Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

sobota, 4 czerwca 2022

„Gdyż jest nas wielu” Dennis E. Taylor



Dennis E. Taylor

Gdyż jest nas wielu

(tytuł oryg. For We Are Many, 2017)
seria: Bobiverse #2
tłumaczenie: Wojciech M. Próchniewicz
audiobook
czyta: Maksymilian Bogumił
długość nagrania : 9 godzin 57 minut
Wydawnictwo Mag 2022
ISBN: 9788382715316


piątek, 3 czerwca 2022

"Pasażerka" Zofia Posmysz - Buchalteria dobrych uczynków

Zofia Posmysz

Pasażerka

Wydawnictwo: Axis Mundi
Liczba stron: 125
Format: .epub 
 
 




Nowe otwarcie, nowa rzeczywistość. To, co minęło zostawiamy za sobą. Odrzucamy. Zakopujemy. Przysypujemy ziemią i starannie przyklepujemy, tak, by nie pozostawiać śladów. Przywdziewamy maskę. Doczepiamy uśmiech. Ruszamy przed siebie i ponownie znajdujemy się pomiędzy ludźmi. Wszyscy jesteśmy zadowoleni, albo przynajmniej sprawiamy takie wrażenie. Zachowujemy się bardzo kurtuazyjnie, wręcz ostrożnie. Nie pytamy o zbyt wiele. Nie jesteśmy dociekliwi. Unikamy drażliwych czy niebezpiecznych tematów. Przy odrobinie wysiłku i samokontroli wszystko dobrze funkcjonuje. Ale tylko do momentu, dopóki na horyzoncie nie pojawi się ktoś taki jak ona – wysłanniczka naszych sumień, która przybywa z jakże odległej i niemiłej przeszłości. Jak wówczas zareagować? Co robić? Co mówić? Gdzie szukać schronienia? I, na Boga, skąd ten strach? Wyczerpującą odpowiedzią na to ostatnie pytanie jest lektura Pasażerki, powieści autorstwa Zofii Posmysz (ur. 1923), polskiej pisarki i scenarzystki, byłej więźniarki nazistowskich obozów koncentracyjnych: Auschwitz, Ravensbrück i Neustadt-Glewe.

wtorek, 31 maja 2022

Karol Olgierd Borchardt „Krążownik spod Somosierry”



Karol Olgierd Borchardt

Krążownik spod Somosierry (1963)

audiobook
czyta: Adam Szyszkowski
długość nagrania 14 godzin 24 minuty
wydanie 2013 QES Agency
ISBN: 9788361593096


W młodości durnej i chmurnej, która upłynęła pod znakiem miłości do morza, zaczytywałem się między innymi bardzo szeroko rozumianą marynistyką. Z tamtych czasów pozostały mi w pamięci wspaniałe wrażenia, jakich dostarczyła mi lektura książek Karola Olgierda Borchardta (1905-1986), kapitana żeglugi wielkiej i pisarza marynisty.

Z tą marynistyką dość trudna sprawa – co innego rozumie pod jej pojęciem szczur lądowy i inny teoretyk literatury, a co innego ktoś, kto kocha morze i przynajmniej raz żeglował bez widoczności lądu, zwłaszcza przy stanie morza w okolicach 9 B. Pierwsi są w stanie do marynistyki zaliczyć wszystko, co wspomina o morzu, dla drugich kluczowe jest oddanie nie tylko ducha i niepowtarzalnej atmosfery, ale i szczegółowych morskich realiów łącznie z technikaliami oraz zwyczajami. Stąd wielu „marynistów”, okupujących szczyty list rankingowych układanych przez krytyków literackich, nie uświadczysz na półkach w kajutach kapitanów, a w zamian znajdziesz tam nazwiska autorów docenianych przez tych, którzy wiedzą chociaż mniej więcej czym się różni na przykład moonraker od nagla. Dla tej drugiej grupy Karol Olgierd Borchardt jest autorem wręcz kultowym i zwłaszcza z nieznajomością jego najlepszej książki Znaczy Kapitan w tym środowisku lepiej się nie zdradzać. Ostatnio postanowiłem sobie przypomnieć twórczość Borchardta, ale nie poczynając od wspomnianego Znaczy Kapitana, a od Krążownika spod Somosierry, który słabiej pamiętałem.



poniedziałek, 30 maja 2022

"Ukraińska noc" Marci Shore - Źródło rosyjskiego płomienia

Marci Shore

Ukraińska noc

Tytuł oryginału: The Ukrainian Night. An Intimate History of Revolution
Tłumaczenie: Marcin Szuster
Wydawnictwo: Krytyka Polityczna
Seria: Nie-Fikcja
Liczba stron: 234
Format: .epub
 

