wtorek, 14 maja 2019

Od złej pogody, czyli bądź przygotowany (na najgorsze)

Rain-Cut XL/2XL
Bluza wodoodporna Rain-Cut XL/2XL zawinięta we własną kieszeń.

Jeszcze przed zmianami klimatycznymi wyprawy w góry zawsze obarczone były ryzykiem załamania pogody. Jeśli więc ktoś nie był nieodpowiedzialnym człowiekiem (czyli idiotą) na dłuższe wycieczki nosił w plecaku, nawet w upalne dni, coś cieplejszego na wszelki wypadek. W miarę nasilania się anomalii pogodowych temat staje się coraz ważniejszy i to nie tylko w górach. Zdarzył mi się już niespodziewany, bo w środku największego letniego upału, dość długi opad śniegu na Zieleńcu, ale myślę, że nawet w płaskim lesie silny wiatr albo zimny deszcz może stać się problemem, jeśli będzie długotrwały a my, ubrani tylko w t-shirt i krótkie spodnie nie znajdziemy jakiegoś schronienia. Hipotermia jest zdradliwa, podobnie jak przewiane nerki czy inne podobne. Takie zdarzenia z każdym rokiem stają się bardziej prawdopodobne. Ale co? Dźwigać w upale wodę, prowiant i na dodatek ciepłe ubranie oraz parasol?



Jest takie magiczne słowo Pertex; święty Graal w świecie outdooru. To marka lekkich, syntetycznych tkanin używanych zwykle w odzieży outdoorowej i sportowej. Pierwotnie opatentowana przez Perseverance Mills Ltd. z Padiham w Anglii, marka jest obecnie własnością Mitsui & Co., Ltd z Japonii. W chwili, gdy to piszę, najtańsza bluza z tego materiału, jaką widzę na ceneo, kosztuje ponad 600 zł. Na szczęście na forach outdoorowych dowiedziałem się, że polska firma Kwark z Załomia (Szczecin) szyje z tego materiału bluzy w przystępnych cenach.


Bluza Costabona z pertexu i spodnie RainCut W37 L34
Bluza Costabona z pertexu i spodnie RainCut W37 L34 zaraz po wyjęciu z plecaka.
Poszukiwałem czegoś, co da się zwinąć do jak najmniejszej objętości i gdy zerwie się wiatr, da założyć nawet w upalny dzień – żeby chroniło od przeszywającego wiatru, ale i żeby się człek w tym nie usmażył na słońcu. Spodobała mi się kwarkowa bluza Costabona. To prawdziwa wiatrówka wykonana z pertexu microlight, bardzo minimalistyczna – i o to mi chodziło. Moja (mam 182 cm) waży równo 160g* i zawija się we własny kaptur tworząc niedużą kulkę, którą można wrzucić na dół nawet malutkiego plecaczka i zapomnieć o niej aż do Dnia Z.

O Boże! Przecież to się zaraz podrze! – tak pomyślałem, gdy pierwszy raz brałem ją do ręki. A jednak – przeżyła liczne spacery z psem i wycieczki, gdy na nią nosiłem plecak. I jest OK. Trochę oddycha – gdy jest luźna bardziej, gdy pozaciągana mniej, od wiatru chroni odwrotnie – luźna słabiej, pozaciągana super. Jest nawet w pewnym zakresie wodoodporna. W sumie całkowicie spełniła moje wymagania w kwestii wiatrówki i mogę z pełnym przekonaniem ją polecić, tym bardziej, że cena nie jest zaporowa. Owszem, do szpanowania się nie nadaje, wygląd ma dość przeciętny, zwłaszcza zaraz po wyciągnięciu z plecaka, ale chodziło mi o całą resztę, i tym zakresie wymiata.

W razie gdyby pogoda już groziła, albo szykowała się trasa nie zapewniająca możliwości szybkiego zakończenia ani schronienia po drodze, jak też na spacery w ciepłe dni deszczowe, postanowiłem jeszcze dokupić coś taniego, ale całkiem wodoodpornego i też takich rozmiarów, by zagubiło się w plecaku.

Po dłuższych poszukiwaniach padło na spodnie RainCut W37 L34 za 60zł i kurtkę Rain-Cut XL/2XL za niecałe 35 zł. Spodnie można wciągnąć jako warstwę waterproof na inne, długie lub krótkie, a bluza poza tym pięknie zwija się do własnej kieszeni. Cena też jest atutem. Wdzianka nie oddychają, ale na deszcz lub do zestawu awaryjnego, jak dla mnie, są OK.


spodnie RainCut W37 L34 i kurtka Rain-Cut XL/2XL
Wodoodporne spodnie RainCut W37 L34 i bluza Rain-Cut XL/2XL zaraz po wyjęciu z plecaka.

Nie sądzę, że są to jedyne słuszne rozwiązania, ale zamiast bluzy za tysiąc złotych, która zajmie pół plecaka, może warto poszukać podobnych pomysłów. Ja uważam je za udane.

Wasz Andrew

* rozmiar L waży 130g

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytamy wnikliwie każdy komentarz i za wszystkie jesteśmy wdzięczni. Zwłaszcza za te krytyczne. Jeśli chcesz o czymś porozmawiać, zapytać, zwrócić uwagę na błąd, pisz śmiało. Każda wypowiedź, zwłaszcza na temat, jest przez nas mile widziana. Nie odrzucamy komentarzy anonimowych, jeśli tylko nie naruszają prawa. Można zamieszczać linki do swoich blogów i inne, jeśli nie są ewidentnym spamem. KOMENTARZE UKAZUJĄ SIĘ DOPIERO PO ZATWIERDZENIU przez nas :)