Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

sobota, 6 września 2014

Sandor Márai "Pokrzepiciel" - Płonie ogień jak serca gorący

Pokrzepiciel

Sandor Márai

Tytuł oryginału: Erősítő
Tłumaczenie: Irena Makarewicz
Wydawnictwo: Czytelnik

Seria: Nike

Liczba stron: 248






Nieodłącznym elementem ludzkiej natury jest niechęć wobec tych, których zachowanie diametralnie różni się od przyjętych wzorców. Dla wielu osobników ogromnie istotne jest, by reszta społeczności posiadała ten sam, albo przynajmniej bardzo zbliżony światopogląd, wyznawała te same wartości, działa podług tych samych zasad. Człowiek zatem, już od zarania dziejów wtłacza swojego bliźniego w ciasne ramy schematów, które zawczasu dla niego przygotował – miłość do pobratymca trwa dopóty, dopóki ten godzi się pozostawać w tym więzieniu. Podobną drogą podążał kościół katolicki, który obserwując postępujący rozkład chrześcijańskiej jedności, przyznał sobie monopol na jedyną i słuszną wiarę. Początkowo starał się on krzewić swoje wyznanie za pomocą dyskusji i perswazji, ale kiedy eksplikacje słowne nie przynosiły oczekiwanych rezultatów, a kolejne zastępy katarów, waldensów oraz innych odszczepieńców wzrastały w siłę, konieczne okazało się przeniesienie środka ciężkości przytaczanych argumentów w stronę rozwiązań siłowych. W ten oto sposób, krok po kroku, narodziła się instytucja Świętej Inkwizycji, której funkcjonowanie, za sprawą swojego dzieła zatytułowanego Pokrzepicie, postarał się zobrazować i przybliżyć Sándor Márai.

piątek, 5 września 2014

Inne spojrzenie




…gdy żyje się tylko raz, to żyje się lepiej – warto być dobrym i przyzwoitym, ponieważ drugiej szansy nie będzie, co znaczy również, że nie będzie nagrody i kary.




Ignacy Karpowicz Balladyny i romanse

wtorek, 2 września 2014

poniedziałek, 1 września 2014

Spirala zbrodni





Tami Hoag


Spirala zbrodni


tytuł oryginału: Prior Bad Acts

wydawnictwo: Mira ® (Harlequin Polska Sp. z o.o. ®) 2014

tłumaczenie: Stanisław Tekieli

liczba stron: 432

Spirala zbrodni” nie jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością amerykańskiej pisarki Tami Hoag, której książki zwykle długo okupują czołowe miejsca list bestsellerów nie tylko w USA. Poprzednio spodobały mi się cajuńskie klimaty Akadii, które były tłem dla wydarzeń w powieści „Fałszywy alarm” („Wolf Cry”) i obrazki snobów z Palm Beach odmalowane w „Alibi” („The Alibi Man”). Tym razem rzecz cała będzie się rozgrywać w Minneapolis, największym mieście stanu Minnesota, dość dużym jak na polskie realia, ale na amerykańskie zdecydowanie zaściankowym. Zanim jednak przejdziemy do samej powieści, kilka słów o wydaniu.

Jak na obecne standardy, na pierwszy rzut oka, nie można mu niczego zarzucić. Dobrze dobrana szata graficzna okładki, wyjątkowo mało efektów działań chochlika drukarskiego. Jak na budżetową edycję dobra jakość grzbietu. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie popis autora notki reklamowej na tylnej okładce powieści. Zawsze odradzam innym czytanie tych tekstów przed lekturą samej książki i sam zwykle tak postępuję. Tym razem się skusiłem i zostałem ukarany, gdyż zepsuła mi ona część frajdy. Jeśli ktoś w recenzji, czy innym tekście, zdradza przyszłym czytelnikom wydarzenia, które nastąpią dopiero pod koniec książki, to potrzeby marketingowe nie są tu usprawiedliwieniem i na określenie takiego postępowania nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów wystarczająco dosadnych. Na szczęście frajdy i tak zostało jeszcze na tyle dużo, że Tami nadal jest jedną z moich ulubionych autorek.

