Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Kanon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Kanon. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 września 2025

"Czyste nieczyste" Sidonie-Gabrielle Colette - Poszukiwanie granicy między akceptowalnością a odrzuceniem

Sidonie-Gabrielle Colette

Czyste nieczyste

Tytuł oryginału: Le pur et l'impur 
Tłumaczenie: Katarzyna Bartkiewicz
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Nowy Kanon  
Liczba stron160
Format: papier 

 
 

Egzystencja w opozycji do powszechnie przyjętych standardów to rzecz niełatwa, ba, nierzadko to wyzwanie, któremu bardzo trudno jest podołać. Kiedy przytłoczeni zostajemy komunikatami, że nasze postępowanie, przyjmowane postawy czy wyznawane idee są niewłaściwe, złe czy nieodpowiednie, nie sposób powstrzymać się przed momentem refleksji. A kiedy minie już ta chwila słabości, gdy skonstatujemy, że rzeczywiście różnymi się od innych i to na tyle znacząco, że zostaje nam to wyraźnie zasygnalizowane, ale nie zamierzamy się ugiąć i z tej naszej odmienności rezygnować, może pojawić się pokusa, by bliżej się jej przyjrzeć i spróbować zrozumieć, na czym polega jej istota. Wydaje się, że tego typu motywacja mogła kierować francuską pisarką Sidonie-Gabrielle Colette (1873 – 1954), przy pisaniu powieści Czyste, nieczyste.

piątek, 10 marca 2023

"Wszystko płynie" Wasilij Grossman - O życiu po drugiej stronie drutu kolczastego

Wszystko płynie

Wasilij Grossman

Tytuł oryginału: Всё течёт…
Tłumaczenie: Wiera Bieńkowska
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 240
Seria: Nowy Kanon
Format: papier


 
Terror i dyktatura pochłonęły tych, co stworzyli to państwo. A państwo, które się wydawało środkiem prowadzącym do celu, okazało się celem. Jego twórcy sądzili, że środek ten pozwoli im wcielić w życie swoje ideały, a okazało się, że ich marzenia, ich ideały były środkiem, który prowadził do powstania wielkiego, groźnego państwa. Ze sługi państwo przeobraziło się w ponurego samowładcę [1]. Ów satrapa, noszący zbiorcze imię Związek Socjalistyczny Republik Radzieckich, to potwór bezlitosny, w ciasnych i dusznych trzewiach którego wegetują ludzkie jednostki, walczące o odrobinę swobody czy przestrzeni. Tyle, że trud ten na ogół próżny jest i jałowy, bowiem wnętrzności lewiatana są zbyt twarde na słabe, ludzkie siły – nie sposób przebić się przez kiszki monstrum, tym bardziej, że brodzenie w nich to taplanie się w trujących wyziewach, które wysysają z człowieka resztki energii. Czyż zatem racji nie ma w przeświadczeniu co poniektórych, że lepiej poddać się i spokojnie leżeć w oczekiwaniu na strawienie? Choć może… Tam, gdzie zawodzi siła fizyczna, pozostaje jeszcze umysł i jego niespożyta moc. Może warto więc krążyć, obserwować i myśleć, a swe refleksje spisywać, tak, by można podzielić się nimi z innymi. Kropla drąży skałę. Droga do wolności bywa długa, kręta i wyboista, ale jak można żyć bez nadziei? Pięknie pisze o tym rosyjski pisarz i dziennikarz Wasilij Grossman (1905 – 1964), autor powieści Wszystko płynie.

piątek, 10 kwietnia 2020

Ivy Compton-Burnett "Dom i jego głowa" - W bagnie obłudy i fałszu

Dom i jego głowa

Ivy Compton-Burnett

Tytuł oryginału: A House and Its Head
Tłumaczenie: Jolanta Kozak 
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Nowy Kanon
Liczba stron: 320







