Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

wtorek, 7 lipca 2020

Brandon Sanderson - Słowa światłości

Słowa światłości Brandon Sanderson audiobook okładka



Brandon Sanderson

Słowa światłości

tytuł oryginału: Words of Radiance
cykl: Archiwum burzowego światła (tom 2)
(The Stormlight Archive #2)
tłumaczenie: Anna Studniarek
czyta: Wojciech Żołądkowicz
czas słuchania: 50 godzin 18 minut
wydawnictwo: Heraclon International
za wydaniem papierowym wydawnictwa Mag
ISBN: 9788365864390

Droga królów, pierwsza księga cyklu powieściowego Archiwum Burzowego Światła pióra amerykańskiego współczesnego pisarza specjalizującego się w fantastyce przeznaczonej dla młodzieży i nauczyciela twórczego pisania Brandona Sandersona, choć dała mi wiele frajdy z odsłuchania jej wersji audio, nie doczekała się z mojej strony recenzji. Wypada więc to nadrobić recenzją Słów światłości, drugiej części cyklu, tym bardziej, że okazała się równie dobra, a może i lepsza.

niedziela, 5 lipca 2020

Antypisiory – nowy gatunek, czyli dlaczego w końcu pójdę na wybory



Kiedy nastały pisiory, nie zapałałem do nich żadnym cieplejszym uczuciem. Moi stali czytelnicy wiedzą, że udział w powszechnych wyborach, w których głosujemy co najwyżej na ludzi, o których tak naprawdę niczego nie wiemy, a najczęściej tylko na partie, jest dla mnie bezsensowny. Nawet w wyborach lokalnych, gdzie możemy głosować na osoby, o których myślimy, że je znamy, może się okazać po wyborach wielkim zawodem, gdy się przekonamy, że jednak nam się tylko wydawało, iż kogoś znamy. Inna strona medalu to fakt, że wolne powszechne wybory są oparte na karkołomnym założeniu, jakoby większość ludzi nie zachowywała się jak idioci. Być może koncepcja takich wyborów, równych i powszechnych, korespondowała przez chwilę z naukowym poglądem na rzeczywistość, bo był taki krótki okres, gdy zachwycano się świeżo odkrytą zbiorową mądrością, ale w nauce zaraz wszystko odwróciło się o sto osiemdziesiąt stopni, gdy odkryto siłę wielokroć potężniejszą – zbiorową głupotę. Tak więc, żeby nie przynudzać, wybory do parlamentu olewałem programowo, a wybory na prezydenta również dlatego, iż tylko człowiek bardzo naiwny może sądzić, że kandydaci są osobami niezależnymi, reprezentującymi tylko siebie i swoje poglądy, że nie ciągną się za nimi nie tylko niewidzialne sznurki, niczym u żywych marionetek, ale wręcz smycze.



sobota, 4 lipca 2020

o eboli, czy może o wszystkich wirusach?



Faktycznie nie wiemy, co robił wirus ebola w przeszłości, i nie wiemy, co zdziała w przyszłości.



słowa Gene Johnsona* przytoczone w powieści Strefa skażenia Richarda Prestona

* Dr Eugene „Gene” Johnson jest amerykańskim wirusologiem specjalizującym się w filowirusach takich jak Ebola i Marburg. Wcześniej zatrudniony w USAMRIID (Instytut Badań Medycznych Armii Stanów Zjednoczonych ds. Chorób Zakaźnych), obecnie jest pracownikiem Centrum Wywiadu Medycznego Sił Zbrojnych. Podczas pracy w USAMRIID Johnson koordynował pierwsze wysiłki w celu identyfikacji wektora wirusa Marburg w jaskini Kitum w Kenii. Brał także udział we wspólnym Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom/USAMRIID w związku z wybuchem Reston Ebola w 1989 r. w pobliżu Waszyngtonu (za Wiki)

piątek, 3 lipca 2020

Naomi Klein "No Logo" - Ometkowany świat

Naomi Klein

No Logo

Tytuł oryginału: No Logo
Tłumaczenie: Hanna Jankowska, Katarzyna Makaruk, Małgorzata Halaba
Wydawnictwo: Świat Literacki
Liczba stron528




Globalizacja to wspólna nazwa szeregu procesów, w wyniku których państwa, społeczeństwa, gospodarki oraz kultury ulegają integracji oraz stają się od siebie coraz mocniej zależne, następstwem czego jest stopniowe powstawanie jednej, ponadnarodowej społeczności egzystującej w globalnej wiosce. Globalizacja, jak każde ważkie ognisko zmian, posiada grono zadeklarowanych przeciwników jak i zwolenników. Jedni mówią o jej zgubnym wpływie, pragnąc ją powstrzymać bądź choćby spowolnić, drudzy wieszczą jej nieuchronność, konieczność i podkreślają płynące z niej korzyści. Ale w tym harmiderze przerzucających się argumentami opcji, nie brak też trzeciej strony, która twierdzi, że sama globalizacja nie jest zjawiskiem złym, zaś tym, co jest szkodliwe jest jej obecny, neoliberalny charakter. Przejawia się to tym, że globalny biznes przynosi korzyści przede wszystkim wielkim korporacjom oraz wąskiej grupie uprzywilejowanych osób, które za nimi stoją, pozostawiając za sobą spaloną ziemię pauperyzacji i zubożenia. Usiłowania, by zmienić tory, jakimi przebiega globalizacja, określane są mianem ruchów alterglobalistycznych, których czołową przedstawicielką jest Naomi Klein (ur. 1970). Ta Kanadyjka o amerykańskich korzeniach to dziennikarka, pisarka, działaczka społeczna oraz autorka książki No Logo, określanej niekiedy manifestem alterglobalizmu.

