Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

poniedziałek, 6 maja 2019

ciapowaty 007, czyli Artysta zbrodni Daniela Silvy




Daniel Silva

Artysta zbrodni

tytuł oryginału: The Kill Artist
tłumaczenie: Andrzej Leszczyński
cykl: Gabriel Allon (tom 1)
wydawnictwo: Świat Książki 2003
liczba stron: 430



Kiedyś przeczytałem trzy książki Daniela Silvy, urodzonego w 1960 roku, znanego oraz dobrze się sprzedającego amerykańskiego twórcy książek o tematyce szpiegowskiej i thrillerów. Urodzony jako katolik, po ślubie z dziennikarką Jamie Sue Gangel, Żydówką, przeszedł na judaizm. Ponieważ dotychczasowe próbki jego prozy były całkiem niezłą rozrywką, postanowiłem sięgnąć po Artystę zbrodni, pierwszą powieść cyklu o przygodach Gabriela Allona, izraelskiego konserwatora sztuki, szpiega i zabójcy.

niedziela, 5 maja 2019

Nie tylko rodzinna zagadka, czyli Wyspa Węży Małgorzaty Szejnert





Wyspa Węży

Małgorzata Szejnert

Wydawnictwo: Znak 2018
liczba stron: 384



Będąc już po lekturze Czarnego ogrodu i Wyspy Klucz udałem się na spotkanie autorskie z Małgorzatą Szejnert, które miało miejsce w Rawie Mazowieckiej 22 listopada 2018 i okazało się bardzo interesującym doświadczeniem. Przy tej okazji nabyłem Wyspę Węży, ale trochę się jej odleżało i dopiero teraz ją przeczytałem.

sobota, 4 maja 2019

Podwójna metamorfoza, czyli Biel Helsinek Jamesa Thompsona




James Thompson

Biel Helsinek

tytuł oryginału Helsinki White
tłumaczenie: Maciej Nowak-Kreyer
cykl: Inspektor Vaara (tom 3)
wydawnictwo: Amber 2013
liczba stron: 320







Po lekturze Słońca Scortów, pięknej nostalgicznej opowieści o południowych Włoszech, stworzonej przez Francuza, nie pozostało mi nic innego jak powrócić do cyklu o Finlandii pióra Amerykanina, który przeniósł się do Helsinek, czyli do świetnej jak dotąd serii powieściowej o perypetiach Inspektora Vaara z fińskiej policji. Gdybym przeglądnął oceny ze szczytu listy z największego polskiego serwisu o książkach, pewnie bym miał trochę stracha podchodząc do Bieli Helsinek, trzeciej odsłony serii, ale uzbrojony tylko we wspomnienia wrażeń z lektury dwóch poprzednich powieści przekonany byłem, iż czeka mnie wspaniale spędzony czas.




piątek, 3 maja 2019

Haruki Murakami "Śmierć Komandora. Pojawia się idea" - Nie zawsze fakty unieważniają iluzje [1]

Śmierć Komandora. Pojawia się idea

Haruki Murakami

Tytuł oryginału: Kishidanchōgoroshi.  Daiichibu. Arawareru idea hen
Tłumaczenie: Anna Zielińska-Elliott
Wydawnictwo: MUZA S.A.
Liczba stron: 480




Protagonista powieści autorstwa Harukiego Murakamiego zatytułowanej Śmierć Komandora. Pojawia się idea, konstatuje, że: W abstrakcjach znaczenie wszystkiego stawało się symboliczne, a przez połączenie symbolu z symbolem rodziło się nowe znaczenie [2]. Stwierdzenie w pewnej mierze dobrze opisuje dorobek japońskiego autora, bowiem wyróżnikiem jest prozy jest mariaż tego, co niecodzienne i niebywałe z tym, co banalne i wtórne, któremu towarzyszy wplatanie elementów zaczerpniętych z popkultury, baśni i innych literackich dzieł. Warto się jednak zastanowić, czy wypadkową tych zabiegów jest nowe znaczenie, czy wręcz przeciwnie – przecież uparte stosowanie podobnych, albo wręcz identycznych zabiegów może prowadzić do wrażenia wtórności. Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem tego dylematu jest sięgnięcie po najnowszą książkę pisarza, wspomnianą Śmierć Komandora. Pojawia się idea.

czwartek, 2 maja 2019

Czysty, żywy trup, czyli Outsider Stephena Kinga



Stephen King

Outsider

tytuł oryginału: The Outsider
tłumaczenie: Tomasz Wilusz
wydawnictwo: Prószyński i S-ka 2018
liczba stron: 640



