poniedziałek, 30 stycznia 2017

Sándor Márai "Pokój na Itace" - W pogoni za legendą

Pokój na Itace

Sándor Márai

Tytuł oryginału: Béke Ithakában
Tłumaczenie: Irena Makarewicz
Wydawnictwo: Czytelnik
Liczba stron: 392
 
 
 
 
Prawda obiektywna, w żargonie prawniczym zwana też prawdą materialną, czyli wiedza zgodna ze stanem faktycznym to swoisty Święty Graal. Bardzo rzadko zdarza się bowiem, by fakty były nagie, tzn. nieskażone subiektywnymi wrażeniami i emocjami innych. Historię na ogół poznajemy przez pryzmat opowieści innych, które przecież nigdy nie są w pełni bezstronne. Oprócz tego ulegają one zniekształceniu przez postępującą entropię, której wyrazem jest upływający czas, zacierający rzeczywisty przebieg danego incydentu. O tym jak postępuje taki proces wypaczania możemy przekonać się dzięki lekturze książki Pokój na Itace, autorstwa Sándora Máraiego, węgierskiego mistrza pióra.

piątek, 27 stycznia 2017

Masahiko Shimada "Wyrok śmierci na życzenie" - O możności samodecydowania

Wyrok śmierci na życzenie

Masahiko Shimada

Tytuł oryginału: Jiyu Shikei
Tłumaczenie: Barbara Słomka
Wydawnictwo: Dialog
Liczba stron: 348
 
 
 
 
W tym kraju od najdawniejszych czasów śmierć samobójcza jest po prostu formą, nie trzeba wcale mieć motywacji, powodów ani czuć się winnym, żeby się zabić. Ci, co żegnają odchodzącego na tamten świat, też specjalnie nie próbują dociec, dlaczego tak się stało, tylko zgodnie z obowiązującą formą odprawiają obrządki żałobne. Owszem, w niektórych kręgach z lubością roztrząsa się koncepcję śmierci, ale to nie kręgi umierają, tylko poszczególni ludzie. Ludzie mogą mówić, co im się podoba, tylko dlatego że żyją. Dopóki żyją, mogą rozpaczać nad bezsensownością takiej śmierci, mogą próbować zgłębić jej istotę. Umarli zaś milczą. Żywym nikt nie zabroni traktować ich milczenia jako ironii lub żartu. Podobnie jak umierającym nikt nie zabrania umierać. Samobójstwo to czysta forma [1]. Ale czy tę czystą formę można jakoś napełnić treścią? Wydaje się, że właśnie na to pytanie stara się odpowiedzieć główny bohater powieści Wyrok śmierci na życzenie, książki autorstwa Masahiko Shimady, z której pochodzi przytoczony cytat.

poniedziałek, 23 stycznia 2017

György Spiró "Iksowie" - Wielka profanacja

Iksowie

György Spiró

Tytuł oryginału: Az Ikszek
Tłumaczenie: Mieczysław Dobrowolny
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 704
 
 
 
 
Szarganie narodowych świętości to sprawa ryzykowna, która może doprowadzić zuchwałego, albo wręcz szalonego śmiałka na krawędź niebytu. Kontestowanie czy choćby domniemanie o poddawaniu w wątpliwość narodowych mitów, odbieranie czci bohaterom poprzez ukazywanie ich ludzkiego, niewolnego od wad i słabostek oblicza, spotyka się na ogół z szeroką krytyką, poczuciem krzywdy i niesprawiedliwości, które skutkują histeryczną agresją. Boleśnie przekonał się o tym choćby György Spiró (ur. 1946), węgierski prozaik, dramaturg, eseista, tłumacz i dyrektor teatrów, autor wydanej w 1981 roku powieści Iksowie, traktującej o Wojciechu Bogusławskim i tytułowym Towarzystwie Iksów. Kiedy jeden z polskich recenzentów dopatrzył się w dziele treści antypolskich, co udało mu się nawet poprzeć wyrwanymi z kontekstu fragmentami, przeciwko osobie György Spiró rozpętano potężną nagonkę, w efekcie której artyście odebrano stypendium na archiwalne badania w Polsce oraz zablokowano polskie wydanie Iksów. Otoczka skandalu okazała się zaskakująco skuteczna – utwór pogrążał się stopniowo w zapomnieniu i niejako zniknął ze świadomości polskich czytelników. Z Iksami mogliśmy się zetknąć w rodzimym języku dopiero w 2013 roku – znając burzliwe losy książki jej lektura niejako z automatu skażona jest pytaniem o to, czy cenzura tej pozycji w okresie PRL-u była w jakimkolwiek stopniu uzasadniona. 

