Luna: Nów
Ian McDonald
Tytuł oryginału: Luna: New Moon
Tłumaczenie: Wojciech Próchniewicz
Wydawnictwo: MAG
Seria: Uczta Wyobraźni
Liczba stron: 362
Księżyc, samotny naturalny
ziemski satelita to pierwsze i jak na razie jedyne ciało niebieskie, na którym
udało się wylądować przedstawicielom rodzaju ludzkiego. Odległość pomiędzy
Srebrnym Globem a naszą planetą to średnio ponad 384 400 km i z racji tej
– uwzględniając odległości panujące w Kosmosie – bliskości wydaje się, że to
właśnie Luna może stanowić cel wypraw, których finalnym rezultatem byłoby utworzenie
pierwszej, pozaziemskiej kolonii (za opcją księżycową przemawiają choćby
prawdopodobne złoża helu-3 czy możliwość założenia bazy, z której prowadzono by
dalszą eksplorację Układu Słonecznego). Jednak ze względu na ogromne koszty
takiego przedsięwzięcia i całego szeregu przeszkód z nim związanych (brak
atmosfery chroniącej przed zabójczym promieniowaniem; niska grawitacja, w
szerszym wymiarze czasowym, nie pozostająca bez wpływu na organizm człowieka;
ekstremalne temperatury panujące na powierzchni czy wszechobecny pył
księżycowy) trudno mówić o konkretnych terminach, w jakich miałaby powstać
ewentualna osada na Srebrnym Globie. W chwili obecnej – zarówno dla
niecierpliwych jak i dla ciekawskich – pozostaje literatura science fiction, która od dawna
eksploatuje temat księżycowy. Jedną z nowszych pozycji jest trylogia Luna, autorstwa angielskiego pisarza
Iana McDonalda (ur. 1960).