czwartek, 2 lipca 2020

cena wielkości (państw)


Im większe państwo i liczba jego ludności, tym trudniej jego obywatelom dotrzeć do przywódców, mających się o nich troszczyć. Wówczas ludziom łatwiej przychodzi poświęcanie życia nielicznych dla dobra pozostałych. Łatwiej podejmować decyzje, jakie w innej sytuacji byłyby nie do pomyślenia...

Joelle Charbonneau Samodzielne studia

wtorek, 30 czerwca 2020

Koronawirus – słowo klucz



W swojej bardzo wartościowej książce Wielkie kłamstwa Ameryki Diana West w fascynujący sposób opisała proces psucia Zachodu przez agentów wpływu ZSRR. Spuścizną po tym, która objęła zresztą i Wschód, jest wiele patologicznych mechanizmów społecznych dnia dzisiejszego coraz bardziej korodujących różne aspekty naszego życia. W sferze językowej chodzi między innymi o słowa, które już nic nie znaczą lub które nie wiadomo co znaczą oraz o słowa klucze, które mogą służyć niczym magiczna różdżka – mogą jedno zmienić w drugie, mogą coś ukryć lub objawić.


Wiele już napisano o poprawności politycznej (kolejny spadek po wspomnianym we wstępie procesie), w następstwie której na przykład słowo złodziej jest martwe. Martwe, gdyż nikogo nie można nim nazwać. Przed skazaniem nie wolno, bo to tylko podejrzany, a potem oskarżony. Po skazaniu nie wolno tym bardziej, bo to co najwyżej skazany lub osadzony, ale dalej nie złodziej. I tak bez końca. Zauważam jednak, że proces gnicia języków zapoczątkowany w czasach Zimnej Wojny teraz toczy się już sam.

Terroryzm nabrał cech słowa klucza już po upadku ZSRR i jest teraz magiczną różdżką, która ukrywa nie tylko łamanie praw jednostki, tortury i zwykłe zabójstwa (również własnych obywateli), ale nawet zbrodnicze napaści na suwerenne państwa. Pozwala na przykład Polsce, państwu, które do dziś nie otrząsnęło się z traumy po klęsce wrześniowej, czyli po „zdradzieckiej napaści”, bez żenady wziąć udział w ataku na Irak pod pretekstem zwalczania broni masowego rażenia, o której wszyscy decydenci wiedzieli, iż jej nie było, nie ma i nie będzie. Okazuje się jednak, że nawet terminy, które dopiero wchodzą do powszechnego użycia, mogą stać się słowami kluczami.

Koronawirus okazał się takim właśnie użytecznym narzędziem. Podam pierwszy z brzegu przykład. Kilka dni temu w dwóch różnych sklepach internetowych zakupiłem z tą samą opcją dostawy pewne akcesoria elektroniczne. Nazw sklepów nie będę wymieniał, bo nie chodzi tutaj o reklamę czy naganę, wspomnę tylko, iż ten bardziej znany i renomowany od razu informował, że przesyłka może się opóźnić z powodu koronawirusa. I co było dalej? Z tego „gorszego sklepu” towar dostałem następnego dnia(!), a z tego lepszego nie zobaczyłem go do dzisiaj. I nie jest to pierwszy raz. Sklep, który lojalnie uprzedza, że z winy koronawirusa „mogą” wystąpić opóźnienia, tak naprawdę na ogół zapewnia, że one wystąpią. Sklep, który tego nie robi, z reguły mimo koronawirusa uwinie się w terminie.

Słówko koronawirus stało się, tak jak i terroryzm, słowem kluczem; w tym wypadku maskującym własną nieudolność i olewanie klientów. Nawet nie chcę dociekać, do jakich rzeczy wykorzystują je wielkie urzędy czy instytucje (na przykład sama służba zdrowia), międzynarodowe koncerny oraz rządy państw.


