Czarne lustro (2011)
(oryg. Black Mirror)produkcja:
Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.
Być może pewnego dnia obudzisz się i ujrzysz Tygrysa u wezgłowia. Lazur nieba zderzy się z bursztynową barwą ziemi, prąd powietrza wessie słowa, a wszelkie stworzenia: zwierzęta, ptaki i ludzie, przestaną rozróżniać ciepło i zimno, radość i smutek. Tygrys przemówi do ciebie. I choć nie można nauczyć się tygrysiej mowy, wsłuchasz się uważnie w to, co powie, i wszystko zrozumiesz [1]. Choć czy na pewno? Czy umysł Twój nie będzie infekowany wirusem niepewności, każącym wątpić w to, co się zobaczyło czy usłyszało? Jak wówczas rozstrzygnąć czy ścieżka, na którą zdecydowało się wkroczyć zaiste wiedzie ku oświeceniu i zrozumieniu? Umysł targany wątpliwościami nie ułatwia wędrówki, lecz być może właśnie to ci, którzy nie dowierzają są bardziej skłonni do zadawania właściwych pytań – takie przynajmniej można odnieść wrażenie, kiedy sięgnie się po Fruwającą duszę, książkę autorstwa japońskiej pisarki Yōko Tawady (ur. 1960).
Świadome odebranie sobie życia to akt tyleż drastyczny, co nieodwracalny. Targnięcie się na wartość, która w wielu religiach i kulturach uchodzi za największą świętość, jest dramatycznym i ostatecznym potwierdzeniem tego, że ofiara nie zaakceptowała rzeczywistości w zastanej formie. Skąd jednak tak potężny rozdźwięk pomiędzy tym, co oferuje nam świat, a tym, czego byśmy od niego chcieli? Czy źródłem może być poczucie beznadziei i bezsilności, torpedujące wszelkie starania, by swoje otoczenie zmienić i nadać mu bardziej przyjazną postać? Samobójstwo to kwestia złożona, niełatwa i trudna do kompleksowego opisania, ale ciekawym przyczynkiem do rozważań nad powodami śmierci poniesionej z własnej ręki jest powieść Perfekcyjny świat Miwako Sumidy pióra pochodzącej z Indonezji singapurskiej pisarki Clarissy Goenawan (ur. 1988).