Och, ironio, droga kapłanko przeciwieństw, wszechwładna królowo zamierzonych niezgodności, pocieszycielko strapionych, pozwólże się ujarzmić i naucz nas, nędznych ludzi o trwożliwych sercach i słabowitych umysłach, władać Tobą z wprawą, która przystoi Twej wyjątkowości! A jeśli uważasz za rzecz niegodną, byś musiała zniżyć się do naszego poziomu retorycznych abnegatów, wskażże nam chociaż kogoś, kto mógłby być naszym nauczycielem w tej niełatwej, ale jakże zaszczytnej materii. O ironio…! ? … ? Słucham? … Żeby się zamknąć? Tzn. zamilknąć? … Ivy Compton-Burnett? Dom i jego głowa? Chwalcie Pana, bo jest dobry!

wtorek, 26 listopada 2019

Richard Hughes "Orkan na Jamajce" - Więźniowe impulsów

Orkan na Jamajce

Richard Hughes

Tytuł oryginału: A High Wind in Jamaica
Tłumaczenie: Maciej Świerkocki
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Nowy Kanon
Liczba stron: 256







10-letnia Emily Bas-Thornton stwierdza, że (…) życie człowieka, który doświadczył trzęsienia ziemi, zmienia się już na zawsze [1] i trudno nie zgodzić się z jej słowami, szczególnie kiedy dzięki książce Orkan na Jamajce autorstwa Richarda Hughesa (1900 – 1976) zyskamy sposobność, by dowiedzieć się jakie przygody spotkały tę dziewczynkę wkrótce po tym, gdy sama zaznała delikatnego ruchu płyt tektonicznych.
 

piątek, 30 marca 2018

Dezső Kosztolányi "Ptaszyna" - Igraszki starych kanap

Ptaszyna

Dezső Kosztolányi

Tytuł oryginału: Pacsirta
Tłumaczenie: Andrzej Sieroszewski
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Nowy Kanon
Liczba stron: 200
 
 
 
Rozstanie, choćby niezbyt długie, to dla ludzi pozostających w silnym i intensywnym związku uczuciowym okres trudny, przepełniony tęsknotą i oczekiwaniem na ponowne spotkanie. Ale kiedy opadną już pierwsze emocje – tryskające fontannami lawy wulkany smutku oraz porywiste wichry samotności – dość niespodziewanie człowiek uzmysławia sobie, że oto pojawia się okazja, by na dotychczasową relację spojrzeć z nieco odmiennej perspektywy. A z dystansu, który nieoczekiwanie wyrasta pomiędzy nami, a umiłowaną osobą, to, co do tej pory uważaliśmy za pewne i niepodważalne, może zacząć jawić się w zupełnie odmiennych barwach. Takie refleksje nasuwają się w trakcie lektury powieści Ptaszyna, pióra Dezső Kosztolányi, węgierskiego literata, poety i dziennikarza.

piątek, 14 lipca 2017

Géza Ottlik "Szkoła na granicy" - W trybach karności

Szkoła na granicy

Géza Ottlik

Tytuł oryginału: Iskola a határon
Tłumaczenie: Tadeusz Olszański
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Nowy Kanon
Liczba stron: 480
 
 
 
 
Pajęczyna powiązań spajająca pojedynczą ludzką istotę ze społecznością, w której przyszło jej egzystować jest równie subtelna, co potężna. Człowieczy żywot to ciąg nieustannych relacji, które w mniejszym bądź większym stopniu zostają zadzierzgnięte z otoczeniem. Te interakcje nie zawsze są dobrowolne, nierzadko są one wynikową konieczności i przymusu. W końcu środowiska, w które trafiamy nie muszą być przyjazne, ba, wrogość czy przemoc to rzeczy towarzyszące niejednemu osobnikowi. Cóż jednak czynić, kiedy już znajdziemy się w sidłach nieżyczliwego i nieprzychylnego towarzystwa? Do wyboru pozostają bierność i poddanie się przygniatającej woli większości, co jednak może wiązać się z upokorzeniem. Inną ewentualnością jest walka – opór, brak akceptacji narzucanych reguł, próba przeciwstawienia się utartym schematom. Opcja druga pozwala na zachowanie niezależności, chociaż jest zdecydowanie trudniejsza – boleśnie przekonują się o tym bohaterowie książki Szkoła na granicy, autorstwa węgierskiego prozaika Gézy Ottlika.