Rzeczywistość, a w szczególności rzeczywistość zdarzeń międzynarodowych budujących historię globalną to skomplikowana i wielopoziomowa sieć wzajemnych relacji i zależności, których prześledzenie nierzadko możliwe jest dopiero z odpowiedniej perspektywy czasowej. Dane epizody i wypadki, rozpatrywane w kontekście towarzyszących im akcji (przy czym łączące je nici wcale nie muszą być oczywiste czy dobrze widoczne), ujawniają swoje głębsze znaczenie, zaś mozolne śledzenie powstającej w ten sposób pajęczyny pozwala, choćby częściowo, zrozumieć kształtującą się wokół nas przestrzeń geopolityczną. Dla przykładu, aby uchwycić istotę toczącej się wojny rosyjsko-ukraińskiej, rozpoczętej pod koniec lutego 2022 roku przez bezpardonową i niesprowokowaną rosyjską agresję, warto cofnąć się do wydarzeń z przełomu 2013 i 2014 roku, kiedy to w niemal całej Ukrainie wybuchają liczne protesty przeciwko urzędującemu prezydentowi Wiktorowi Janukowyczowi. Źródłem społecznego niezadowolenia, które szybko przybiera formę organizowanych oddolnie manifestacji, jest fakt wycofania się w ostatniej chwili z zapowiedzianego podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. 21 listopada 2013 marzenia wielu Ukraińców o tym, by ich kraj – wzorem innych państw Europy Środkowowschodniej pozostających przez lata w radzieckiej strefie wpływów – wkroczył na ścieżkę przybliżającą go do demokratycznych standardów Europy Zachodniej, legają w gruzach. W następstwie wybucha potężny gniew, który popycha ludzi na ulice, by wyrazić swoje niezadowolenie i wściekłość. Obywatele czują się oszukani i zdradzeni, a czara goryczy zostaje przelana – skorumpowana i przeżarta kolesiostwem władza zostaje zanegowana, zaś epicentrum oporu wobec Janukowycza i wszystkiego, co sobą reprezentuje, staje się kijowski Majdan (gdzie odbywa się tzw. rewolucja godności). Dobrą okazją do uzmysłowienia sobie znaczenia Majdanu, jak i jego donbasko-ługańskich konsekwencji jest lektura reportażu Ukraińska noc autorstwa amerykańskiej historyczki Marci Shore (ur. 1972).

wtorek, 24 maja 2022

Perfekcja nowoczesności

Efekty połączenia kilku rzeczy, z których przynajmniej dwie pierwsze podobno są oznaką postępu - komputerowych edytorów z „inteligentną” kontrolą pisowni, punktów wspierających „dyslektyków” i zatrudniania ludzi po znajomości. W dawnych czasach redaktor gazety po czymś takim szedł w najciemniejszy kąt WC by palnąć sobie w łeb. W dawnych czasach można było się uczyć gramatyki i ortografii po prostu czytając książki czy nawet zwykłe gazety. Teraz można tylko od tego zgłupieć do reszty...

Strona główna jednego z trzech największych polskich portali internetowych - wp.pl 


niedziela, 22 maja 2022

Slavoj Žižek krytykuje bierność Zachodu wobec Putina i Xi Jinpinga



Jeden z nielicznych mądrych głosów wśród zachodnich intelektualistów w sprawie Ukrainy, Rosji i Putina oraz tego jak powinien zachować się Zachód wobec działających wspólnie i w porozumieniu dwóch dyktatur, chińskiej i rosyjskiej, należy do słoweńskiego filozofa Slavoja Žižka, którego jasność umysłu i odważne, nowatorskie spojrzenie na rzeczywistość swego czasu zaintrygowało mnie w jego książce Żądanie niemożliwego (Demanding the Impossible). Ponieważ w natłoku bezwartościowych newsów giną ważkie głosy, a w dodatku serwisy z niewiadomych przyczyn po pewnym czasie kasują różne materiały, choć przecież tekst ani nawet zdjęcia nie zajmują praktycznie miejsca na serwerach, poniżej pozwalam sobie zacytować w całości tekst Moniki Stefanek opublikowany na wp.pl 20 maja 2022, aby dotarł do większej liczby czytelników i nie zaginął w sieci:

"Obsesja na punkcie czerwonej linii". Stanowcze słowa

"Europa Zachodnia zachodzi w głowę, jak nie sprowokować Putina. Ale to nie Putina powinniśmy traktować z ostrożnością" – pisze słoweński filozof Slavoj Žižek.

"Wydaje się, że w ostatnich tygodniach zachodnia opinia publiczna ma obsesję na punkcie pytania: Co się dzieje w głowie Putina? Czy ludzie z jego otoczenia mówią mu całą prawdę? Czy jest chory, czy oszalał? Czy zapędzamy go w róg, z którego nie widzi innego wyjścia i musząc zachować twarz, eskaluje konflikt do wojny totalnej?" – pisze w "Berliner Zeitung" Slavoj Žižek, słoweński filozof i socjolog.

Zdaniem autora Zachód powinien skończyć "z obsesją na punkcie czerwonej linii" i z poszukiwaniem równowagi między wspieraniem Ukrainy a unikaniem wojny. "Czerwona linia nie jest obiektywnym faktem, sam Putin ustanawia ją stale na nowo, a my sami przyczyniamy się do tego poprzez nasze reakcje na działania Rosji" – pisze autor.
Nikt nie zmusił Rosji do wojny

Žižek podkreśla, że to sama Rosja przekroczyła granicę, atakując Ukrainę. "Zamiast więc postrzegać siebie jako grupę reagującą na Putina jako nieprzeniknionego geniusza zła, powinniśmy przyjrzeć się sobie: Co my – 'wolny Zachód' – chcemy teraz z tym zrobić?" – czytamy w "Berliner Zeitung".

