audiobook
Rachel Abbott
Droga ucieczki
(oryg. The Back Road)(DCI Tom Douglas #2)
tłumaczenie: Emilia Skowrońska
czyta: Filip Kosior
Wydawnictwo Filia
Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.
audiobook
Och, Lily, piękna Lily. W Twych oczach, głębokich jak tafla oceanu, utonąć można bez pamięci. Tyle, że nie każdemu dane jest dostąpić łaski Twego spojrzenia – skąpisz nam, Twym adoratorom, swojej osoby. Mechanicznie odwzajemniasz nasze uśmiechy, pozostajesz nieczuła na nasze westchnienia, mijasz obojętnie nasze żebracze dłonie, wyciągnięte w Twym kierunku, by choćby przez ulotną chwilę poczuć ciepło Twego ciała. Och, Lily, piękna Lily, kim Ty właściwie jesteś? Dojrzewającą dziewczynką? Młodą kokietką? Czy może niebezpiecznym sukkubem? Jakże odkryć sekrety drzemiące w Twym sercu? Czy lektura książki Oczarowanie Lily Dahl pióra Siri Hustvedt, to wszystko, co nam pozostaje?
Bywa, że życiowe ścieżki fatalnie się plączą. W którąkolwiek stronę byśmy nie ruszyli, jedyne co na nas czeka, to wrogi gąszcz wyborów pomiędzy złym a gorszym. Wydaje się, że jakikolwiek ruch przyniesie opłakane konsekwencje, stąd staramy się nie podejmować żadnych działań. Tyle, że świat nie stoi w miejscu i za nic ma sobie nasz paraliż. W rezultacie zdarza się, że stawiamy na najprostsze, chociaż niekoniecznie sprawdzone, rozwiązania – zamykamy oczy i gnamy przed siebie na oślep. Niestety, taki bezmyślny pęd nierzadko kończy się bolesnymi potłuczeniami, o czym przekonuje się choćby protagonistka książki Na oślep, autorstwa Siri Hustvedt (ur. 1955), amerykańskiej pisarki, poetki, krytyczki i eseistki.
Miłość to uczucie, które nie daje się pochwycić w karby sztywnych definicji. Istotę tej emocji trudno jest zawrzeć w słownych ramkach. Skuteczną przeszkodą jest choćby wielość postaci, pod jakimi miłość może się skrywać. W tym szerokim, o ciągle zmieniających się granicach, zbiorze, znaleźć możemy m.in. miłosny trójkąt, który na ogół jest polem do interesujących obserwacji. Fenomen tej figury zawiera się w fakcie, że (przynajmniej początkowo) pierwszy punkt jest zupełnie wykluczony z toczącej się gry i nie jest świadom faktu, że intymna relacja, jaką zbudowano z punktem drugim, jest niejako powielana przez związek punktu drugiego z trzecim. Wynikająca z tego podwójna egzystencja, jaką wiedzie punkt drugi jest w dłuższej perspektywie niezwykle trudna i nużąca – pod wpływem nieustannego napięcia i stresu, generowanych przez konieczność dochowania tajemnicy, nerwy stają się coraz bardziej zszargane. W rezultacie nietrudno o błąd czy zmęczenie materiału (skołatanej psychiki), co skutkuje tym, że prędzej bądź później o istnieniu całego układu dowiadują się wszystkie zainteresowane strony (czyli dochodzi do zadzierzgnięcia nici kontaktu pomiędzy punktem pierwszym a trzecim). Jak może przebiegać odkrycie takich rewelacji bardzo ciekawie pisze Iris Murdoch, anglo-irlandzka pisarka i filozofka, autorka powieści Machina miłości czystej i wszetecznej.
Zgodnie z myślowymi kliszami i schematami, starość, szczególnie w przypadku osób, które w dotychczasowym życiu nie zaskoczyły nas niczym kontrowersyjnym, kojarzy się ze spokojem czy wręcz stagnacją. Przywiędłe zmysły nie chłoną już otaczających nas bodźców ze zbyt wielką intensywnością, w efekcie czego egzystencja płynie stałym, monotonnym rytmem, bez poważniejszych wahnięć. Tymczasem kapryśna fortuna uwielbia płatać figle, stąd nierzadko okazuje się, że to, co bierzemy za nudną rutynę jest jedynie skorupą, pod która skrywają i rozgrywają się niemałe ludzkie dramaty. Przypomina nam o tym japoński pisarz Shūsaku Endō (1923 – 1996), autor powieści Volcano.
Dziwność nad dziwnościami i wszystko dziwność – oto słowa, które cisną się na język, kiedy stajemy się świadkami zajść, które wymykają się naszemu pojmowaniu i stoją w wyraźnej opozycji do tego, co powszechnie przyjęte jest za logiczne i racjonalne. Pytanie, jak często tego typu rzeczy mają miejsce? Czy przypadkiem nie jest tak, że wszelakiej maści dziwy zdarzają się właściwie co rusz, tyle, że jako ludzie zabiegani, nieustannie się dokądś spieszący, nie mamy ani czasu, ani ochoty, by je dostrzec? Cóż zatem się stanie, kiedy wyrwiemy się z tego dzikiego pędu, owego nerwowego galopu? Co ukaże się naszym oczom? Ciekawą odpowiedzią może być książka Grobowa cisza, żałobny zgiełk, autorstwa uznanej japońskiej pisarki, Yōko Ogawy (ur. 1962).
Powody mogą być różne. Najczęściej są to wojna, prześladowania o podłożu etnicznym bądź religijnym, niedostatek środków do życia czy brak perspektyw na przyszłość. Ale póki co odłóżmy je na bok. Przyjmijmy, że stało się coś, co popchnęło was do kroku na tyle desperackiego, że gotowi jesteście opuścić własną ojczyznę i rzucić wyzwanie kapryśnej fortunie, udając się na wyprawę usianą licznymi przeszkodami, której celem jest nowy, lepszy świat. Świat, w którym jednak nikt was nie chce, dlatego pozostają wam tylko przemytnicze szlaki, nie będące ani tanie, ani bezpieczne. Jak wygląda wasza podróż i co czeka was, kiedy dobiegnie ona kresu? Na ogół nie macie głosu – światu wystarczają wasze dramatyczne fotografie, nad którymi można się pochylić, wzruszyć, może nawet załkać, by potem wrócić do swojej wygodnej codzienności – ale tym razem zyskaliście zdolnego rzecznika. Jest nim Behrouz Boochani (ur. 1983), irański Kurd, dziennikarz, pisarz oraz obrońca praw człowieka, autor książki Tylko góry będą ci przyjaciółmi, który w 2013 roku trafia do ośrodka dla imigrantów na wyspie Manus w Papui-Nowej Gwinei, gdzie przebywa aż do 2017 roku, kiedy to władze uznają funkcjonowanie obozu za niekonstytucyjne i kończą jego działalność.