Spirala zbrodni” zaczyna się ujawnieniem makabrycznego zabójstwa dwójki dzieci i ich matki, a więc akcentem w stylu charakterystycznym dla wielu amerykańskich i im podobnych „bestsellerów” z krainy kryminału doprawionego thrillerem, które poza epatowaniem wydumanymi, wynaturzonymi zbrodniami niczego czytelnikowi nie dają. Na szczęście w przypadku Tami Hoag szybko przekonujemy się, iż wzorem poprzednich powieści tej pisarki jest to tylko pozór, za którym skrywa się coś więcej.

Taka budząca oburzenie społeczne i powszechne żądanie zemsty zbrodnia podobna jest do kamienia rzuconego na gładką wodę kałuży. Jak kręgi rozchodzą się po wodzie burząc nie tylko jej powierzchnię, ale i muł zalegający dno, tak i podobne zdarzenia mogą powodować szereg następstw trudnych do przewidzenia. To chyba motto tej powieści. Wyjaśnieniem sprawy w hrabstwie Hennepin zajmie się sympatyczna policyjna para Sam Kovac i Nikki Liska. Nie będzie to dla nich łatwy orzech do zgryzienia, wbrew obiecującemu początkowi śledztwa, a sprawa okaże się przyjemnie skomplikowana i zaskakująca. Nie dla wszystkich postaci oczywiście, a dla czytelnika. Szczegółów fabuły zdradzać jak zwykle nie będę, gdyż jej konstrukcja jest jednym z głównych atutów książki. Na szczęście nie jedynym. Tempo akcji narasta dość szybko i sprawia, że po pewnym czasie od lektury trudno się już oderwać. W tle mamy ciekawie odmalowany obraz tego regionu USA, w którzym rzecz się dzieje, a już niejako wyznacznikiem pióra autorki jest celność i łatwość w odawaniu odmienności poszczególnych miejsc Stanów, kraju całkiem bezpodstawnie i fałszywie przez wielu odbieranego jako monolit. Szczególny talent ma Tami Hoag w ukazywaniu specyfiki wpływu środowiska społecznego na ludzi, którzy do niego należą, a zwłaszcza celnie tworzy charakterystykę kręgów policyjnych i z nimi związanych oraz bieguna przeciwnego, czyli światka przestępczego i korespondujących z nim ciemnych interesów.

Jak zwykle u tej autorki, wplata ona w tworzywo powieści refleksje na temat działania wymiaru sprawiedliwości, resocjalizacji i pomocy społecznej. Szczególny akcent tym razem kładzie na pracę sędziego, która niezorientowanym wydaje się prosta i łatwa, a w rzeczywistości, jeśli ma być dobrze wykonywana, jest wielkim wyzwaniem. Zwraca także uwagę na wielkie znaczenie, jakie ma dla działania Temidy nie tylko oskarżyciel, ale i obrońca. Piętnuje też tak powszechne wśród społeczeństwa i hierarchów policyjnych, prokuratorskich oraz politycznych, zwłaszcza w bulwersujących sprawach o podtekście seksualnym, parcie na szybki wymiar kary, która z racji pośpiechu nierzadko dotyka niewinnych, a przez to dodatkowo osłania rzeczywistych sprawców. Po raz pierwszy również tak wyraźnie pojawia się spostrzeżenie i refleksja, iż choć mało zaangażowany policjant jest nieskuteczny, to zbytnio zaangażowany zaczyna popełniać błędy i często prowadzi to do sytuacji, gdy trudno już odróżnić zapał, aktywność i oddanie sprawie od pychy i przeświadczenia o własnej nieomylności.

Te mroczne policyjne klimaty krążące wokół zbrodni, perfekcyjnie prowadzony wzrost napięcia i poczucia zagrożenia, tak charakterystyczne dla powieści Hoag, są okraszone początkiem delikatnego, nieśmiałego uczucia, które nagle budzi się w starym policyjnym wydze i rozwodniku Kovacu, przechodząc w zapowiedź pełnego ostrożności i niepewności romansu przypominającego chodzenie po polu minowym. To bardzo tonuje wydźwięk całości i dodaje lekturze dodatkowych zalet, zwłaszcza w oczach czytelniczek jak mniemam, choć i co wrażliwsi na te nuty czytelnicy też pewnikiem to docenią.

