piątek, 13 lipca 2018

Szczepan Twardoch "Drach" - Zaklęte koło istnienia

Drach

Szczepan Twardoch

Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron: 400
 
 
 
 
 
 
Człowiek to istota dumna i butna, mniej lub bardziej świadomie zakładająca, że to właśnie ona jest osią, wokół której obraca się Wszechświat. Tyle, że Wszechświat zaskakująco często udowadnia, że ludzkość, cały jej kulturowy oraz cywilizacyjny dorobek, to tylko pewien etap, chwilowy rozdział, ulotny fragment – z perspektywy czasu wszystko jawi się jako zdumiewająco kruche, wrażliwe i nieodporne na niszczącą działalność entropii. Człowiecza małość i bezbronność przejawiają się również w tym, że ludzie nieustannie narażeni są na działanie złośliwego i pokrętnego fatum, które ciągle w ogromnym stopniu wpływa na nasz byt. O tych prostych prawdach bardzo ciekawie przypomniano w książce Drach, pióra Szczepana Twardocha (autora m.in. Morfiny oraz Króla).

czwartek, 12 lipca 2018

Prawda ponad fakty, czyli Depesze Michaela Herra

Depesze Michael Herr recenzja książki mówionej
Audiobook Depesze Michael Herr


Michael Herr*

Depesze

tytuł oryginału: Dispatches
tłumaczenie: Krzysztof Majer
wydawnictwo: Karakter 2016
liczba stron: 280

wersja audio:
czyta: Andrzej Ferenc
wydawca: Biblioteka Akustyczna
długość:10 godzin 7 minut


Kiedy sięgałem po Depesze Michaela Herra bezmyślnie kategoryzowane przez chyba wszystkie polskie portale o literaturze jako literatura faktu oraz najlepszy w historii reportaż o wojnie w Wietnamie, miałem nadzieję na kawał dobrej prozy, ale nie spodziewałem się wielkich rewelacji, które sugerują pełne uwielbienia recenzje – w końcu trochę o różnych wojnach czytałem. Myliłem się podwójnie.



środa, 11 lipca 2018

Król jest nagi! czyli Hyperion Dana Simmonsa




Dan Simmons

Hyperion

tytuł oryginału: Hyperion
tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik
cykl: Hyperion (tom 1)
wydawnictwo: Mag 2007
liczba stron: 624

wersja audio:
Stowarzyszenie Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Larix” im. Henryka Ruszczyca
Studio Nagrań Spółdzielni Nowa Praca Niewidomych Warszawa 2015
czyta: Marcin Popczyński



W komentarzach do mojej recenzji Diuny Franka Herberta swego czasu zareklamowano mi Hyperiona Dana Simmonsa jako powieść może nawet jeszcze lepszą. Nie jest więc niczym dziwnym, że wiele sobie obiecywałem, gdy rozpoczynałem przygodę z nagraniem tej książki czytanej, czy jak kto woli audiobooka, w interpretacji Marcina Popczyńskiego na podstawie tłumaczenia Arkadiusza Nakoniecznika.





wtorek, 10 lipca 2018

Ciężka praca prywatnego psa, czyli Głęboki sen Raymonda Chandlera




Raymond Chandler

Głęboki sen

tytuł oryginału: The Big Sleep
tłumaczenie: Mieczysław Derbień
cykl: Philip Marlowe (tom 1)
wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza 1985
liczba stron: 252
czyta: Mirosław Utta
Nagranie Zakładu Wydawnictw Polskiego Związku Niewidomych w Warszawie 1990



Raymond Chandler (1888-1959), amerykański pisarz i scenarzysta specjalizujący się w fikcji kryminalnej, to niewątpliwie klasyk gatunku. Jak dotąd nie mogłem się zebrać do bliższego poznania jego twórczości, po części z obawy, iż się zestarzała, podobnie jak opowiadania sir Arthura Ignatiusa Conana Doyle’a, które choć wciąż literacko i logicznie doskonałe, nie wytrzymują jednak konfrontacji z nowoczesnym podejściem do socjologii, psychologii społecznej, czy nawet szeroko rozumianych problemów kryminalistycznych. W końcu jednak się przemogłem i sięgnąłem po Głęboki sen, pierwszą książkę z cyklu powieściowego o perypetiach prywatnego detektywa, czyli jak to mówią, prywatnego psa, Philipa Marlowe'a, który przyniósł pisarzowi wieczne miejsce nie tylko w literaturze, ale i w filmie.

