Marek Romański
Pająk (1932)
to wydanie: audiobookczyta: Stanisław Biczysko
Published October 23, 2021 by Lind & Co
Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.
Jest więc oczywiste, że gdy ludzie żyją nie mając nad sobą mocy, która by ich wszystkich trzymała w strachu, to znajdują się w stanie, który się zwie wojną; i to w stanie takiej wojny, jak gdyby każdy był w wojnie z każdym innym. Albowiem wojna polega nie tylko na walce czy też na rzeczywistym zmaganiu; czasem wojny jest odcinek czasu, w którym dostatecznie jest wyraźne zdecydowanie na walkę. A wobec tego pojęcie czasu należy włączyć do natury wojny tak, jak włącza się je do natury pogody. Istota złej pogody nie polega bowiem na jednej nawałnicy czy też na dwóch, lecz na tym, że się na nią zanosi w ciągu wielu kolejnych dni. Podobnie natura wojny polega nie na rzeczywistym zmaganiu, lecz na widocznej do tego gotowości w ciągu całego tego czasu, w którym nie ma pewności, że jest przeciwnie. Wszelki inny czas zaś jest czasem pokoju [1]. Kiedy dotychczasowe społeczne porozumienie się wyczerpuje, a ustalone normy działania struktur organizacyjnych przestają wzbudzać zaufanie, a w rezultacie – funkcjonować, przejście z ze stanu porządku do stanu chaosu i anarchii wydaje się być nieuniknione. Tyle, że, jak słusznie zauważa Hobbes, a o czym przypomina nam Ada Palmer w swojej powieści Zdecydowani na walkę, wojna nie rozpoczyna się w momencie zbrojnej konfrontacji. Wojna to także okres mozolnych przygotowań do konfliktu, przygotowań niejednokrotnie decydujących o tym, jaką formę przyjmie świat po kakofonii entropii, która się przez niego przetoczy w chwili, gdy wrogie sobie armie ruszą przeciwko sobie.
Relacja na linii rodzice – dziecko należy do najstarszych i najbardziej pierwotnych międzyludzkich kontaktów. Powołując do istnienia nową istotę, ojcowie i matki biorą na siebie odpowiedzialność za opiekę nad nią i jej wychowanie. Ów proces bywa żmudny i niełatwy, i warunkowany jest przez wiele zmiennych. Większość rodziców pragnie dla swoich pociech jak najlepiej, a o tym, co jest dobre, pożądane czy słuszne, bardzo często decyduje kod kulturowy otoczenia, w którym egzystuje dana rodzina. W rezultacie potrzeby młodych ludzi mogą być postrzegane i definiowane bardzo różnie, o czym przypomina nam Anita Desai (ur. 1937), indyjska pisarka, autorka książki Czas postu, czas uczty.
Życie, szczególnie, jeśli uweźmie się na nas kapryśna fortuna i brakuje nam szczęścia, bywa pasmem wyzwań, którym niełatwo jest sprostać. Konfrontacja ze złośliwym losem to sprawa wręcz beznadziejna – sploty niepomyślnych wypadków, brak pieniędzy, niechęć czy brak zrozumienia ze strony najbliższych to tylko kilka środków z bogatego arsenału, którym możemy zostać zaatakowani. Do przezwyciężenia tych wszystkich przeciwności i trudności trzeba by wręcz niezwykłej siły, mocy godnej herosa, o czym przekonuje się protagonista Prawdziwego bohatera, powieści autorstwa Anity Rau Badami (ur. 1961), kanadyjskiej pisarki o hinduskich korzeniach.