piątek, 5 maja 2017

"Szyderstwo i przemoc" Albert Cossery - Kto śmiechem wojuje

Szyderstwo i przemoc

Albert Cossery

Tytuł oryginału: La violence et la dérision
Tłumaczenie: Mateusz Kwaterko
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Nowy Kanon
Liczba stron: 203


Ślepiec Jorge, bohater powieści Imię róży autorstwa włoskiego geniusza pióra Umberto Eco, stwierdza, że: Śmiech to słabość, zepsucie, jałowość naszego ciała [1]. Owa konstatacja wynika z przekonania, że: Śmiech odrywa wieśniaka na jakiś czas od strachu. Lecz prawo narzuca się poprzez strach, którego prawdziwym imieniem jest trwoga przed Bogiem [2]. Zatem śmiech jawi się jako groźne narzędzie, za sprawą którego można rozsadzić dotychczasowy porządek świata – rzeczy, osoby, zasady, które można wyśmiać z miejsca tracą swoją autorytarną powagę, ulegają deprecjacji, nie wzbudzają należytego szacunku, nie są źródłem obaw. Innymi słowy, wszelkie przymioty, które niezbędne są do kontroli, do wymuszania posłuszeństwa, do podporządkowywania, blakną, bledną i nikną – tyle, że respekt i atencję można próbować przywrócić. Najprymitywniejszą (i pozornie najskuteczniejszą) metodą jest demonstracja siły. O tym właśnie traktuje dzieło Szyderstwo i przemoc, pióra Alberta Cossery’ego, egipsko-francuskiego pisarza żyjącego w latach 1913 – 2008.

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Alberto Moravia "Konformista" - Tragiczna żądza normalności

Konformista

Alberto Moravia

Tytuł oryginału:  Il conformista
Tłumaczenie: Zofia Ernstowa
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Nowy Kanon
Liczba stron: 384
 
 
 
Konformizm, w najprostszym ujęciu, to postawa zgodna z obowiązującymi normami, wartościami czy przekonaniami – przyjęcie takiej bezkonfliktowej i harmonijnej postawy może wiązać się ze zmianą własnego zachowania czy dotychczasowych osądów, by dostosować się do woli ogółu. Pojęciem, które często utożsamiane jest z konformizmem jest oportunizm, czyli kierowanie się tymi zasadami i odwoływanie się do tych kanonów, które w danej chwili są dla nas użyteczne, korzystne. Niekiedy jest to wręcz rezygnacja z jakiegokolwiek kodeksu, w celu osiągnięcia doraźnych korzyści. Granica pomiędzy konformizmem, a oportunizmem bywa mglista i trudna do uchwycenia, a dobrym tego przykładem jest powieść, nomen omen, Konformista, autorstwa włoskiego literata Alberto Moravii. 

poniedziałek, 20 lutego 2017

Alberto Moravia "Pogarda" - Miłość zerodowana

Pogarda

Alberto Moravia

Tytuł oryginału: Il disprezzo
Tłumaczenie: Zofia Ernstowa
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Nowy Kanon
Liczba stron: 224






Pogarda to stan uczuciowy objawiający się brakiem szacunku, dla osoby która pada jej ofiarą – niechęć miesza się z obrzydzeniem, czemu towarzyszy również przekonanie o wyższości nad pogardzanym obiektem, który ewentualnie może liczyć wyłącznie na źle skrywaną litość. Pogarda, jako silnie pejoratywny bodziec, nie pojawia się jednak znikąd. Jej źródła stanowi na ogół sieć skomplikowanych zależności – wypadkowe cudzych decyzji, efekty działań i dokonanych wyborów. W grę może wchodzić jeszcze destrukcyjna działalność czasu, który wzbogaca nas o kolejne doświadczenia. Interesujący zapis narodzin pogardy zilustrował na kartach swojej powieści (tytuł dokładnie taki jak opisywana emocja) Alberto Moravia, włoski prozaik, autor takich pozycji jak Nuda czy Rzymianka.

