Wolna i niezawisła Ukraina jest jedynym prawdziwym gwarantem niepodległości Polski. Jeśli upadnie Ukraina, kwestią czasu będzie upadek Polski.

czwartek, 8 sierpnia 2013

o SS-manach


„zło, które wynika ze zwykłego myślenia i które popełniają zwykli ludzie jest normą, a nie wyjątkiem... Wielkie zło wynika ze zwykłych procesów psychicznych, które ewoluują, posuwając się coraz dalej na kontinuum destrukcji” (...) zwykli ludzie zostają uwikłani w sytuacje, w których uczą się dokonywać złych czynów, jakich wymagają wyższe poziomy systemu władzy. „Bycie częścią systemu kształtuje poglądy, nagradza wierność dominującym poglądom i sprawia, że odejście od nich jest psychologicznie obciążające i trudne”.

Słowa Johna Steinera, socjologa, który przeżył Auschwitz i któremu personel SS kilka razy uratował mu życie, co popchnęło go do poświęcenia paru  dziesiątek lat życia na pobyt w Niemczech i spotkania z setkami SS-manów różnych stopni w celu zbadania przyczyn takich zachowań

wplecione w wywód Philipa Zimbardo w książce Efekt Lucyfera

środa, 7 sierpnia 2013

O tempora, o mores!



Czy Polska jest jeszcze normalnym krajem? Ostatnio to pytanie ciśnie mi się coraz częściej na usta. Płatni prześmiewcy, wyszydzający czasy PRL-u, którzy w ten sposób próbują wmówić nam, iż teraz na pewno jest lepiej, zdają się nie zauważać absurdów dnia dzisiejszego na głowę bijących czasy Gierka.

Jedną z kluczowych sił napędzających i regulujących sprawnie działającą demokrację jest czwarta władza. Kiedy widzę jej działanie w naszych realiach, zaczynam tęsknić za instytucjonalną cenzurą. Przynajmniej się mózg nie lasował od takich kwiatków.

Dla tych co nie wiedzą, w końcu nie każdy musi, jeśli się tematem nie zajmuje - Lewa fotka przedstawia jeden z najbardziej rozpoznawalnych widoczków polskiego wybrzeża - falochron zachodni w Świnoujściu z charakterystycznym Wiatrakiem.

wtorek, 6 sierpnia 2013

Pomyłka



Dzwoni telefon:
- Halo, przepraszam, czy to numer: trzy, pięć, dwa, osiem, dwa, trzy, dziewięć?
- Tak, tak, nie, tak, nie, tak, tak...

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Jun’ichirō Tanizaki "Dziennik szalonego starca. Niektórzy wolą pokrzywy" - O gwałtach na tematach tabu popełnianych

Okładka książki Dziennik szalonego starca. Niektórzy wolą pokrzywy 

Dziennik szalonego starca

Niektórzy wolą pokrzywy

Jun’ichirō Tanizaki


Tytuł oryginału: Futen rojin nikki. Tade kuu mushi
Tłumaczenie: Mikołaj Melanowicz
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Seria: Proza Współczesna
Liczba stron: 324



Seks. Seks. Seks! S-e-k-s. Czy nie mierzi was, czy nie czujecie się skrępowani, kiedy tak bezwstydnie nadużywam tego słowa? Spływa ono z moich ust, wibrujące resztki ściekają z moich zębów. Czy mimowolnie nie rośnie w was oburzenie, gdy widzicie, że ktoś celowo używa tego specyficznego w naszych kręgach kulturowych wyrazu, byle tylko przykuć waszą uwagę? Z drugiej strony, ciekawe, czy gdyby narządy wydalnicze nie znajdowały się w tak bliskim sąsiedztwie narządów rozrodczych, akt prokreacji przez tyle stuleci również byłby traktowany jako coś mistycznego, tajemniczego, ale równocześnie brudnego i wstydliwego. W każdym razie, uważam, że seks, mimo postępującej laicyzacji naszego społeczeństwa, odchodzenia od religijnego kultu czystości, coraz większej odwagi w wyrażaniu własnych potrzeb, nadal jest i pewnie przynajmniej przez jakiś czas będzie tematem tabu. Podobnie jak i starość. Chociaż ta z kolei zdaje się zdążać w zupełnie przeciwnym kierunku – o seksie rozprawia się coraz więcej i coraz śmielej, tymczasem starość dopiero od niedawna stała się tematem aż tak drażliwym, niepożądanym, że spychanym na margines. W końcu starzenie się to powolne niszczenie naszego ciała, to stopniowa anihilacja naszego umysłu, wreszcie, to nieuchronne zbliżanie się do końca naszej ziemskiej egzystencji. W dobie gnającego na złamanie karku postępu technologicznego, proces starzenia się jest traktowany jako swoista porażka, niemoc potężnego demiurga-człowieka, który, przynajmniej pozornie, potrafił podporządkować sobie zarówno przyrodę ożywioną jak i nieożywioną, a który nadal nie umie okiełznać własnego, jakże kruchego i słabego ciała. Trwający zatem i osiągający absurdalne rozmiary kult młodości nakazuje nam zapominać i milczeć o ludziach starych, bezużytecznych i uciążliwych oraz o tych wszystkich odmieńcach, buntownikach, którzy nie akceptują najnowszych trendów i nie chcą dopasować się do otoczenia. Na szczęście owi wojownicy, walczący z formą i schematem znajdą się zawsze, w każdej epoce i w każdym kraju. W swoich literackich wędrówkach, goszcząc w tajemniczej i ciągle dla mnie egzotycznej Japonii, natknąłem się na tamtejszego burzyciela dobrego smaku, Jun’ichirō Tanizakiego.

O zacofaniu karnistów



System wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych nie powinien w swym działaniu kierować się nadal złudzeniami co do międzysytuacyjnej spójności zachowania, błędnymi koncepcjami dotyczącymi względnej siły wpływu dyspozycji i sytuacji na zachowania, ani nieudanymi przemyśleniami logiki interakcji ‘osoba x sytuacja’, ani nawet podnoszącymi na duchu, lecz w dużej mierze fantastycznymi koncepcjami wolnej woli, tak samo, jak nie powinien się kierować powszechnymi niegdyś poglądami na temat czarów lub opętania przez demony.


L.Ross i D. Shestowsky, Contemporary Psychology’s Challenges to Legal Theory and Praktice


przytoczone w książce Philipa Zimbardo Efekt Lucyfera

niedziela, 4 sierpnia 2013

Przed Zimbardo w Etiopii


W całej historii to bezczynność tych, którzy mogli działać,
obojętność tych, którzy powinni wiedzieć lepiej,
milczenie głosu sprawiedliwości wtedy, gdy miał on największe znaczenie,
były tym, co pozwalało złu zatriumfować.

Haile Selassie, były cesarz Etiopii

przytoczone w książce Philipa Zimbardo Efekt Lucyfera

sobota, 3 sierpnia 2013

Polacy nie gęsi



Międzynarodowa wycieczka podziwia wodospad Niagara:
- My God, it is wonderful!
- God, das ist wunderbar!
- Господин, это прекрасное! 
- Kur**, ja pier***!

piątek, 2 sierpnia 2013

Jak Zimbardo



 


Musimy nauczyć się, że akceptować biernie niesprawiedliwy system, to współdziałać z tym systemem, a więc stać się współtwórcą zła.

Martin Luther King Jr

przytoczone w książce Philipa Zimbardo Efekt Lucyfera