Žižek zauważa, że w obecnym kryzysie obie strony przedstawiają swoje działania jako coś, co po prostu musiały zrobić: Zachód musiał pomóc Ukrainie zachować wolność i niepodległość. Z kolei Rosja została zmuszona do interwencji militarnej w celu ochrony swojego bezpieczeństwa. Na dowód tych reakcji słoweński filozof podaje najnowszy przykład: "Kreml będzie 'zmuszony do odwetu', jeśli państwa nordyckie przystąpią do NATO" – twierdzi rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych. Nie, Kreml nie zostanie do tego 'zmuszony', tak samo jak Rosja nie została 'zmuszona' do zaatakowania Ukrainy" – pisze Žižek.

Zdaniem autora bezzasadne są argumenty, wzywające do rozróżnienia między polityką Putina, a wielką kulturą rosyjską. Filozof przyznaje, że granica ta jest bardziej płynna niż mogłoby się to wydawać. "Powinniśmy stanowczo odrzucić pogląd, że Rosja, po latach cierpliwych prób rozwiązania kryzysu ukraińskiego w drodze negocjacji, została w końcu zmuszona do zaatakowania Ukrainy. NIGDY nie jest się zmuszonym do zaatakowania i zniszczenia całego kraju" – podkreśla autor.
Odblokować porty

Slavoj Žižek wzywa do solidarności z krajami Trzeciego Świata, zagrożonymi w wyniku wojny w Ukrainie głodem. Jego zdaniem czynione przez Europę obietnice pomocy Ukrainie w przetransportowaniu zboża, nie są wystarczające. "Potrzebny jest kolejny krok: wyraźne żądanie otwarcia portów dla eksportu zboża, łącznie z wysłaniem tam okrętów wojskowych. Tu nie chodzi o Ukrainę, chodzi o głód setek milionów ludzi w Afryce i Azji. TUTAJ powinna zostać wyznaczona czerwona linia" – pisze autor.

Filozof zarzuca liberalnemu Zachodowi hipokryzję i wybiórcze stosowanie "swoich wysokich standardów". Natomiast Kreml nazywa zwolennikiem nowej globalizacji. "Rosja oferuje świat bez hipokryzji – ponieważ kraj ten nie wyznacza globalnych standardów etycznych, a jedynie praktykuje pragmatyczny 'szacunek' dla różnic. Widzieliśmy wyraźnie, co to oznacza, kiedy talibowie, po przejęciu władzy w Afganistanie, natychmiast zawarli porozumienie z Chinami: Chiny akceptują nowy Afganistan, a talibowie ignorują to, co Chiny robią z Ujgurami. Jest to w zasadzie nowa globalizacja, której orędownikiem jest Rosja. Jedynym sposobem obrony tego, co warto zachować w naszej liberalnej tradycji, jest bezwzględne upieranie się przy jej uniwersalności – w momencie, gdy stosujemy podwójne standardy, nie jesteśmy mniej 'pragmatyczni' niż Rosja" – konkluduje Slavoj Žižek.

Autor: Monika Stefanek

wp.pl 20,05,2022

P.S. Ukraina wciąż walczy przeciw odwiecznemu wrogowi Polski i wolności i każdy z nas może pomóc jej obrońcom i obrończyniom. Sytuacja wielu walczących jest tragiczna - każde wsparcie i każda wpłata się liczy! zrzutka.pl/adr4dn.

sobota, 21 maja 2022

„Helikopter w ogniu” Mark Bowden - książka vs. film



Mark Bowden

Helikopter w ogniu

Black Hawk Down: A Story of Modern War
tłumaczenie: Aleksandra Brożek
audiobook
czyta: Bogusław Linda
długość: 12 godz. 4 min.
wydawca: Agora 2011
ISBN: 978-83-268-0370-3


Czy jest ktoś, kto nie oglądał amerykańskiego filmu Helikopter w ogniu (Black Hawk Down) z 2001 roku reżyserii Ridleya Scotta, który otrzymał dwa Oscary? Jeśli nie, to niech jak najszybciej nadrobi braki. To jeden z najlepszych filmów wojennych w historii kina. Jak chyba żaden pokazuje chaos i grozę nowoczesnej wojny, nawet takiej bardzo lokalnej, która jak każda najczęściej przynosi ofiary po obu stronach, niezależnie od symetryczności czy asymetryczności konfliktu. Wielce zadowolony z poziomu ekranizacji, którą obejrzałem nie raz, od dłuższego już czasu zabierałem się do poznania pierwowzoru Helikoptera w ogniu, czyli książki pióra amerykańskiego dziennikarza i pisarza Marka Bowdena (ur. 1951) wydanej po polsku pod tym samym co film tytułem. Wybrałem wydanie w formie audiobooka.