piątek, 29 lipca 2016

Max Blecher "Zabliźnione serca", czyli Sanatorium pod Powozem

Zabliźnione serca

Max Blecher

Tytuł oryginału: Inimi cicatrizate
Tłumaczenie: Tomasz Klimkowski
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Nowy Kanon
Liczba stron: 200
 





Popuśćmy wodzę fantazji i spróbujmy wyobrazić sobie obraz, który z pewnością mógłby stworzyć szalony malarz, lubujący się w grotesce oraz czerpaniu motywów do swoich płodów z wszelakich epok. Oczom naszym ukazuje się sala. Z początku niewyraźna, zamglona, już po chwili nabiera coraz wyraźniejszych konturów. Sylwetki poszczególnych gości zarysowują się coraz mocniej i szybko konstatujemy, że niemal wszyscy obecni przyjęli pozycje półleżące, co natychmiast przywodzi na myśl jedną ze sławetnych uczt, wyprawianych w okresie Starożytnego Rzymu. Ale, kiedy pejzaż klaruje się na tyle, że możemy pozwolić sobie na jego zbliżenie, ze zdziwieniem zauważamy, że wszyscy osobnicy są ubrani zaskakująco współcześnie, a na ich twarzach zamiast rozpustnych uśmiechów oraz pijackich grymasów, widoczne są bolesne skrzywienia. Ponadto goście sprawiają wrażenie dziwnie sparaliżowanych – ruchy przychodzą im z trudem, a spektrum przyjmowanych postaw jest bardzo wąskie, w zasadzie ograniczające się wyłącznie do leżenia bądź półleżenia. Wyjątkowo wprawny obserwator dostrzega także, że postacie unieruchomione są w gipsowych gorsetach… Co czują ludzi uchwyceni na impresji szalonego artysty? Dlaczego ich ciała zostały uwięzione w tak wymyślny sposób? Jak wygląda ich codzienny byt? Jak już kiedyś wspominałem, literatura często odpowiada na pytania, nad którymi nigdy nawet nie rozważaliśmy. Podobnie jest w przypadku przytoczonej wizji, którą czytelnik ma okazję odszukać na łamach powieści Zabliźnione serca, autorstwa Maxa Blechera.

piątek, 15 kwietnia 2016

O tych bardziej i mniej szurniętych - "Co na kolację?" J. Schuyler

Co na kolację?

James Schuyler

Tytuł oryginału: What's for Dinner?
Tłumaczenie: Marcin Szuster
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Nowy Kanon
Liczba stron: 256
 
 
American dream to narodowy etos Stanów Zjednoczonych, wyrażający ideały, na których zbudowano amerykańskie państwo, tj. demokrację, wolność i równość. Amerykański sen to także wizja spełnienia, zawodowego oraz osobistego według powszechnie przyjętych norm społecznych. American dream lat 50-tych czy 60-tych kojarzy się na ogół z kobietami z ich charakterystycznymi fryzurami oraz ubiorem, pełniącymi rolę gospodyń oraz mężczyznami, zarabiającymi na utrzymanie rodziny ciężką, acz uczciwą pracą. Nieodzownym elementem mitu jest także domek na przedmieściach, przepełniony masą nowoczesnych sprzętów i urządzeń, ułatwiających codzienną egzystencję kury domowej, która musiała być strażniczką domowego ogniska. American dream to motyw chętnie poruszany w literaturze – w swoich powieściach obyczajowych wykorzystywał go Philip K. Dick, nie brakuje go również u Philipa Rotha. Kolejnym, poznanym przeze mnie autorem amerykańskim, podejmującym się demitologizacji amerykańskiego snu późnych lat 70-tych jest James Schuyler.

