Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Archipelagi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Archipelagi. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 października 2020

Ida FInk "Podróż" - W drodze po przetrwanie

Ida Fink

Podróż

Wydawnictwo: W.A.B. 
Seria: Archipelagi
Liczba stron: 272






Podróż to ruch, a więc przemieszczanie się i związana z tym zmiana miejsca pobytu. Wiele istnieje określeń, za pomocą których możemy mówić o tej czynności, tj. docieraniu z punktu początkowego do końcowego. I tyle, ile istnieje słów traktujących o podróży, tyleż może być powodów, dla których ją podejmujemy. Ida Fink (1921 – 2011), polsko-izraelska literatka, w swojej powieści Podróż pisze o wyprawie, której przyczyną i celem jest wola przetrwania.

piątek, 5 czerwca 2020

Aleksandra Zielińska "Bura i szał" - O łatkach i wariat(k)ach

Aleksandra Zielińska

Bura i szał

Wydawnictwo: W.A.B. 
Seria: Archipelagi
Liczba stron: 320






Pewne rzeczy trzeba wyjąć na powierzchnię, czasem kosztem dobrego samopoczucia [1]. Nawet, a wręcz szczególnie wtedy, gdy są to rzeczy złe, niemiłe, okrutne, traumatyczne. Tylko zerwanie całunu przemilczeń i niedopowiedzeń umożliwia zrozumienie ogromu zaznanej krzywdy i zaakceptowanie pozornie banalnej prawdy, że to ofiara jest stroną poszkodowaną, mimo iż na ogół to właśnie ofiara zmaga się z poczuciem winy. O tej ważnej kwestii przypomina polska pisarka Aleksandra Zielińska (ur. 1989), autorka powieści Bura i szał.

piątek, 23 marca 2018

Olga Tokarczuk "Podróż ludzi Księgi" - Ruszając się, czyli trwając

Podróż ludzi Księgi

Olga Tokarczuk

Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Archipelagi
Liczba stron: 216
 
 
 
 
 
 
Słowa to językowe znaki o określonym znaczeniu, za pomocą których staramy się opisać i zamknąć wszelkie bodźce, jakie płyną do nas z otoczenia. Słowo jest kluczowym narzędziem komunikacji – jest środkiem do wyrażania emocji oraz formą artykułowania myśli. Słowo jest też surogatem potęgi, wydestylowaną mocą, bowiem: Znając słowo – zna się rzecz. Wypowiadając słowo – ma się władzę nad rzeczą. Kiedy układa się i wiąże słowa z innymi słowami – tworzy się nowe układy rzeczy, tworzy się świat. Kiedy się kształtuje słowa, zabarwiając je uczuciem, naznaczając barwami nastroju, przydając im znaczeń, brzmień, muzyki – kształtuje się wszystko, co istnieje [1]. Słowo jest zatem wcieleniem siły, siły, którą próbuje się kontrolować, przedzierzgając ją w wyrazy i zaklinając w zdania, formując tym samym strofy Księgi. A czym właściwie miałaby być owa Księga, co w sobie skrywać oraz gdzie można by ją odnaleźć, o tym możemy przekonać się za sprawą książki Podróż ludzi Księgi, pióra Olgi Tokarczuk, autorki takich dzieł jak Anna In w grobowcach świata czy Prawiek i inne czasy.
 

piątek, 6 stycznia 2017

Piotr Wojciechowski "Próba listopada", czyli o demiurgach tworzących demiurgów

Próba listopada

Piotr Wojciechowski

Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Archipelagi
Liczba stron: 211
 
 
 
 
 
Literatura to potężne narzędzie, bowiem przyobleka ono w materię słowo, które zostaje zapisane na książkowych kartach. Dźwięki zaklęte w wyrazy i zdania, nawet jeśli opisują jedynie fikcję, potrafią oddziaływać (i to w niemałym stopniu) na realny świat, wzbudzając żywy oddźwięk, rezonans, reakcję. Literatura to zapis myśli, owoc refleksji, suma spostrzeżeń wychwyconych na podstawie obserwacji otoczenia, które w umyśle pisarza ulegają zjawisku transmutacji – efektem szlachetnej przemiany jest dzieło, które wywołuje reakcje czytelników. Chętnych, którzy próbują okiełznać moc pióra nie brakuje – wydaje się, że każdy ma coś istotnego do przekazania, ale tylko niewielu potrafi transponować te treści i zamieniać je na literacki płód. Co ciekawe, pośród śmiałków, którym udało się poznać siłę pisarstwa nie brakuje autorów, których przedmiotem rozważań staje się sama literacka fikcja.  Książki o książkach to na ogół ciekawe pozycje – w ten trend wkomponowuje się Próba listopada Piotr Wojciechowskiego (ur. 1938 r.), polskiego geologa, taternika, reżysera, krytyka filmowego i prozaika.

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Kotojady są wśród nas




Joanna Bator



Ciemno, prawie noc


Seria: ...archipelagi...

Wydawnictwo: W.A.B. 2013

liczba stron: 528



Chyba każdy książkolub, czyli lubiący czytać, nie mylić z lubiącymi posiadać książki, po pewnym czasie dorabia się własnego algorytmu, według którego dobiera sobie lektury. Jedni polują na literaturę ambitną, drudzy na nowości, trzeci mają swój ulubiony gatunek, a jeszcze inni kierują się odmiennymi, sobie tylko wiadomymi, a często i nieuświadomionymi upodobaniami. To niestety ogranicza, a trudno się wyrwać z okowów własnych preferencji. Tym bardziej, jeśli kolejne próby sięgnięcia po coś nowego kończą się zawodem. Dyskusyjny Klub Książki jest świetnym lekiem na to swoiste czytelnicze skostnienie. Raz w miesiącu klubowicze są zmuszeni przeczytać wybraną przez ich oddział lekturę, często taką, po którą nie tylko sami by nie sięgnęli, ale nawet by jej nie tknęli, gdyby dostali w prezencie. To jedna z wielu zalet klubów dyskusyjnych, w których spotykają się żywi ludzie.


środa, 12 czerwca 2013

Dawid Bieńkowski "Biało-czerwony", albo Jestem wielolicym demonem

 

Biało-czerwony

Dawid Bieńkowski

Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Archipelagi
Liczba stron: 300








Jestem wielolicym demonem
Sarmatą dumnym rozmarzonym
Pije zdrowie nie mrużąc powiek
Przestępca, alkoholik - Polak katolik!

W tej krótkiej zwrotce piosenki Żywiołak autorstwa polskiej kapeli folkowej Żywiołak, zawarta jest niemal cała istota postawy Polaka - Sarmaty, którego to postać zdaje się dominować w historii naszej Ojczyzny na przestrzeni ostatnich kilkuset lat, będąc z nią nierozerwalnie powiązaną grubą pajęczyną tradycji. O tym, jak wypada zestawienie typowo męskiego myślenia o świecie, będącego spadkiem właśnie sarmackiego mitu w konfrontacji z nowoczesnością, reprezentowaną w tym przypadku głównie przez kobiecość, która coraz zuchwalej próbuje sobie znaleźć miejsce we współczesnym społeczeństwie, traktuje książka Dawida Bieńkowskiego pt. Biało-czerwony. Bieńkowski, na co dzień psychoterapeuta, to także interesujący współczesny pisarz (rocznik 1963), który ma całkiem sporo do powiedzenia w kwestii naszej ojczyzny oraz zachodzących w niej zmian, będących wynikiem ustrojowej transformacji. Bieńkowski ma już na koncie powieść pt. Nic (2005), która w ciekawy sposób przedstawia nam spojrzenie pisarza na przeobrażenia, jakie dokonały się w Polsce po ’89 roku. Rozczarowanie zastanym obrazem zmian, krytyka dzikiego, polskiego kapitalizmu, bezduszność i okrucieństwo nowego, demokratycznego, a więc pozornie bardziej ludzkiego systemu tworzą całkiem spójną i udaną lekturę, której pewnego rodzaju kontynuacją jest książka z 2007 roku, wspomniany Biało-czerwony.

czwartek, 20 września 2012

Trzy boginie Kazimierza

Mojry 

Mojry

Marek Soból


Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Archipelagi
Liczba stron: 228
 
 
 
 
 
W środowisku czytelniczym żyje dość żywe przekonanie, że współczesna polska proza praktycznie nie istnieje. Wielu zżyma się i zrzędzi, że obecnie pisarze z Kraju znad Wisły nie mogą zaproponować niczego, co chociaż przez chwilę mogłoby przykuć uwagę, a na kolejnego Lema, Gombrowicza, czy choćby Bachdaja przyjdzie nam jeszcze długo poczekać. Osobiście uważam takie oraz podobne opinie za wielce krzywdzące, bowiem moim zdaniem młoda polska twórczość ma się całkiem dobrze. Wydaje mi się, że najlepszym sposobem, aby się o tym przekonać, jest sięgnięcie po jedną z lektur, które proponuje nam Wydawnictwo A.B. w swojej serii Archipelagi. Ja skusiłem się niedawno na Mojry autorstwa Marka Sobola i dziś chciałbym nieco przybliżyć tę pozycję oraz sylwetkę pisarza.

sobota, 19 maja 2012

Dawid Bieńkowski "Nic", czyli historia narodzin polskiego kapitalizmu

 

Nic

Dawid Bieńkowski

Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: Archipelagi
Liczba stron: 392









Akcja powieści „Nic” autorstwa Dawida Bieńkowskiego rozgrywa się w kraju, położonym w samym środku Wielkiego Niżu Europejskiego, rozległej równiny rozciągającej się od Paryża do Uralu, przez którą to raz po raz ciągnęły wielkie armie. Wydarzenia toczą się zaledwie o niecałe pół wieku od szczególnie intensywnych przemarszów wojskowych na owej równinie.

Mówiąc mniej oryginalnie, zarazem przestając cytować autora, „Nic” to opis Polski lat dziewięćdziesiątych XX wieku w okresie ustrojowej transformacji. W momencie rozpoczęcia fabuły, naród wreszcie zrzuca kajdany i po blisko 50 latach sowieckiego zniewolenia wychodzi z cienia Wielkiego Brata. Jest to czas ogromnych zmian, gdy życiowe standardy, architektura, normy obyczajowe, słowem, cała rzeczywistość, przekształcają się w sposób niezwykle dynamiczny i diametralny. To ten przełomowy moment, gdy na półkach sklepów wreszcie zaczynają pojawiać się towary, a w miejsce lokalnych jadłodajni „Pyza” serwujących domowe jedzenie ze sztućcami przybitymi do blatów stolika, powstają restauracje z prawdziwego zdarzenia. To również okres, gdy na polski rynek gastronomiczny, wygłodzony latami komunizmu, wkraczają złaknieni nowych źródeł gotówki światowi giganci, wielkie koncerny żywieniowe, tacy jak francuska sieć fast-foodów Positive Food Corporation.