Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

czwartek, 15 października 2020

Jak nosić maseczkę w COVID?



Jak nosić maseczkę w COVID?

czyli troszkę survivalu pandemicznego na śmieszno i na straszno


Wszędzie w mediach powtarza się fraza, że maseczka chroni nie nas, a innych ludzi, ale nie czarujmy się – zdrowy na umyśle człowiek powinien być bardziej zainteresowany chronieniem siebie. Zadaję Wam więc pytanie, które sprawdzi czy macie potencjał survivalowy w wydaniu pandemicznym:

Jak nosić maseczkę, by ochronić nie innych, a siebie?

Zanim klikniecie Czytaj więcej >> zapamiętacie jaką typujecie odpowiedź, jeśli ją macie.



poniedziałek, 12 października 2020

Sayaka Murata "Dziewczyna z konbini" - O życiu w świecie bez instrukcji obsługi

Sayaka Murata

Dziewczyna z konbini

Tytuł oryginału: Konbini ningen
Tłumaczenie: Dariusz Latoś
Wydawnictwo: Uniwersytetu Jagiellońskiego
Seria: z Żurawiem
Liczba stron: 144



Egzystencja w ludzkiej gromadzie to nieustanna sztuka zawierania kompromisów. Z racji faktu, że stanowimy część danej grupy, nieuchronne są interakcje z innymi, zaś nasze zachowania ciągle poddawane są ocenie. W przypadku gdy nie potrafimy porozumieć się z bliźnimi, a nasze działania regularnie spotykają się z krytyką, stopniowo spychani jesteśmy na boczny tor, nierzadko będąc przy tym pozbawianym pełni przysługujących nam praw. Im bardziej odmienni jesteśmy od otoczenia, tym trudniej nie paść ofiarą ostracyzmu o czym doskonale wie Keiko Furukura, bohaterka uhonorowanej Nagrodą im. Akutagawy powieści Dziewczyna z konbini autorstwa Sayaki Muraty.

niedziela, 11 października 2020

Polski Archer? - Marek Zmysłowski - Goniąc czarne jednorożce







Marek Zmysłowski

Goniąc czarne jednorożce. Jak polski wilk z Wall Street został afrykańskim terrorystą.

czyta: Kamil Kula
wydawca: Agora 2019-04-26
czas trwania: 13H 27M
ISBN: 9788326828027


Rankingi bestsellerów literackich są niezłym wskaźnikiem ułatwiającym wybór interesujących lub zapewniających dobrą rozrywkę lektur, ale trzeba brać poprawkę na mody czytelnicze i poziom większości czytelników, którym z reguły absolutnie nie przeszkadzają nawet największe niedociągnięcia, jeśli tylko wcześniej otrzymali informację, iż książka jest bestsellerem, iż zachwyciła, porwała oraz w ogóle jest och i ach. Błąd afirmacji jest, paradoksalnie, równie częsty na drugim krańcu czytelniczej populacji, czyli wśród wyrobionych bibliofilów gustujących w wyrafinowanych dziełach, którzy świadomie poszukują Wielkiej Literatury, a natrafiwszy na dzieło opatrzone taką etykietką są niejednokrotnie kompletnie ślepi na rażące nawet błędy stylistyczne czy merytoryczne. Na szczęście ci ostatni, jako nieliczni, nie mają wielkiego wpływu na notowania w serwisach internetowych czy rankingach sprzedażowych.

Swoją drogą, świetnie zamieszanie z oceną dzieł literackich pokazuje rozumienie terminu literatura piękna. Oczywiście, jego znaczenie może być nieco odmienne, zależnie od konwencji, ale co najmniej rozumieć należy przezeń beletrystykę, a najogólniej oznacza on wszelką literaturę nieużytkową, dla której wyznacznikiem jest aspekt estetyczny. Granica podziału między literaturą piękną a pozostałą, pomijając różnice w poszczególnych definicjach, nie jest do końca jednoznaczna, ale na pewno literatura piękna nie ma niczego wspólnego z piękną (lub nie) literaturą. Jest więc literaturą piękną tak samo dzieło grafomana piszącego co miesiąc jakiś kryminał, jak i najlepsza powieść noblisty. Tymczasem w popularnym użyciu, którego przykładem jest nawet największy polski serwis czytelniczy, literatura piękna jest używana jako synonim literatury z aspiracjami do Wielkiej Literatury (cokolwiek to znaczy), pięknej literatury, kanonu literatury czy po prostu klasyki, co jest oczywistym błędem i daje wiele do myślenia o poziomie większości oceniających, krytykujących i szufladkujących.