poniedziałek, 1 lutego 2016

W oparach metafizycznej pustki, czyli "Nuda" A. Moravii

Nuda

Alberto Moravia

Tytuł oryginału: La noia
Tłumaczenie: Monika Woźniak
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Nowy Kanon
Liczba stron: 288





Nuda to jeden ze stanów emocjonalnych, traktowany jako odmiana frustracji bądź stresu, przejawiający się niemożliwym do przezwyciężenia uczuciem wewnętrznej pustki, obojętnością oraz brakiem zainteresowania. Powodowana jest najczęściej jednostajnością, powtarzalnością, brakiem zmiany otoczenia i płynących z niego bodźców. Nuda sama w sobie, traktowana jako zjawisko, obserwowana z zewnątrz, gdy nas osobiście nie dotyka, jest uczuciem szalenie interesującym, o czym możemy przekonać się na podstawie lektury powieści Nuda Alberto Moravii.

piątek, 20 listopada 2015

Victor Serge "Sprawa Tułajewa" - Krwawa łaźnia rewolucji

Sprawa Tułajewa

Victor Serge

Tytuł oryginału: L'Affaire Toulaev
Tłumaczenie: Krzysztof Teodorowicz
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Nowy Kanon
Liczba stron: 416
 
 
 
Nowy kanon to współczesna seria wydawnicza firmowana przez cenioną przeze mnie oficynę W.A.B. Na łamach serii ukazują się dzieła pisarzy znanych i uznanych na całym świecie, którzy jednak w naszym kraju doczekali się jedynie kilku wydanych dzieł, bądź z którymi polski czytelnik w ogóle nie miał do czynienia w ojczystym języku. Utworu niepublikowane, mniej popularne dzieła, pozycje od dawna nie wznawiane – oto czym kierują się redaktorzy kolekcji, powstającej przy współpracy z redakcją The New York Review of Books, która prowadzi analogiczną serię (na jej łamach ukazało się ponad 200 tytułów). Dzięki Nowemu Kanonowi miałem sposobność poznać twórczość Eileen Chang, powieści psychologiczne Georges’a Simenona oraz pisarstwo Stefana Zweiga, Leonardo Sciasci i Stefana Themersona. Następną lekturą, po którą sięgnąłem pragnąc przekonać się, jakie książki w mniemaniu redaktorów W.A.B. tworzą współczesny kanon literacki, była Sprawa Tułajewa, autorstwa Victora Serge’a.

piątek, 24 kwietnia 2015

Stefan Themerson "Wykład profesora Mmaa" - Był sobie homo

Wykład profesora Mmaa

Stefan Themerson

Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Nowy Kanon
Liczba stron: 368










Nasz wrodzony antropocentryzm każe nam mniemać, że kluczową składową Wszechświata jest człowiek. Ludzki element jawi się jako rzecz nieodzowna, by rzeczywistość mogła biec odpowiednim torem – w końcu to my wydzieramy przyrodzie jej tajemnice, odkrywając prawa zgodnie, z którymi ona funkcjonuje. Ponadto jako jednostki obdarzone samoświadomością oraz inteligencją uważamy się za najdoskonalsze ogniwo ewolucji, któremu winien podporządkować się cały świat. Z litością albo pogardą spoglądamy na żywe stworzenia, które nie osiągnęły podobnego stopnia rozwoju, przyznając sobie prawo do decydowania o ich losach, skazując je na nasze kaprysy oraz fanaberie. Z tego przekonania o wyjątkowości, niepowtarzalności i nieomylności ludzkiego gatunku wynika wiele kuriozalnych sytuacji takich jak dewastacja środowiska naturalnego, w którym wspólnie egzystujemy czy postępujące problemy z przeludnieniem. Ponadto, jako ludzie, odznaczamy się naturą pełną sprzeczności – jako istoty na wskroś uduchowione potrafimy mordować z zimną krwią w imię abstrakcyjnych idei, chwaląc się rozwojem technologii ułatwiających codzienną egzystencję, pozwalamy by w innej części globu ludzie przymierali głodem, a wierząc w życie po śmierci czy to poprzez reinkarnację czy przez zmartwychwstanie, otaczamy się dobrami materialnymi, których przecież nie sposób zabrać w zaświaty. Z racji tych wszystkich cech człowiek jest istotą szalenie skomplikowaną i niejednoznaczną. Może stanowić także wdzięczny temat do obserwacji dla innych żywych i myślących organizmów, o czym możemy przekonać się na podstawie lektury książki Wykład profesora Mmaa, autorstwa Stefana Themersona.

