka odcinków może zniechęcić oczekujących wielkiego napięcia czy szybkich akcji; to wszystko będzie, ale później.
Wspomniana powolność jest wielką zaletą – dodaje realizmu, gdy śledzimy jak Chance niespiesznie, ale nieubłaganie wciągany jest w bagno świata, z którego przybyła jego pacjentka. Świata ciemności i przemocy. Dokładniej fabuły nie będę przybliżał, bo warto wszystko odkrywać samemu.
Gdyby tylko na tej historii sprawa się skończyła, a drugi sezon stanowił nowe zagadnienie, serial byłby po prostu dobry. Jednak okazuje się, że zamknięty już epizod z życia doktora zmienił jego samego na tyle, że w drugim sezonie wywraca całe swoje życie do góry nogami, a jest to przemiana obfitująca w dramatyczne wydarzenia. W konsekwencji mamy ewolucję serialu od romansu i dramatu psychologicznego do pełnokrwistego miksu thrillera, kryminału i sensacji. Genialnie udało się utrzymać niemal do samego końca tą powolność schodzenia po równi pochyłej - od szarego życia do świata przemocy i zabijania.
Siłą „Chance’a” jest również klimat, którego specyfikę trudno opisać oraz świetnie wykreowane dylematy moralne stawiające bohaterów w sytuacjach wymagających jednoznacznego określenia priorytetów oraz zaskakująco interesująca gra towarzyszących Lauriemu aktorów, a w szczególności Ethana Suplee. Gorąco polecam i dodam, że wyjątkowo moja piękniejsza połowa zgadza się ze mną w zupełności, co może być dodatkową rekomendacją uwzględniającą gusta nieco odmienne od moich.
Więcej moich filmowych i serialowych polecanek znajdziecie tutaj:
Wasz Andrew
P. S. Ukraina wciąż walczy nie tylko o swoją wolność, a my, choćby w pewnym stopniu, możemy pomóc jej obrońcom i obrończyniom, w tym także naszym chłopakom na wojnie. Każde wsparcie i każda wpłata się liczy! Można wspierać na różne sposoby, ale trzeba coś robić. Tutaj zrzutka na naszych medyków pola walki działających na froncie https://zrzutka.pl/nc3hm5