Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

poniedziałek, 8 lipca 2019

Ismail Kadare "Pałac snów" - Rzecz o trybikach machiny opresji

Pałac snów

Ismail Kadare

Tytuł oryginału: Pallati i ëndrrave
Tłumaczenie: Dorota Horodyska
Wydawnictwo: Znak
Seria: Proza
Liczba stron: 190







Kiedy znużony wrażeniami całego dnia przykładasz głowę do poduszki, Twoja świadomość z wolna zostaje wyciszona, a ciało pogrąża się w bezruchu. Organizm regeneruje się, zbierając siły niezbędne do dalszego funkcjonowania. Ale mimo pozornego bezwładu, nie wszystkie organy spowalniają swoje działanie – w momencie, gdy zasypiasz Twój mózg przestaje analizować otaczającą Cię rzeczywistość i zaczyna porządkować zebrane dotychczas dane. Efektem tej nocnej aktywności są marzenia senne, które stanowią integralną część ludzkiej cywilizacji. Z racji swojej abstrakcyjności i niezwykłości niemal od zawsze przyciągają one naszą uwagę – niekiedy doszukujemy się w nich pierwiastków magicznych, traktujemy je jako krzyk naszej podświadomości, zdarza się nawet, że postrzegamy je jako wróżby bądź sygnały wysyłane z zaświatów przez zmarłych. Owa mgiełka tajemnicy otaczająca senne majaki sprawia, że są one atrakcyjnym tematem m.in. dla literatury czego dobrym przykładem jest powieść Pałac snów autorstwa albańskiego pisarza Ismaila Kadare (ur. 1936).

piątek, 5 lipca 2019

Umberto Eco "Imię róży" - Przedstawienie zamiast sztuki

Imię róży

Umberto Eco


Reżyseria: Radosław Rychcik
Teatr: im. J. Słowackiego w Krakowie
Czas trwania: 160 min.
 
 
 
 
 
Umberto Eco (1932 – 2016) to wszechstronny włoski artysta, który w powszechnej świadomości zapisał się jako wybitny powieściopisarz. Godne odnotowania jest to, że Włoch zajmował się również filozofią, felietonistyką, eseistyką, mediewistyką oraz semiologią. To właśnie Eco jest twórcą koncepcji dzieła otwartego, po raz pierwszy wyczerpująco wyłożonej w książce Dzieło otwarte. Forma i nieokreśloność w poetykach współczesnych. W dużym uproszczeniu idea sprowadza się sposobu analizy dzieła sztuki zakładającego jego polisemiczność, czyli wielość potencjalnych odczytań. W ujęciu Eco (będącym w sporej mierze zbieżnym z pomysłami Romana Ingardena) każde dzieło posiada niedookreśloną przestrzeń, która wypełniana jest przez odbiorcę. W rezultacie to właśnie odbiorca nadaje ostateczny, tj. finalny kształt danego dzieła. A z racji wysoce zindywidualizowanego aparatu służącego do rejestrowania płynących z otoczenia bodźców, niepowtarzalnej wrażliwości czy wreszcie z uwagi na doświadczenia z innymi płodami kultury, żadne z odczytań nie będzie dokładnie takie samo. Owych odczytań będzie tym więcej, im szersze są ramy interpretacyjne dzieła. A im szersze ramy, tym dzieło bardziej żywe, odporne na upływ czasu i uniwersalne. Dobrym przykładem tego typu konstruktu jest powieść Imię róży rzeczonego Umberto Eco, którą na deski Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie przeniósł Radosław Rychcik.

piątek, 28 czerwca 2019

Waldemar Bawołek "Echo słońca" - O starości, o prowincji

Echo słońca

Waldemar Bawołek

Wydawnictwo: Czarne
Liczba stron: 192
 
 
 
 
 
