czwartek, 30 kwietnia 2020

o przegadaniu traumy



Rose i in. (2001) doszli do wniosku, że debriefing psychologiczny nie jest użytecznym sposobem zapobiegania PTSD po traumatycznych wydarzeniach. Wskazali również, że nie powinno się stosować przymusowego debriefingu wobec ofiar traumy. Inna metaanaliza wykazała, że osoby wystawione na działanie traumy, które nie przeszły debriefingu, doświadczały osłabienia objawów PTSA, w przeciwieństwie do osób, które przeszły debriefing…


Siła czasu Philip G. Zimbardo, Richard M. Sword, Rosemary K.M. Sword

poniedziałek, 27 kwietnia 2020

Ingmar Bergman "Sceny z życia małżeńskiego" - O cieniach i blaskach pożycia

Sceny z życia małżeńskiego

Ingmar Bergman

Tytuł oryginału: Scener ur ett äktenskap
Tłumaczenie: Maria Olszańska, Karol Sawicki
Wydawnictwo: Poznańskie
Seria: Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich
Liczba stron: 163
 
 
 
Małżeństwo to formalny związek (z reguły) dwóch osób (najczęściej) przeciwnej płci, którego zawarcie wiąże się z pewnymi przywilejami, ale i prawami oraz obowiązkami dotykającymi obie ze stron. Instytucja małżeństwa, na przestrzeni lat oraz w zależności od danej kultury czy religii, przybiera różne formy – niezmienne jest jednak to, że to usankcjonowane współegzystowanie wywiera ogromny wpływ na kulturę. Zagadnienie mariażu jest m.in. wdzięcznym motywem literackim – książek o tej tematyce jest całej mnóstwo, a na wyróżnienie z tej masy z pewnością zasługują Sceny z życia małżeńskiego pióra szwedzkiego pisarza i reżysera Ingmara Bergmana, wydane w ramach Serii Dzieł Pisarzy Skandynawskich.

niedziela, 26 kwietnia 2020

Michael J. Sullivan - Wieża Koronna


Michael J. Sullivan

Wieża Koronna

tytuł oryginału: The Crown Tower
cykl: Kroniki Riyrii (The Riyria Chronicles) #1
tłumaczenie: Małgorzata Strzelec
czyta: Krzysztof Grzegorzewski
Storyside 2019
ISBN: 9789178975563



Po Wieżę Koronną sięgnąłem tak, jak to robię najczęściej, czyli bez przeprowadzania wcześniejszego researchu o autorze, którym jest Michael J. Sullivan, amerykański pisarz specjalizujący się w powieściach fantasy, ani sprawdzenia opinii o samym dziele. Jak to ostatnio często czynię, wybrałem wersję audio, tym razem w interpretacji Krzysztofa Grzegorzewskiego.

sobota, 25 kwietnia 2020

piątek, 24 kwietnia 2020

Dorrit Willumsen "Ongiś" - Raz jeszcze o dziecięcej perspektywie

Ongiś

Dorrit Willumsen

Tytuł oryginału: Da
Tłumaczenie: Maria Krysztofiak-Kaszyńska
Wydawnictwo: Poznańskie
Seria: Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich
Liczba stron: 146
 
 
 
 
Dziecko mierzone kategoriami ludzi dorosłych jawi się jako istota z innej planety. Brak znajomości reguł i zasad obowiązujących w danej społeczności, bezbrzeżna fantazja objawiająca się nierzadko zachowaniami uchodzącymi za infantylne czy nieodpowiedzialne, wreszcie nieświadomość tego, jak okrutnym miejscem do życia może być świat, skutkują tym, że dziecko to stworzenie, które niekiedy niełatwo jest zrozumieć, ale jeśli już zadamy sobie ten trudy, to możemy się od niego bardzo dużo nauczyć. O tej prawdzie regularnie przypomina nam literatura – wśród mniej znanych książek traktujących o dziecięcym postrzeganiu otoczenia warto pochylić się nad powieścią Ongiś, autorstwa duńskiej pisarki Dorrit Willumsen (ur. 1940). 

