Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

środa, 23 października 2013

O potrzebie stabilizacji



W społeczeństwie, które jest politycznie i gospodarczo niestabilne, nie jesteś w stanie przewidzieć przyszłości z punktu widzenia teraźniejszości. (…) Reguły życiowej gry wydają się zmieniać zupełnie przypadkowo, dlaczego więc miałbyś inwestować w przyszłość? Zapewne nie zdecydujesz się na to. Będziesz raczej wolał skupić się na teraźniejszości.

Philip Zimbardo i John Boyd Paradoks czasu

wtorek, 22 października 2013

Gdzie 100 milionów Wałęsy, 3 miliony mieszkań Kaczyńskiego i inwestorzy z Kataru by PO?



Rządowe statystyki mówią, że średnia pensja w Polsce to ok. 3600 zł. To znaczy, że średnie składki emerytalne to 703,08 zł miesięcznie - procent Składki emerytalnej do ZUS jest stały, określony ustawowo. Liczba pracujących na koniec II kw. 2011 to 16.163 mln. Możecie te Dane sami zweryfikować przeglądając oficjalne strony rządowe, sięgając do oficjalnych statystyk GUS. Miłej zabawy. Ale co z Tego wynika?? BARDZO WIELE, a właściwie BARDZO DUŻO. Dużo czego?? PIENIĘDZY, oczywiście. Pomnóżcie urzędową i oficjalną liczbę zatrudnionych i oficjalną i bardzo urzędową średnią składkę emerytalną do ZUS. Powinno Wam wyjść miesięcznie 11.375.519.400 zł, czyli ponad jedenaście miliardów trzysta siedemdziesiąt pięć milionów. To gigantyczne pieniądze, a jest to Tylko składka emerytalna. Bawmy się dalej: pomnóżcie to razy 12 miesięcy, a wyjdzie na to, że w skali roku jest to 136.506.232.800 zł. Kończą się Wam okienka w kalkulatorze? Mnie też. Zatem powiem, że jest to słownie ponad 136 miliardów 506 milionów zł w roku. Mamy w Polsce około 5 mln emerytów, dokładnie - w marcu 2011 - było ich 4,979 mln. To znowu wg oficjalnych, rządowych i jedynie słusznych i poprawnych statystyk. Rencistów nie liczę, Bo już na pewno nie zmieszczą mi się w kalkulatorze, a poza tym - na nich jest OSOBNA składka!!!. Wychodzi mi zatem na to, że rocznie jest to średnio 27.301 zł na emeryta, czyli miesięczna emerytura średnio powinna wynosić 2.275,00 zł. Tymczasem średnia emerytura - znowu wg rządowych, oficjalnych i jedynie słusznych i poprawnych statystyk wynosiła w tymże marcu 2011 zaledwie 1721,00 zł. Czyli o 554 mniej niż wynika ze składek wyliczonych na podstawie danych statystycznych rządu RP, GUS, ZUS, KRUS i każdy inny SRUS. Jak policzycie dalej, to wyjdzie Wam NADWYŻKA rzędu 32% w stosunku do wydatków na Emerytury (czyli średnio ZUS jest na plusie około 2,5 miliarda zł miesięcznie, czyli 30 miliardów Rocznie!!!). Tymczasem, rząd ubolewa, że budżet dopłaca ponoć do emerytur dziesiątki miliardów rocznie. Jesteście zdumieni?? To przeliczcie jeszcze raz. Też liczyłem, bo nie wierzyłem. Wniosek jest taki: ktoś z trójki: GUS, ZUS, Rząd RP łże. ŁŻE W BEZCZELNY SPOSÓB. Gorzej: dopuszczam możliwość, że łże więcej niż jeden, a nawet że łżą (…) Proszę sobie wyobrazić, jaka gigantyczna nadwyżka powstanie przy wydłużeniu czasu pracy potrzebnego do osiągnięcia wieku emerytalnego (co już nastąpiło – przyp. A.V.). Oczywiście, pracy tej i tak nie ma, a bezrobocie zamiast maleć wciąż rośnie, co również potwierdzają dane oficjalne. Na co ma pójść taka nadwyżka?? Na zrzutkę na Greków?? Włochów?? By żyło im się jeszcze lepiej?? Gdzie jest kasa ???

Tekst ten dojrzałem na forum, a ponieważ zmusza do myślenia, a autor, choć anonimowy, zachęca do powielania i rozpowszechniania, więc niniejszym to czynię.

poniedziałek, 21 października 2013

O Dalajlamie, szczęściu i przeszłości



Według Dalajlamy, szczęście nie jest osiąganym przez nas statycznym stanem. To ulotny cel, do którego musimy stale zmierzać. Podobnie dzieje się z przeszłością. Nawet szczęśliwa przeszłość podlega stałej rekonstrukcji.

