niedziela, 20 stycznia 2013

Jakie recenzje lubię?



Z reguły nie biorę udziału w konkursach na blogach. Czasami jednak zdarza mi się coś skrobnąć, gdy temat jest interesujący i robię to wówczas bardziej na zasadzie głosu w dyskusji raczej, niż współzawodnictwa. Jakiś czas temu na blogu Post Meridiem padło pytanie: - Za co lubicie recenzje? Odpisałem jak umiałem, ale potem naszła mnie jeszcze jedna refleksja. Wielu z Was na swoich blogach pisze, jak oceniają i jakimi kryteriami się kierują. U mnie dotąd czegoś takiego brakowało. Przeklejam więc poniżej ten wpis. Starałem się ująć to, czym się kieruję w ocenianiu wszystkich tekstów i mam nadzieję, że sam kiedyś się chociaż trochę do własnych założeń przybliżę :)

Łatwiej powiedzieć jakich recenzji nie lubię – sponsorowanych. A jakie lubię – dobre. To tak jak z literaturą: nie jest ważny gatunek, maniera literacka ani nic innego. Albo tekst ma w sobie to coś, co powoduje, iż jest wartościowy, albo, nawet jeśli nie ma formalnych wad, jest co najwyżej średni. Wolę recenzję z niedostatkami stylu, nawet z błędami, ale zawierającą własną ocenę i jej uzasadnienie, niż miernotę treści, nawet jeśli jest opakowana w nienaganną formę. Bardziej przemawia do mnie jawny subiektywizm, niż pozorny obiektywizm. Każda recenzja mówi nie tylko o przedmiocie oceny, ale i oceniającym. Uwielbiam, gdy ten ostatni jawi mi się jako ktoś interesujący, niekoniecznie zgodny ze mną w ocenach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)