niedziela, 22 stycznia 2017

Słowo na niedzielę, czyli o katolickim miłosierdziu








Chyba każdy w Polsce, nie wyłączając mahometan, Żydów i ateistów, wie iż Jezus nakazuje miłość i wybaczanie. Jednak, choć żyję już dość długo, nie spotkałem chyba dotąd katolika, który by się zastanawiał nad głupim tylko z pozoru, wielce niewygodnym pytaniem:

Kiedy Jezus nakazuje wybaczyć? Przed dokonaniem zemsty, czy też po?


sobota, 21 stycznia 2017

Resident Evil czyli rządy fachowców













Rynek gier komputerowych to dzisiaj jedna z najdynamiczniej rozwijających się dziedzin, a jej produkty mają odbiorców w każdym wieku: od lat 4 do 100. Wyprodukowanie dobrej gry to koszt wielu milionów dolarów, ale i równie duży zysk.

O czym traktuje ten tekst? Na pewno nie zgadniecie.



piątek, 20 stycznia 2017

Eleanor Catton "Próba" - W gorsecie zasad

Próba

Eleanor Catton

Tytuł oryginału: The Rehearsal
Tłumaczenie: Maciej Świerkocki
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Liczba stron: 336








Ludzkie gromady nawykłe są do swoistej monotonni i powtarzalności – tkwienie w koleinie rutyny jest gwarancją przewidywalności utożsamianej z bezpieczeństwem i spokojem. Dzień wczorajszy podobny do dnia dzisiejszego to rękojmia tego, że jutro można przewidzieć, czyli pochwycić je w karby schematów, które sprawiają, że świat zewnętrzny (bardzo często niebezpieczny i wrogi) można obłaskawić, uprościć i usystematyzować. Pochodną tego typu podejścia jest admiracja dla wszelakiej maści zasad, zwyczajów i rytuałów, bo przecież to, co przyjęte i akceptowane przez większość jest dobre i pożyteczne. Z tego względu jakiekolwiek odstępstwa, wyłamywanie się ze sztywnego gorsetu reguł, kończy się na ogół aferą i chryją. Osobnik podnoszący rękę na uświęcone tradycją normy i wzorce zachowań zostaje szybko wykluczony i odseparowany od reszty, tak by nie zarazić ich groźną chorobą, jaką z perspektywy całego gatunku jest niezależność osądów, samodzielność w działaniu czy pogarda dla ustalonych prawideł – o tej właśnie prawdziwe boleśnie przekonuje się jeden z protagonistów powieści Próba, autorstwa nowozelandzkiej pisarki Eleanor Catton (1985 r.), znanej jako najmłodszy laureat nagrody Bookera za dzieło Wszystko, co lśni (2013 r.).

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Szymon Teżewski "Eteromanka" - W oparach niejasności

Eteromanka

Szymon Teżewski

Wydawnictwo: WOAK Białystok
Liczba stron: 176
 
 
 
 
 
 
Judaizm to religia, której ważnym elementem jest mistycyzm, zajmujący się sferą pozazmysłową, transcendentalną. Żydowski folklor oraz wierzenia uczą m.in., że dusza człowieka, który za życia splamił się licznymi grzechami nie może zaznać spokoju. Taka właśnie dusza określana jest mianem dybuka, pod którym to wyrażeniem rozumie się również nawiedzenie przez niespokojną duszę osoby żyjącej. Ofiarami dybuka padają z reguły ludzie słabi, z tendencjami do popełniania nieprawości i wykroczeń. Nie stosowanie się do zasad wiary, życie niezgodne z przyjętą moralnością ułatwiają dybukom wtargnięcie do ciała grzesznych osobników. Ale siedliskiem dybuka mogą być też przedmioty, o czym przekonuje się protagonista Eteromanki, debiutanckiej powieści Szymona Teżewskiego.

piątek, 13 stycznia 2017

Claude Simon "Droga przez Flandrię" - Wojna w trójkącie, albo świat w końskiej gałce

Droga przez Flandrię

Claude Simon

Tytuł oryginału: La route des Flandres
Tłumaczenie: Wiera Bieńkowska
Wydawnictwo: Czytelnik
Liczba stron: 316






Wojna przeżyta, ale przeżyta nie sprawą gazet czy opowieści dziadków, a bezpośrednio i to nie tyle na żołnierskim pierwszym froncie, ale przeżyta poprzez bycie świadkiem gwałtów popełnianych na kobietach, obserwowanie bezsensownych mordów na cywilach nie rozumiejących w imię czego odbierane jest ich naznaczone wojenną nędzą i biedą życie, przypatrywanie się przypadkowym wybuchom rozrywającym ciała dzieci, dopiero uczących się zasad rządzących światem czy żegnanie bytów rozpływających się w smugach dymu z krematoriów obozów koncentracyjnych, taka wojna, szczególnie w przypadku młodych ludzi, może prowadzić do całkowitej negacji zastanego świata wartości. Wpojone zasady, przyswojony światopogląd mogą skurczyć się do zdradzieckiej ułudy, która nie była na tyle potężna, by okiełznać ludzką bestię. Minione konflikty mogą zatem okazać się potężnym katalizatorem stymulującym rozwój nowych prądów i idei w różnych dziedzinach sztuki. Jednym z takich kierunków, który zrodził się niedługo po zakończeniu II WŚ była francuska nowa powieści, określana też mianem powieści fenomenologicznej. Założenia tego ruchu przybliżyłem przy okazji omawiania płodów autorstwa Robbe-Grilleta uważanego za jednego z najważniejszych twórców nouveau roman. W dzisiejszym tekście chciałbym omówić Drogę przez Flandrię, następne dzieło spod szyldu nowej powieści napisane przez Claudea Simona, francuskiego prozaika i laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 1985.

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Banana Yoshimoto "Tsugumi" - Krótka impresja o przemijalności

Tsugumi

Banana Yoshimoto

Tytuł oryginału: Tsugumi
Tłumaczenie: Gabriela Rzepecka
Wydawnictwo: PIW
Liczba stron: 151
 
 
 
 
Obcość i samotność to odczucia, z którymi człowiek, w mniejszym bądź większym stopniu, zmaga się w ciągu swojej ziemskiej bytności. Izolacja, wrażenie niedopasowania mogą być wywołane całym wachlarzem przyczyn – począwszy od wewnętrznych, związanych z samym charakterem (niska samoocena implikująca utrudnione kontakty z innymi ludźmi; nieumiejętność okazywania uczuć; podświadomy lęk przed angażowaniem się w bliższe relacje, wynikający z negatywnych doświadczeń w tej materii, etc.) na zewnętrznych skończywszy (coraz większa liczba osobników wegetuje w miejskiej dżungli, która sprzyja alienacji – jednostka ludzka jest tylko maleńką cząstką ogromnej społeczności, w której panują bardzo luźne więzy emocjonalne; brak czasu; mnogość kontaktów; silne przekonanie o prawie do prywatności; wszechobecny kult własnego ja skutkują spłyceniem interakcji, które ulegają zdegradowaniu do przypadkowych i niepełnych strzępków koneksji, przesiąkniętych sztucznością). Samotność to także efekt tego, że człowiek jest istotą śmiertelną – wrażliwe tkanki przegrywają starcie z bezlitosną materią, w rezultacie czego kolejne bliskie osoby odchodzą, pozostawiając za sobą trudną do zapełnienia emocjonalną pustkę. O tym jak bolesne są takie rozstania bardzo dobrze pisze japońska pisarka Banana Yoshimoto. Autorka znana jest w Polsce dzięki powieściom Kuchnia oraz Tsugumi. To właśnie z tą drugą pozycją miałem przyjemność obcować.

piątek, 6 stycznia 2017

Piotr Wojciechowski "Próba listopada", czyli o demiurgach tworzących demiurgów

Próba listopada

Piotr Wojciechowski

Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 211
 
 
 
 
 
 
Literatura to potężne narzędzie, bowiem przyobleka ono w materię słowo, które zostaje zapisane na książkowych kartach. Dźwięki zaklęte w wyrazy i zdania, nawet jeśli opisują jedynie fikcję, potrafią oddziaływać (i to w niemałym stopniu) na realny świat, wzbudzając żywy oddźwięk, rezonans, reakcję. Literatura to zapis myśli, owoc refleksji, suma spostrzeżeń wychwyconych na podstawie obserwacji otoczenia, które w umyśle pisarza ulegają zjawisku transmutacji – efektem szlachetnej przemiany jest dzieło, które wywołuje reakcje czytelników. Chętnych, którzy próbują okiełznać moc pióra nie brakuje – wydaje się, że każdy ma coś istotnego do przekazania, ale tylko niewielu potrafi transponować te treści i zamieniać je na literacki płód. Co ciekawe, pośród śmiałków, którym udało się poznać siłę pisarstwa nie brakuje autorów, których przedmiotem rozważań staje się sama literacka fikcja.  Książki o książkach to na ogół ciekawe pozycje – w ten trend wkomponowuje się Próba listopada Piotr Wojciechowskiego (ur. 1938 r.), polskiego geologa, taternika, reżysera, krytyka filmowego i prozaika.