Purezento
Joanna Bator
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 288
Jednym z przejawów wzrostu
entropii jest to, że praktycznie wszystko, począwszy od materialnych
przedmiotów, poprzez rzeczy tak nieuchwytne i niewyrażalne jak uczucia, a na
ludziach skończywszy, może ulec zniszczeniu, destrukcji, uszkodzeniu. To co
ważne, bezcenne, wartościowe przedzierzga się w zgruchotane skorupy, które rażą
swoją dewastacją. Ale dla tego, co zajmuje szczególne miejsce w naszym sercu
zawsze jest nadzieja – szczątki można zebrać i spróbować na powrót połączyć je
ze sobą. O naprawie potłuczonych wyrobów ceramicznych traktuje technika zwana kintsugi, co w dosłownym tłumaczeniu
oznacza złote łączenie. Kintsugi polega na scalaniu elementów
odtwarzanego wyrobu przy pomocy laki z dodatkiem sproszkowanych metali
szlachetnych, takich jak złoto czy srebro. Czy jednak techniką tą można uleczyć
ludzkie serce, które doświadczyło goryczy cierpienia i utraty? Odpowiedzi na to
właśnie pytanie udziela Joanna Bator, która w swojej najnowszej powieści
zatytułowanej Purezento, zaprasza nas
na wyprawę do Japonii.