Mimo wszystko, rankingi bestsellerów są przydatne, więc nimi się posiłkuję, zwracając jednak szczególną uwagę na polskie notowania rodzimych książek, które przy niektórych nazwiskach po prostu głupieją, podobnie jak przy promowanych akurat nowościach rynkowych, polskich i zagranicznych. Po mojej ostatniej lekturze – Milczeniu aniołów Joanny Jax, które mimo wysokich notowań okazało się pełne niedoróbek niedopuszczalnych nawet na poziomie szkolnym, z tym większą obawą sięgnąłem po kolejną pozycję made in Poland, w dodatku autobiograficzną - Goniąc czarne jednorożce.


sobota, 10 października 2020

Nieudany początek znajomości, czyli Milczenie aniołów Joanny Jax



Joanna Jax

Milczenie aniołów

seria: Prawda zapisana w popiołach, #1
czyta: Elżbieta Kijowska
czas trwania: 14h
wydawca: Storybox 2020-03-20
ISBN: 9788381941754


Może zacznę od końca, ale to dobrze scharakteryzuje podejście wydawcy i autorki do czytelnika. Po audiobook z powieścią Milczenie aniołów polskiej autorki Joanny Jax (właściwie Joanna Jakubczak, pisząca też jako Patrycja May) sięgnąłem zachęcony pozytywnymi opiniami nie tylko internetowymi, ale i bywalców biblioteki. Sugerując się napisem na okładce, iż jest to pierwszy tom sagi Prawda zapisana w popiołach rozpocząłem audio-lekturę. Po jej zakończeniu dowiedziałem się, że nie poznawałem historii bohaterów od początku, gdyż pominąłem... sześć tomów!!! Dlaczego? Ano dlatego, że ktoś genialny (wydawca, autor?) zgrupował pierwsze sześć powieści w ramach osobnego cyklu Zemsta i przebaczenie. Jaki był cel tego zabiegu nie wiem. Zawsze unikam jak ognia czytania spójnych historii nie po kolei, więc się tak wnerwiłem, że dam sobie z panią Jax spokój na długo, jeśli nie na zawsze. Naprawdę nieudany początek znajomości, no bo co teraz byłoby lepsze – iść dalej do końca rozpoczętego cyklu, a potem wrócić do początków, czy też cofnąć się od razu, ignorując niedokończone wątki zakończonej właśnie lektury? Dla mnie oba rozwiązania są do d...


czwartek, 8 października 2020

Orwell o sile sowieckich agentów wpływu





Kiedy wspominam o niezwykle ważnej, burzącej nasz obraz świata i historii książce Diany West Największe kłamstwa Ameryki część ludzi reaguje jak na kolejną lekturę o teoriach spiskowych, choć to rzetelne opracowanie naukowe. Oto jednak potwierdzenie siły sowieckiej propagandy i skuteczności moskiewskich agentów wpływu we wstępie do Folwarku zwierzęcego zatytułowanym Wolność prasy, który Orwell napisał na pewno przed pierwszą publikacją powieści, czyli najpóźniej w 1945 roku.

Służalczość, z jaką przeważająca część angielskiej inteligencji, poczynając od roku 1941, przełykała i głosiła rosyjską propagandę, byłaby zjawiskiem doprawdy zdumiewającym, gdyby nie to, że ta sama grupa osób w przeszłości kilkakrotnie postępowała w podobny sposób. Rosyjski punkt widzenia na rozmaite kontrowersyjne kwestie przyjmowano wielekroć bez żadnej refleksji, potem zaś propagowano te opinie, zupełnie nie dbając o prawdę historyczną oraz lekceważąc przyzwoitość intelektualną.