Lekturą kwietnia 2019 Dyskusyjnego Klubu Książki w Rawie Mazowieckiej była powieść Stephena Kinga Outsider. Z tym autorem mam od zawsze problem. Z jednej strony uwielbiam jego styl – klarowny, jednoznaczny a jednocześnie nie pozbawiony niuansów, plastyczny i dynamiczny. Z drugiej – nie przepadam za horrorami, które, przynajmniej w powszechnej świadomości, niejako są wyznacznikiem twórczości tego pisarza. W szczególności zaś nie uznaję wprowadzania elementów irracjonalnych, nadprzyrodzonych czy fantastycznych, pod koniec jak najbardziej racjonalnie prowadzonych historii, co ostatnio się Kingowi coraz częściej zdarza. Warsztat literacki Mistrza, bo tak go jednak na pewno można nazywać, jest mimo wszystko na wystarczająco wysokim poziomie, by na przykład Ręka Mistrza mnie oczarowała, choć zawierała w epilogu ową znienawidzoną przeze mnie manierę. Stephen King „popełnił” również powieści pozbawione elementów fantastycznych, jak Ostatni bastion Barta Dawesa, dlatego sięgając po naszą kwietniową lekturę nie wiedziałem czego się spodziewać, tym bardziej, iż notka na okładce nie dawała pewności co do drogi, jaką tym razem autor nas poprowadzi:

poniedziałek, 29 kwietnia 2019

Ingeborg Bachmann "Symultanka" - Dysharmonia wszelkich stosunków

Symultanka

Ingeborg Bachman

Tytuł oryginału: Simultan
Tłumaczenie: Anna Maria Linke
Wydawnictwo: Czytelnik
Seria: Nike
Liczba stron: 273

 




W kultowej powieści Szklany klosz pióra Sylvii Plath pojawia się interesujący wątek z tłumaczami kabinowymi pracującymi dla ONZ. Esther, 19-letnia bohaterka dzieła z zadumą i podziwem obserwuje pracę tych ludzi: Przyglądałam się intensywnie młodej Rosjance, wciśniętej w obcisły szary kostium. Wyrzucała z siebie jak automat idiom za idiomem w tym jakże obcym dla mnie języku – Konstanty powiedział, że tłumaczenie z angielskiego na rosyjski jest dlatego takie trudne, że idiomy tych języków są zupełnie różne – i myślałam, że dałabym nie wiem co, żeby wleźć w jej skórę i przez całe życie już nic innego nie robić, tylko sypać jak ona bezbłędnie tymi idiomami. Może nie stałabym się od tego szczęśliwsza, ale zbliżyłabym się w pewnym sensie do doskonałości [1]. Gdyby jednak Esther zdecydowała się sięgnąć po opowiadanie Symultanka ze zbioru o tym samym tytule, autorstwa Ingeborg Bachmann (1926 – 1973), austriackiej pisarki i poetki, to szybko uświadomiłaby sobie, że wspomniany zawód nie jest ani gwarancją szczęścia, ani doskonałości.

piątek, 26 kwietnia 2019

Petr Šabach "Dowód osobisty" - Smaki młodości

Dowód osobisty

Petr Šabach

Tytuł oryginału: Občanský průkaz
Tłumaczenie: Julia Różewicz
Wydawnictwo: Afera
Liczba stron: 216
 
 
 
  
 
Młodość to ten okres naszego życia, kiedy robimy rzeczy nieco szalone i zwariowane – świat ludzi dorosłych, pełen sztywnych reguł i zasad, jawi się jako miejsce niezwykle drętwe i formalistyczne, które aż prosi się o zmianę. Tyle, że w miarę dorastania, boleśnie przekonujemy się, że zastana rzeczywistość jest twarda, oporna i bardzo niechętnie poddaje się wszelkim bodźcom zewnętrznym, w rezultacie czego, nawet najmniejsze przeobrażenia wymagają ogromnych nakładów sił. Sprawa jest tym trudniejsza, że zdecydowana większość młodych ludzi nie posiada wystarczającego doświadczenia życiowego – stąd wiele kwestii pozostaje niejasnych, o niektórych dopiero przyjdzie dowiedzieć się autopsji (nierzadko w dość przyjemnych okolicznościach), a niemała część okaże się jedynie naiwnymi rojeniami. To zderzenie z panującymi realiami bywa mniej lub bardziej gwałtowne i dotkliwe – w przypadku protagonistów książki Dowód osobisty autorstwa czeskiego pisarza Petra Šabacha (1951 – 2017) mamy do czynienia z tą drugą, bardziej drastyczną opcją.

piątek, 19 kwietnia 2019

João Guimarães Rosa "Wielkie pustkowie" - O paktowaniu z diabłem

Wielkie pustkowie

João Guimarães Rosa

Tytuł oryginału: Grande Sertão: Veredas
Tłumaczenie: Helena Czajka
Wydawnictwo: PIW
Seria: Proza Współczesna
Liczba stron: 481





Podróż, która wiąże się z poznaniem i ujrzeniem zupełnie nieznanych dotąd miejsc czy ludzi, jawi się jako przygoda dostarczająca z wszech miar radości oraz satysfakcji. Kiedy jednak wędrówka trwa i trwa, krajobraz razi swoją monotonią, a cel wyprawy z wolna rozmywa się, może nawiedzić nas znużenie. Lekarstwem na nudę i wiążącym się z nią psychicznym zmęczeniem jest gawęda – nic tak nie umila czasu jak interesująca opowieść, która bez reszty zajmuje naszą wyobraźnię. Z pewnością wiedział o tym doskonale João Guimarães Rosa (1908 – 1967), brazylijski prozaik, z wykształcenia lekarz, pracujący też jako dyplomata, autor powieści Wielkie pustkowie.