Jak sprawdziłem, wyjątkowo przed sięgnięciem po powieść, Głęboki sen, mimo upływu lat, wciąż ma mocne miejsce na listach stu najlepszych książek kryminalnych wszechczasów – na najbardziej prestiżowych zajmuje pozycje w pierwszej dziesiątce. Do lektury przystąpiłem więc jeszcze bardziej zaintrygowany.



poniedziałek, 9 lipca 2018

Khaled Hosseini - I góry odpowiedziały echem, czyli produkcja pod sukces




Khaled Hosseini


I góry odpowiedziały echem

tytuł oryginału: And the mountains echoed
tłumaczenie: Magdalena Słysz
wydawnictwo: Albatros 2013
liczba stron: 448


Lekturą czerwca 2018 w Rawskim Dyskusyjnym Klubie Książki była książka I góry odpowiedziały echem - kolejna pozycja w dorobku Khaleda Hosseiniego, urodzonego w 1965 roku amerykańskiego pisarza o afgańskim rodowodzie, któremu sławę przyniosła dubiutancka powieść z 2003 - Chłopiec z latawcem. Pełen obaw, które zawsze mi towarzyszą, gdy sięgam po dzieło nieznanego mi jeszcze autora zaliczanego do twórców Wielkiej Literatury, zacząłem czytać.



piątek, 6 lipca 2018

Szczepan Twardoch "Król" - O złudnej potędze przemocy

Król

Szczepan Twardoch

Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron: 432












II Rzeczpospolita to państwo bardzo specyficzne – efemeryczne, bo istniejące nieco ponad 20 lat (1918 – 1939), z burzliwą historią (wojna polsko-bolszewicka (1919 – 1921), powstania śląskie (wybuchające w latach 1919, 1920 i 1921), nieudany zamach na Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego (1921), zakończony sukcesem zamach na prezydenta Gabriela Narutowicza (1922), przewrót majowy (1926) to tylko niektóre z wydarzeń, jakimi żyli ówcześni ludzie), będące przy tym wielokulturowym tyglem (społeczeństwo składało się z Polaków (68 %), Ukraińców (26 %), Żydów (8,5 %), Białorusinów (3 %), Niemców (2 %), a do tego Rosjan, Litwinów, Czechów, Romów, Słowaków). II RP w powszechnej świadomości wzbudza poczucie nostalgii i tęsknoty, ale czy do tych czasów faktycznie warto tęsknić? O tym, że Polska z okresu 20-lecia międzywojennego to kraj niezbyt przyjazny dla przeciętnego obywatela możemy przekonać się za sprawą powieści Król, pióra Szczepana Twardocha (1979).

piątek, 29 czerwca 2018

Alicia Giménez-Bartlett "Tam, gdzie nikt cię nie znajdzie" - Więzień płci

Tam, gdzie nikt cię nie znajdzie

Alicia Giménez-Bartlett

Tytuł oryginału: Donde nadie te encuentre
Tłumaczenie: Joanna Skórnicka
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
Liczba stron: 456
 
 
 
 
Umysł człowieka nadal broni się przed ujarzmieniem, drobiazgowym badaniem, wyciągnięciem na światło dzienne [1]. Mimo rozwoju nauki i technik badawczych, nasz mózg to wciąż w ogromnej mierze terra incognita. Ów narząd nie przestaje zaskakiwać, stopniowo zdradzając elementy swojej tajemniczej natury. O wynikającej stąd nieprzenikalności człowieczej psychiki nierzadko mówi też literatura, czego dobrym przykładem jest utwór Tam, gdzie nikt cię nie znajdzie, pióra Alicii Giménez-Bartlett (1951 r.), hiszpańskiej autorki i doktorki literatury wykładającej na Uniwersytecie w Barcelonie.

wtorek, 26 czerwca 2018

Dwudziestoletni t-shirt, czyli jak to kiedyś robiono



Od zawsze lubiłem chodzić w t-shirtach. Chodzę w nich na okrągło. Gdy zimno, to pod koszulę lub bluzę, w lecie - wiadomo. Oto historia jednego, a właściwie dwóch egzemplarzy.


Ponad dwadzieścia lat temu, okazyjnie, bo na wczasach, od ulicznego handlarza, za śmieszne pieniądze, kupiłem dwa identyczne t-shirty „Reebok”. Piszę w cudzysłowie, gdyż po bliższych oględzinach fachowcy orzekli, że to podróby z Łodzi. Myślałem, że nie wytrzymają długo, a one, na przekór, nie tylko, że się nie zużyły, to jeszcze z czasem, w miarę kolejnych prań, stawały się coraz milsze w dotyku. Używałem ich coraz częściej, i teraz można śmiało powiedzieć, że w ciągu ich „życia produktu”, które się jeszcze nie zakończyło, prałem je co najmniej 1000 razy (pranie po każdym jednodniowym użyciu).

Można zrobić produkt tani i wytrzymały? Można. I nie musi być nawet markowy. A przy okazji, czyż nie jest to najlepszy komentarz do całego tego „postępu”?. Teraz mamy nowe technologie, markowe ciuchy, ekologię, i tylko wszystko się po chwili rozlatuje, po czym ląduje na śmietniku i rozkłada się przez setki lat, bo oczywiście nowe tworzywa, itd.