sobota, 14 lutego 2015

Eileen Chang "Czerwona róża, biała róża" - Bolesne kwiaty miłości

Czerwona róża, biała róża

Eileen Chang

Tytuł oryginału:  Qing cheng zhi lian
Tłumaczenie: Katarzyna Kulpa
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Nowy Kanon
Liczba stron: 296






W otaczającej nas rzeczywistości występuje mnóstwo par wielkości pozornie się wykluczających, sprzecznych czy stanowiących swoje przeciwieństwo, które mimo diametralnie odmiennych natur współegzystują ze sobą splecione w sposób niemal nierozerwalny, wzajemnie się uzupełniając, będąc dopełnieniem i dopowiedzeniem. Tak jak każdej nocy towarzyszy dzień, jak światło igra z ciemnością, tak miłość łączy się z nienawiścią, co znakomicie zaprezentowała Eileen Chang w swoim zbiorze opowiadań Czerwona róża, biała róża.

sobota, 2 sierpnia 2014

Stefan Zweig "Dziewczyna z poczty" - Wołanie z otchłani nędzy

Dziewczyna z poczty

Stefan Zweig

Tytuł oryginału: Rausch der Verwandlung
Tłumaczenie: Karolina Niedenthal
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Nowy Kanon
Liczba stron: 336
 
 
 
 
 
