czwartek, 26 marca 2020

(nie)poważne apteki czyli kij w szprychy 8




Może niektórzy z Was pamiętają niedawną, jeszcze przedkoronawirusową, kampanię i reklamę w TV przeciwstawiającą się kupowaniu leków w marketach oraz propagującą korzystanie z aptek. I faktycznie, kiedyś apteka była dla mnie synonimem solidności, pewności, wiarygodności i natychmiastowej dostępności.

Pamiętam zdarzenie z czasów istnienia Berlina Zachodniego, gdy w tamtejszej aptece aptekarz najpierw spojrzał na przedstawioną przeze mnie receptę i się zdziwił, że białemu dziecku wypisano tak silny lek na krzywicę, bo myślał, że zapotrzebowanie na podobne specyfiki, to jest już chyba tylko w Afryce, a potem... bez mrugnięcia okiem sięgnął do szuflady i wydał mi zmówione lekarstwo. Tak, były takie czasy, gdy i polskie apteki starały się mieć leki na miejscu, by móc je pacjentowi wydać od ręki, a nie na zamówienie, na jutro lub pojutrze. Teraz jednak chyba wszystko stanęło na głowie.



Apteki, w pogoni za zyskiem, tną koszty magazynowe i coraz częściej można spotkać sytuację, że „lek można zamówić”. Za to marże muszą mieć niezłe, co owocuje coraz większą ilością aptek internetowych, które nie miałyby racji bytu, gdyby nie były konkurencyjne cenowo w stosunku do stacjonarnych. I tu dochodzimy do kuriozum.


  • 16 marca 2020
złożyłem zamówienie w internetowej aptece APTECE SŁONECZNEJ, zapłaciłem z góry, i do chwili obecnej uzyskało ono dopiero status ZAAKCEPTOWANE
  • 17 marca 2020
złożyłem drugie zamówienie w internetowej aptece APTECE SŁONECZNEJ, zapłaciłem z góry, i do chwili obecnej uzyskało ono dopiero status ZAAKCEPTOWANE
  • 17 marca 2020
złożyłem zamówienie w internetowej aptece OLMED, zapłaciłem z góry, i do chwili obecnej uzyskało ono dopiero status PAKOWANE
  • 25 marca 2020
złożyłem zamówienie w sklepie z elektroniką al.to, nie zapłaciłem, a już dziś kurier zapukał z przesyłką

Standardem dobrych sklepów internetowych jest posiadanie wystawianego na sprzedaż towaru na składzie, konkurencja cenowa i błyskawiczna realizacja zamówień. Tylko, że nie dotyczy to aptek.

Oczywiście, apteki tłumaczą się koronawirusem, ale to bzdura. Koronawirus działa tak samo i na inne sklepy, mają one te same problemy, co i apteki. Apteki same się zresztą zdradzają wymieniając wśród utrudnień, poza wzrostem zamówień, między innymi opóźnienia w otrzymywaniu zamówionych leków. Wynika z tego wprost, że są kuriozalną branżą na XXI wiecznym rynku – sprzedają towar, którego nie posiadają, a dopiero po zainkasowaniu pieniędzy od kupującego szukają towaru dla niego. De facto nie są wiec dla mnie żadnymi aptekami, nie są nawet sklepikami, są żałosnymi pośrednikami.

I nie są to nawet żadne moje domysły. Przeglądając historię moich zamówień w internetowej Aptece Słonecznej (apteka.sloneczna24.pl), jednej z największych i najbardziej znanych, znalazłem moje dawniejsze zamówienie, które musiałem anulować, gdyż w ogóle nie byli w stanie skompletować przesyłki – towaru nie mieli i nie mogli załatwić. I było to w czasie, kiedy o Wuhan nawet w Chinach nikt poza jego mieszkańcami nie słyszał, podobnie jak o koronawirusie. Żeby było ciekawie, soki, które zamierzałem wtedy kupić, zaraz potem bez problemu kupiłem gdzie indziej w internecie, więc pewnie nie tyle Apteka Słoneczna nie mogła ściągnąć zamówionego towaru, co raczej chodziło o cenę, na której już by nie zarobiła.

Oczywiście, są na pewno i wiarygodne apteki internetowe, być może są też i porządne apteki tradycyjne. Problem w tym, że to, co powinno być normą, jest wyjątkiem, a apteki, które w potocznym rozumieniu są czymś poważniejszym niż „zwykły” sklep, teraz tak naprawdę w poziomie troski o klienta i jakość swych usług nie dorastają „zwykłym” handlowcom do pięt. Potrafią brać z góry pieniądze za towar, którego nie mają, który dopiero planują „załatwić”, jeśli otrzymają opłacone zamówienie, ale za to mają głowę pełną takich problemów jak klauzula sumienia. Dla mnie to objaw szerszego zjawiska charakterystycznego dla dzisiejszej Polski, a może i nie tylko dla niej – upadku elit i wszystkiego, co powinno budzić szczególne zaufanie.


Wasz Andrew


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)