Michał Gołkowski
SybirPunk vol.3
czyta: Michał Gołkowskiwydawca: Fabryka Słów 28 października 2020
ISBN: 9788379645114
Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.
Ludzkość, ujmując rzecz ze statystycznego punktu widzenia, cechuje się ogromną porywczością. Bowiem przybliżając własne zdanie, miast dialogu i dyskusji, które prowadziłyby do przekonania interlokutora o tym, że racja jest po naszej stronie, zdecydowanie atrakcyjniejszym rozwiązaniem wydaje się być użycie argumentów podpartych siłą i przemocą. Stąd kłamliwe gęby knebluje się przesiąkniętą krwią szmatą, oporne karki łamie się niczym zapałki, zaś niepokorne twarze z wyrazem zaciętości obija się do momentu, aż powstała opuchlizna może być wzięta (przy odrobinie fantazji) za oznakę przyznania się do pomyłki. Tyle, że agresja to niebezpieczna spirala, która raz puszczona w ruch jest bardzo trudna do zatrzymania, o czym przekonuje nas każdy zbrojny konflikt. Najświeższym przypomnieniem tego prostego faktu jest rozpoczęta w 2011 roku i trwająca aż do dziś wojna domowa w Syrii, o której w przejmujący sposób opowiada Samar Yazbek (ur. 1970), autorka książki Przeprawa. Moja podróż do pękniętego serca Syrii.
Dominikana. Położone na półkuli zachodniej, na wyspie Haiti, oblewane przez wody Oceanu Atlantyckiego karaibskie państwo, niepodległe od 1844 roku, zamieszkałe przez nieco ponad 10 mln mieszkańców, w którym językiem urzędowym jest hiszpański. Czy ów kraj ma aż tak wiele wspólnego z Polską, że można uznać go za jakąś alternatywną wizję naszej ojczyzny? Okazuje się, że przy wyobraźni stymulowanej odpowiednimi intoksykantami, jest to jak najbardziej możliwe, o czym przekonuje nas Ziemowit Szczerek w swoim, utrzymanym w stylistyce gonzo, reportażu zatytułowanym Kolejna alternatywna historia Polski.
Międzymorze, doktryna polityczna zakładająca utworzenie federacji państw Europy Środkowej i Wschodniej, to idea, która od kilku stuleci przewija się na polskiej niwie politycznej. Już Adam Jerzy Czartoryski (1770 – 1861) marzył o polsko-litewskiej wspólnocie silnie powiązanej z Czechami, Słowacją, Węgrami, Rumunią i wszystkimi Słowianami południowymi. Koncepcji Międzymorza sporo sił poświęcił marszałek Józef Piłsudski, wedle którego obszar ściśle współpracujących państw miał obejmować Białoruś, Czechosłowację, Estonię, Jugosławię, Litwę, Łotwę, Polskę, Rumunię, Ukrainę, Węgry oraz ewentualnie Finlandię. Ów twór jawił się wówczas jako konieczność i znakomita sposobność, by przeciwdziałać zagrożeniu ze strony Niemiec oraz Rosji. Inicjatywę powstania Unii Środkowoeuropejskiej reaktywował Rząd RP na uchodźstwie Władysława Sikorskiego. Tyle, że za każdym razem kończyło się na planach i zamierzeniach, które przede wszystkim z racji sprzeciwu państw zachodnich nigdy się nie ziściły. Ale fakt, że formalnie Międzymorze nigdy się nie zmaterializowało, w niczym nie przeszkadza, by odwiedzić jego niedoszłe tereny, o czym przekonuje nas Ziemowit Szczerek (ur. 1978), polski dziennikarz, tłumacz, pisarz i podróżnik, autor książki Międzymorze. Podróże przez prawdziwą i wyobrażoną Europę Środkową.
Mądrość Syracha uczy nas: Czynem i słowem czcij ojca swego, aby spoczęło na tobie jego błogosławieństwo. Albowiem błogosławieństwo ojca umacnia domy dzieci, a przekleństwo matki wywraca fundamenty [1]. Cóż jednak, gdy nic porozumienia między ojcem a synem staje się coraz cieńsza i bardziej napięta, kiedy wydaje się, że lada moment pęknie? Czy należy czynić wszystko, by naprawić nadpsutą przez zaniedbania relację, nawet jeśli wszelkie znaki na niebie i na ziemi wskazują na to, że płaszczyzna kontaktu i porozumienia skurczyła się do żałośnie małego skrawka? Interesujących przemyśleń i spostrzeżeń w tej niełatwej materii dostarcza nam uznany japoński pisarz Shūsaku Endō (1923 – 1996), autor powieści When I Whistle.
W historii ludzkiej cywilizacji niejednokrotnie dochodzi do wytworzenia się bardzo specyficznych okoliczności, w których to idee humanistyczne ulegają zawieszeniu. Najoczywistszym przykładem jest wojna, czyli okres dewaluacji praw jednostki, powszechnego upodlenia i zbydlęcenia oraz upadku moralnych zasad i wzorców. To właśnie w trakcie wojny, w imię szumnych i podniosłych haseł, dokonuje się masowej eliminacji osobników uznanych za wrogów (nierzadko wedle dość mglistych kryteriów), stąd każdy konflikt to ogrom ofiar ludzkich, w sporej mierze niewinnych (tj. nie zaangażowanych bezpośrednio w walkę). Ale nawet na tym oceanie barbarzyństwa można znaleźć wysepki tak nieludzkiego okrucieństwa, że zetknięcie się z nim szokuje i poraża. Podczas II wojny światowej taką świątynią amoralności był niewątpliwie Konzentrationslager Auschwitz, czyli zespół niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych i obozu zagłady, funkcjonujący w latach 1940 – 1945 w Oświęcimiu (niem. Auschwitz), który pochłonął ponad 1,3 mln ludzkich istnień. Trudno wyobrazić sobie, by ktoś dobrowolnie dał zamknąć się w tej nazistowskiej fabryce śmierci, z której wychodziło się najczęściej przez krematoryjny komin, ale tak właśnie postąpił Witold Pilecki (1901 – 1948), rotmistrz kawalerii Wojska Polskiego – okoliczności oraz przebieg niezwykłej misji, jakiej podjął się Pilecki w KL Auschwitz możemy poznać, sięgając po komiks Raport W. Opowieść rotmistrza Pileckiego, autorstwa francuskiego rysownika Gaétana Nocq (ur. 1968).
To już 10 lat odkąd opuściłeś swe rodzinne strony. Aż trudno uwierzyć, że czas tak szybko pożarł te miesiące spędzone na obczyźnie. 10 lat. Bagaż Twoich doświadczeń bardzo się powiększył. Życie naznaczyło Twój grzbiet niejedną blizną. Psotna fortuna kilkukrotnie zmusiła Cię do tego, byś kornie zgiął swój kart. Ale to już minęło. Serce krzyczy, że pora wracać! Cóż jednak zastaniesz po tak długiej nieobecności? Czy miejsce, do którego przybędziesz, będzie choćby w maleńkiej części odpowiadać Twoim wyobrażeniom? I wreszcie, co faktycznie kryje się pod tym żarliwym pragnieniem powrotu?