Coraz mniej mi się ten postęp podoba.


Wasz Andrew

piątek, 22 czerwca 2018

Charles Stross "Accelerando" - Sztormy przyszłości

Accelerando

Charles Stross

Tytuł oryginału: Accelerando
Tłumaczenie: Wojciech M. Próchniewicz
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 412
 
 
 
 
Futurologia to nauka zajmująca się przewidywaniem oraz prognozowaniem przyszłości, obejmująca swoim zakresem szereg dziedzin, począwszy od techniki, poprzez ekonomię, gospodarkę, geopolitykę, na socjologii skończywszy. Antycypowanie stanów przyszłych na podstawie stanu aktualnego jest zagadnieniem piekielnie trudnym, w którym niełatwo o kompromitujące pomyłki i wpadki. Widmo zbłaźnienia się wynika z prostego faktu, że bezlitośnie upływający czas brutalnie weryfikuje wszelkie przypuszczenia, a małe prawdopodobieństwo postawienia trafnej predykcji to efekt niemożności wzięcia pod uwagę wszystkich istotnych czynników, które w znaczącym stopniu mogą kształtować rzeczywistość, bowiem w momencie snucia domniemań, wiele z nich jeszcze nie istnieje. Z tego względu dobrym futurologiem zostać może jedynie człowiek z wyobraźnią w żadnej mierze nie ograniczoną przez schematy i rutynę – jego myślowa aktywność musi przebiegać po ścieżkach, które ludzkość dopiero wydepcze. Wydaje się, że obiecującym kandydatem na zdolnego futurologa jest brytyjski pisarz Charles Stross (1964), autor Accelerando, powieści wydanej w ramach MAGowej serii Uczta Wyobraźni.

piątek, 15 czerwca 2018

Petra Hůlová "Czas Czerwonych Gór " - O różnych postaciach klęski

Czas Czerwonych Gór

Petra Hůlová

Tytuł oryginału: Paměť mojí babičce
Tłumaczenie: Dorota Dobrew
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 154
 
 
 
 
Rzeczywistość to konstrukt szalenie skomplikowany, którego złożoność wykracza daleko poza zdolności pojmowania jednostki. Jej bezmiar poraża i paraliżuje, stąd tylko niewielu odważa się wypłynąć żaglowcem swojej ciekawości na tak niespokojne i bezkresne wody rozważań nad tą materią. Ale nawet niewielki wycinek otoczenia, w którym przyszło nam egzystować, co rusz zadziwia i zaskakuje swoją wielowarstwowością – o tym jak wielka jest przestrzeń, w jakiej bytujemy najlepiej świadczy cząstkowość obrazu, jaką jesteśmy w stanie uzyskać, niezależnie od tego, jak długo kontemplujemy nasze otoczenie. A najlepszym dowodem na niekompletność i fragmentaryczność spojrzenia jest porównanie ze sobą różnych punktów widzenia, co bardzo umiejętnie czyni czeska pisarka Petra Hůlová, autorka książki Czas Czerwonych Gór.

środa, 13 czerwca 2018

Patelnią w łeb - śmieszne, czy nie?


Kiedy widzę, jak ktoś dostaje po głowie patelnią, dostaję dreszczy, a nie wybucham śmiechem. Widzę te same sceny, co wielu fanów serialu, ale moja reakcja znacznie się różni od ich reakcji. To bardzo prosty przykład koncepcji, która tworzy filar współczesnej psychologii społecznej. Na to, co czujemy, ma wpływ nie konkretne wydarzenie, którego doświadczamy, lecz raczej sposób, w jaki je interpretujemy (...). To właśnie dlatego dwie osoby mogą doświadczyć tego samego, ale ich reakcja emocjonalna będzie zupełnie różna. Po prostu inaczej ją zinterpretowały.

Traci Mann Bzdiety. Czego nie powie ci dietetyk tytuł oryginału: Secrets From the Eating Lab

wtorek, 12 czerwca 2018

o ewolucji kobiet


Historyczka Joan Jacobs Brumberg przeanalizowała pamiętniki młodych kobiet z przełomu XIX i XX w. i stwierdziła, że głównym obszarem i celem samodoskonalenia dziewcząt w latach 90. XIX w. był charakter (...). W pamiętnikach pisały, że starają się być milsze i troszczyć się bardziej o innych, lepiej uczyć i odrzucać frywolność. Z kolei – jak wynika z badań Brumberg – zaledwie sto lat później dziewczęta z tej samej grupy wiekowej skupiają się w dążeniu do doskonałości na aspekcie fizycznym, a ich zdaniem osiągnięcie jej niemal zawsze wiąże się z zakupami...

