Stephen King Bastion
Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.
niedziela, 27 sierpnia 2017
sobota, 26 sierpnia 2017
o wyborach powszechnych
Wyborcy rzadko bywają zadowoleni z ludzi, których wybrali, ale jedni są warci drugich.
Stephen King Bastion
piątek, 25 sierpnia 2017
Gustavo Sainz "Koleżka Wilk" - Bliski, a wciąż obcy
Koleżka Wilk
Gustavo Sainz
Tytuł oryginału: Compadre Lobo
Tłumaczenie: Andrzej Nowak
Wydawnictwo: Literackie
Seria: Proza Iberoamerykańska
Liczba stron: 321
Dwa kawałki lodu pływają w szklance napełnionej „Habanero Berreteaga”.
Gra muzyka, są również jaskrawo umalowane kobiety, ale Wilk zaczyna właśnie
zstępować w głąb nocy swojego istnienia, obcy nam wszystkim i owemu płaskiemu,
pozbawionemu proporcji t e r a z.
Ostrożnie tropi bezbrzeżną niewiedzę, wtapianie, spowijanie się w noc. Z
krzywym uśmieszkiem na ustach prześlizguje się ponad mgłą i rosą, którą wypaca
zeń słodki napój, pośród nieprzeniknionych mroków próbuje zlać się w jedno z
cieniami, samemu stać się n o c ą,
dopóki wszystkie zdania nie zabrzmią bardzo głupio, a wszystkie odpowiedzi nie
staną się złudne, dopóki nie przemówi nieczuła cisza nocy… [1].
Kim jest ów tajemniczy młodzieniec, który tak usilnie stara spoić się z
ciemnością i wyrwać nocy jej sekrety? Czy to dumny zuchwalec, lekkoduch i bon vivant? A może desperat,
nieszczęśliwy kochanek czy też osobnik przegrany, pogodzony z losem? O
jednoznaczną odpowiedź z pewnością nie jest łatwo, ale wiele interesujących
rzeczy o Wilku możemy dowiedzieć się za sprawą lektury powieści Koleżka Wilk, pióra Gustavo Sainza (1940
– 2015), meksykańskiego pisarza i dziennikarza.
czwartek, 24 sierpnia 2017
środa, 23 sierpnia 2017
o lekooporności
Bo to wygląda tak: zaraża się pan czymś drobnym, co nie wymaga leczenia, wszystko jedno, zanokcica, chore gardło, cokolwiek... a jednocześnie w jedzeniu ciągle pan dostaje śladowe ilości antybiotyków, szczególnie w kurczakach, ale i wołowina, i wieprzowina tak samo. Tego jest w sam raz tyle, żeby z milionów bakterii w pana ciele selekcjonować te lekooporne. I potem, jak próbujemy coś z nimi zrobić antybiotykami, one nam grają na nosie.
Ślepe Stado John Brunner
wtorek, 22 sierpnia 2017
poniedziałek, 21 sierpnia 2017
O przyszłości, która stała się przeszłością, czyli Ślepe stado Johna Brunnera
John Brunner
Ślepe stado
tytuł oryginału: The Sheep Look Up
tłumaczenie: Wojciech M. Próchniewicz
wydawnictwo: Mag 2016
seria: Artefakty
Ślepe stado to powieść z 1972 roku napisana przez brytyjskiego pisarza science fiction Johna Brunnera, który żył w latach 1934-1995. Miało to być moje pierwsze czytelnicze spotkanie z twórczością tego autora i do lektury zasiadłem, jak to zwykle u mnie bywa, nie wiedząc niczego ani o twórcy, ani o jego dorobku i tym, jak jest oceniany. Są zwolennicy wcześniejszego zebrania tego typu informacji, co ma być kluczem do właściwej interpretacji tekstu, ale ja wolę, by dzieło samo do mnie przemawiało, a mój odbiór nie był skażony żadną propagandą czy inną reklamą.
Akcja Ślepego stada rozgrywa się gdzieś pod koniec XX wieku, więc w momencie publikacji była wizją przyszłości, ale dla dzisiejszego czytelnika absolutnie już nią nie jest. Umiejscowienie fabuły w określonej datą przyszłości, w dodatku na tyle bliskiej, że może się dla kolejnych pokoleń czytelników stać przeszłością, jest pułapką, w którą wpadło już wielu autorów. Pół biedy, jeśli z czasem dzieło zaczyna tylko trącić myszką, gorzej, jeśli staje się śmieszne lub infantylne. Czy i jak się obroniła przed czasem książka Johna Brunnera?
piątek, 18 sierpnia 2017
Kirsten Jane Bishop "Akwaforta" - Kontury realności
Akwaforta
Kirsten Jane Bishop
Tytuł oryginału: The Etched City
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Wydawnictwo: MAG
Seria: Uczta Wyobraźni
Liczba stron: 323
Pisanie to pewnego rodzaju
malowanie słowem – zdolny artysta, umiejący sprawnie operować piórem potrafi
roztoczyć wizję, która swoim ogromem i złożonością przywodzi na myśl barwny
obraz. Uważna kontemplacja dzieła umożliwia wychwycenie kolejnych szczegółów i
detali, które składają się na twór mile radujący wyobraźnię, będący dla owej
wyobraźni swoistą ucztą. Do tego typu pozycji z pewnością można zaliczyć Akwafortę, literacki debiut K.J. Bishop,
australijskiej malarki i pisarki, mieszkającej w Tajlandii. Tytuł ukazał się na
łamach oficyny MAG w ramach uznanej i cenionej serii Uczta Wyobraźni.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