 
Jedną z poważniejszych wad prowadzonej przez nas egzystencji jest nieuchronność jej końca. Od śmierci jak dotąd nikomu nie udało się wywinąć, a na horyzoncie nie widać sygnałów świadczących o tym, że ten stan rzeczy może się zmienić. Jakby tego było mało, nasz zgon może zostać poprzedzony okresem, w którym materialność naszego ciała da o sobie znać w sposób tyleż dotkliwy, co bezpardonowy. Starość, bo oczywiście o niej jest mowa, to czas, kiedy nasza biologiczna powłoka ulega powolnemu zużyciu – regeneracja komórek wyhamowuje, spada nasza odporność, a układ nerwowy zmniejsza swoją aktywność. W rezultacie stajemy się bardziej podatni na choroby, a bodźce za sprawą przytępionych zmysłów odbierane są z mniejszą intensywnością. Te dość liczne przywary powodują, że starość, szczególnie gdy ów proces nie przebiega elegancko i z godnością, często traktowana jest jako temat tabu, który gorliwie okrywa się całunem przemilczenia. Na szczęście literatura nie ucieka się do takich zabiegów, waląc gorzką prawdą między zdumione czytelnicze oczy. Dobrym przykładem takiej bezpardonowej prozy mówiącej o blaskach i cieniach jesieni życia jest Echo słońca, powieść autorstwa Waldemara Bawołka (1962 r.).
 

poniedziałek, 24 czerwca 2019

Neal Shusterman i Kosiarze














Neal Shusterman

Kosiarze

tytuł oryginału: Scythe
tłumaczenie: Katarzyna Agnieszka Dyrek
cykl: Żniwa śmierci (tom 1)
wydawnictwo: Filia 2017liczba stron: 540


wersja audio:
czyta: Marcin Popczyński
wydawca: Storyside 2018

W związku z przesiadką z LubimyCzytac.pl na goodreads.com nowa słowna skala ocen.

  • nie podobała mi się
  • była w porządku
  • podobała mi się
  • naprawdę mi się podobała
  • była niesamowita
Cykl Żniwa śmierci:
1. Kosiarze 
2. Kosodom


piątek, 21 czerwca 2019

Elena Ferrante "Córka" - Rola matki

Córka

Elena Ferrante

Tytuł oryginału: La figlia oscura
Tłumaczenie: Lucyna Rodziewicz-Doktór
Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 232
 
 
 
 
Leda, bohaterka powieści Córka autorstwa włoskiej pisarki Eleny Ferrante, stwierdza: Najtrudniej opowiedzieć o tym, czego sami nie rozumiemy [1]. Jeśli jednak zacząć cierpliwie przelewać słowa na papier, wkrótce z bezładnej plątaniny opadać zaczynają chwasty zbędnych naleciałości. Zostają tylko zdarzenia (lubiące mienić się faktami) skażone piętnem emocji. Z tego nierozerwalnego połączenia – uporządkowanego już z racji selekcji i związanej z nią podziału na to, co godne jest zapisu oraz to, czemu nie warto poświęcać więcej uwagi – z wolna wyłania się historia, która powolutku nasącza się sensem. Sensem, którego sednem pozostaje rodzicielstwo.
 

poniedziałek, 17 czerwca 2019

Remigiusz Ryziński - Foucault w Warszawie


Foucault w Warszawie
Remigiusz Ryziński
wydawnictwo: Dowody na Istnienie 
stron: 220




Słowna skala ocen:
  1. beznadziejna
  2. bardzo słaba
  3. słaba
  4. może być
  5. przeciętna
  6. dobra
  7. bardzo dobra
  8. rewelacyjna
  9. wybitna
  10. arcydzieło

niedziela, 16 czerwca 2019

groza ziela



Kiedy idę wieczorem przez park i widzę młodych ludzi popijających alkohol, który można kupić w Krakowie na każdym rogu, to czuję obawę. Bo ten narkotyk między innymi pobudza agresję i osłabia mechanizmy kontrolujące zachowanie. Inaczej jest z marihuaną – jeśli w tym samym parku czuję jej zapach, to raczej nie mam się czego obawiać ze strony palących skręty.

Mózg i błazen. Rozmowa z Jerzym Vetulanim - Jerzy Vetulani, Marcin Rotkiewicz

sobota, 15 czerwca 2019

Jeffrey Archer - Więzień urodzenia


Jeffrey Archer
Więzień urodzenia









tytuł oryginału: A Prisoner of Birth
tłumaczenie: Danuta Sękalska-Wojtowicz
wydawnictwo: Rebis 2008
liczba stron: 588



Słowna skala ocen:

  1. beznadziejna
  2. bardzo słaba
  3. słaba
  4. może być
  5. przeciętna
  6. dobra
  7. bardzo dobra
  8. rewelacyjna
  9. wybitna
  10. arcydzieło