Traci Mann Bzdiety. Czego nie powie ci dietetyk tytuł oryginału: Secrets From the Eating Lab

poniedziałek, 11 czerwca 2018

prozdrowotna ewolucja Coca-Coli


Wielkość porcji niezdrowego jedzenia i napojów także jest poza wszelką kontrolą (...). Pomyślcie o rozmiarach napojów, jakie kupuje się w USA. Butelka opatentowana przez koncern Coca-Cola w 1916 r. zawierała niecałe 200 ml napoju. Obecnie kupienie kubka Coli o pojemności litra czy półtora litra wcale nie jest problemem. W nowszych modelach samochodów montuje się nawet większe uchwyty na kubki, żeby te makabryczne pojemniki mogły się w nich zmieścić (...).


Traci Mann Bzdiety. Czego nie powie ci dietetyk tytuł oryginału: Secrets From the Eating Lab

niedziela, 10 czerwca 2018

O nowych pokoleniach




W książce Płytki umysł (...) Nicholas Carr argumentuje, że internet powoli niszczy naszą „zdolność skupienia”, szkoląc nas w szybkim przeglądaniu czy skanowaniu niewielkich fragmentów informacji z całej sieci zamiast głębokiego skupienia na jednej rzeczy. Koszty tego mogą ponieść całe pokolenia dzieci. W niedawno przeprowadzonych badaniach psycholodzy stwierdzili, że podczas nauki w domu uczniowie od wieku gimnazjalnego do uniwersyteckiego potrafią utrzymać koncentrację przez zaledwie sześć minut – po tym czasie rozpraszają ich telefony czy komputery (...). Nie ma tu zbyt dużo czasu na głębokie zastanowienie.


Traci Mann Bzdiety. Czego nie powie ci dietetyk tytuł oryginału: Secrets From the Eating Lab

sobota, 9 czerwca 2018

Szkoła Zimbardo w sprawie zdrowia, czyli Bzdiety Traci Mann



Traci Mann

Bzdiety. Czego nie powie ci dietetyk

tytuł oryginału: Secrets From the Eating Lab
tłumaczenie: Agata Trzcińska-Hildebrandt
Wydawnictwo: Buchmann, Grupa Wydawnicza Foksal 2017
liczba stron: 304



wersja audio
czyta:Joanna Domańska
długość nagrania:6 godzin 53 minuty



Diety nie działają! Są głupie, są be, a JA wam powiem, jak jak żyć i dam wam 12 przykazań, w które będziecie wierzyć, a zostaniecie zbawieni!

Do tego mniej więcej można streścić notkę wydawcy mającą reklamować książkę Traci Mann pod tytułem Bzdiety. Czego nie powie ci dietetyk. Rozumiem, że to miał być chwyt marketingowy, podobnie jak polski tytuł, nie mający niczego wspólnego z oryginalnym. Skoro diety i „zdrowy” styl życia są źródłem ogromnych dochodów dla całych gałęzi gospodarki, a blogi o odchudzaniu są na topie popularności, to odwołanie się do tych haseł miało napędzić sprzedaż. Moim zdaniem to jednak trafiono jak kulą w płot – co innego kolejna dieta cud, a co innego zapowiedź dowodu na bezsensowność diet i odchudzania.

Kolejnym minusem tej, nietrafionej moim zdaniem, reklamy, jest fakt, iż jej autor delikatnie mówiąc minął się z prawdą.

...Mann rozkłada na części pierwsze mechanizmy, na których opierają się diety...

To sformułowanie już odrzuca czytelnika, który ma problemy z nadwagą, chce schudnąć, itd. A przecież autorka niczego takiego nie czyni – w ogóle nie analizuje poszczególnych rodzajów diet, nawet wymienia tylko niewiele spośród ich niezliczonej obfitości. O czym więc tak naprawdę jest ta książka?



piątek, 8 czerwca 2018

Muriel Spark "Cieplarnia nad Rzeką Wschodnią" - Mary, zmory i duchy przeszłości

Cieplarnia nad Rzeką Wschodnią

Muriel Spark

Tytuł oryginału: The Hothouse by the East River
Tłumaczenie: Agnieszka Glinczanka
Wydawnictwo: PIW
Liczba stron: 154
 
 
 
 
Punkt kulminacyjny zbliża się nieuchronnie, a wraz z nim następuje uzewnętrznienie, czy też – by brzmieć bardziej fachowo – eksternalizacja. Problemy zostają odseparowane od naszej osoby, przypisuje się im zewnętrzne przyczyny, a w rezultacie wewnętrzny konflikt targający naszym umysłem, którego źródło ukryte jest w naszej podświadomości, zostaje rozwiązany. Ale skąd pewność, że problem w ogóle istnieje? W jaki sposób to ustalić? Kiedy wiadomo bez cienia wątpliwości, że nasz przypadek wymaga dodatkowego wsparcia? I co, gdy to inni decydują o tym, że potrzebna jest nam pomoc? O tym jak łatwo jest zostać wplątanym w schemat, z którego bardzo trudno się wydostać, możemy przekonać się na przykładzie Elsy Hazlett, bohaterki powieści Cieplarnia nad Rzeką Wschodnią, autorstwa Muriel Spark, szkockiej powieściopisarki, żyjącej w latach 1918 – 2006.

niedziela, 3 czerwca 2018

Prawda o zdrowych polskich owocach


Czy nasze jabłka i truskawki są zdrowe?