czwartek, 23 kwietnia 2020

„dawne dobre czasy” - o szkole ludowej w Jaśle


Pod­sta­wo­wym środ­kiem wy­cho­waw­czym, sto­so­wa­nym przez na­uczy­cie­li, było bi­cie. Trzciną albo li­nijką. Mali Żydzi mie­li go­rzej niż inni, bo ka­te­che­ta, hra­bia Wiśniow­ski, uczniów żydow­skie­go po­cho­dze­nia karał za spóźnie­nie na lekcję szczególnie bru­tal­nie. „Później oka­zało się, że był nie tyl­ko sa­dystą, ale także pe­de­rastą – za karę do­stał się do ka­me­dułów” – na­pi­sał Ste­in­haus.

wtorek, 21 kwietnia 2020

Wszyscy chcieli go zabić, czyli Amerykański spisek Jamesa Ellroya



James Ellroy

Amerykański spisek

tytuł oryginału: American Tabloid
cykl: Underworld USA (tom 1)
tłumaczenie: Violetta Dobosz i Anna Wojtczak
wydawnictwo: Sonia Draga
data wydania: 2018-03-28
Liczba stron: 632
ISBN: 978838110296


Prozę Jamesa Ellroya, właśc. Lee Earle’a Ellroya, współczesnego amerykańskiego powieściopisarza urodzonego w 1948, doceniam od pierwszego z nią kontaktu. Jego powieści kryminalne o charakterystycznym, niemożliwym do podrobienia klimacie wybitnie trafiały w me gusta (by the way, zdaje się, że me gusta to po hiszpańsku lubię). Jak zwykle, sięgając po Amerykański spisek (pierwszą część cyklu Underworld USA), nie czytałem wcześniej jaka jest jego tematyka ani też jakie ma oceny.



poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Kōbō Abe "The Ruined Map"

Kōbō Abe

The Ruined Map

Tytuł oryginału: Moetsukita chizu
Tłumaczenie: E. Dale Saunders
Wydawnictwo: Vintage
Liczba stron: 300
 
 
 
 
 
Miasto – zamknięta nieskończoność. Labirynt, w którym nigdy nie błądzisz. Twoja własna mapa, gdzie w każdym kwadracie domy mają te same numery. Dlatego nie możesz zabłądzić, nawet jeśli zgubisz drogę [1].

Co, jeśli zawieruszymy naszą tożsamość? Czy pozbawieni wiedzy na swój temat, mając w zanadrzu jedynie pamięć, z której niczym z dziurawego wiaderka nieuchronnie wypływają nasze wspomnienia, zdołamy odszukać samych siebie i nie zagubić się w bezbrzeżnych trzewiach miasta-molocha? Zadanie zdaje się przerastać nasze możliwości, ale czyż życie nie jest pasmem wyzwań, do podejmowania których nieustannie nas prowokuje? Jak zatem zakończy się to starcie?

niedziela, 19 kwietnia 2020

Stop. Czy to co robisz naprawdę ma sens?





Stop. Czy to co robisz naprawdę ma sens?

Arkadiusz "Arkadio" Zbozień


wydawca: RTCK 2017-09-27

Czas trwania: 1H 52M

ISBN: 9788364855917

Z reguły trzymam się z daleka od poradników motywacyjnych. Wszystkie przypominają mi kursy typu „jak zostać milionerem” pisane przez ludzi, którzy sami milionerami jeszcze nie są, ale chcą nimi zostać zarabiając na takich właśnie poradnikach, albo są już milionerami i chcą w ten sposób zarobić następne miliony, gdyż skończyły im się inne pomysły. Oczywiście są i wartościowe pozycje traktujące o tym, jak zrobić coś pozytywnego z samym sobą i ze swoim życiem, jak na przykład kultowe już dzieła Zimbardo, ale z reguły te dobre książki nie mają krzykliwych tytułów obiecujących sukces w pięć minut i traktują raczej o tym, jak czegoś nie zepsuć, niż jak osiągnąć cud. Dlatego właśnie audiobook Zbozienia zwrócił moją uwagę – tytuł sugerował raczej chwilę zatrzymania i (auto)refleksji niż rozpędzenie się ku nowym jedynie słusznym celom. Niestety, nie okazało się to prawdą.