Wasz Andrew

poniedziałek, 29 czerwca 2020

Carson McCullers "The Haunted Boy" - Niespokojni i osamotnieni

Carson McCullers

The Haunted Boy

Wydawnictwo: Penguin Books
Seria: Penguin Modern
Liczba stron62





Literatura to cudowna sieć naczyń połączonych. Niemało dzieł interferuje ze sobą na najróżniejszych poziomach. Istnieją powieści, w których wspomina się o innych utworach; bywają tytuły napisane pod wpływem innych, jako rodzaj hołdu czy fascynacji; wreszcie nie brak książek polecanych w uprawianej przez danego pisarza bądź pisarkę eseistyce czy diarystyce. Dla przykładu, ja po króciutki zbiór opowiadań The Haunted Boy wydany przez Penguin Books w ramach serii Penguin Modern, sięgnąłem pod wpływem lektury Tak ukochanej Melanii Gai Mazzucco. W tej fabularyzowanej biografii przybliżona zostaje barwna postać Annemarie Schwarzenbach: pisarki, fotografki, dziennikarki, podróżniczki i wreszcie skandalistki, sławnej szczególnie w okresie 20-lecia międzywojennego. Wśród grona przyjaciół i znajomych pozostających w orbicie towarzyskich zainteresowań bohaterki wspomniana zostaje amerykańska pisarka Carson McCullers (1917 – 1967), która miała wręcz obsesję na punkcie Schwarzenbach. Przyznaję, że kilka krótkich wzmianek o McCullers zaintrygowało mnie na tyle, że postanowiłem zapoznać się z twórczością tej artystki i w ten sposób podjąłem się lektury wspomnianego zbioru The Haunted Boy.

niedziela, 28 czerwca 2020

Nowe technologie – zachowaj krytycyzm



W epoce mechanicznej mylili się tylko ludzie. Nie mylił się suwak logarytmiczny, kręciołek* ani mechaniczna kasa sklepowa. Paradoksalnie, wprowadzenie komputerów i sztucznej inteligencji, z czego nie wszyscy sobie zdają sprawę, zmieniło tę pewną i jasną sytuację. Dla wielu ludzi to, co objawi komputer, jest święte. Pamiętam nawet takie zdarzenie, że podczas kontroli PiP w firmie, w której wówczas pracowałem, na pytanie kobiety sprawdzającej obliczanie diet i innych należności o okazanie dokumentów, czyli zmierzające wprost do ujawnienia pewnych nieprawidłowości, znalazłem błyskotliwą odpowiedź – to wszystko liczy komputer, który sam sczytuje dane z kart pracowników i nie ma nawet możliwości ingerencji w obliczenia. No to tego nawet nie będziemy sprawdzać – padła odpowiedź urzędniczki.


To oczywiście tylko taka dygresja dla śmiechu, ale sprawa jest poważna. Weźmy choćby inżyniera konstruktora. Ktoś, kto przesiadł się z kalkulatorów na komputer, kto wcześniej wykonał tysiące obliczeń samodzielnie, jeśli jest dobry, ma w pamięci typowe, szacunkowe wyniki, których powinien się spodziewać w danej sytuacji a poza tym jest przyzwyczajony do autokontroli, do krytycznego oceniania wyników. Jeśli komputer coś schrzani, pewnie się zorientuje. Ktoś, kto polega tylko na komputerze i nie szacuje spodziewanych wyników, ktoś kto wierzy w nie bezkrytycznie, nie ma na wykrycie błędu żadnych szans.

Powiecie, że komputery się nie mylą. No cóż, nie stawiałbym na to. Ostatnio zauważyłem na przykład ewidentny błąd w znanym, uznanym i powszechnie stosowanym programie Endomondo, na którym całe masy ludzi opierają swoje programy ćwiczeń i szacowanie zużytej energii. Otóż po zakończeniu marszu zapomniałem wyłączyć program. I co? Okazało się, że spaliłem od czorta kalorii, wielokrotnie więcej, niż gdy przechodziłem tę samą trasę w tempie. Ktoś powie, że mój błąd – wszak nie wyłączyłem programu, ale przecież taka sama sytuacja by wystąpiła, gdybym zamiast iść w miarę równym, przyzwoitym tempem, nagle gdzieś zwolnił i zaczął się wlec niczym zombie.

Zastanawia mnie też inna sprawa – gdy człowiek śpi, też spala, podobnie jak przy komputerze, książce czy telewizji, nie wspomnę o sprzątaniu mieszkania, gotowaniu i innych czynnościach dnia codziennego. Ciekawe, czy programy tego typu odejmują od liczby kalorii spalonych w wyniku na przykład biegu to, co spalilibyśmy „nie robiąc nic”. Tylko ta nadwyżka bowiem powinna wchodzić do bilansu jako zysk z uprawiania sportu. To jednak pytanie na które nie znam odpowiedzi i szczerze mówiąc nie bardzo mnie interesuje, gdyż nie jest mi to do niczego potrzebne. Pragnąłem tylko Wam przypomnieć, że program zawsze może mieć jakiś błąd i im ważniejszy jest dla Was wynik działania komputerowych obliczeń, tym bardziej powinniście przykładać wagę do jego krytycznej oceny. Błędy nie zdarzają się rzadko, ale licho nie śpi, tylko czai się gdzieś w tych nowych technologiach.


Wasz Andrew


* kręciołek – prawidłowo arytmometr – mechaniczna, cyfrowa maszyna licząca, poprzedniczka kalkulatora