Nasza propaganda, niezależnie od zmieniających się rządów, opcji politycznych, a nawet ustrojów, wciąż powtarza hasła o zdrowej polskiej żywności. O wędlinach i pieczywie już wiemy – dodatek padliny nadaje specyficznego, cenionego przed konsumentów smaku, a sól wypadowa zapewnia równie unikalne walory zdrowotne i smakowe. O owocach jeszcze w mediach nie było, więc może najwyższy czas zacząć.

Że Polak lubi dać mniej oprysku (bo taniej), niż trzeba, lub więcej (żeby lepiej brało), to wie chyba każdy z nas, bo kombinowanie to nasza wychwalana pod niebiosa cecha narodowa; wszak tylko głupie Niemce mają ten ordnung i wszystko robią tak, jak napisane. Ten aspekt bierze pod uwagę każdy, choćby podświadomie, więc nie ma co drążyć. Podobnie jak tego, że na rynkach międzynarodowych nasze owoce i inne płody rolne konkurują tylko ceną, co też o czymś świadczy. Czy pomyśleliście jednak o zagadkach dzisiejszej chemii, które są fascynujące nawet przy założeniu, że wszystko będzie stosowane zgodnie z zasadami sztuki?

Pomyślcie – jeden z modnych ostatnio oprysk ma trzy dni karencji* na tryskawki, a siedem na jagody.  To co – z truskawek, niezależnie od warunków pogodowych, „zniknie” w ciągu trzech dni, a na jagodach będzie trujący jeszcze przez następne cztery doby? Naprawdę Was to przekonuje?

A teraz inny parametr – kolejny lansowany środek owadobójczy ma karencję na porzeczkę 5 dni, ale owady zabija przez 21 dni. Chętnie posmakujecie takiej porzeczki?

O nie – to nie mój pomysł. Na te zadziwiające właściwości chemii używanej do produkcji zdrowych polskich owoców zwrócił moją uwagę jeden ze znajomych sadowników, któremu też wydało się to dziwne. Takich ciekawostek jest więcej, jak choćby sprawa przodującego nieselektywnego herbicydu bez umiaru używanego nie tylko w uprawach, ale nawet na placach zabaw i na terenach szkolnych, który jeszcze niedawno cudownie w ciągu roku się biodegradował, ale nagle, po aferze na Zachodzie, i u nas przestał.

Ktoś powie – A co, myślisz, że w innych krajach tak nie jest? Otóż myślę, że nie. Ale nie o to chodzi.

Banan jest pryskany? Pomarańcza i cytryna też? Tylko, że z tych witaminek odrzucam zewnętrzną warstwę grubości kilku milimetrów. A co zrobić z truskawką, jabłkiem czy wiśnią?


Wasz Andrew

* karencja - W ochronie roślin jest to minimalny okres, który musi upłynąć od momentu zastosowania chemicznego środka ochrony roślin do zbiorów rośliny przeznaczonej do spożycia owoców, kwiatów. Zapobiega zatruciu pokarmowemu ludzi i zwierząt. (za Wiki)

sobota, 2 czerwca 2018

Pożary śmieciowisk, czyli kolejna odsłona państwa na niby

krytycznie i niezależne o różnych aspektach rzeczywistości



Polskę ogarnęła plaga pożarów wysypisk śmieci, miejsc składowania niebezpiecznych odpadów i innych śmieciowisk. „Władze podejrzewają, że może za tym stać mafia śmieciowa”. Może jestem idiotą, ale ja nie podejrzewam, tylko wiem. W dodatku wcale mnie to nie zaskoczyło. A nawet wiem, że to nie żadna mafia, tylko biznes. Specyficzny, ale za to wielki i prężny.

Kiedy w 2013 mieliśmy aferę z solą wypadową i mięsem z padliny w produktach spożywczych made in Poland przeznaczonych na nasz rynek, rząd zamiótł wszystko pod dywan, podobnie jak nieco tylko późniejszą sprawę mączki kostnej dodawanej do karm dla zwierząt, które z kolei są karmą dla nas. Najlepszym komentarzem do kierunku działań władz jest fakt, iż łatwiej w internecie (np. w czeskich źródłach) sprawdzić, które firmy nakryto na tym procederze, niż uzyskać jakieś informacje na ten temat w Polsce.

