Dany Laferrière
Kraj bez kapelusza
Humor to domena zrozpaczonych (…) [1] twierdzi jeden z protagonistów Kraju bez kapelusza, powieści autorstwa haitańskiego pisarza Dany’ego Laferrière (ur. 1953). I trudno nie przyznać mu racji, bo czyż nie jest tak, że kiedy złośliwy los do spółki z kapryśną fortuną doprowadzą nas do ostateczności i postawią pod ścianą, gdy życie zdaje się już tylko sumą kolejnych niepowodzeń oraz złych wieści, czyż właśnie w takich momentach walącego się świata, w obliczu narastającego bólu, żalu i rozgoryczenia, umysł nasz – ta potężna, a zarazem nieprzewidywalna machina – udręczony ciągłym napięciem i frustracją, szuka wytchnienia w próbie niezwykłej transmutacji, jaką jest zamiana płaczu w śmiech? Bo cóż po ronieniu gorzkich łez, skoro w swej bezsilności równie dobrze możemy się zaśmiać, kwitując parsknięciem otaczające nas spiętrzenie absurdu?