 
W nauce od lat trwają poszukiwania jednej uniwersalnej teorii, która za jednym zamachem odpowiedziałaby na wielkie pytanie o życie, wszechświat i całą resztę. Póki co naukowcy są daleko od jej znalezienia, ale nie można zaprzeczyć, że np. teorie dotyczące fizyki kwantowej można przyłożyć także do naszego makroświata. Przy okazji lektury książki Paryski ekspres wspominałem o zasadzie nieoznaczoności Heisenberga, dzisiaj natomiast pragnąłbym rzec kilka słów o pasmowej teorii przewodnictwa. W podstawowym składniku materii, czyli w atomie, poszczególne elektrony mogą znajdować się w ściśle określonych, dyskretnych stanach energetycznych (wynika to z równania Schrödingera). W ciele stałym poszczególne atomy są ze sobą powiązane, co wiąże się z kolejnymi ograniczeniami dotyczącymi możliwej energii elektronów. Dopuszczalne poziomy energetyczne elektronów zlewają się w tzw. pasma energetyczne. W kryształach wyróżnia się dwa pasma energetyczne – jedno z nich, położone niżej, jest całkowicie wypełnione elektronami, z kolei drugie, położone wyżej, nie zawiera żadnych elektronów. Pasmo całkowicie zajęte określane jest mianem pasma podstawowego, natomiast pasmo puste – pasmem przewodnictwa. Możliwe jest przesunięcie elektronu z pasma podstawowego do pasma przewodnictwa, ale wiąże się to z dostarczeniem odpowiednio dużej porcji energii (elektrycznej bądź cieplnej), tak by elektron od razu wskoczył do pasma przewodnictwa, bowiem niedopuszczalne są pośrednie wartości energii (te niemożliwe do osiągnięcia stany pośrednie określa się mianem pasma wzbronionego). Elektrony znajdujące się w paśmie przewodnictwa nie są związane z konkretnym atomem, ale mogą przemieszczać się w całej objętości materiału, przewodząc w ten sposób prąd elektryczny, który nie jest niczym innym jak uporządkowanym ruchem atomów. W izolatorach, czyli materiał bardzo słabo przewodzących prąd elektryczny (w języku potocznym często pada określenie, że izolator w ogóle nie przewodzi prądu) przeskok elektronu do pasma przewodnictwa wymaga bardzo dużych nakładów energetycznych. Podobnie wygląda sytuacja plebsu, którego przedstawiciele nie mogą korzystać z wszystkich uciech towarzyszących ludziom ze szczytów społecznej drabiny, ba, którym nie wypada wręcz pojawiać się w obecności osób majętnych czy szlachetnie urodzonych. Na straży świata bogaczy stoją całe zastępy portierów, ochroniarzy, ale faktyczne pasmo wzbronione, to najbardziej skuteczne stanowi gotówka, czy raczej jej brak. Od czasu do czasu dochodzi jednak do sytuacji, kiedy to człowiek jeszcze do niedawna ubogi i biedny zaczyna cieszyć się powszechnym mirem oraz poważaniem społecznych elit i niemal zawsze wiąże się to z niebotycznymi nakładami pieniężnymi. Portfel spuchnięty od nadmiaru banknotów pozwalaj przysłonić wstydliwą przeszłość nowobogackiego, która tonie w pomrokach nędzy i ubóstwa – parweniusz za sprawą posiadanych potężnych zasobów finansowych niczym elektron, któremu nadano odpowiednią energię zostaje wybity z pasma podstawowego, czyli swojej dotychczasowej nędznej egzystencji, osiągając upragnione pasmo przewodnictwa, czyli towarzyskie salony, których wrota nagle stanęły otworem. Co jednak kiedy strumień pieniędzy nagle uschnie? Interesująca historia, która stara się odpowiedzieć na to pytanie została przedstawiona w książce Dziewczyna z poczty, autorstwa Stefana Zweiga.

sobota, 26 lipca 2014

Eileen Chang "Gorzkie spotkanie" - Kwitnąca róża, ciekawe czasy

Gorzkie spotkanie

Eileen Chang 

Tytuł oryginału: Xiao Tuanyuan
Tłumaczenie: Katarzyna Kulpa
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Nowy Kanon
Liczba stron: 336
 
 
 
 
 

Obyś żył w ciekawych czasach – to jedna ze starożytnych chińskich klątw, rzucana pod adresem wyjątkowo nielubianych osobników. Cóż może być bowiem gorszego od egzystencji w tym wycinku historii, w którym dzieje się wyjątkowo dużo? Wojny, zarazy, przewroty na szczytach władzy, knowania, intrygi, rewolucje, insurekcje, monumentalne bitwy, klęski żywiołowe, skandale, afery – wszystko to prezentuje się całkiem nieźle, tj. intrygująco, ale jedynie z odpowiednio dalekiej perspektywy, np. historycznej. Sprawy przybierają natomiast zupełnie innego obrotu, kiedy sami znajdujemy się w epicentrum przemian, diametralnie zmieniających wizerunek kraju, narodu, całego kontynentu czy też świata. Potęga działających ponad naszymi głowami sił, na które nie mamy niemal żadnego wpływu idealnie unaocznia naszą niemoc, miałkość. Jesteśmy niczym kurz, który na wzburzonym wietrze historii wznosi się po to, by za chwilę opaść i gęsto zaścielić ziemię. Nikt jednak nie wybiera pory, w jakiej przychodzi mu bytować na tym łez padole, za to każdy stara się dźwigać brzemię losu, jakie przypadło mu w udziale. O tym jak prezentowało się życie Eileen Chang w czasach, które niewątpliwie zasługują na miano interesujących, możemy przekonać się za sprawą lektury Gorzkie spotkanie.