Już wtedy prorokowałem, że takie potraktowanie „biznesmenów”, którzy w ten sposób zarabiali szybkie i wielkie pieniądze, jest czytelnym sygnałem nie tylko dla kraju, ale i zagranicy, że nad Wisłą podobne inicjatywy gospodarcze są mile widziane. Potem wystarczyło oglądać programy typu Sprawa dla reportera, a choćby tylko ze zrozumieniem czytać nagłówki informacji w necie, by widzieć, jak narasta fala dzikich wysypisk, firm z branży gospodarki odpadami działających niezgodnie z przepisami lub bez odpowiednich uprawnień. I co? I nic. Nic się nie działo. Obecna afera z palącymi się wysypiskami to tylko kolejny etap ekspansji specyficznych inwestorów wciąż zapraszanych do naszego kraju przez kolejne ekipy rządzące. Może tym razem ktoś zostanie zatrzymany, może nawet posiedzi w areszcie, ale wystarczy sobie przypomnieć historię Amber Gold i porównać ją z historią jej amerykańskiego odpowiednika, by pewne rzeczy jasno zobaczyć.

Nie chcę być pesymistą, ale władza, która od czasu odzyskania niepodległości, niezależnie od daty, od której ją liczymy, nie potrafiła sobie poradzić ze stertami śmieci w lasach, rowach przydrożnych, a nawet na górskich szlakach, z mazańcami typu Legia Pany!, które można obejrzeć dosłownie wszędzie, może za wyjątkiem kościołów, która nie potrafi ukrócić epidemii kierowców z przyklejonymi do ucha komórkami czy rozwiązać problemu psów bezpańskich i tych pańskich, ale biegających bez nadzoru, ukrócić znęcania nad zwierzętami ani skutecznie zająć się którąkolwiek z tych trywialnych, lecz powszechnych patologii odróżniających Polskę od świata cywilizowanego, władza, która potrafi tylko tworzyć nowe przepisy bez zadbania o należytą egzekucję już istniejących, nie rokuje zwycięstwa w walce z trendem, który jeśli się utrzyma, zamieni Polskę w coś na kształt Kampanii czy innych rejonów Włoch, które mafia przekształciła w składowisko toksycznych, a nawet radioaktywnych odpadów.

Lektura Gomorry, jeśli tak dalej pójdzie, będzie rozrywką przy polskich realiach.

Jak żart brzmi teraz w mej pamięci wypowiedź jednej z naszych gwiazd kuchennej TV. Przed laty, w początkach polskiej kariery, zapytana o powód przeprowadzki z Włoch do Polski, odpowiedziała, że nie chce, by jej dzieci wychowywały się i dorastały w państwie, w którym mafia robi co chce, niszczy ludzi, dewastuje środowisko, zatruwa życie publiczne. Lepiej nie można było wybrać. Poland welcome to!

Tym bardziej, że we Włoszech czy USA z mafią wojują, mniejsza o to, jak skutecznie, ale wojują, a u nas to każdy widzi. Gość, który w innym kraju już dawno by siedział, jeszcze w telewizji bez krępacji się oburza, że będzie dochodził odszkodowania, bo przecież poniósł straty w mieniu.


Wasz Andrew

piątek, 1 czerwca 2018

Iris Murdoch "Jednorożec" - Zgroza w Gaze

Jednorożec

Iris Murdoch

Tytuł oryginału: Unicorn
Tłumaczenie: Juliusz Kydryński
Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron: 258









Świat nie jest ani czarny, ani biały. Proste dychotomie w rodzaju dobry-zły, prawdziwy-fałszywy, przyjaciel-wróg nie występują zbyt często, co ma decydujący wpływ na fakt, że rzeczywistość, w której bytujemy jest konstruktem skomplikowanym, w którym bardzo łatwo się pogubić. Niejednoznaczność to także domena człowieczej natury, o czym przekonuje się choćby Marian, główna bohaterka powieści Jednorożec, pióra Iris Murdoch (1919 – 1999), autorki takich dzieł jak Czas aniołów, Zacny uczeń, Dzwon czy W sieci.

czwartek, 31 maja 2018

Refleksje z cienia, czyli dzisiejszy spacer

Droga zacieniona drzewami. W głębi fragment po wycince


Miało być o pożarach śmieci, ale to będzie później.


Dotąd myślałem, że masowa wycinka drzew, zwłaszcza przydrożnych i na granicach działek, którą można obserwować szczególnie w naszej okolicy, to sprawa pazerności; darmowy opał, dodatkowe miejsce na jeszcze jeden rządek jabłonek, itd. Potwierdzał to fakt, iż w wycince są najaktywniejsi nie najbiedniejsi, ale najbogatsi, którzy choć mają już przysłowiowy milion, jeszcze bardziej pragną każdej kolejnej złotówki niż ci, którzy mają tylko jakieś grosze. Dziś jednak, około 7 rano, poszedłem na spacer. Temperatura na termometrze w cieniu z nocy 22, w słońcu to lepiej nie mówić. Było widać, że to będzie kolejny rekordowy upał. Wybrałem trasę, przy której zostało najwięcej przydrożnych drzew. I – o dziwo – szło się świetnie. Okazało się, że choć powietrze od gorąca na polach, w sadach oraz na nieocienionych odcinkach drogi stało nieruchome i przytłaczało żarem, to na tych długich, szczelnie zacienionych odcinkach nie tylko było chłodniej, ale i wiał przyjemny, delikatny wiaterek. Wiadomo – efekt komina. Oczywiście, gdy się wychodziło na fragment „wycięty”, to jak młotkiem w łeb, ale w sumie było rewelacyjnie. Zamyśliłem się... I przyszła mi taka refleksja, że jak mają docenić taki cień ludzie, którzy praktycznie całe życie spędzają jak nie na polu, to w domu, a po drodze poruszają się tylko w kabinie samochodu albo ciągnika, w pogoni za mamoną? Może stosunek do drzew, i przyrody w ogóle, to nie tylko kwestia pazerności, ale i tego, że coraz więcej ludzi żyje w świecie krzesła przed komputerem, fotelu w pojeździe, pomieszczenia w którym się odpoczywa, pracuje, rodzi i umiera, świecie, w którym dla czegoś takiego jak przyroda w ogóle nie ma miejsca? Bo nawet sad, w którym najwyższa roślina jest niewiele wyższa od człowieka, sad pryskany kilkadziesiąt razy w sezonie, to na pewno nie jest przyroda. A i nasze maluchy, w przeciwieństwie do choćby Skandynawów, cały czas szkolny kiszą się w pomieszczeniach. Czym skorupka za młodu...


Wasz Andrew

wtorek, 29 maja 2018

Pudelek historyczny, czyli Gwiazdy kina PRL

Niezależna recenzja książki o gwiazdach kina PRL
Gwiazdy Kina PRL Sławomir Koper


Gwiazdy kina PRL


Sławomir Koper

wydawnictwo: Czerwone i Czarne 2014



Lekturą maja w rawskim Dyskusyjnym Klubie Książki była publikacja Sławomira Kopra pod tytułem Gwiazdy kina PRL. Miało to być już nasze drugie spotkanie z twórczością tego współczesnego, zamieszkałego w Legionowie historyka, po Aferach i skandalach Drugiej Rzeczypospolitej, które oceniłem bardzo pozytywnie. Do Gwiazd zabrałem się więc przepełniony optymistyczną nadzieją na interesującą lekturę.



piątek, 25 maja 2018

Banana Yoshimoto "N.P." - W pętli przeszłości

N.P.

Banana Yoshimoto

Tytuł oryginału: N・P
Tłumaczenie: Ann Sherif
Wydawnictwo: Faber & Faber
Liczba stron: 194
 
 
 
 
Banana Yoshimoto (rocznik 1964) to japońska pisarka, z twórczością której polski czytelnik może zapoznać się dzięki niezastąpionemu Państwowemu Instytutowi Wydawniczemu. To nakładem tej właśnie oficyny ukazały się zbiorek Kuchnia (w jego skład oprócz tytułowego dzieła z 1988 roku wchodzi jeszcze Moonlight Shadow napisane 2 lata wcześniej) oraz nowela Tsugumi (1989). Na podstawie tych trzech utworów, możemy przekonać się, że zagadnienia, którym Yoshimoto poświęca zdecydowanie najwięcej uwagi to powolny i bolesny proces godzenia się ze odchodzeniem (nierzadko w okolicznościach niespodziewanych i nagłych) osób najbliższych, które darzyliśmy szczerą miłością. Podobna tematyka eksplorowana jest w dalszej twórczości Japonki, na co najlepszym dowodem jest powieść N.P. (1990).

czwartek, 24 maja 2018

klucz do przyszłości





Noworoczne postanowienia, by rzucić palenie papierosów, schudnąć, przestać grać, ograniczyć zadłużenie na karcie kredytowej lub zaprzestać kompulsywnego robienia zakupów, są bezużyteczne, o ile nie jesteś zdolny do opóźnienia gratyfikacji oraz odmówienia sobie krótkoterminowych korzyści, w zamian za oczekiwany większy zysk w późniejszym czasie. Cecha ta stanowi kluczowy aspekt inteligencji emocjonalnej. 


piątek, 18 maja 2018

o niespodziankach



...ludzie potrafią zaskakiwać - lecz rzadko w pozytywny sposób.

Tami Hoag Czarny koń

Yasutaka Tsutsui "The Maid" - Duchowe podglądactwo

The Maid

Yasutaka Tsutsui

Tytuł oryginału: Kazoku Hakkei
Tłumaczenie: Adam Kabat
Wydawnictwo: Alma Books
Liczba stron: 217
 
 
 
 
Domeną literatury zaliczanej do nurtu fantastyki jest m.in. eksploracja zagadnień nie mających potwierdzenia w dotychczasowej wiedzy na temat otaczającego nas świata. Przykładem takiej konstrukcji, która obecnie na pełnych prawach egzystuje jedynie w kreacjach płodzonych w umysłach pisarzy jest postrzeganie pozazmysłowe  (ESP – extra sensory perception), czyli odbieranie od otoczenia bodźców bez udziału znanych nam zmysłów (słuchu, wzroku, smaku, węchu i dotyku). Autorem, który chętnie sięga po rozwiązania z zakresu parapsychologii jest japoński literat Yasutaka Tsutsui. Jedną z książek, w której niepoślednią rolę odgrywają tego typu niezwykłe zdolności jest The Maid (jap. Kazoku Hakkei).

czwartek, 17 maja 2018

o ewolucji młodzieży




Wtedy wszystko było proste. Bawiliśmy się na szkolnym boisku, graliśmy w kulki i w nogę. Było się dzieckiem. Teraz wszyscy się śpieszą, żeby być dorośli. Koniecznie chcą się pieprzyć, palić, pić, nawet jeszcze przed gimnazjum.


Läckberg Camilla Latarnik (Fyrvaktaren)

środa, 16 maja 2018

proroctwo paliwowe



Podkuszony przez moją piękniejszą połowę postanowiłem zapisać moje przewidywania paliwowe by sprawdzić, czy się spełnią. Jestem przeciwny wstawianiu dat w przewidywanie procesów o takim stopniu skomplikowania, w gruncie rzeczy uważam, że nie wiem, kiedy to się stanie, ale jak mus to mus - w końcu co to za proroctwo bez daty.

W ciągu 10, a najdalej 20 lat, ceny ropy i paliw pochodnych tak wzrosną, że transport samochodami napędzanymi olejem napędowym i benzyną stanie się niedostępny w dzisiejszym rozumieniu. Czołgi i samoloty nadal będą na to chodzić, ale samochody raczej nie. A już na pewno nie będzie nas stać, by sobie do kina czy na zakupy co dzień 30 km samochodem benzynowym lub ropniakiem jechać.

2028-2038
koniec indywidualnego transportu samochodowego
opartego na silnikach diesla i benzynowych

wtorek, 15 maja 2018

poniedziałek, 14 maja 2018

Niesamowity Detektyw, czyli True Detective (season 1)



Detektyw (2014)

oryg. True Detective
produkcja: HBO



Nie jestem wielkim kinomanem. Nie, nie dlatego, że nie lubię lub nie doceniam. Po prostu książki są lepsze niż kino i gdy mam wybór, zwykle słowo idzie przed obrazem. Choć dość często oglądam to i owo, jednak zwykle kończy się na refleksji, iż lepiej było czas stracony na obejrzenie filmu przeznaczyć na co innego. O serialach, poza naprawdę wyjątkowymi sytuacjami, nawet nie ma co mówić. A jednak...



sobota, 12 maja 2018

o pośpiechu




...i tak zmierzamy do grobu. (...) A ludzie, którym się spieszy, przeważnie docierają na miejsce przeznaczenia szybciej niż ci, co unikają pośpiechu.


piątek, 11 maja 2018

Per Christian Jersild "Do cieplejszych krajów" - Próbując wyrazić siebie

Do cieplejszych krajów

Per Christian Jersild

Tytuł oryginału: Till varmare länder
Tłumaczenie: Maria Olszańska
Wydawnictwo: Poznańskie
Liczba stron: 159
 
 
 
 
Społeczny byt to nierzadko suma kompromisów, ustępstw i wyrzeczeń, na jakie musi godzić się jednostka, którą masa dostosowuje do swojego wyobrażenia o przeciętnym obywatelu. Im większy opór przed wtłoczeniem w gotowe schematy, tym mocniejsze tarcie na linii człowiek – otoczenie, które skutkować może wyrzuceniem poza społeczny nawias i koniecznością błąkania się gdzieś na marginesie odrzucenia. Wizja wykluczenia na ogół stanowi skuteczny bodziec do tego, by poskromić niepokorne natury, ale są i tacy, którzy trwają wbrew wszystkiemu i wszystkim. O jednych i drugich poczytać możemy w powieści Do cieplejszych krajów, pióra Pera Christiana Jersilda, autora znanemu polskiego czytelnikowi z takich dzieł jak Dom Babel czy Wyspa dzieci.