Philip Zimbardo i John Boyd Paradoks czasu

Autorem zdjęcia jest LucaGTen plik udostępniony jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 2.5

niedziela, 20 października 2013

O relacjach międzyczasowych




Relacja między przeszłością a teraźniejszością i wyobrażoną przyszłością ma charakter dwukierunkowy ze względu na wzajemne powiązania między ludzkimi celami a wspomnieniami. Przeszłość przychodzi do głowy bez zaproszenia, nadaje barwę teraźniejszości i popycha jednostki do działania: ludzie mogą wykorzystać swe wspomnienia, aby pokierowały dokonywanym przez nich wyborem celów i planów; mogą także wykorzystywać wspomnienia po to, by pomagały im w osiąganiu wybranych celów. Wreszcie, cele mogą oddziaływać na to, w jaki sposób ludzie odzyskują, konstruują i interpretują swoje wspomnienia.

Izraelska badaczka Rachel Karniol The Motivation Impact of Temporal Focus: Thinking About the Future and Past

przytoczone w książce Philipa Zimbardo i Johna Boyda Paradoks czasu

sobota, 19 października 2013

O "pamięci" narodowej



Jeśli ludzi, żyjących w kulturze wykorzystującej przeszłość do oceny bieżących sytuacji, łączy wspólna trauma z przeszłości, z dużym prawdopodobieństwem będą oni chcieli zemsty – nawet jeśli wymierzona przeciwko nim zbrodnia została popełniona wiele dziesięcioleci wcześniej. Osoby uznane za sprawców nie uzyskają przebaczenia, muszą zostać ukarane. Ta mentalność vendetty podcina wysiłki zmierzające ku pokojowemu pojednaniu, a także wzmacnia przemoc i walkę, w miarę jak kolejne pokolenia stają się zobowiązane do zemsty i wyrównania rachunków za zbrodnie popełnione przeciwko ich rodzicom i dziadkom.

Philip Zimbardo i John Boyd Paradoks czasu

piątek, 18 października 2013

O dobrych wspomnieniach



Być zdolnym do cieszenia się przeszłością, to jakby żyć dwa razy.

Marcus Valerius Martialis (Marcjalis) – poeta rzymski I w n.e.

przytoczone w książce Philipa Zimbardo i Johna Boyda Paradoks czasu

czwartek, 17 października 2013

O wpływie dzieciństwa




…wydarzenia z dzieciństwa są przeceniane; w rzeczywistości uważam, że cała dotychczasowa historia jest generalnie przeceniana. Okazało się, że trudno jest odnaleźć nawet drobne oddziaływania, jakie wydarzenia z dzieciństwa mogłyby wywierać na osobowość osoby dorosłej, nie posiadamy zupełnie żadnych dowodów na to, że mogą występować oddziaływania znaczące, o przesądzających nawet nie wspominając.

Martin Seligman Przewodniczący Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego Authentic Happiness: Using the New Positive Psychology to Realize Your Potential for Lasting Fulfillment

przytoczone w książce Philipa Zimbardo i Johna Boyda Paradoks czasu

Georges Simenon "Paryski ekspres" - Nieodgadniony, niezbadany, nieznany

Okładka książki Paryski Ekspres 

Paryski ekspres

Georges Simenon


Tytuł oryginału: L'Homme qui regardait passer les trains
Tłumaczenie: Krzysztof Teodorowicz
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Nowy Kanon 
Liczba stron: 167


  
Zasada nieoznaczoności Heisenberga mówi, że istnieją pewne pary powiązanych ze sobą wielkości, których nie da się zmierzyć symultanicznie z dowolną dokładnością. Dla przykładu nie jest możliwe wyznaczenie precyzyjnego położenia elektronu przy równoczesnym podaniu jego dokładnego pędu. Dzieje się tak ponieważ starając się określić, gdzie znajduje się elektron, przy użyciu odpowiedniego narzędzia pomiarowego, np. mikroskopu, jednocześnie oddziałujemy na badany obiekt. Zwiększając moc, czyli zdolność rozdzielczą naszego mikroskopu, posługujemy się światłem o coraz mniejszej długości fali, co powoduje silniejsze zderzanie fotonów z elektronami (tzw. efekt Comptona), w rezultacie czego następuje większe zaburzenie ruchu elektronów – pęd interesującego nas elektronu ulega więc zmianie. Okazuje się, że reguła ta stworzona przez niemieckiego uczonego Wernera Heisenberga na potrzeby fizyki kwantowej może znaleźć zastosowanie również w dziedzinie studiów nad ludzką psychiką. Do takich refleksji udało mi się dojść po lekturze książki Paryski ekspres autorstwa Georges’a Simenona.