Czarny manuskrypt
Krzysztof Bochuswydawnictwo: Muza 2017
liczba stron: 384
Jakiś czas temu użytkownik LC* Unicorn zarekomendował mi do przeczytania, a w domyśle i do zrecenzowania, Czarny manuskrypt, debiutancką powieść Krzyszofa Bochusa, urodzonego w 1955 roku polskiego dziennikarza, publicysty, wykładowcy akademickiego i politologa. Pamiętając o gorzkich rozczarowaniach, jakie przyniosły mi podobne sugestie w przypadku innych polskich rodzących się „gwiazd”, szczególnie zaś Piotra Gibowskiego i Konrada T. Lewandowskiego, odniosłem się do tej sugestii z dużą rezerwą. Musiało być w niej jednak coś przekonującego, gdyż pomimo głęboko we mnie tkwiącej urazy i niechęci, poleciłem książkę do zakupienia w rawskiej bibliotece publicznej, bardzo przyjaznej czytelnikom i otwartej na ich potrzeby. Kiedy dostałem tomik do ręki, moje rozterki jeszcze się pogłębiły. Oto czym kusił tekst na okładce:







