Sam Lloyd
Schronisko
The Memory Wood
This edition: 400 pages, paperback
ISBN: 9788328085190
Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.
Kapryśna fortuna niejednokrotnie wymusza na nas udział w wydarzeniach, których piętno na trwale wyryte zostaje w pamięci. Intensywność, groza czy też niezwykłość danego doświadczenia może skutkować łańcuchem ewokacji, od którego nie sposób się uwolnić. Upływ lat może jedynie delikatnie zniekształcić nawiedzające nas obrazy, ale na ogół nas od nich nie uwalnia – pozostają one z nami, stając się integralną częścią osobowości, nierzadko wpływając na nasze dalsze losy. Pięknie pisze o tym japoński noblista Kenzaburō Ōe (ur. 1935), autor zbioru opowiadań Teach Us To Outgrow Our Madness.
Żyjesz i trwasz. Świat jest przestrzenią, do której należysz, i w której potrafisz się odnaleźć. Ramy Twojej kilkuletniej rzeczywistości nie są jeszcze zbyt szerokie, a większość rzeczy nadal ukrywa przed Tobą swą złożoność i zwodniczość. Lęk czy trwoga nie zapuściły korzeni w Twym umyśle, bowiem podświadomie wiesz, że rodzice to tytani, na których zawsze możesz liczyć, którzy obronią Cię w każdej sytuacji oraz wybawią od niebezpieczeństwa. Cóż jednak, gdy Twoja opoka znika z dnia na dzień? Jak odnaleźć się w tych nowych realiach, w których pozbawiona jesteś swoich opiekunów? Jak poradzić sobie z niezrozumiałą destrukcją, która pozostawia w Twym umyśle niezatarte piętno, piętno skażające innością?
Niejeden dorosły człowiek jest głęboko przeświadczony, iż w jego rękach znajduje się monopol na posiadanie racji. Niejako z założenia przyjmuje się, że starsi wiedzą lepiej, że więcej rozumieją, że to do nich kierowane są wszelakiej maści zapytania, że to oni są tymi, którzy objaśniają meandry skomplikowanej rzeczywistości. Z tego względu zrozumiałym jest fakt, że grupa małolatów nie zamierzająca podporządkować się i uznać autorytetu innych, postrzegana jest w kategoriach zagrożenia, z którym prędzej czy później trzeba będzie się skonfrontować. Tyle, że walka z niebezpieczeństwem na poły realnym, a na poły wyobrażonym, ma swoją cenę, nierzadko bardzo wysoką, o czym pięknie przypomina nam Andrés Barba, hiszpański pisarz i tłumacz, autor powieści Świetlista republika.
Za sprawą powieści Czarny obelisk autorstwa niemieckiego pisarza Ericha Marii Remarque, do Józefa Stalina na stałe przylgnęły słowa, że: Jedna śmierć to tragedia, milion – to statystyka. Dziś nie sposób ustalić, czy ów rewolucjonista bolszewicki sprawujący dyktatorską władzę w Związku Socjalistycznym Republik Radzieckich w latach 1922 – 1953, faktycznie wyrzekł tego typu zdanie, ale pewne jest, że w okresie jego panowania panował masowy, państwowy terror, który pochłonął życie ponad 20 milionów ludzi. Jednym z rozdziałów wielkiej księgi tragedii i krzywd, pisanej latami przez Stalina jest Hołodomor, klęska głodu wywołana na terenie Ukraińskiej SRR przez komunistyczne władze Związku Sowieckiego w latach 1932 – 1933 jako odpowiedź na sprzeciw ludności wiejskiej wobec kolektywizacji rolnictwa i ściągania obowiązkowych, nieodpłatnych dostaw płodów rolnych w ilościach przekraczających realne możliwości produkcyjne wsi. Według różnych szacunków, katastrofa do której doprowadzono z rozkazu samego Stalina, pochłonęła od 3 do nawet 12 milionów ofiar. Ofiar, które wbrew staraniom radzieckich oficjeli i dygnitarzy, nigdy nie zostały zapomniane, i które upamiętnił m.in. Wasyl Barka (1908 – 2003), amerykański prozaik ukraińskiego pochodzenia, poeta, tłumacz i literaturoznawca, autor powieści Żółty książę.