Agnieszka Jelonek
Koniec świata, umyj okna
Każdy z nas obdarzony jest indywidualnym aparatem percepcyjnym, za pomocą którego rejestrujemy i przetwarzamy płynące z otaczającego nas świata bodźce. Oznacza to, że nasz byt przeżywamy w sposób wysoce niepowtarzalny, co z jednej strony gwarantuje poczucie wyjątkowości, z drugiej zaś sprawia, że nie zawsze jesteśmy w stanie zrozumieć swoich bliźnich. To, co dla nas oczywiste i klarowne, dla innych może być niezrozumiałe i zagadkowe. Na szczęście nad tymi dwoma różnymi rzeczywistościami możliwe jest rozrzucenie pomostu umożliwiającego porozumienie – takim trapem nad otchłanią obcości jest literatura, z pomocą której możemy choćby częściowo wyrazić to, co pozornie niewyrażalne. I tak, dzięki krótkiej powieści Koniec świata, umyj okna pióra Agnieszki Jelonek, możemy przekonać się, jak wygląda zmaganie się z nerwicą lękową, zaburzeniem równie podstępnym, co tajemniczym, niejednokrotnie traktowanym w kategoriach wymysłu czy fanaberii.