czwartek, 17 października 2013

Georges Simenon "Paryski ekspres" - Nieodgadniony, niezbadany, nieznany

Okładka książki Paryski Ekspres 

Paryski ekspres

Georges Simenon


Tytuł oryginału: L'Homme qui regardait passer les trains
Tłumaczenie: Krzysztof Teodorowicz
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Nowy Kanon 
Liczba stron: 167


  
Zasada nieoznaczoności Heisenberga mówi, że istnieją pewne pary powiązanych ze sobą wielkości, których nie da się zmierzyć symultanicznie z dowolną dokładnością. Dla przykładu nie jest możliwe wyznaczenie precyzyjnego położenia elektronu przy równoczesnym podaniu jego dokładnego pędu. Dzieje się tak ponieważ starając się określić, gdzie znajduje się elektron, przy użyciu odpowiedniego narzędzia pomiarowego, np. mikroskopu, jednocześnie oddziałujemy na badany obiekt. Zwiększając moc, czyli zdolność rozdzielczą naszego mikroskopu, posługujemy się światłem o coraz mniejszej długości fali, co powoduje silniejsze zderzanie fotonów z elektronami (tzw. efekt Comptona), w rezultacie czego następuje większe zaburzenie ruchu elektronów – pęd interesującego nas elektronu ulega więc zmianie. Okazuje się, że reguła ta stworzona przez niemieckiego uczonego Wernera Heisenberga na potrzeby fizyki kwantowej może znaleźć zastosowanie również w dziedzinie studiów nad ludzką psychiką. Do takich refleksji udało mi się dojść po lekturze książki Paryski ekspres autorstwa Georges’a Simenona.

niedziela, 12 maja 2013

Georges Simenon "Wdowa Couderc" - Obcy

Okładka książki Wdowa Couderc 

Wdowa Couderc

Georges Simenon


Tytuł oryginału: La veuve Couderc
Tłumaczenie: Hanna Igalson-Tygielska
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Nowy Kanon 
Liczba stron: 167



Georges Joseph Christian Simenon to belgijski pisarz tworzący w języku francuskim, w szerszych kręgach literackich kojarzony za sprawą powieści detektywistycznych z komisarzem Maigret w roli głównej, które płodził z zadziwiającą szybkością oraz regularnością. W sumie Simenon napisał aż 75 powieści oraz 28 opowiadań o dzielnym detektywie, a cały jego dorobek literacki przekracza imponującą liczbę 450 powieści oraz opowiadań. Łączny nakład jego dzieł to ponad 550 mln sztuk. Liczby te robią wrażenie. Wielu śmiertelników nie jest w stanie przeczytać takiego ogromu książek w przeciągu całego swojego żywota, a wydanie kilku powieści jest dla całej rzeszy literatów szczytem możliwości. Mimo tego imponującego dorobku, Simenon nie cieszył się zbytnim poważaniem francuskich profesorów literatury. Wydaje się jednak, że Belg miał również spory udział w tym jawnym ignorowaniu jego twórczości. Jako samouk, Simenon kreował się na antyintelektualistę, który za nic ma sobie krytykę innych, wykazując lekceważenie i zaczepność wobec literaturoznawców. Ci nie pozostawali dłużni i w rezultacie Simenon uchodził raczej za twórcę tanich kryminałów niż za pełnoprawnego pisarza. Na szczęście solidna literatura cechuje się tym, że sama świetnie potrafi się bronić i prędzej czy później czytelnik odda jej należną cześć. Nie inaczej było w przypadku dzieł Simenona i jego Wdowy Couderc, powieści psychologicznej wydanej w 1942 roku, a zekranizowanej w 1971 roku. Do dzisiaj książka cieszy się ogromną popularnością. Polski czytelnik może zapoznać się z nią dzięki wydawnictwu WAB i jego serii Nowy Kanon, która to kolekcja skupia się na utworach pisarzy na świecie cenionych, a w Polsce raczej niepublikowanych.