sobota, 18 kwietnia 2020

Jaki grzyb (nie)jest - (nie)każdy widzi









Robert Hofrichter

Tajemnicze życie grzybów

tytuł oryginału: Das geheimnisvolle Leben der Pilze: Die faszinierenden Wunder einer verborgenen Welt
tłumaczyli Bartosz Nowacki i Monika Kilis

czytał Stanisław Biczysko
wydawnictwo: Prószyński Media 2018
producent wykonawczy: Biblioteka Akustyczna
długość: 8 godzin 37 minut

ISBN: 9788381239349
na podstawie I wydania
wydawnictwo: Prószyński Media 2017
ISBN: 9788381230414

272 stron


Muszę ze skruchą przyznać, że książka Roberta Hofrichtera (austriackiego biologa, zoologa, obrońcy przyrody, dziennikarza i fotografa natury) Tajemnicze życie grzybów trochę się odleżała, zanim po nią sięgnąłem. Grzyby... No cóż...

piątek, 17 kwietnia 2020

Mohamed Hanif "Wybuchowe mango" - O śmiertelności dyktatorów

Wybuchowe mango

Mohamed Hanif

Tytuł oryginału: A Case of Exploding Mangoes 
Tłumaczenie: Olga Masoń-Kędzierska
Wydawnictwo: Znak
Seria: Proza
Liczba stron: 336
 
 
Historia ludzkości obfituje w zajścia, które osnute są całunem tajemnicy i niedopowiedzenia. Krwawe wypadki, dramaty, klęski i niepowodzenia, których przyczyn nie udało się rozwikłać, skutecznie rozbudzają wyobraźnię. Zaś człowieczy umysł domaga się wytłumaczenia – wszystko musi być logiczne i uporządkowane, bowiem pozwala to uwierzyć, że świat to konstrukt sensowny, funkcjonujący wedle określonych zasad, które można pojąć i zrozumieć. Książką, która bazuje na tego typu potrzebie wyjaśnień jest Wybuchowe mango, utwór autorstwa Mohammeda Hanifa (ur. 1965), brytyjskiego pisarza o pakistańskich korzeniach.

czwartek, 16 kwietnia 2020

Niech się mury pną do góry, czyli Tribal Wars 2



Tribal Wars 2

producent:
InnoGames GmbH

Plemiona (premiera w 2003 roku), po ukazaniu się polskiej wersji w 2006 roku, stały się bardzo popularną u nas grą przeglądarkową. Była to chyba gra, która jako pierwsza upowszechniła w Polsce koncepcję poważniejszych gier w przeglądarce internetowej i przez dłuższy czas była najpopularniejszą z nich. Ja w nią nigdy nie zagrałem, natomiast skusiła mnie Tribal Wars 2, która miała swoją premierę w 2014 i była sequelem Plemion.



wtorek, 14 kwietnia 2020

I dla humanistów, i dla umysłów ścisłych - Mariusz Urbanek: Genialni. Lwowska szkoła matematyczna



Genialni. Lwowska szkoła matematyczna

Mariusz Urbanek

czyta: Maciej Kowalik
Wydawnictwo Iskry Spółka z o.o.
StoryBox.pl 2017
ISBN: 9788379277582

Sięgając po książkę Mariusza Urbanka Genialni. Lwowska szkoła matematyczna wybrałem wersję audio. Nie była to zbyt przemyślana decyzja, raczej wybór czysto intuicyjny, ale okazało się, że trafny. Inna sprawa, że sięgnę i po wersję dla oka, ale dlaczego, o tym później.


niedziela, 12 kwietnia 2020



Życzymy wszystkim odwiedzającym nasz blog Zdrowych, Pogodnych Świąt Wielkanocnych. Życzymy Wam także, byście zachowali pełną odpowiedniego dystansu perspektywę wobec obecnych wydarzeń, by nie zepsuły Wam one związanego z Wielkanocą radosnego, wiosennego nastroju. Nawet zachowując narzucone okolicznościami ograniczenia niech te Święta będą tradycyjnie Wesołe i Rodzinne.