środa, 7 października 2020

Yukio Mishima "Wyznanie maski" - Spowiedź mistrza autokreacji

Yukio Mishima

Wyznanie maski

Tytuł oryginału: Kamen No Kokuhaku
Tłumaczenie: Beata Kubiak Ho-Chi
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Seria: Proza Dalekiego Wschodu
Liczba stron: 240



 

Pot oblepia Twoją twarz, która odczuwa już zmęczenie ciężarem noszonej maski. Ciało – biologiczna maszyna podporządkowana Twoim kaprysom – zawodzi Cię, okazując słabość. Nieustanna gra, wysiłek konieczny do zachowania ciągłej czujności oraz gotowość do odgrywania kolejnych ról musiały w końcu Cię znużyć. Ściągasz zatem przebranie, a naszym oczom ukazuje się Twoje oblicze. Nagie i bezbronne, wystawione na publiczny widok bezlitosnych, bo czujących siłę płynącą z anonimowości, sędziów – czy jest coś, do czego pragniesz się przyznać? Czy chciałbyś się z czegoś zwierzyć? A może brak Ci odwagi? Jeśli tak, to zachowaj swoje enuncjacje dla siebie i chodź z nami podziwiać prawdziwego mistrza konfesji. Tak jak i my sięgnij po Wyznanie maski Yukio Mishimy, japońskiego eksperta od duchowej wiwisekcji przeprowadzanej na własnej psychice.

wtorek, 6 października 2020

Strzeżcie wolności, czyli Folwark zwierzęcy George'a Orwella



George Orwell

Folwark zwierzęcy

tytuł oryg. Animal Farm
tłumaczył: Bartłomiej Zborski
Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA S.A. 2010
ISBN 978-83-7758-305-0


Lekturą września 2020 w rawskim Dyskusyjnym Klubie Książki była głośna swego czasu powieść brytyjskiego pisarza i publicysty, uczestnika wojny domowej w Hiszpanii, George’a Orwella pod tytułem Folwark zwierzęcy (napisana w 1943, po raz pierwszy drukiem ukazała się w 1945 w Wielkiej Brytanii). Dzieło niniejsze jest zdaje się do dziś lekturą szkolną (za moich czasów było lekturą drugiego rzutu, uzupełniającą, do wyboru, i ja się na nią w ramach edukacji nie załapałem). Jest to jedna z tych książek, którą zna każdy, kto ma IQ większe niż u styliska od łopaty, choć mało kto ją przeczytał. Ja również mniej więcej wiedziałem o czym traktuje, a że temat uważam w dzisiejszych czasach za wyczerpany, więc do osobistego przeczytania tekstu się nie paliłem. No – ale jak lektura w DKK, to nie było wyjścia.



piątek, 2 października 2020

Kōbō Abe "The Face of Another" - Wyznanie maski

Kōbō Abe

The Face of Another

Tytuł oryginału: Tanin no kao
Tłumaczenie: E. Dale Saunders
Wydawnictwo: Penguin Books
Seria: Penguin Modern Classics
Liczba stron: 256



Twoja wędrówka przez ciemny i duszny labirynt powoli dobiega końca. Nie zwiodły Cię liczne odnogi, które mamiły obietnicą wyjawienia odpowiedzi na poszukiwane przez Ciebie pytania. Udało Ci się zachować czujność, a upór doprowadził Cię do celu. Wysiłek musi zostać doceniony. Wchodzisz w krąg światła, w którym dostrzegasz coś, co może być tym, czego pożądasz. Na obskurnym stole spoczywają maska oraz trzy notatniki. Ale czy w kluczowym momencie wystarczy Ci odwagi, by sięgnąć po to, na czym tak mocno Ci zależało? Jeśli czujesz się na siłach to spróbuj skonfrontować z tym, co ma do zaproponowania Kōbō Abe w swojej powieści The Face of Another.