Jednym słowem Tami Hoag znów, po raz kolejny, mnie nie zawiodła, podając w „Spirali zbrodni” kawał solidnej, dobrej rozrywki i jak na gatunek typowo rozrywkowy, sporo innych smakowitych dodatków. Zachęcam więc do spróbowania, a sam już nie mogę się doczekać na następne takie danie


Wasz Andrew


Cykl Detektywi Kovac i Liska
Ashes to Ashes (1999)I w proch się obrócisz (Libros, 2001)
Dust to Dust (2000)Z prochu powstałeś (Świat Książki, 2003), również pod nazwą W proch i pył (Harlequin Polska, 2014)
Prior Bad Acts (2006), również pod nazwą Dead SkyZa dawne winy (Wydawnictwo Dolnośląskie, 2007), również pod nazwą Spirala zbrodni (Harlequin Polska, 2014)
The 9th Girl (2013)Dziewczyna #9 (Harlequin Polska, 2014)

sobota, 30 sierpnia 2014

"Requiem dla zakonnicy" William Faulkner - Grzeszna córka z hrabstwa Yoknapatawpha

Requiem dla zakonnicy 

William Faulkner

Tytuł oryginału: Requiem for a Nun
Tłumaczenie: Wacław Niepokólczycki
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Seria: Współczesna Proza Światowa
Liczba stron: 176




 
 
Fikcyjny autor Silas Flannery, jeden z bohaterów Jeśli zimową nocą podróżny, powołany do życia przez genialnego włoskiego artystę Italo Calvino, zanotował w swoim dzienniku, że „Przed pisarzem, który chce unicestwić samego siebie, aby wyrazić to, co znajduje się poza nim, otwierają się dwie drogi: albo napisze on książkę, a będzie to księga jedyna i wyczerpująca wszystko, albo napisze wszystkie książki, tak by poprzez cząstkowe obrazy dążyć do uchwycenia obrazu całości”. W przypadku twórców wybitnych, których ambicje nie pozwalają poprzestać na płodzeniu kolejnych poczytnych pisadeł, egzystujących w literackim świecie przez kilka chwil, można zauważyć tendencję do brania na warsztat kilku kluczowych, najbardziej intrygujących ich tematów, które eksploatowane są z maniakalnym uporem. Lem bardzo wiele miejsca w swojej twórczości poświęcał zagadnieniu obcości, możliwości wzajemnego porozumienia, Tanizaki po krótkim okresie fascynacji światem Zachodu zagłębił się w badaniu rodzimej kultury, u Nabokowa z kolei można zauważyć stale powracający motyw zaświatowości. Dana kwestia, która stanowi centrum literackich zainteresowań może być prezentowana z różnych perspektyw, z wielu punktów widzenia, które przedstawiane są w kolejnych utworach. Owe tendencje do silnej koncentracji na wąskiej grupie tematów zdecydowanie łatwiej dostrzec, kiedy następne dzieła osadzone są w tym samym świecie przedstawionym, fabuła rozgrywa się w niezmiennym środowisku, tak jak ma to miejsce w przypadku Williama Faulknera, który niestrudzenie eksplorował ludzką naturę, przeprowadzając wiwisekcję psychiki obywateli fikcyjnego hrabstwa Yoknapatawpha.

piątek, 29 sierpnia 2014

czwartek, 28 sierpnia 2014

O reklamach społecznych



Programy kładące nacisk na uzmysławianie negatywnych konsekwencji w przyszłości, wynikających z teraźniejszych działań, mają znikomy wpływ na zachowanie Teraźniejszych, ponieważ samo myślenie o przyszłości jest im obce. W przeciwieństwie do nich, Przyszłościowcy nauczyli się rozpoznawać pewne zależności, co pozwala im między innymi na uniknięcie problemów uzależnienia, W odniesieniu do Przyszłościowców wykorzystanie tych programów jest jednak jak kazanie dla osób już zbawionych.