Złoty wąż
Ciro Alegría
Tytuł oryginału: La serpiente de oro
Tłumaczenie: Andrzej Nowak
Wydawnictwo: Literackie
Seria: Proza Iberoamerykańska
Liczba stron: 151Człowiek,
jako pojedyncza istota, to zaledwie pyłek targany wichrami kapryśnego losu,
którego siła w żadnym razie nie może mierzyć się z mocą przyrody. O potędze
natury łatwo jednak zapomnieć, kiedy prowadzi się dostatnią i względnie
bezpieczną egzystencję na łonie cywilizacji. Wytwory ludzkiej fantazji oraz
kreatywności na ogół skutecznie oddzielają nas od dzikości i nieprzewidywalności
pogody, wzmacniając przekonanie, że to właśnie człowiek jest władcą świata oraz
wszelkiego zamieszkującego go stworzenia. Wystarczy jednak opuścić solidne mury
miast, tereny od dawna ujarzmione przez ludzkość i zanurzyć się w odmętach
nieznanego – wejść do nieprzeniknionej, wiecznie zielonej dżungli, wspinać się
po stale zamarzniętych wierzchołkach gór czy żeglować pośród odmętów
szalejących wód, by uprzytomnić sobie, że człowiek to osobnik śmiertelny,
podatny na zranienie, niekiedy wręcz dziecięco bezradny wobec majestatu
przyrody. Czytając powieść Złoty wąż, odniosłem wrażenie, że w pełni świadomy
tego faktu musiał być Ciro Alegría, peruwiański pisarz, publicysta
oraz polityk.