Ambrose i Andrew

sobota, 11 kwietnia 2020

Jak żyć?



Dąż do dobra, wiedząc, że nie jesteś dobry. Staraj się cieszyć każdym dniem, ale wiedz, że nie w każdym ci się to uda. Staraj się wybaczać innym i sobie. Zapominaj o złych wydarzeniach, pamiętaj dobre. Jedz ciasteczka, ale nie za wiele. Staraj się robić więcej, wiedzieć więcej. Planuj. Ciesz się, jeśli uda ci się te plany zrealizować, ale nie przejmuj się, jeśli się nie uda. Śmiej się, kiedy jest dobrze, i śmiej się, kiedy jest źle. Kochaj bez umiaru, kochaj bezinteresownie. Życie jest proste, życie jest złożone, życie jest krótkie. Jedyna waluta, jaką tak naprawdę masz, to czas – mądrze nim gospodaruj.

Michelle Richmond: I że cię nie opuszczę

piątek, 10 kwietnia 2020

Ivy Compton-Burnett "Dom i jego głowa" - W bagnie obłudy i fałszu

Dom i jego głowa

Ivy Compton-Burnett

Tytuł oryginału: A House and Its Head
Tłumaczenie: Jolanta Kozak 
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Nowy Kanon
Liczba stron: 320







Och, ironio, droga kapłanko przeciwieństw, wszechwładna królowo zamierzonych niezgodności, pocieszycielko strapionych, pozwólże się ujarzmić i naucz nas, nędznych ludzi o trwożliwych sercach i słabowitych umysłach, władać Tobą z wprawą, która przystoi Twej wyjątkowości! A jeśli uważasz za rzecz niegodną, byś musiała zniżyć się do naszego poziomu retorycznych abnegatów, wskażże nam chociaż kogoś, kto mógłby być naszym nauczycielem w tej niełatwej, ale jakże zaszczytnej materii. O ironio…! ? … ? Słucham? … Żeby się zamknąć? Tzn. zamilknąć? … Ivy Compton-Burnett? Dom i jego głowa? Chwalcie Pana, bo jest dobry!

czwartek, 9 kwietnia 2020

Kto zamierza głosować na Dudę, czyli kij w szprychy 11




Już wielokrotnie wspominałem przy różnych okazjach, że nie uznaję wyborów innych niż na konkretną osobę, ale o ile mogę brać udział w wyborach na szczeblu gminy, bo tam mogę się łudzić, iż wiem, kto porządny, a kto nie, lub przynajmniej kto będzie chronił moje interesy, to idąc na wybory prezydenckie czy do parlamentu oddaję głos nieważny. Uważam głosowanie w wyborach prezydenckich (no, chyba, że znałbym kandydata osobiście już od lat, a to się jeszcze nie zdarzyło), za irracjonalne.

Jaki jest sens oddawać głos na człowieka, o którym nic nie wiem i którego program oraz przemówienia są pisane przez profesjonalistów, którzy zawodowo trudnią się przewidywaniem tego, co ludzie chcą usłyszeć i na kogo najchętniej by zagłosowali? Może u nas nie są oni w swych przewidywaniach jeszcze aż na takim poziomie, jak specjaliści, którzy przygotowali obecnego prezydenta USA przed ostatnimi wyborami, ale to chyba niewiele zmienia. Przekonanie, że głosując ma się na coś wpływ, jest oszukiwaniem samego siebie. Można by długo dawać na to dowody, ale dziś nie o tym.



wtorek, 7 kwietnia 2020

Zabij wszystkich Obcych! czyli ponadczasowe ufoki




UFO: ENEMY UNKNOWN

(X-COM: UFO DEFENCE)


Jest coś urzekającego w rzucie izometrycznym i szczerze mówiąc od zawsze przedkładam gry oparte na tym rozwiązaniu i grafice rastrowej ponad gry wykorzystujących grafikę wektorową. Pisałem swego czasu o Jagged Alliance, kultowej serii gier taktycznych (strategicznych z elementami RPG), w którą nadal pasjami grywam, a dziś chciałem przypomnieć inną linię tematyczną poświęconą tym razem wojnie z Obcymi.



poniedziałek, 6 kwietnia 2020

Elena Poniatowska "Do sępów pójdę" - Opowieść z meksykańskich nizin

Do sępów pójdę

Elena Poniatowska

Tytuł oryginału: Hasta no verte Jesus mio
Tłumaczenie: Beata Babad-Gellusseau 
Wydawnictwo: Literackie
Seria: Proza Iberoamerykańska
Liczba stron: 361





Literatura to rodzaj gawędy, która powstaje w oparciu o różne składowe. Materiałem do jej snucia mogą być wydarzenia z otaczającego nas świata, które przepuszczone przez stosowną aparaturę – wyobraźnię pisarza bądź pisarki – transponowane są do literackiej rzeczywistości. Co ciekawe, artyści wcale nie muszą być bezpośrednimi uczestnikami danych zajść, by o nich pisać – umiejętność wysłuchiwania bliźniego sprawia, że to, co przekazane ustnie (nawet jeśli jest nieskładne i chaotyczne) może zostać zaklęte na kartach książki. Przykładem takiego dzieła zrodzonego z cudzej opowieści – chropowatej i nieoszlifowanej – jest utwór Do sępów pójdę pióra Eleny Poniatowskiej (ur. 1932), meksykańskiej pisarki i dziennikarki o polsko-francuskich korzeniach.

niedziela, 5 kwietnia 2020

Robert M. Wegner - Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ – Południe




 

Robert M. Wegner

Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ – Południe

czyta: Filip Kosior
cykl: Opowieści z meekhańskiego pogranicza (tom 1)
wydawca: Powergraph/Storyside 2018
ISBN: 9788364384752

Kiedy sięgałem po Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ – Południe będące pierwszą odsłoną cyklu Opowieści z meekhańskiego pogranicza pióra Roberta M. Wegnera, kompletnie nie wiedziałem co mnie czeka. Nie byłem świadomy nawet tego, że Robert M. Wegner to pseudonim polskiego autora, ani że książka nie jest powieścią, lecz zbiorem opowiadań.



sobota, 4 kwietnia 2020

W co się bawić? - Master of Orion 2: Battle of Antares



Master of Orion 2: Battle of Antares


Co można robić, gdy się jest zamkniętym w domu, a w TV na okrągło leci to samo, w dodatku zwykle byle co? Oczywiście – można czytać i grać.

Już kiedyś wspominałem, że patrząc na obecny rynek gier komputerowych można odnieść wrażenie, iż od wielu już lat nie wymyślono niczego naprawdę nowego, przynajmniej w dziedzinie strategii i taktyki z dodatkiem RPG. Najlepszym dowodem słabości nowych produkcji jest to, że nowymi grami można bawić się jakieś czas, fascynując się grafiką i innymi bajerami, ale w stare gry ich miłośnicy grają latami a nawet dziesięcioleciami. Znam nawet ludzi, którzy mają w domu obok nowych i stare, muzealne nieraz komputery, by korzystać z ukochanej retro rozrywki. Na szczęście obecnie można w sieci znaleźć najlepsze stare gry nie tylko, że darmowe (abandonware), ale w dodatku przygotowane przez fascynatów jako ready for Win, czyli gotowe nie do tego, by w nie wygrać, ale gotowe do odpalenia w Windows bez żadnej dłubaniny z emulatorami, bez zagwozdek z dźwiękiem i innymi podobnymi problemami. Skoro tak, to czas przypomnieć jeden z moich najbardziej ulubionych tytułów, do których systematycznie wracam od czasu, gdy się pojawił, a więc od roku 1996.


piątek, 3 kwietnia 2020

Stefan Hertmans "Wojna i terpentyna" czyli Opowieść o dziadku malarzu i wojaku

Wojna i terpentyna

Stefan Hertmans

Tytuł oryginału: Oorlog en terpentijn
Tłumaczenie: Alicja Oczko
Wydawnictwo: Marginesy
Liczba stron: 416
 
 
 
 
Ludzkie życie to proces skończony – wraz z narodzinami wydany zostaje na nas wyrok, który można jedynie odroczyć, ale nasz kres jest nieuchronny. Świadomość przemijalności, efemeryczności, tego, że na świecie jesteśmy tylko przez kilka chwil, nie przychodzi jednak od razu – wiedzę na temat własnej śmiertelności zbieramy wraz z upływającym czasem, zaś najdobitniejszym uzmysłowieniem tego faktu jest zgon bliskiej nam osoby. Wraz z odejściem krewnych, z reguły zanikają również ich wspomnienia, doświadczenia i przeżycia – rodzinie pozostają okruchy, z których zbudować można jedynie niekompletny portret, pełen białych plam i niejasności. Ale w tym morzu niedopowiedzenia niekiedy udaje się wyłowić prawdziwą perłę, jaką niewątpliwie jest pamiętnik pozostawiony przez któregoś z naszych przodków. Takim właśnie prezentem obdarowany zostaje Stefan Hertmans (ur. 1951), belgijski pisarz, autor książki „Wojna i terpentyna”.

czwartek, 2 kwietnia 2020

Kij w szprychy 10, czyli znów o koronawirusie




Zapytacie zapewne, dlaczego w swych rozważaniach będę się posiłkował danymi włoskimi* a nie polskimi**? To proste. Polskie oficjalne dane publikują tylko „liczbę” i „liczbę zgonów” - konia z rzędem temu, kto wie czy „liczba” oznacza liczbę ujawnionych przypadków narastająco, czy liczbę zarażonych w chwili publikacji raportu. W połączeniu z brakiem danych o liczbie wyleczonych uniemożliwia to skutecznie jakiekolwiek własne opracowanie statystyczne danych, że o wyciąganiu wniosków nie wspomnę.

Włosi publikują wszystko ładnie, gdyż codziennie po 18-tej ujawniają liczbę przypadków narastająco, liczbę zarażonych w chwili obecnej, liczbę zgonów narastająco i liczbę tych, którzy wyzdrowieli.

Jak już pisałem politycy, a pod ich naciskiem epidemiolodzy, by uzyskać śmiertelność, dzielą liczbę zgonów w arbitralnie wybranym okresie przez liczbę zarażonych. Nie jest to miarodajne dla ludzi, którzy by chcieli wiedzieć jaki procent zarażonych przeżyje, jakie mają szanse w przypadku zarażenia. By zaś to policzyć, trzeba podzielić liczbę zgonów przez sumę przypadków „zakończonych” (czyli sumę tych, którzy przeżyli i tych, którzy zmarli).

Śmiertelność Włochy liczona obiema metodami


Oczywiście, po zakończeniu epidemii, gdy już wszystkie przypadki będą „zakończone”, oba wzory dadzą ten sam wynik. Choć na razie trudno jeszcze prorokować, jaki będzie ten ostateczny poziom śmiertelności, może nań wpłynąć na przykład wynalezienie nowych terapii, to jednak mam wrażenie, iż o ile druga krzywa skacze sobie cały czas wokół śmiertelności na poziomie 44 procent, to pierwsza powoli, ale jednak pełznie w jej kierunku, a nie odwrotnie. Na razie pewne jest tylko, że w chwili obecnej we Włoszech na dwóch ludzi, którzy zachorują, umrze nieco mniej niż jeden i wyzdrowieje nieco więcej niż jeden.

 
Liczba zachorowań Włochy


Na tym wykresie widzimy ilość zachorowań narastająco. Nie trzeba wielkiego doświadczenia w oglądaniu wykresów by dojść do wniosków, że we Włoszech na razie nie widać symptomów wyhamowania liczby nowych zachorowań, niestety.
Możemy się łudzić, że Polska pozostanie wyspą zdrowia i szczęśliwości na mapie świata, ale przykłady coraz to nowych państw o podobnej do włoskiej statystyce każą się zastanowić, czy są na to szanse.


Wasz Andrew






* http://www.salute.gov.it/portale/nuovocoronavirus/dettaglioContenutiNuovoCoronavirus.jsp?lingua=italiano&id=5351&area=nuovoCoronavirus&menu=vuoto

** https://www.gov.pl/web/koronawirus/wykaz-zarazen-koronawirusem-sars-cov-2